Dlaczego wszędzie plastik?

1

Jako, że znudziłem się wątkiem tasiemcem KoronaCyrk, zakładam nowy tasiemiec.

Dzisiaj na bussinesinsder zobaczyłem artykuł, w którym było zdjęcie słoni szukających jedzenia na śmietnisku.
Teraz nie moge znaleźć tego na buss..., ale jest tu https://noizz.pl/ekologia/sri[...]poszukiwaniu-jedzenia/genf27v

Dokąd to zmierza, aż tak zasyfiliśmy cały glob, że już nawet dzikie zwierzęta, słonie, a nie jakieś tam dziki, jedzą ze śmietniska, bo im zasypali naturalny teren gównem?

Czemu mądrale tego świata skupiają się na durnym co2, wypuszczanym w atmosfere, a nie skupiają się, że za niedługo nie będzie miejsca na ziemi, żeby postawić krok i nie wdepnąć w śmiecia?

Czemu skoro są tacy mądrzy, nie mogą produkować papierowych i szklanych opakowań, tylko robią tony plastiku, którego nie możesz spalić, bo od tego nie wygeneruje się co2, które wydycha każdy z nas w domu, tylko toksyny, którymi już nie pooddychasz?

Skoro są tacy mądrzy, że chcą sprzedawać żywnośc modyfikowaną genetycznie, to niech wyhodują drzewa, które rosną 5 razy szybciej niż normalnie i niech z nich robią opakowania wszelkiej maści.

No nie mogę!

0

Zysk, interes, opłacalność. Ludzie są egoistyczni i dbają głównie o swój interes.
A ci którzy są mądrzejsi nie należą zwykle do tych bogatszych / mających władzę.

1

Wiem, że to nimi kieruje, ale to nie jest odpowiedź, tacy ludzie powinni siedzieć w kryminałach, a nie produkować, a rządy mają to gdzieś.
To jest jak z pisaniem gównianego kodu, dzisiaj napiszę na szybko byle by działało, a jutro inni niech się przejmują.
Ludzie gadają o wierze, chrześcijaństwie, prawach człowieka, ociepleniu klimatu, a nie potrafią ukrócić produkcji plastikowych opakowań na światową skalę.
Nie szanują miejsca, w którym żyją.

Z resztą co? Chciwość w tym przypadku to dla Was jest norma, a nie spisek, a jak się mówi o chciwości odnośnie Koronawirusa i szczepionek, to już jestem foliowiec?

Jak rządy i koncerny mają wyrąbane totalnie na zwierzęta i środowisko naturalne, to w to wierzycie, ale jak mają mieć na Was wyrąbane, to już na pewno jakieś foliowe teorie?

1
omenomn napisał(a):

Dokąd to zmierza, aż tak zasyfiliśmy cały glob, że już nawet dzikie zwierzęta, słonie, a nie jakieś tam dziki, jedzą ze śmietniska, bo im zasypali naturalny teren gównem?

Dwie sprawy. Po pierwsze, to jest problem, ale jeszcze większy to cząsteczki mikroplastiku, które są już praktycznie wszędzie. Po drugie, nie jest tak że ten problem nie został zauważony. Nie tylko o CO2 się mówi, o plastiku też.

A czemu? Bo kasa. I mentalność ludzi,. dlatego zawsze znajdziesz śmieci w lesie, a nie w koszu.

P.S. piszesz trochę jak naiwne dziecko w szkole, które się pyta czemu świat jest taki zły.

1

No cóż, plastik to jeden z większych problemów współczesnego świata - https://www.national-geograph[...]wsze-takie-badanie-w-historii

0

@part jak ogarniają wirusa, to plastiku nie mogą?
Moze się to nie opłaca po prostu?
Bo plastik jest tańszy?

Z resztą jaki to problem ustawowo zakazać produkcji opakowań plastikowych? Tak samo jak nakazać maseczki?
Jedno można, a drugie nie?

0
omenomn napisał(a):

@part jak ogarniają wirusa, to plastiku nie mogą?

Nawet implantu R6 nie rozgryźli :(

Z resztą jaki to problem ustawowo zakazać produkcji opakowań plastikowych? Tak samo jak nakazać maseczki?

Nie wiem w jakim kraju żyjesz, ale ustawy zwalczające plastikowe opakowania jak najbardziej są w pl wprowadzanie.
Zakazywanie nie jest konieczne, bo biznes jest bardziej elastyczny od foliologów :)

0

Tak, ciekawe jak biznes wykorzysta swoją elastyczność, jak ustawa zakaże plastiku? Plastik to plastik jak zakażą, to nie wyprodukują.

0

Ależ już dawno problem został zauważony, nie widzisz, że obecny plastik to gunow-plastik który się sam rozpada, nawet tam gdzie nie powinien, np w maszynach. A dlaczego? Bo mają dodawane substancje które powodują szybki rozpad plastiku pod wpływem słońca lub wysokiego ciśnienia np gruntu. Zresztą ten dodatek opracowali polacy.

0

Jaja sobie robisz? Że niby ta butelka, w której kupuję nałęczowiankę, albo folia z papieru toaletowego się szybko rozpada?
Szybko to ile? 200 lat?
Nie chodzi o to, że ma się to szybko rozkładać, chodzi o to, że papier możesz spalić, bez toksyn, masz co2 i tyle.
Plastiku nie spalisz, bo się udusisz.

Nie wiem dlaczego, ale tak czułem, że maseczkowcy będą w kontrze.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0