Wypowiedzenie bez roku doświadczenia

Odpowiedz Nowy wątek
2020-03-21 16:17

Rejestracja: 2 tygodnie temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

1

Pracuję w tej firmie prawie rok (pod koniec maja będzie pełen), jednakże wielokrotnie złapałam ich na niedotrzymywaniu umowy ustnej. Zaczynając od obiecanej podwyżki po 3 miesiącach pracy (która nie nastąpiła do 7 miesięcy od zatrudnienia i nadal nie jest to wynagrodzenie przewyższające moje zarobki uprzednio jako kelnerka), po sprawy małe. Firma jest bardzo nowa na rynku i zatrudnia tylko mnie (jeszcze jedną osobą piszącą kod jest dyrektor). Miała być to pozycja Entry Level, jednakże już pierwszego dnia rzucono mnie na głęboką wodę i od tamtej pory pracuję jako Full Stack, mimo że aplikowałam na Back End. Firma jak się domyślacie nie ma HR, ponieważ nie zatrudnia nikogo oprócz mnie. Dyrektorów jest dwóch, jeden zajmuje się marketingiem, drugi ze mną tworzy aplikację, jednakże jego wiedza jest dosyć znikoma, więc większość pracy spada na moje barki. Dodam, że pracuję w Wielkiej Brytanii. Przez ostatnie kilka miesięcy zagryzłam zęby, ponieważ chciałam mieć udokumentowany rok pracy w zawodzie, jednakże coraz częściej widzę, że nie spełniamy jakichkolwiek norm (nie używamy żadnej kontroli wersji itp.). Jest to moja pierwsza praca jako programista i troche boję się, że gdy odejdę (szczególnie teraz w związku z pandemią) nie będę w stanie znaleźć pracy w zawodzie.
Moim pytaniem jest czy warto przeczekać i mieć rok udokumentowanego doświacznia? Czy może lepiej jednak zacząć szukać innej pracy?

Pozostało 580 znaków

2020-03-21 23:08

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 5 godzin temu

3
MizuUchiha napisał(a):

Tutaj niestety jestem kontrolowana na każdym kroku. Dodatkowo nagrywany jest każdy dzień mojej pracy, więc logowanie na prywatne konta nie wchodzi w grę. I każde wyjście poza work order (no naprawienie buga, który się zauważyło a nie był wpisany) kończy się poważną rozmową pod koniec dnia, co jest dosyć stresujące.

To istnieją takie miejsca? D: Szczerze polecam podać nazwę firmy by mieli dobrą reklamę :)


Sieciowiec, który przez pomyłkę założył konto na forum dla programistów ¯\_(ツ)_/¯

Pozostało 580 znaków

2020-03-21 23:09

Rejestracja: 2 tygodnie temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0
pre55 napisał(a):

To istnieją takie miejsca? D: Szczerze polecam podać nazwę firmy by mieli dobrą reklamę :)

Taki name and shame bym pewnie zrobiła, gdybym nie była jedyną zatrudnioną osobą.

Pozostało 580 znaków

2020-03-22 08:13

Rejestracja: 10 miesięcy temu

Ostatnio: 7 godzin temu

0
MizuUchiha napisał(a):

Jest to moja pierwsza praca jako programista i troche boję się, że gdy odejdę (szczególnie teraz w związku z pandemią) nie będę w stanie znaleźć pracy w zawodzie.
Moim pytaniem jest czy warto przeczekać i mieć rok udokumentowanego doświacznia? Czy może lepiej jednak zacząć szukać innej pracy?

Twój absolutny priorytet to nowa praca w normalnej firmie.
Hossa dla Johnie Soft skończyła się. Starzy wyjadacze opowiadali o kryzysie finansowym po upadku Lehman Brothers. Dużo ludzi w finansach zatrudnionych z łapanki na szczytowej fali hossy pożegnało się z branżą na zawsze.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"

Pozostało 580 znaków

2020-03-22 08:34

Rejestracja: 8 lat temu

Ostatnio: 8 godzin temu

3

W pierwszej pracy możesz zdobyć:

  • wpis w CV
  • doświadczenie zawodowe (priorytetyzacja, estymacja, analiza wymagań, sprawy HRowe)
  • doświadczenie programistyczne (nauka DVCS, frejmłorki, testy...)
  • dobrą pensję
  • ciekawe znajomości
  • wyjazdy na konferencje i szkolenia
  • delegacje (co bywa zaletą)

Z tego co mówisz to wygląda że zdobędziesz tylko to pierwsze.
I to też nie bardzo, bo firma-krzak więc kto na taki wpis będzie patrzył?


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów

Pozostało 580 znaków

2020-03-22 09:40

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 6 godzin temu

1

Królu Złoty, zrób co możesz, żeby zmienić firmę. Boję się, że jak trafisz do poważnej firmy, to sobie uświadomisz, jak mało i jak złych rzeczy się tam nauczyłeś. Jeżeli firma nie stosuje Gita, to jest to tak głębokie bagno, że nie sposób nazwać tego słowami. Projekty za stodołą trzymają? Zastanów się, jeżeli tak fundamentalnej technologii nie potrafili wdrożyć, to ile lat świetlnych są za współczesną metodologią i technologiami?

Moja rada jest taka, szukaj innej pracy, a na ten czas ZMUŚ pracodawcę do wdrożenia dobrych praktyk, tj. GIT, sam czytaj książki i się rozwijaj i wdrażaj dobre praktyki, bo inaczej nawet po 3 latach tam może się okazać, że jesteś juniorem.

Pokaż pozostałe 3 komentarze
To nie jest szok poznawczy, tylko brak podstawowych kompetencji. Ja jak robię sam jakiś projekt, to też stosuje Gita, ewentualnie rzadziej robię pusha. Przecież to jest cały workflow: rozwijasz jakąś nową funkcję, a nagle pojawia się potrzeba wdrożenia małego fixa, to co wtedy zrobisz bez gita? Odpowiesz klientowi: "nie zrobię tego, bo muszę dokończyć i przetestować obecnie rozwijaną funkcję i nie mogę zmienić wielkości czcionki". Do tematu dochodzi cała kwestia historii projektu i backupu. - renderme 2020-03-22 09:53
@BraVolt: Twój komentarz jest nacechowany archaicznym genderyzmem. Płeć to tylko wymysł staromodnego społeczeństwa. Autor(ka) ma prawo używać dowolnej formy, a renderme może to widzieć inaczej. Nie cofajmy się w normach społecznych do pierwszej dekady XXI wieku. - hadwao 2020-03-22 10:00
To jest myślenie i postępowanie z czasu samego szczytu hossy. Wiedza, rozwój minimalny, tylko żeby było pełne 12 miesięcy w CV w firmie krzak. Wtedy hurra! Jestem w branży. - BraVolt 2020-03-22 10:00
Chciałem powiedzieć, że w Polsce jak najbardziej kobieta może być Królem (nie królową). Niezamężna kobieta będąca obecnym spadkobiercą tronu lub elektem jest królem, np: córka Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Bośniaczki, w 1384 koronowana na króla Polski. Jako królowi przysługiwały jej inne uprawnienia niż jako królowej. Trzeba spytać jakiegoś polonisty (na 100% znajdzie się jakiś przekwalifikowany na 4P), czy się wtedy mówi "Królu złota", czy "Królu złoty". Obstawiam to drugie. - renderme 2020-03-22 10:16
@hadwao Autorka ma prawo wybrać jakiej płci używa na forum, i kulturalni ludzie się dostosują (a jeśli coś pokręcą, to przez przeoczenie a nie celowo) - Miang 2020-03-22 11:14

Pozostało 580 znaków

2020-03-22 11:07

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 6 godzin temu

1
MizuUchiha napisał(a):

Pracuję w tej firmie prawie rok (pod koniec maja będzie pełen), jednakże wielokrotnie złapałam ich na niedotrzymywaniu umowy ustnej. Zaczynając od obiecanej podwyżki po 3 miesiącach pracy (która nie nastąpiła do 7 miesięcy od zatrudnienia i nadal nie jest to wynagrodzenie przewyższające moje zarobki uprzednio jako kelnerka), po sprawy małe.

Zastanawiam się, czemu niektórzy (bo nie jesteś pierwsza) dają się robić w bambuko i pracują po ileś miesięcy z oszustami, mimo, że już od dawna wiedzą, że to oszuści?

Firma jest bardzo nowa na rynku i zatrudnia tylko mnie (jeszcze jedną osobą piszącą kod jest dyrektor). Miała być to pozycja Entry Level, jednakże już pierwszego dnia rzucono mnie na głęboką wodę i od tamtej pory pracuję jako Full Stack,

Jeśli firma jest nowa rynku i zatrudnia tylko ciebie, to oczywiste jest, że będziesz robić jako Full Stack, a nie jako Entry Level (bo nawet nie masz od kogo się uczyć ani u kogo szukać pomocy).

Dyrektorów jest dwóch, jeden zajmuje się marketingiem, drugi ze mną tworzy aplikację

"Dyrektorów"? Przypuszczam, że oni są raczej wspólnikami w jakiejś spółce (tak zgaduję).

jednakże dyrektor powiedział że nie potrafi tego wdrożyć, więc nie chciał tego wprowadzać. Nazwałeś mnie tech leaderem, ale sama nie nazwałabym tego w ten sposób, ponieważ realnie tylko tworzę aplikację pod wizję obu dyrektorów. Nie pozwalają mi nawet korzystać z gotowych bibliotek dla JavaScript, których oni nie znają.

Mała firemka z mentalnością korporacji i niekompetencją menedżmentu... Przecież ta firma nie ma realnych szans na rozwój i albo zbankrutuje lada chwila, albo ci nie zapłacą hajsu, jak nadejdzie ten oczekiwany przez wielu kryzys. Ja bym uciekał i ostatni gasi światło.

No i po co mieć udokumentowane doświadczenie, skoro będzie to i tak doświadczenie niskiej jakości, fejkowe wręcz? (chociaż fejkowe może złe może określenie, bo sama zadecydujesz ile wyciągniesz z tego doświadczenia. Może to być doświadczenie typu "jak nie zarządzać firmą" albo "jak wykryć januszerkę" albo "jak rozmawiać z idiotami" czy "jak zrobić coś bez zgody przełożonego". Takie rzeczy też mogą się przydać w późniejszych pracach).

Tutaj niestety jestem kontrolowana na każdym kroku. Dodatkowo nagrywany jest każdy dzień mojej pracy

Januszowy startup z mentalnością rządu państwowego xD

To, co opisujesz, byłoby dobrym materiałem na jakiś sit com albo kolejny odcinek HRejterów. Pracujesz w jakimś kabarecie i na twoim miejscu zastanawiałbym się, czy w ogóle wpisywać w CV, że tam pracowałaś, bo każdy dzień pracy w tym cyrku może świadczyć na twoją niekorzyść (chociaż jeśli to mały startup, to i tak nikt nie będzie kojarzyć nazwy).

. I każde wyjście poza work order (no naprawienie buga, który się zauważyło a nie był wpisany) kończy się poważną rozmową pod koniec dnia, co jest dosyć stresujące.

Przypomina mi się, jak Michael w The Office zapraszał ludzi na dywanik i wkręcał ich np. że ich zwolni. A potem mówił, że żartował. To mniej więcej w tym stylu.

Ja bym na twoim miejscu szukał jak najszybciej nowej pracy j i lepiej nie chwalił się tym doświadczeniem za bardzo (w CV można jeszcze wpisać, ale jak będą cię o szczegóły wypytywać, to już lepiej nie wchodzić w szczegóły, bo mogą załamać ręce i przestraszyć się, że będą cię musieli oduczać złych nawyków). Ew. będziesz musiała trochę ponaginać prawdę (i np. powiedzieć, że korzystałaś z Gita itp.).


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 1x, ostatnio: LukeJL, 2020-03-22 11:10
Ogólnie się zgadzam, choć tego roku bym aż tak nie skreślał. Ja bardzo długo bawiłem się hobbystycznie wymyślając koło na nowo. Zderzenie z komercyjnym programowaniem było mocne ALE umiejętność radzenia sobie "samodzielnie" dużo mi potem dała. Wiele osób, które od razu zaczynały od "ułożonej" firmy ma niestety ogromne braki w podstawowych czynnościach, bo był admin/senior, który we wszystkim ich wyręczał. - hadwao 2020-03-22 11:14
Daję się robić w bambuko, bo szczerze mówiąc na początku nie wiedziałam jak wygląda praca w IT, a teraz muszę jakoś płacić za mieszkanie i jedzenie :( A dyrektorem oni sami siebie nazywają, więc i ja ich tak nazywam. - MizuUchiha 2020-03-22 11:16
też bym nie skreślał, dlatego napisałem, że (chociaż fejkowe może złe może określenie, bo sama zadecydujesz ile wyciągniesz z tego doświadczenia.. Równie dobrze @MizuUchiha mogła w tym czasie masę rzeczy się nauczyć również z programowania. Z drugiej strony kierownictwo aktywnie przeszkadza we wszelkim rozwoju (. Kiedy byłam zatrudniona powiedziano mi że będziemy korzystać z Laravela, ale ponieważ do tej pory dyrektor "couldn't get his head around it" do aplikacji używamy tylko native PHP.), więc nawet jeśli ta nauka była, to była mocno zduszona. - LukeJL 2020-03-22 14:03
@MizuUchiha tak to bywa, jak ktoś jest z zawodu dyrektorem XD https://www.youtube.com/watch?v=Xa4HWG0DgEc - LukeJL 2020-03-22 14:04
@hadwao no i nie porównywałbym tutaj hobbystycznej nauki, bo hobbystycznie można się o wiele więcej nauczyć niż w takim Janusz Sofcie. Hobbystycznie to możesz robić wszystko, nie musisz pytać o pozwoleństwo, więc jest nieskrępowany rozwój. A w wielu projektach komercyjnych zwykle robisz, co każą i jesteś zależny od grymasów kierownictwa albo super pilnych potrzeb do zrobienia na jutro. Więc okazuje się, że ktoś może przepracować długo w jednej firmie, ale się okazuje, że robił to samo ciągle albo najlepsze co umie, to pracować sprawnie w patologicznym systemie pracy. - LukeJL 2020-03-22 14:11
@LukeJL: ze wszystkich dziwnych rzeczy jakie robiłem wokół IT to chyba tylko w Janusz Soft nie pracowałem, więc jedynie sobie mogę wyobrażać jak to wygląda. Pewnie masz tu sporo racji, że może to być w pewnych kwestiach mniej wartościowe doświadczenie niż pisanie hobbystyczne. - hadwao 2020-03-22 19:24

Pozostało 580 znaków

2020-03-22 11:14

Rejestracja: 10 miesięcy temu

Ostatnio: 7 godzin temu

1
LukeJL napisał(a):

Zastanawiam się, czemu niektórzy (bo nie jesteś pierwsza) dają się robić w bambuko i pracują po ileś miesięcy z oszustami, mimo, że już od dawna wiedzą, że to oszuści?

Bo najpierw robią githuby, później łapią expa.
To jest tak zwana trzecia droga wejścia w branżę.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"

Pozostało 580 znaków

2020-03-23 12:16

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 12 godzin temu

2

Przede wszystkim to skup się na znalezieniu pracy jak najszybciej, bo całkiem niedługo może być z tym spory problem. Postaraj się coś odłożyć, bo ciężkie czasy idą, tym bardziej że chcesz szukać nowej pracy, no i oczywiście najpierw podpisujesz nową umowę, albo chociaż jakiś offer letter, a potem składasz wypowiedzenie.
Na pewno wpisz to doświadczenie i nic się nie bój. Jak tam pracuje kilka osób na krzyż to i tak nikt nie będzie znał renomy tej firmy. Ja bym się nie rozwodził nad tym version control i czego tam jeszcze nie używałaś w pracy, jak umiesz to robić to mów że to robiłaś. Możesz skrytykować tę firmę na rozmowie, tylko żeby to wyszło na twoją korzyść, a nie "Nie było VC, wszystko pisane na kolanie w czystym PHP i micromanagement na każdym kroku". Zaraz sobie rekrutujący dopiszą do tego historię o Tobie nie potrafiącej używać Gita, używającej złych praktyk, bez znajomości frameworków i wymagającej ciągłej uwagi od kolegów z zespołu.

Pozostało 580 znaków

2020-03-24 11:00

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 6 godzin temu

0

A Gita da się samemu nauczyć. Co prawda praca z Gitem w zespole ma swoją specyfikę - mogą być specjalne zasady co do robienia i scalania gałęzi (nie tylko technicznie, ale niektórzy się bawią w metodyki typu Gitflow czy inne; może być potrzeba rozwiązywania konfliktów w plikach itp.), ale też wszystkiego można nauczyć się w domu. Apki do zarządzania pracą typu Jira, Asana czy inne modne - z tego co widzę, można wypróbować za darmo. Również umiejętność pisania testów się przyda. Znajomość jakiegoś popularnego frameworka też.

Generalnie teraz będziesz musiała nadrabiać doświadczenie w domu*, żeby wiedzieć to, co powinnaś już wiedzieć po roku pracy. Zresztą teraz raczej i tak będziesz pracować z domu, więc jaka różnica, czy nauczysz się Gita w godzinach pracy, czy po pracy, skoro i tak będziesz to robić przy własnym biurku. Doświadczenie komercyjne zrównało się z hobbystycznym.

*O ile dalej chcesz być programistką, a nie np. handlarką papierem toaletowym. Bo papier toaletowy będzie potrzebny zawsze, a programiści to bańka, nic nie tworzą realnie, więc w przypadku kryzysu nie wiem, czy się ostaną.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 1x, ostatnio: LukeJL, 2020-03-24 11:04
Co prawda praca z Gitem w zespole ma swoją specyfikę ... może być potrzeba rozwiązywania konfliktów w plikach. Jak się programuje jak ja to można mieć nawet konflikty z samym sobą :D - KamilAdam 2020-03-24 11:05
nom, ale to już psychologa trzeba szukać. Swoją drogą są jakieś psychologiczne konsultacje online? W sumie ciekawi mnie to, bo powinny być w obecnej sytuacji. Przecież teraz "wielu ludzi ogarnia rozpacz". - LukeJL 2020-03-24 11:23
coś tam Google znajduje, chociaż to prywatne przychodnie z tego co widzę. - LukeJL 2020-03-24 11:26

Pozostało 580 znaków

2020-03-24 11:25

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 15 godzin temu

0

Jak dla mnie powinnas szukać pracy - pierwsze lata są mega ważne. Co do umiejetności to możesz wpisać, że umiesz GIT czy inne rzeczy z którymi miałas do czynienia. Sama chec zmiany prec latwo uargumentujesz wiec niczym sie nie martw - nie bedzie to wygladac zle, wrecz przeciwnie.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0