Microsoft Propaganda ;D

Odpowiedz Nowy wątek
2011-08-11 21:59
pointless
0

http://no2google.wordpress.co[...]-the-microsoftie-perspective/

O pracy w Google z perspektywy Microsoftu. Ciekawe czy prawdziwe ;D

To by się chyba nadawało tutaj: Ciekawe linki - madmike 2011-08-11 22:03

Pozostało 580 znaków

2011-08-11 22:31
0

No ciekawe. Dla przeciwwagi propaganda Googla:

Ja mam za to wieści o życiu w Microsofcie. Kumpel był tam chyba na stażu, w każdym razie planuje tam pracować. Nieoficjalnie w Microsofcie płaci się za godziny (oficjalnie jest etat). Im więcej wypracujesz tym więcej dostajesz. Dlatego ludzie pracują w kółko, aby wypracować jak najwięcej. Sporo ludzi bierze pracę do domu i pracuje zdalnie. Struktura demograficzna zatrudnienia w Microsofcie (jeśli chodzi o pracę w USA) jest podobna jak ogólnoświatowa struktura, tzn z przyjezdnych jest najwięcej Chińczyków i Hindusów. Oczywiście Amerykanów jest nieproporcjonalnie więcej, ale to chyba normalne. Wracając do tyrania nadgodzin, kumpel mówił o przypadku Chińczyka pracującego w Microsofcie, który nie dość że pracował cały etat w firmie, to potem jeszcze kilka godzin dziennie z domu. Aby się całkowicie nie zatracić, ściągnął rodzinę z Chin, żonę, rodziców, dzieci, itp Jego dzień wygląda tak: pobudka, tyranie etatu w siedzibie MS, powrót do domu, kolacja, sranie, mycie, kolejne kilka godzin tyrania, ale tym razem zdalnie, a potem do spania. Chińczycy to chyba jednak ewenement, bo Hindusi (jak i reszta) podobno tak szaleńczo nie tyrają. W zasadzie najczęściej wyrabiają etat i tyle.

Podsumowując, z tego co ja słyszałem, to w Microsofcie jest czasem niezły wyścig szczurów. Ale myślę, że to zależy od osobistego nastawienia pracownika. W każdej firmie może być wyścig szczurów, jeżeli pracownicy sobie na to pozwolą. Jedno jest pewne: Google ma na pewno najlepszy wizerunek. Mnóstwo ludzi chwali robotę w Google jak i mnóstwo ludzi marzy o pracy w Google. Osobiście rozmawiałem z kilkoma Googlersami i generalnie to fajni ludzie. Poza tym, wstyd mieć takiego szefa:

:P


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.
Jakbym ja miał takiego szefa, to rzuciłbym pracę najpóźniej drugiego dnia. Ten gość jest urwany z choinki (chociaż to pewno Reptlianin). - somekind 2011-08-11 23:25
No tak, bo lepiej mieć szefa sztywniaka, który jak ci odpowie 'Dzień dobry' (bo na 'cześć' to ty za mały pionek jesteś) można dzień zaliczyć do udanych. - stalk3r 2011-08-12 00:22
stalker: A w której firmie 1000+ pracowników szef wita się ze wszystkimi przydupasami? Pracując w Comarchu raz przeszedłem obok Filipiaka, ale jemu chyba nawet nie chciało się zastanowić kim jestem. Za to w ogólności w Comarchu jest dość luźnie jeśli chodzi o rozmawianie z przełożonymi. Oprócz Filipiaka i głównej księgowej, do każdego pracownika Comarchu można było zwracać się na "ty". W firemkach kilkanaście/ kilkadziesiąt ludzi można jeszcze zawracać szefowi dupsko, ale w firmach 1000+ szef nawet gdyby chciał to by nie wyrobił. - Wibowit 2011-08-12 00:49
@stalk3r - bycie luzakiem, a przygłupem to dwie różne rzeczy. ;) A co do "zawracania d**y" - w mojej firmie (<30 pracowników) szef nawet nie wiedział, że odszedłem z pracy. :P - somekind 2011-08-12 00:54

Pozostało 580 znaków

2011-08-12 12:24
Mr Obvious
0

Wibowit, ta historia z chińczykiem naprawdę cię tak zaskakuje? Wielu ludzi tak w Polsce pracuje i to za ułamek tego co w Microsofcie. Też bym chciał odbębnić osiem godzin i mieć wszystko w dupie.

W sumie tak. Myślałem, że w Microsoft USA płacą tyle, że spokojnie można rodzinę utrzymać i jeszcze połowa kasy zostaje. - Wibowit 2011-08-12 12:34
Może i tyle płacą, ale gość może chciał jeszcze więcej. Znam gościa, który pracuje fizycznie w Norwegii i marudzi, że musi na święta do Polski zjeżdżać,a mógłby przecież zarabiać... - stalk3r 2011-08-12 13:34
No to znajdź pracodawcę u którego odbębnisz 8h i będziesz mógł mieć wszysko w dupie. Wbrew pozorom to nie takie trudne ;) - 0x200x20 2011-08-12 14:40
W McDonald's to się chyba nawet 7h pracuje i luzik. :P - somekind 2011-08-12 18:09

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0