Wydajność programisty

0

Nie wiem, czy był taki temat, ale nie mogę znaleźć.

Ile czasu rzeczywiście kodzicie w ciągu 40h pracy w tygodniu.
Czy ktoś z Was potrafi kodzić całe 40h tydzień w tydzień, rok w rok, bez gorszego tygodnia, miesiąca?
Ile czasu sobie dajecie na zastanowienie się nad problemem?

8

Pozwolę sobie odpowiedzieć dowcipem

Co powinien wiedzieć student?
-Student powinien wiedzieć wszystko.
Co powinien wiedzieć magister?
-Magister powinien wiedzieć wszystko ze swojej dziedziny.
Co powinien wiedzieć doktor?
-Doktor powinien wiedzieć wszystko ze swojej specjalizacji.
Co powinien wiedzieć dr hab?
-Dr hab powinien wiedzieć, w której książce, co się znajduje.
Co powinien wiedzieć docent?
-Docent powinien wiedzieć, gdzie jest biblioteka.
Co powinien wiedzieć profesor?
-Profesor powinien wiedzieć, gdzie są docenci.

0

A jak się to ma do wydajności?

3

Ile czasu sobie dajecie na zastanowienie się nad problemem?

Zastanawianie się nad problemem to też część wytwarzania oprogramowania.

omenomn napisał(a):

Nie wiem, czy był taki temat, ale nie mogę znaleźć.

Ile czasu rzeczywiście kodzicie w ciągu 40h pracy w tygodniu.
Czy ktoś z Was potrafi kodzić całe 40h tydzień w tydzień, rok w rok, bez gorszego tygodnia, miesiąca?

Źle patrzysz. 40h pracy nie polega na tym, że się kodzi przez tyle czasu. Pomijając już to, że tworzenie oprogramowania to nie tylko kodzenie, ale też duża ilość myślenia, to również nie jest wcale tak, że przez 40h ludzie cały czas faktycznie wytwarzają oprogramowanie. Przerwy, rozproszenia, narzut czasowy na pracę w zespole, komunikacje, spotkania, czekanie na innych itp.

To 40h jest zwykle tylko na papierze, ew. ludzie przebywają na terenie biura przez 40h tygodniowo (co nie znaczy, że tyle czasu pracują). Ile faktycznie pracują, to już zależy. Ale za dużo faktycznej pracy to też niezdrowo, bo wtedy człowiek jest zmęczony, więc mniej wydajny, dlatego lepiej już się trochę poobijać, bo efekt końcowy będzie i tak lepszy niż napieprzanie kodu przez 8h dziennie.

3

Przypominał mi się sp Zbigniew Wodecki. On mówił że z zawodu to jest kierowcą a nie piosenkarzem bo więcej jeździ niż śpiewa.

Pozwolę sobie napisać że w pracy programisty jest podobnie. Czyste kodzenie to ułamek całości. A jak już uda się "zaśpiewać" nowości a nie cały czas Pszczółkę Maje czy Zacznij od Bacha. Bo znane. To prawie jak 6 w lotto.

1

Też tak myślę, jak Wy, może miałem do czynienia kiedyś za dużo z Januszbizami, robiącymi Januszsofty i Januszstronki, a dla nich jak nie stukasz 8 h w klawiaturę to się obijasz i to mi trochę poryło beret.
Z tego co mi wiadomo, to są firmy, że jak nie ruszasz myszką przez 10 min. to Ci nie liczy czasu pracy.

2

Ja mam najlepsza wydajność rano, zaraz po daily, a im mniej do mnie pisze Scum Master, PM, biznes analityk to ta wydajności wzrasta. W przeciwnym razie nie potrafię nic zakodzic, bo przez takie gadki nie mogę wpaść w trans, skupienie, aby coś napisac. Przez co nieraz muszę czasem koło 19-20 usiąść wieczorem aby w te dwie godziny klepnac co miałem zrobić przez cały dzień i to zauważyłem na przestrzeni paru lat.

1

Co to jest 40h/week przy moich 80h/week

6

Samo kodzenie zajmuje z 10% czasu jaki przeznaczasz na pracę - spotkania, czytanie dokumentacji, wujek google, stack overflow, myślenie nad problemem, itp., zajmują znacznie więcej czasu.

3

To znaczy ile znaków programista stuka na minutę?

Internety mówią od 150 do 420 znaków na minutę

Załóżmy 30 znaków na linię w rozgadanym języku (pomijam EMMET itp)
5 do 14 linijek kodu na minutę
7 godzin 45 minut pracy bo 15 minut przerwy
2300 do 6500

Na miesiąc od 50 000 do 140 000 linijek kodu

title

Jak Alibaba będzie mieć 40 programistów to sobie w rok sami Facebooka napiszą


Prosty Space Shuttle jeden wydajny programista wysyła w kosmos przez wakacje

PS
W Comarchu kiedy Prezes wdroży monitorowanie wydajności pracowników na home office to wyniki i wydajność mogą być jeszcze lepsze

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0