Pastisz dzisiejszych ofert pracy

6

Java Software Developer (programista Javy ale po angielsku jest bardziej jezzi)

Wymagamy:

• Docenimy to, że w swoim życiu napisałeś już jakiś program
• Musisz wiedzieć, jak napisać "Hello World" w Javie
• Jeżeli jeszcze znasz J2EE i SQL to już w ogóle będziesz kozak
• Studiowałeś na polibudzie? Haha my też!
• Dobra nawijka po angielsku
• Bój się szefa i klientów!
• Musisz być bystry, co najmniej jak woda w klozecie

Oferujemy:

• Masz szansę pracować w naszej firmie. Czy to nie jest kusząca perspektywa?
• Będziesz pracował z komputerem i udoskonalisz swoje umiejętności spychologii
• Dostaniesz więcej niż Biedronce
• Oprócz Ciebie oszukamy też ZUS
• Praca pełna niezapomnianych wrażeń
• Każdy pracownik przechodzi kilkugodzinne szkolenie BHP. Gratis!
• Jest opcja, że po roku zejdziesz na zawał
• Znikające premie i nadgodziny. Jednym słowem magia

Świetny artykuł opisujący "Banały i ogólniki" umieszczane w ofertach przez pracodawców:
http://praca.wp.pl/title,Bana[...]ml?ticaid=1c1c6&_ticrsn=3

Ofertę na której się wzorowałem każdy łatwo znajdzie w naszym dziale "Praca" na forum...

0

Trafiłeś w sedno ;)

1

oferty pracy dla informatyków w niektórych miejscach (lub całych miastach jak u mnie) są po prostu żenująco śmieszne :P
dziś byłem na rozmowie w sieci sklepów "Sigma" , poszukiwali informatyka do administracji siecią i ogólnych tam zadań... nie mam doświadczenia zawodowego w tym kierunku, ale znam się na rzeczy.
Rozmawiam sobie z prezesem, ale gość jest na prawdę mocny: mówi mi, że studentów zaocznych nie przyjmują i już, no tak, fajnie... tylko, że szukają kogoś z doświadczeniem (u mnie to pominął, bo miałem bogate CV w umiejętności :) ) no więc, ja się aż ośmiałem przy nim, bo jak chce znaleźć kogoś z doświadczeniem, ale bez studiów (a ta praca była idealna dla zaocznych)? Przecież doświadczony informatyk, stary wyga po studiach nie przyjdzie do jakiejś śmiesznej Sigmy bawić się komputerkami za 1700 zł brutto, to jest jakiś żart chyba ;x
ja bym na początek się pobawił, bo moje miasto jest żenujące pod względem pracy ale ten typ z Sigmy przewyższa tą żenadę 1000x

0

Słaby pastisz, bo w Twojej ofercie jest słowo "Oferujemy" a to już niezły krok naprzód!

1

To mi przypomina oferty ,jakie ja dostaje od Head hunterów.

"Panie Bartku, zainteresował mnie pański profil na GoldenLine/LinkedIn/Profeo, czy byłby pan zainteresowany pracą w Krakowie?"
Odpowiedź:
"Proszę o podanie jakichś szczegółów. Widełki płacowe, socjal, zakres obowiązków?"
Odpowiedź pani:
""
"Widełki - klient chce, aby pan zaproponował, socjal nie wiem, zakres obowiązków nie mam opisu stanowiska."

Kumpel też miał coś takiego.

Przecież to jest żenada.... Czym oni chcą skusić kogoś, kto pracuje, żeby rzucił swoją dotychczasową pracę dla tej oferty?

1

Na pewnym portalu dostałem taką wiadomość:

Na wstępie zaznaczam, że jeżeli ten mail jest nietrafiony swoją formą lub treścią to przepraszam i proszę o nim po prostu zapomnieć. Lojalnie też chciałam uprzedzić, że piszę tego maila do wielu osób związanych z tematyką PL/SQL. Nasz warszawski Klient, jeden z software house’ów ma pilny wsparcia w obszarze developmentu – mówiąc wprost – potrzebuje programistów.Potrzebujemy specjalisty od PL/SQL ze znajamoscia tematyki powiazania AD z szyfrowaniem po SSL.

Stąd moje pytanie do Pana, czy istnieje taka możliwość, żeby dołączył Pan do tego zespołu jak najszybciej? Są dwie opcje – albo projektowo na miesiąc/dwa/trzy albo rozpocząłby Pan od tego projektu i kontynuował pracę u naszego Klienta.

Autor widzi moje CV, zatem powinien wiedzieć, że nie ma w nim mowy o PL/SQL. Dlaczego zatem zawraca mi dupę? Ci ludzie są chorzy czy po prostu nie potrafią czytać?

1

Taaa... Znajomy kiedyś poszedł na rozmowę, typu "praca dla studenta". W ofercie były trzy wymagania - znajomość angielskiego na poziomie pozwalającym na korzystanie z dokumentacji, znajomość języka Java i platformy JavaSE oraz dyspozycyjność minimum 20 godzin tygodniowo.
Jako, że wszystko działo się przez agencję HR, to zadzwoniła miła pani i zapytała o dostępność itp. Potem umówiła kumpla na rozmowę. No więc wszystko było pięknie...
Rozmowa zaczęła się od gadki o pieniądzach. Przyszły szef powiedział że bez doświadczenia i na pół etatu to może zaoferować jakieś 1200 zł na rękę + dodatek z tytułu, że za studenta się płaci mniej podatku (to było jeszcze w porządku). I wtedy zaczął pytać o konkrety (przypominam, że należało znać tylko Javę SE). Najpierw padło pytanie o JDBC - jako, że kumpel ogarniał to wszystko OK. Potem padło pytanie o servlety/jsp - i znowu udało się wybrnąć. A potem zaczęły padać pytania o EJB, JSF, Spring, Hibernate itp. Facet był mocno zdziwiony, że ktoś chce pracować jako programista JavaSE, a "nie zna żadnych podstaw". Gdy kumpel zwrócił uwagę o wymaganiach, to facio się obruszył, że przecież wiadomo że jak Java to EE lub Webservices itp
Inną sprawą są ogłoszenia typu: poszukujemy młodszego programisty, musi znać C/C++/C#/Java, .NET/J2EE i wszystkie możliwe frameworki do nich, no i oczywiście jakieś trzy konkretne systemy baz danych.

0

Lol, za taką kasę przy takich wymaganiach... Jak tu nie parsknąć śmiechem, obrócić się na pięcie wy wyjść?

0

Jak w ofercie jest wymienionych 20 bibliotek i frameworków to nawet nie czytam dalej. Dla mnie to znak, że firma stawia na klepaczy którzy się wyuczyli się tych 20 frameowrków a nie na ludzi, którzy są w stanie myśleć i szybko przyswajać wiedze. Poza tym to także znak, że nie będzie okresu treningowego a szef będzie żądał abyś wdrożył się w projekt w przeciągu 2 dni.

0
0x200x20 napisał(a)

Jak w ofercie jest wymienionych 20 bibliotek i frameworków to nawet nie czytam dalej. Dla mnie to znak, że firma stawia na klepaczy którzy się wyuczyli się tych 20 frameowrków a nie na ludzi, którzy są w stanie myśleć i szybko przyswajać wiedze. Poza tym to także znak, że nie będzie okresu treningowego a szef będzie żądał abyś wdrożył się w projekt w przeciągu 2 dni.

Mi takie coś wygląda na mała firemkę, która się w niczym nie specjalizuje i chwyta każdy projekt, który uda się im zdobyć. A ponieważ programistów w niej jest pięciu, to każdy z nich musi ogarniać wszystko, żeby firma mogła działać.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0