Ford Mustang

Odpowiedz Nowy wątek
2018-11-08 03:31
4

W sumie to chciałem o to spytać już dawno, a dzisiaj akurat @jarekr000000 mi o tym przypomniał.

Czuję się bardzo oszukany, tylko jeszcze nie wiem przez co/kogo? Chyba kulturę masową albo jakieś takie inne fenomeny społeczne?

Otóż - zawsze byłem przekonany, że Ford Mustang to jest jakiś taki wybitny i elitarny samochód, takie amerykańskie Porsche. (W sensie ceny, nie jakości, bo to przecież nadal Ford, więc jak mżawka w trasie złapie, to korozja natychmiastowa i trzeba złomować.) Moje przekonanie nie miało jakichś tam racjonalnych podstaw, po prostu występował do wyboru w grach właśnie wraz z samochodami klasy Porsche/Ferrari/Lamborghini, itp., no i ludzie wyrażali się o nim z jakimś takim przekonaniem o wybitności tego samochodu, wiem, że wielu o nim marzy, itd.
Pierwsza rysa na tym wizerunku pojawiła się, gdy jeden z sąsiadów zaczął parkować Mustanga w garażu pod blokiem - wśród Golfów, Fabii, Kijów i czymś co wygląda jak urwana kabina od dostawczaka z napisem Aygo. Zacząłem się zastanawiać, czemu ktoś, kto jeździ takim wspaniałym samochodem mieszka w bloku z takim programującym kloszardem jak ja i całą resztą posiadaczy przeciętnych samochodów.
Druga rysa, to artykuł na blogu jednego z chyba bardziej znanych polskich autorytetów finansowych: https://jakoszczedzacpieniadz[...]-czyli-jak-spelnilem-marzenie No i tutaj poznałem cenę tego pojazdu - okazuje się, że to cena porównywalna z porządnym, acz nieprzesadnie dużym kombi w rodzaju Volvo V60 XC. Totalny szok dla mnie, myślałem, że tak elitarny samochód kosztuje z pół bańki, a nie takie grosze.

No i teraz moje pytanie - o co zatem chodzi z fenomenem Mustanga? No bo to jednak nie jest amerykańskie Porsche ani Ferrari, więc w czym rzecz? Że taki piękny, hamerykański? Nie rozumiem. :(


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 11:38
1

Mnie się bardzo Mustang podoba, a jeszcze bardziej to, że faktycznie jest w osiągalnej a nie abstrakcyjnej cenie. Jednak z takich szybszych aut to wolałbym chyba jeszcze bardziej przyziemnego Forda Focusa RS, który byłby bardziej praktyczny.

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 11:38
1

Jak komuś się podoba, to czemu nie? Z tego co czytałem na tym blogu i oszczędzaniu, to było marzenie właściciela.

Jeżeli jednak przejdziemy do detali, to okaże się, że to to jest kilka klas niżej niż niemiecka trójca premium. I to pisze osoba, która nienawidzi niemieckiej motoryzacji. :(
Jaguara też się to tyczy - ten to dopiero jest przereklamowany, zwłaszcza nowe modele. Oni chyba biorą te auta (klasy C) od losowego producenta, przyklejają tego kota, cenę dają 2x i o to jest - Jaguar...

Za 200k w miarę uniwersalne (pojemne) i porządne auto - ja bym bez wahania brał Superba, komfortowy, duży, fajnie wykończony, zabezpieczone blachy. Jeśli chcemy mniej uniwersalności a większy komfort i ciszę - brałbym Lexusa. Natomiast, jak ktoś chce mieć superprowadzenie, to chyba jakieś Mini zostaje, bo M3 albo coś od Porsche w cenie do 200k to nie widzę tego.

Rocznego Macana za 200k dostaniesz. Albo dokładasz jeszcze 50k na nówkę w podstawowej wersji. - Karister 2018-11-09 01:04

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 11:40
1

@somekind: Co do mieszkania w bloku: u mnie parkuje Maserati, Ferrari i nieraz Porsche takze czasem sie boje dzieciaki same przed dom puscic, bo jakby tak przerysowali to zabolalo by mnie finansowo.

Btw. nie wiem czemu tak najezdzasz na Fordy: bardzo wygodne, dobrze prowadzace sie, malo awaryjne, ekenomiczne w eksploatacji, neizle wykonczone i do tego wzglednie niedrogie samochody. Tylko trzeba dobrze poszukac i dbac na biezaco a nie kupowac od niemieckiego emeryta:

Jezdzilem w USA Mustangiem V (czyli ten co robili 10 lat temu) z tym slabszym silnikiem (cos okolo 210 KM). I tak:

Plusy:

  • ladny
  • klimatyczny
  • piekny dzwiek silnika
  • fajnie sie baczki na parkingu kreci
  • Stare Mustangi to legenda ze wzgledu na filmy.

Minusy:

  • automat! Porownywalismy z Golfem GTI z tiptronikiem i Golf szybciej startowal :(
  • tandetne wnetrze
  • spalanie (wyjazd do sklepu i z powrotem i szla 1/4 baku :) )
  • prowadzenie. To auto do jazdy na wprost. Moje stare Mondeo sie lepiej prowadzi. Ogolnie amerykanskie samochody maja to do siebie ze lepiej wygladaja niz jezdza. Wiec osobiscie wolalbym juz jakiegos krazownika szos, bo przynajmniej sa mega wygodne :) Zwlaszcza ze w USA generalnie jezdzi sie przepisowo. Wiec jazda to przewaznie wjazd na autostrade, ustawienie tempomatu i trzymanie kierownicy :)
  • auto praktycznei dwuosobowe

Osobiscie bym nie kupil, bo mam miejsce tylko na jeden samochod, wiec wole cos duzego gdzie moge przewiezc rodzine/rower/narty/materialy i narzedzia jak chce cos zrobic.
Z drugiej strony warto albo wypozyczyc przejechac sie i wyrobic sobie zdanie, albo zyc wyobrazeniami o Mustangu nie rozwiwajac marzen :)

edytowany 1x, ostatnio: WhiteLightning, 2018-11-08 11:42
"czasem sie boje dzieciaki same przed dom puscic" - dlatego ja mam polisę OC w życiu prywatnym. Koszt jakieś 100 zł na rok, a dzieciaki mogą robić demolkę do kwoty 200kpln. Naprawdę - polecam, wydatek żaden a może czasami dupsko uratować. - cerrato 2018-11-08 12:06

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 12:02
0

@TurkucPodjadek napisał " brałbym Lexusa"

Tak się składa, że z Lexusem mam praktycznie na co dzień do czynienia - szef ma już drugiego. Oba to modele Rx450h - poprzedniej oraz nowej generacji. Jest to największy SUV Lexusa, do tego hybryda. I powiem Ci, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony auto jest zupełnie poprawne, bardzo ładnie i starannie wykończone, ciche, wygodne i super wyposażone (nawet chłodzone fotele.. ale z drugiej strony czegoś można oczekiwać po samochodzie za 400kpln). Tylko ma jeden problem - mimo względnie zadziornego wyglądu nowej wersji (poprzednia była totalnie nieudana), samochód jest po prostu nudny i nijaki. Nie wzbudza żadnych emocji. Mimo, że fajnie się zbiera, niczego nie czujesz gdy wciskasz pedał. Wsiadasz i widzisz, że wnętrze jest porządne, ale nie ma żadnego "WOW, ale bryka". Jest całkowicie OK, nie ma się do czego przyczepić, ale też nie ma zbytnio pozytywnych emocji. Po prostu - drogi i porządny samochód.


That game of life is hard to play, I'm gonna lose it anyway, The losing card I'll someday lay, So this is all I have to say
Zgodzę się, że ich groźny wygląd dużo obiecuje, ale tym bym się nie sugerował. Prędzej miksem komfort+wykończenie+niezawodność (przynajmniej modele czysto benzynowe, jak hybrydy to już nie wiem). Oczywiście pomijam sposób obsługi tego ich... systemu, bo wygląda na to, że z Mazdą się ścigają na to, kto zrobi bardziej antyUXa w samochodzie. - TurkucPodjadek 2018-11-08 12:06

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 12:02
4

Mustangi z wyjątkiem jednej generacji zawsze były (i są) piękne.
Mustangi nie były drogie i ich początek to czasy "zróbmy tanią, ładną budę, wpakujmy silnik od ciężarówki a zawiecha i heble nie ma być droższa niż 20$".

mustang1

title2

title3

title4

title5

title6

title7

title8

title9

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 13:06
0

Kompletna bzdura, że mustang to był kiedykolwiek samochód premium. Historycznie był to budżetowy muscle car dla młodszych ludzi nie mogących sobie pozwolić na Pontiaca, Cadillaca itd. I tak zostało.
Poliftowa wersja jest o wiele lepiej wykończona niż zeszłoroczny przedlift. Do tego dochodzi lepszy automat, MagneRide i nieco więcej mocy. Jest też o wiele bardziej skrętny. Wiem, bo testowałem oba modele, a w przyszłym miesiącu zamawiam swój... [(i to jako główny samochód, bo drugim jest zeszłoroczna Aygo :) - mam jedno dziecko i nie widzę problemu z pakownością]

W tej cenie można mieć BMW Gran Coupe w pakiecie M i 252KM, można mieć Arteona w full opcji, można mieć luksus w kilkuletnim wozie, ale każdy kupuje co chce.

edytowany 2x, ostatnio: ParriahMaxsimus, 2018-11-08 13:10

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 13:22
0

Fenomen jest taki, że za dwie stówy masz prawie 500KM z brzmieniem, za którym wielu się odwróci, gdy dociśniesz. U Audi, Merca czy Porsche zabulisz za to 3 razy tyle. Po prostu - stosunek tego, co to auto oferuje do jego ceny jest bdb. Pod kątem fun factor ofc. Bo jakość czy ekonomia leżą - stąd o tyle taniej.

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 19:06
1

Fenomen jest taki, że za dwie stówy masz prawie 500KM z brzmieniem, za którym wielu się odwróci, gdy dociśniesz.

Te 500KM mnie nie ciągnie, i tak nie wiem co z nimi zrobić, ale wersja EcoBoost ma wbudowane głóśniczki, które służa do emitowania odgłosu (bo downsizowany silniczek oczywiście to co najwyzej pi pi pi robi) .. i o ile dźwięk tzw. sportowego wydechu budzi u mnie raczej odruch wymiotny, to koncepcja wgrania tam odgłosu silnika S-31 jest naprawdę kusząca.


Bardzo lubie Singletony, dlatego robię po kilka instancji każdego.
edytowany 2x, ostatnio: jarekr000000, 2018-11-08 19:42
Jak wgrasz tam cokolwiek to stawiam Ci skrzynkę czego tam pijesz... - Hispano-Suiza 2018-11-08 20:32
@Hispano-Suiza: nie mam mustanga, a właśnie spędzilem trochę czasu na sprawdzaniu czy się uda coś wgrać i nie udał mi się tego dowiedzieć. Na pewno się da - będzie tylko utrata gwarancji, a tego bym nie chciał (ale tak szczerze i tak pewnie nie kupie, nie stac mnie. Nie na ratę. Nie na benzynę. Nie stac mnie na miejsce parkingowe dla zbędnego auta. - jarekr000000 2018-11-08 20:37
Ano właśnie. Ani z wgraniem ani z wyłączeniem nie jest tak kolorowo niestety. Może to zależne od marki (nie wiem) ale często jest to wrzucone w ten paskudny, chiński tablet w środku auta, a w zasadzie w jego software i nicholery nie da się tego wyłączyć. Chyba, że metodą inwazyjną, odcinając głośniki wewnątrz auta... - Hispano-Suiza 2018-11-08 20:39
Skoro 500KM nie ciągnie, a sportowy wydech budzi obrzydzenie, może lepiej coś w kierunku Toyoty Prius? EcoBoost to profanacja, a zysk na cenie niewielki. - Karister 2018-11-09 00:58

Pozostało 580 znaków

2018-11-08 21:18
1

Będąc w Stanach na delegacji wziąłem sobie właśnie nowego Mustanga z wypożyczalni.
Auto jak auto - duże, czuć jego masę, moc silnika i wniosek tylko taki, że nigdy bym takiego nie kupił dla siebie - po prostu nie ma to sensu - nie praktyczne i dużo pali.
Zatem pozostają dwie rzeczy - szpan i zabawa z jazdy. W końcu przy otwarciu drzwi świeci Ci konikiem po ziemi :P

Pewnie chodzi o to jak podchodzi się do pewnych spraw. Moja dziewczyna musiała kupić sobie sportowe auto z 250KM silnikiem, bo lubi czuć tą moc i "mieć frajdę z jazdy", a ja kupiłem hybrydę kombi, która pali o połowę mniej i jest pojemna. Zgadnijcie którym autem jeździmy w trasę :)


Senior Full Stack Developer .NET & Angular

Pozostało 580 znaków

2018-11-09 00:22
0

mustang to po prostu najtańsze nowe auto z v8 pod maską, jak ktoś kocha motoryzację to jest to coś pięknego, ten pomruk silnika. Kupowanie tego auta z silnikiem innym niż v8 w europie nie ma sensu, bo dostanie w tej cenie coś innego wygodniejszego, lepszego, ale kupno z v8 jeśli się to lubi jest czymś zrozumiałym :)

A jeśli już w tym temacie piszemy co byśmy woleli zamiast mustanga to mnie korci na kupno toyoty supry z klasycznym niezniszczalnym 1jz lub 2jz w wersji europejskiej. Niestety muszę trochę jeszcze poczekać aż się niektóre sprawy ułożą bo o ile wersje japońską/angielską dostanie się za 40-50k to za wersje z kiera po lewej trzeba już zapłacić 150-170k

tutaj posłuchajcie, o to dokładnie chodzi w tym aucie (od 28s)

edytowany 2x, ostatnio: mr_jaro, 2018-11-09 00:29
Przekladka wyniesie Cie znacznie taniej. A nie wiem czy Supry czasem nie mialy dziur fabrycznie po obu stronach? :p - Hispano-Suiza 2018-11-09 00:36
@Hispano-Suiza: nie wiem, musiałbym się zastanowić i zobaczyć co mówią ludzie co to robili. - mr_jaro 2018-11-09 01:34

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0