Jak to jest? Jak to jest możliwe?

0

Cześć.

Chciałbym, aby ten topic każdy potraktował bardzo poważnie. Chciałbym, aby każdy wypowiadający się w tym temacie nie był karcony za swój punkt widzenia przez innego użytkownika.

Na początek małe wyjaśnienie:
Myślę o założeniu małej firmy programistycznej. Celem byłyby małe firmy, a ja pisałbym oprogramowanie dla nich. Super.

Teraz zwróćmy uwagę na istniejące firmy - piszące oprogramowanie dla wielu większych klientów (o których nawet nie myślę i mnie nie interesują), takie firmy jak Comarch.
Comarch osiągnął zysk według tej strony: http://www.comarch.pl/relacje-inwestorskie/raporty-okresowe/

Rok 2012 był dla Grupy Comarch okresem dynamicznego wzrostu prowadzonego biznesu. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 12,5% i osiągnęły wartość 883,9 mln zł.

prawie 884 miliony... Comarch...
Wiecie co... może ja się nie znam? Może ja jestem jakiś inny? Może ja nie rozumiem rynku? Może ja jestem cienkim programistą?
Ale widziałem oprogramowaniem Comarchu - CDN/ERP XL - i według mnie to była prawdziwa jatka i koszmar.

Czy każde oprogramowanie Comarchu jest podobne do podanego powyżej? Jakim cudem oni byli w stanie wyciągnąć taką kupę kasy, biorąc pod uwagę jakość wspomnianego wyżej oprogramowania? Może oni mają zyski tak naprawdę z innej aplikacji? Jeśli tak to z jakiej?

Kolejna sprawa - znany wszem i wobec tekst epicki, który przerodził się w prawdziwy programistyczny żart. Pozwolę sobie przytoczyć:
"Każdego specjalistę można zastąpić skończoną liczbą studentów... zwykle jednym."
Jakim cudem firma informatyczna, której prezes wygłasza podobne herezje, osiąga takie wyniki finansowe? (nie ma sensu ciągnąć tematu owego cytatu, gdyż to, że to jest jakiś niesmaczny żart i totalna herezja nawet nie ulega wątpliwości prawda?).

Dlaczego mnie to interesuje?
gdyż tak jak wcześniej podałem - myślę o własnej firmie. W życiu bym nie wypuścił do klienta oprogramowania słabej jakości, nawet przez myśl mi by nie przeszła wspomniana wyżej herezja - a mimo to... to właśnie Comarch osiąga takie wyniki finansowe.

Jakim k... cudem?
Czy może ich oprogramowanie jest faktycznie takie super, a to ja akurat miałem jakiegoś pecha i widziałem tylko gniota?
Może tak naprawdę piszą dobre oprogramowanie?

Wątek ma na celu dyskusję o tym jak według Was można osiągnąć sukces na ryku ze swoim oprogramowaniem. Co dla klienta jest ważne. Jak sądzicie?

3

A moze facebook jest dobrym produktem? :DDDD

Nie chodzi o to, zeby cos bylo dobre, tylko zeby sie sprzedalo. Ludzie kupia najwiekszy kicz, jak sie go ladnie opakuje w mile slowa i chwytny marketing, ot taka natura.

Poza tym afaiu, tam masz only przychody, odchodow nikt nie podal, czyli nie wiemy ile zarabia to stado studentow, ile placa sprzataczkom, etc.

0

Nie odchodów, tylko rozchodów :)

Tak, miłe słowa i ładne opakowanie może zadziałać na klienta, ale... jeśli oprogramowanie okaże się totalną kichą to klient po kilku miesiącach według mnie mocno wkur... powinien rzucić dany produkt w cholerę i poszukać czegoś dobrego.

5

Sukces Comarchu mozna podsumować jednym słowem - budżetówka. Oczywiście teraz to wygląda nieco inaczej, ale kilka(naście) lat temu to była ich główna dojna krowa. A dlaczego ich systemy tam funkcjonujące sa tak badziewne? Bo to taki 'miś na miarę naszych możliwości' ;)

3

klient, który po "szczegółowym rozeznaniu" dokonuje wyboru konkretnego rozwiązania i płaci za niego dziesiątki albo i setki tysięcy PLN na pewno po paru miesiącach nie rzuci tego w cholerę i nie wyda kolejnych dziesiątek/setek tysięcy PLN na nowe rozwiązanie.
Druga sprawa, że w małych/średnich firmach, które nie mają działu IT a jedynie "informatyka" na etacie albo "dojeżdżającego" właśnie tak napisał @n0name_l wybierają produkt - przyjeżdża sprzedawca w garniturze, z rzutnikiem i pokazuje szefostwu "bajeranckie" wykresy i raporty. To nic, że zwykły user dostaje g**no, z którym się musi męczyć, że jest to nieporęczne i niepraktyczne. Osoba decyzyjna na to nie patrzy bo jemu się tego nawet nie pokazuje.

Przykład z życia - soft, który firma w której pracuję produkuje jest generalnie rzecz biorąc brzydki - nie ma przeźroczystości, super kolorowych ikonek, raporty są w postacie zwykłych tabel. Za to większość programów można obsługiwać bez myszki (w życiu bym nie powiedział, że można tak szybko przyjąć zamówienie od klienta używając tylko klawiatury numerycznej :)), robią dokładnie to co mają robić i czego user oczekuje. Generalnie jest pisany z użytkownikami i dla nich. Ostatnio "pobiła" nas firma, gdzie do właścicieli zakładu przyjechał sprzedawca, pokazał piękne wykresy, plansze i poopowiadał jakie to ochy i achy system robi. Kupili, wdrażają. Rozmawiałem potem z "lokalnym" informatykiem i mówił, że tylu ku**w to nie słyszał już dawno :). Ten cudny system miał obsługiwać przenośne kolektory danych (taki cuś z windowsem mobile i skanerem kodów kreskowych, ekran 240x240 kolorowy) - wgrali tam jakieś cudo działające w trybie tekstowym. Obsługa klienta (realizowane na tym jest wydawanie towaru) wydłużyła się parę razy :p. No ale przecież teraz nikt nie powie, że system to jednak kaszana bo kto się przyzna, że wyrzucił grubą kasę w błoto.

Reasumując. Ładne opakowanie, piękne słówka i kolorowe foldery reklamowe potrafią zdziałać cuda

0

W kilku małych prywatnych firmach widziałem te krowy od Comarchu, więc chyba coś w tym jest.

2

Podobne przemyślenia miałem kiedy pracowałem dla IBMu -> "kto to w ogóle kupuje?" ;]
Otóż w przypadku softu dla firm kolosalne znaczenie ma support i "pewność" że nagle firma nie zniknie ;]
Mniej znana, mała firma ma dużo mniejsze szanse w przetargu, bo nikt nie chce ryzykować że kilka miesięcy po wdrożeniu zniknie dostawca softu i support. Takie systemy często mają przewidywany czas życia kilka czy nawet kilkanaście lat ;) Microsoft, IBM czy taki Comarch są na rynku długo i wyglądają dużo solidniej niż dopiero co założona firma pana Zenka, nawet jeśli w praktyce robią gorszy soft.
Liczy sie też "doświadczenie" w produkcji danego softu. Jeśli firma X ma w porfolio system podobnej klasy to automatycznie ma duzo lepszą pozycję, nawet jeśli ten system był gówniany ;]

0

Powiem tak Comarch wcale nie robi najgorszego oprogramowania. Inne korporacje też robią chłam.
Shalom wspomniał IBM-a. Miałem nieprzyjemność korzystać z różnych narzędzi IBM-a i podsumuje to tak: wszystkie produkty Comrachu są jakościowo o wile lepsze od produktów IBM-a.
Teraz pracuje w małej firmie i wcale nie jest lepiej. Też sprzedają jako tako działający produkt, który jest beznadziejnie wykonany i muszę przekopywać się przez drzewka if-ów i innych cudów klawiatury.

Prawda jest taka, że jeśli jakaś firma sprzeda beznadziejny produkt innej firmie, to nie ma siły, ktoś ten produkt będzie żył tak długo, dopóki ktoś nie stwierdzi, że korzystanie z niego jest zbyt kosztowne i taniej jest wymienić oprogramowanie, a nawet wtedy kończy się to zamówieniem nowego chłamu w tej samej firmie, z żądaniem wstecznej kompatybilności/przeniesienia danych (tak właśnie natrafiłem na dwa beznadziejne produkty IBM-a). Takie produkty potrafią żyć nawet po kilkadziesiąt lat, stąd nadal jest popyt na programistów COBOL-a (nowych produktów w tym języku nie uświadczysz).

Z produktami konsumenckimi jest lepiej bo badziewie się po prostu nie sprzeda w dostatecznej ilości kopii, produkty biznesowe jak już złapiesz klienta to zwykle na lata lub nawet na wieczność. Jakość produktu jest sprawą drugoplanową, ważniejsze jest przywiązać do siebie klienta.

2

W swoim rozważaniach nie uwzględniasz wielu czynników:

  1. Comarch nie żyje tylko z programów typu CDN, ale realizuje inne naprawdę duże projekty
  2. Po osiągnięciu pewnej wielkości sprzedaży program staje się "standardem" na rynku i po taki standardowe programy najchętniej sięgają klienci choćby dla tego, że jest to wersja "pudełkowa" do natychmiastowej instalacji. Zwykle możliwe jest też pobranie produktu przez internet w wersji demo i późniejsza jego aktywacja do wersji płatnej. Poza tym na rynku istniej suport dla takiego produktu
  3. Pewna ociężałość tego typu oprogramowania wynika z jego "uniwersalności" w postaci dziesiątek opcji, których dany klient nie będzie używał, ale inny już tak.
  4. Ważna jest też kwestia dostępu do aktualizacji szczególnie do tej wynikającej ze zmian prawa (np. PITy) i platformy sprzętowej np. wprowadzenie nowego OS czy współpraca z różnymi kasami fiskalnymi
  5. Ze względu na złożoność problemu jedna osoba nie jest praktycznie w stanie sama napisać programu do obsługi średniej wielkości firmy w zakresie FK-Magazyny-Sprzedaż-Płace
  6. Wg mnie małym firmom na rynku pozostaje poszukiwanie niszy rynkowej lub podwykonastwo
0

Wg mnie małym firmom na rynku pozostaje poszukiwanie niszy rynkowej lub podwykonastwo

Siłą małych firm jest innowacyjność i możliwość bardzo szybkiego reagowania na potrzeby rynku. Coś, co na początku wydaje się niszą, po kilku latach może stać się głównym nurtem. W ten sposób można nawet zabrać pokaźny kawałek tortu takim molochom jak Google, Oracle czy Comarch.

Duże firmy są zwykle ociężałe i mają małą skłonność do zmian - kierują się filozofią "nie ruszaj tego, skoro działa". Jak się okazuje, że np. dotychczasowy model biznesowy przestaje działać, to zwykle jest już za późno na reakcję.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1