Aspoleczny przegryw

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-29 20:04
0

Witam chciałbym się zapytać o parę rad w związku z moimi problemami ,które powoli zaczynają mi przeszkadzać a myślę ,że to już czas się ogarnąć ale sam nie daje rady z tym wszystkim i powoli się poddaję sad. Napiszę w skrócie co mi doskwiera i kiedy się to zaczęło i Prosiłbym o rady czy iść do psychologa czy samemu spróbować z tym sobie radzić.Mam 25lat w czasach podstawówki/gimnazjum byłem jedną z bardziej wygadanych osób(słabe oceny itd.) gdy miałem w klasie osoby z którymi spędzałem czas na codzień zachowywalem sie naturalnie z kazdym gadalem itd. Ale gdy skonczylem gimnazjum, poszedlem sam do zawodowki do nowego otoczenia zero znajomych Z nikim nie rozmawialem w klasie ( nie zdalem raz gdy byla wigilia klasowa bo sie balem przyjsc od tamtej pory nie bylo mnie w szkole).Skonczylem jakas ta szkole po szkole siedzialem jakies 3-4 lata w domu grajac w gry nie wychodzac do ludzi, teraz mam prace w ktorej pracuje z osobami starszymi bo mam takie wykstalcenie i nie widze zbytnio mojej przyszlosci dalej robiac to.Pracuje tam jakies 1.5 roku a osoba nowa rozmawiala wiecej przez tydzien niz ja przez rok sad . Powoli odechciewa mi sie zyc tak dalej nawet z rodzina nie rozmawiam bo sie wstydze cos powiedziec robie sie czerwony.. Ogolnie mam chyba fobie spoleczna jestem aspoleczny/niesmialy/glupi/niska samoocena/zamkniety w sobie/odludek/dzikus/nerwica/depresja?? tak bym siebie okreslil juz sobie z tym wszystkim nie radze i watpie ze ktos to wszystko zdola naprawic sad( Najbardziej wstydze sie dziewczyn jak jakas sie spojrzy robie sie czerwony oczy mi płoną. Jestem az tak zniszczony sad( Chcialbym dodac ze nie mam juz kolegow z ktorymi sie kolegowalem w czasach gimnazjum/podstawowki znalezli nowych znajomych a ja zostalem praktycznie sam jedynie jeden dobry kolega .. Ciagle sam sylwester itd. Prosze o pomoc :(

@aurel: to chyba powinno isc do flame? - fasadin 2019-01-29 21:02
Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, nie chcę zachęcać ludzi do trollowania. - aurel 2019-01-29 21:38
Ja też byłem jedna z bardziej wygadanych osób, a oceny miałem bardzo dobre, aż do studiów - wtedy zacząłem działać celowo. - somedev 2019-01-30 17:59
To wygląda jak przeklejka z innego forum, sporo tych sad, pewnie alt do :( - Marooned 2019-02-01 11:58
jakbyś moje życie opisał. - konserwa 2019-02-01 15:13

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 20:21
6

Z mojej strony krótko i na temat. Tak, powinieneś znaleźć profesjonalną pomoc.

edytowany 1x, ostatnio: Michał Sikora, 2019-01-29 20:21

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 20:24
0

Zajrzyj sobie na http://zaburzeni.pl i poczytaj, co ludzie przeżywali. Poszukaj ludzi o podobnych zainteresowaniach, z którymi miałbyś o czym porozmawiać, zacznij od jakichś grup w internecie. Jak nie bardzo wiesz, jak gadać z ludźmi twarzą w twarz, to zacznij od aranżowania takich "spotkań roboczych" kiedy macie coś konkretnego do zrobienia (kiedyś się np. kopiowało od innych programy). Zacznij pić piwo (tzn nie sam, tylko z ludźmi) - będziesz mieć okazję zobaczyć życie z mniej poważnej strony. A dziewczyny też ludzie :)


Pozostało 580 znaków

2019-01-29 20:35
2

Boisz się odtrącenia więc podświadomie wprowadzasz się w izolację. Idź do psychologa, serio, zanim wpędzisz się w depresję ( o ile już nie chorujesz). To żaden wstyd przyznać się, ze ma się problemy. Każdy z nas je ma lub miewa.

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 21:11
1

Ludzie maja gorzej i żyją. Idź do psychiatry, nie potrzeba skierowania. Tylko od razu przy pierwszym psychiatrze nie zniechęcaj się, jak będzie wydawał się lekceważący to idź do drugiego i trzeciego...


Każdy programista przybywający z innego miasta jest fachowcem.

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 21:16
2

Każdy miał taki okres w życiu, gdzie umysł w sposób racjonalny nie potrafi sobie wytłumaczyć takich lęków, które w późniejszym okresie wydają się banalne, jeśli on nienaturalnie się wydłuża, szczególnie w wieku 25+ to faktycznie warto poszukać specjalisty (chociaż psychologia u nas to raczej spychologia).
Sam mam znajomych z bliznami na twarzy, jąkających się, czy nawet na wózku, cóż, nic z tym nie zrobią, grają kartami jakie mają, uwierz, że nie tylko ty masz problemy(?).
Co do dziewczyn, one też się wstydzą, tylko tego pod makijażem nie widać ;)


edytowany 1x, ostatnio: czysteskarpety, 2019-01-29 21:31
Ja się nie wstydzę, dzisiaj wyszłam ze strefy komfortu i powiedziałam czego chcę! - szarotka 2019-01-29 21:35
@szarotka: otóż to i co ważniejsze, nie powiedział nie ;) - czysteskarpety 2019-01-29 21:36

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 21:34
0

Kiedyś tez byłem "przegrywem" ale na całe szczęście udało mi się z tego wyjść ;) 25 lat to młodość, nie musisz sie tak stresować. Najważniejsze żebys zrozumiał że nic nagle samo się nie robi, trzeba nad sobą pracować powoli i systematycznie. Na pewno tez masz jakies powody do dumy, np. ciężkie sytuacje w których sobie porardziłes, pamiętaj o tym.


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.
Dokładnie poszukaj w sobie powodów do dumy, którymi możesz zaimponować innym, takie które nakreślą twoją osobę, nie będziesz już zwykłem typem, nie skrywaj też swoich emocji, musisz nauczyć się dobrej luźnej komunikacji :P Później jak wyrywasz dziewczynę, to musisz dobrze o sobie opowiadać, pokazać się w dobrym świetle, być zaradnym i pewnym siebie, nie ukrywając też wad i pokazać, że chcesz się rozwijać, szukać nowych zajęć, próbować nowych rzeczy, nikt nie chce nudy. - Visual Code 2019-01-30 11:51

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 21:44
0

Zresztą, na logikę, sam autor pisze, że wcześniej w poprzednim środowisku go lubili, więc właściwie dlaczego nie mieliby go polubić i obecnie? trochę zardzewiał społecznie, więc albo się odblokować, albo do psychologa.
Pewnie gdyby wypisać co go tak naprawdę blokuje to wyszłyby jakieś banały, które są tylko wyolbrzymione w jego głowie.


Pozostało 580 znaków

2019-01-29 22:00
5

Sprawa jest tak naprawdę prosta, a konkretnie prosto jest odpowiedzieć na pytanie co dalej robić. Ogólnie nie ma nic złego byciu skrajnym introwertykiem (chociaż to nie to samo co mieć problemy w kontaktach z innymi) oraz byciu aspołecznym w potocznym tego słowa znaczeniu. Nie ma nic złego do momentu w którym staje się to problemem, przeszkodą w życiu codziennym, kontaktach z innymi i rozwoju (zawodowym czy też w edukacji). Powie Ci to każdy psycholog czy psychoterapeuta- najlepiej czujesz się we wlasnym towarzystwie, nie ma w tym nic złego dopuki Tobie to nie przeszkadza i Cię nie ogranicza. W Twoim jednak przypadku jest to wyraźnym problemem i pomoc może tylko specjalista- psycholog. On może Cie skierować dalej jeśli będzie trzeba. Tak naprawdę tu nie ma co więcej mówić w tym temacie, idź do specjalisty i tyle. On pomoże Ci znaleźć źródło problemu i je zwalczyć. Wszelkie inne porady można spuścić w toalecie. Środki doraźne mogą tylko zatuszować problem, a nawet i wprowadzić Cie w jeszcze większą spiralę narastającego problemu. Ludzie lubią w takiej sytuacji doradzać chociażby wychodzenie na spotkania towarzyskie (czytaj: imprezy). Tylko że to świetny przykład złej porady- stąd tylko o krok do tuszowania problemu alkoholem "na odwagę", a następnie uzależnienie lub pogłębienie złego stanu psychicznego.

Psychologiem nie jestem, mam jednak w rodzinie paru psychologów i psychoterapeutów. Miałem okazje z nimi rozmawiać na takie tematy, oraz trochę czytałem.

Pozdrawiam i głowa do góry.


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.
Najsensowniejsza i nie "niebezpieczna" odpowiedź. - Michał Sikora 2019-01-29 22:09

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 22:01
1

Dzięki za pomoc co ciekawe w forum które nie zajmuje się głównie problemami psychicznymi dostałem więcej odpowiedzi, W 2h niż w forach przeznaczonych do tego w tydzień .dzieki :)

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 22:25
3

Tam nie ma nerdów sprawdzających co chwilę co nowego na forum, hłe hłe.


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot