Studia zaoczne II stopnia - UJ FAiIS

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-10 21:28
0

Za miesiąc prawdopodobnie uzyskam tytuł inżyniera. Pracuję na pełen etat i chciałbym te pracę utrzymać, chciałbym też jednak zdobyć tytuł magistra. Interesuje się głównie sieciami i jestem w nich już dosyć głęboko. Niestety, na AGH wszystkie sensowne wydziały i kierunki są jedynie w trybie dziennym (w tym teleinformatyka, która byłaby idealna). Dlatego mocno zastawiam się na UJ i informatyką zaoczną na FAIS.
Dlaczego zoczone? - Bo praktycznie niemożliwe jest pogodzenie studiów dziennych, pracy na pełen etat i czegoś jeszcze. Głównie o to 'czegoś jeszcze' się rozchodzi. Nie chciałbym kolejnego półtora roku spędzić w pracy, uczelni i łóżku. I nic poza tym.
Dlaczego FAIS? Bo czytałem (głównie na tym forum), że jest to dobry kierunek dla kogoś, kto interesuje się sieciami. Przejrzałem program kształcenia i niestety nie ma tylu sieci ile się spodziewałem, ale nie jest źle. Jednak martwi mnie programowanie i grafika. Nie chodzi o to, że sobie nie poradzę, bo pewnie każdy to w końcu zdaje, ale chodzi o nakład sił jaki student nie-programista musi włożyć, żeby te przedmioty zaliczyć. Nie jestem ani programistą ani grafikiem i stad pytanie do osób, które robią na tym wydziale magisterkę, zwłaszcza do tych zaocznych, bo podejrzewam, że jest znacząca różnica poziomów pomiędzy dziennymi i zaocznymi. Jak ciężko jest z programowaniem? Czy projekty są bardzo wymagające? Egzaminy z programowani i grafiki są (Waszym zdaniem) cięższe od tych z sieci?
Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć obecnego studenta infy zaocznej lub kogoś, kto niedawno kończył ten kierunek i będzie mógł więcej powiedzieć na ten temat.

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 09:01
dodone
0

Kończyłem spec. ogólną. Jest jeszcze spec. audio-video-produkcja-gier
Studia powinny się nazywać Telekomunikacja albo Sieci Telekomunikacyjne albo Teletransmisja i Telekomunikacja.
Uczysz się głównie sieci GSM, routingu operatorskiego
Uczysz się będziesz tego
http://juna.if.uj.edu.pl/index.php?page=wyposazenie&lang=pl
Z sieci teoria, matma, przekształcenia Lapacea, laborki z programu certyfikacji junipera, całe 4 semestry.
Z grafiki będziesz mieć egzamin ustny i przykre zaliczenia z Photoshopa, razem 2 semestry.
Programowanie 3 semestry, bardzo trudno je zdać nie-programistom. Więcej jak połowa roku skończy na warunku albo przerwie studia.
Na pierwszym zjeździe na ćwiczeniach pokazanie studentom, że zapomnieli całkowania, liczb zespolonych, transformaty Laplacea. Na laborce z programowania do zaimplementowania BFS DFS grafów żeby pokazać co powinien umieć student drugiego stopnia.
Z frontendu JS, node. Projekt zaliczany ustnie z pytaniami z teorii.
Język C i Java, JavaScript. C++ nacisk na specyfikę Motoroli, Nokii i GSM.
Fajne studia dla admina i sieciowca.
Najłatwiej nie zdać z programowania i teorii telekomunikacji.
Dużo zadań tablicowych na ćwiczeniach, projekty programistyczne robisz w domu bo na laborkach nie dasz rady zrobić nawet w połowie tematu.
Kiedy studiowałem otwarto tylko specjalizację ogólną bo nie było studentów. W 2018, mówi Google, było więcej kandydatów od miejsc.
Magistra do września obroniło 6 może 7 osób. Po roku obroniło się kilkunastu studentów.
Gdzieś tak do 2013, 2014 było tak mało studentów, że nie otwierali specjalizacji, jednak nawet wtedy nie było tak, że płacisz na zaocznych i zaliczasz. Wtedy po pierwszym roku nie zaliczyła połowa, z nich dyplom obroniło mniej od połowy.
Rekrutacja to miała być rozmowa kwalifikacyjna której nie było, bo przyjmowano każdego z minimalną liczbą punktów ECTS po pierwszym stopniu.

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 13:15
0

Ja skończyłem FAIS na specjalizacji produkcja gier wideo. Nie wiem na ile moje informacje będą dla Ciebie przydatne ale wrzucę swoje 3 grosze.
Ogólnie to był jeden z lepszych wyborów w moim życiu. Po PK nie było kontynuacji II stopnia na tym samym wydziale, a że na innych wydziałach pierwszeństwo mieli obecni studenci to nie dostałem się. Złożyłem papiery na FAIS i po półrocznej przerwie podjąłem studia. II na UJ trwa 4 semestry, a nie jak na PK 3 semestry, więc teoretycznie studiowałem 6 lat.

ALE

  • Mogłem przepisać 1 semestr w postaci ECTS więc w przeciągu tych 4 semestrów miałem o 5-6 przedmiotów mniej.
  • Studiowałem dziennie i pracowałem na cały etat. Przy odrobinie sprytu można to bez problemu ogarnąć. Minusem były dojazdy z północy Krakowa na Ruczaj
  • Sporo można zrobić eksternistycznie jak się odpowiednio dogadasz z prowadzącymi. W tym angielski odpłatnie.
  • To akurat subiektywne, ale studia były dla mnie dość ciekawe i proste. Zależało mi głównie żeby to skończyć ale jakoś niekoniecznie się angażować.
  • Nie starałem się jakoś strasznie, a miałem dwa stypendia (naukowe i specjalne) - wniosek, studia były dość proste (pamiętaj, że wcześniej nie dostałem się na PK ;) )
  • Dziekan spoko gość - był moim promotorem. Kierownik studiów też spoko gość i jest fair jak ty jesteś fair.
  • W sekretariacie super babki. Wielkie zaskoczenie po PK.
  • Nowy wydział, wszystko pachniało nowością - byłem 1 rokiem, który tam studiował.

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 13:58
0

Dziękuję Wam za wyczerpujące odpowiedzi!
Nie ułatwiliście mi decyzji, gdyż dosyć przeciwstawne są opinie. Przedmiotów sieciowo - telekomunikacyjnych się nie obawiam, dużo gorzej sprawa ma się z programowaniem. Jeśli jest ono na bardzo wysokim poziomie to obawiam się, że mogę sobie nie poradzić. Szczerze powiedziawszy liczyłem, że na zaocznych jest pod tym względem łatwiej, ale okazuje się, że nic z tych rzeczy.
Nie wiedziałem za to o możliwości przepisania ECTSów dzięki posiadaniu inżyniera, na czym to dokładnie polega? Mam dodatkowe punkty ECTS i mogę sobie wybrać przedmioty, które chce mieć zaliczone i na nie nie chodzić? Mogłoby to być wspomniane programowanie albo grafika chociaż dodatkowe inżynierskie przedmioty to było raczej co innego?

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 15:19
0

Chodzi o to że na tytuł magistra musisz mieć 10 semestrów czyli odpowiednik 300 ECTS (mogę się mylić w liczbie ale rozumiesz strategie). ECTS to miara uniwersalna, niezależna od uczelni więc skoro ty jako inżynier po 3,5 roku masz 210 ECTS to oznacza, że potrzebujesz jeszcze 90, a na 2 stopniu na UJ robisz kolejne 120 więc kończysz magistra mając o 30 za dużo. Dlatego własnie możesz je przepisać. Ludzie na UJ studiowali licencjat przez 3 lata więc zdobyli tylko 180 ECTS dlatego na II stopniu muszą mieć 120.

Idziesz do kierownika studiów, za moich czasów to był Góra - nie wiem czy dalej on ale chyba tak. Piszesz podanie o przeniesienie 30 ECTS czyli równowartości 1 semestru. Podanie wygląda tak, że masz tabelkę, w której piszesz jaki przedmiot przepisujesz z AGH, zamiast którego z UJ. Muszą to być przedmioty podobne, choć w praktyce to jest nie do zweryfikowania, dobrze żeby chociaż nazwa była zbieżna. Spotykasz się z kierownikiem i wspólnie omawiacie te tabelkę. Tłumaczysz mu co mniej więcej było na tym przedmiocie i on się zgadza lub nie. Warto przepisać sobie przedmioty, których nie chcesz robić. Ja miałem kolegę na roku wyżej, więc wiedziałem dokładnie co jest trudne i wymagające dużo czasu więc takie przedmioty przepisywałem. Ogólnie to Góra ma Twój suplement więc widzi jakie miałeś przedmioty i sam sugeruje co przepisać na co jeśli przyjdziesz z pustą tabelką. Dlatego lepiej mieć kontrolę i przyjść z wypełnioną i dobrze uzasadnić. U mnie się zgodził w 100% więc zacząłem studia z zaliczonymi pięcioma przedmiotami typu "pain in the ass"

Kwestie formalne, druki podań itp do ogarnięcia w sekretariacie.

edytowany 1x, ostatnio: Berylo, 2019-01-11 15:23

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 16:46
pomocna dłoń
0

Co nieco udało mi się wyszperać wspólnej pracy studenckiej z sieci, od z pierwszego semestru i z drugiego roku na spec. ogólnej.
Nic nie wiem o spec gry i av ale słyszałem, że to zupełnie inna bajka, bardziej lajtowa specjalizacja, bez programowania współbieżnego itd. i tę specjalizację dla papieru polecałbym.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0