Wątek przeniesiony 2018-04-15 18:47 z Kariera przez Shalom. Powód: Niepoprawna kategoria forum

Czy szambo jakim jest webdev w końcu wybije, czy będzie jeszcze długo wchłniało gównianych koderów?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-04-15 17:08
Brunatny Szewc
0

Chyba mało kto zaprzeczy, że branża webdev jest pełna kijowych projektów robionych na kolanie. Część z nich to wynik efektu "jaka płaca taka praca", acz sporo to po prostu efekt zaangażowania w tematykę programistycznych miernot produkujących kod wymagający dedykowanego serwera z N rdzeniami, żeby tylko załadować stronę startową z bazy danych, bo zapytanie o kilka linijek tekstu jest przetwarzane dobre kilkanaście sekund i potrafi na słabszych maszynach wykrzaczyć całego demona Mysql. Że już pominę milczeniem takie podstawy jak dodanie captcha do formularz kontaktowego lub komentarzy dla niezarejestrowanych, które natychmiast padają ofiarą botów spamujących reklamami środków na wydłużenie penisa i porost włosów w nosie, czy gdzieś tam. Co też pożera zasoby serwera. Z upływem czasu ilość takich potworków zdaje się wzrastać, zamiast spadać. Ile jeszcze to potrwa?

edytowany 1x, ostatnio: Adam Boduch, 2018-04-16 09:43

Pozostało 580 znaków

2018-04-15 17:17
0

Trzeba się dostosować do rynku i trenować rzeźbę w brązie połączoną z oraniem kodu i zastępowaniem gówna czymś lepszym. W końcu programistom nie płaci się tylko za przyjemności.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.
edytowany 1x, ostatnio: Wibowit, 2018-04-15 17:17

Pozostało 580 znaków

2018-04-15 17:30
0

Zgadzam się z @Wibowit - to w dużej mierze wynika z rynku. Większość klientów się nie zna na technicznych aspektach, więc po co ma płacić za stronę kilka tysięcy, skoro "taką samą" ktoś zrobi za kilka stowek.

Inna sprawa to fakt, że w innych gałęziach IT też się trafiają podobne motywy - chociażby pewien czas temu w wątku "programistyczne WTF" był link do ogłoszenia, w którym ktoś oferował 50 zł za napisanie aplikacji (fakt, że nie może jakoś bardzo skomplikowanej, ale mimo wszystko - cena powinna być rozpatrywana raczej w kategorii żart/parodia). Tam też się trafiają takie motywy, tylko różnica jest taka, że w przypadku aplikacji desktopowej wszystko pozostaje między wykonawcą a zamawiającym, a strony są ogólnie dostępne, przez co łatwiej takie kwiatki zauważyć.

edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2018-04-15 17:31
Dlatego ciężko wystartować ze zleceniami. Odpowiadają albo firmy, które przeklejają tą samą formułkę pod każdym ogłoszeniem (a może nawet robi to bot), albo jakieś janusze, co obiecją zrobić w tydzień za 50 zł. Ciężko jednej osobie z takim czymś konkurować. - kulson 2018-04-16 08:06

Pozostało 580 znaków

2018-04-15 17:46
Smutny Samiec
0
cerrato napisał(a):

Zgadzam się z @Wibowit - to w dużej mierze wynika z rynku. Większość klientów się nie zna na technicznych aspektach, więc po co ma płacić za stronę kilka tysięcy, skoro "taką samą" ktoś zrobi za kilka stowek.

Kto powiedzia, że tu mowa o systemach za kilka stówek? :D

Pozostało 580 znaków

2018-04-16 08:04
1

Szambo będzie się napełniać dalej. Żeby się poprawiło, musiałby zostać zdelegalizowany JS, a tendencja jest odwrotna, ten smród wychodzi nawet poza webdev, na aplikacje mobilne, a nawet desktopowe. I o dziwo, ma nawet entuzjastów.

edytowany 1x, ostatnio: kulson, 2018-04-16 08:08
To moze jakas petycja do Prezydenta ;) - dbCooper 2018-04-16 08:59
I pomyśleć że wszystko zaczęło się od tego że programiści gugla najlepiej programowali w JS :| - loza_szydercow 2018-04-16 09:48
@dbCooper: Lepiej do Ojca Tadeusza. W TV Trwam byłby przekaz, że JS to nasienie Szatana, co byłoby może nawet bliskie prawdy - kulson 2018-04-16 10:03

Pozostało 580 znaków

2018-04-16 16:57
0

Miałem już 2 razy styczność z jakimś szambem na Kohanie 3.2, gdzie jakiekolwiek zaoranie absolutnie nie wchodziło w grę ze względu na rozmiar projektów i jedyne wyjście to babrać się w tym kodzie. Nawet nie chodzi o brak jakichkolwiek zasad typu KISS, DRY czy SOLID ale o podejście jakie było w tych projektach, zwłaszcza że w obu przypadkach chodziło o średniej złożoności systemy CMS. Naprawa błędów to był totalny koszmar, ze względu na to że bardzo trudno było takie wykryć nawet z wbudowanym debugerem. Nie zamierzam tu jednak atakować frameworka jako takiego bo to nie o to chodzi.

edytowany 1x, ostatnio: drorat1, 2018-04-16 19:06

Pozostało 580 znaków

2018-04-17 09:42
1

Znowu to samo. Słaby kod klepaczy jest nawet na embedded. Chyba każdy widział przykład korporacyjnej aplikacji typu desktop, która by była dnem absolutnym pod względem UI, UX, wydajności czy architektury. Nawet nazwy mają zazwyczaj zlamione (w stylu: "pracuję na kasie w banku i korzystam z SIP, FAZ, Eureka i [email protected]" xD).

Popatrz sobie na ogłoszenia o pracę (np. na nofluff) - jest sporo firm dostarczających aplikacje webowe, gdzie masz code-review, testy, kulturę dzielenia się wiedzą, biblioteczkę, wyjazdy na konferencje... lista jest długa. Naprawdę nie ma szans, by ktoś tam zmergował jakiś szajs do developa, choćby był i synem prezesa.

Jest też sporo firm, gdzie jest na odwrót. Jak nie chcesz robić w szambie, to rynek stoi otworem. Że tak powiem, jak się siedzi od lat głęboko w d... to można wyrobić przeświadczenie, że cały świat jest pogrążony w mroku :D.

Pracowałem z ludźmi, którzy z projektu w Javie przerzucali się na projekt w TypeScript i nie zmieniało się nic - code-review, TDD, Jenkins i jechane. To byli też ludzie z wystarczającą charyzmą, by jasno stawiać sprawę i nie iść na ustępstwa.

Ponoć kiedyś doświadczeni programiści z charyzmą przysiedli do projektu w PHP i to co zobaczyli przeraziło ich tak bardzo że postanowili nie iść na ustępstwa i wnieść trochę cywilizacji - i tak powstał choca.. eee, Symfony framework. Od tamtego czasu wiele się nie zmieniło, g**no jest dalej gównem - ale chociaż programiści z charyzmą dorobili się na certyfikatach i szkoleniach z ich dzieła :) - loza_szydercow 2018-04-17 22:10
+1 za przypomnienie reklamy z dzieciństwa. Moim zdaniem zmieniło się wszystko, chociaż na studiach kadra dalej pokazuje ludkom @include($_GET['p']) :D - roSzi 2018-04-18 09:42
Bo to chyba dalej jest możliwe - a gdyby twórcy języka mieli jaja to by powiedzieli - od kolejnej większej wersji czyścimy bibliotekę standardową, wywalamy deprecated (albo robimy przynajmniej tak żeby ich użycie wywalało exception by default) i jak ktoś chce to niech używa wersji wcześniejszej. - loza_szydercow 2018-04-18 10:48
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi pewnie o wordpressa ;). W PHP jest sporo dobrych narzędzi do statycznej analizy kodu, które takie rzeczy wyłapują. I taki Scrutinizer za code quality wystawi pałę. - roSzi 2018-04-18 13:43

Pozostało 580 znaków

2018-04-17 10:30
1

nic nie wybije, bo rynek jest ogromny i stale się zmienia, dodatkowo sporo stron wymaga migracji z flasha, czy mniej znanych cms, edytorków, starszej php, poprawek pod seo, ssl, rwd, nowej oferty itp.
co do większości stron to niestety kwota projektu decyduje o jakości, a część januszy nie chce jej przekroczyć, cóż takie realia, nikt nie będzie dokładał, dodatkowo możliwość edycji strony samodzielnie (wordpress PRO level) powoduje u grażyny z księgowości miły dreszczyk otrzymanej władzy i ciężko to przebić poprawnym kodem bez cms
z kolei same cmsy mają goowniany kod i nawet wordpress po 20 latach nie doczekał się zabezpieczeń czy poprawnego contact forma, czy systemu komentarzy
to tyle :)
(trzeba mieć mocnom psychyke)


Pozostało 580 znaków

2018-04-18 07:50
1

Gówniani koderzy nie są problemem. Ja to bym chciał żeby ze świata wyparowały gówniane technologie takie jak JS i CSS, bo to jest źródło tzw. "gównianych koderów" na froncie. Łatwo przyswajalna na starcie, gówniana technologia to sedno problemu, a nie ludzie, którzy chcą się tego syfu nauczyć, a często nie mają dobrych wzorców. Zaorać te dwa syfy i świat będzie piękniejszy. Niestety opisane wyżej, szmatławe technologie już nawet na desktopy się pchają vide PWA.

edytowany 2x, ostatnio: grzesiek51114, 2018-04-18 07:53

Pozostało 580 znaków

2018-04-18 13:55
0

Też dostrzegam problem, choć jak dla mnie problem jest o wiele szerszy niż tylko zwalanie winy na koderów. Tak samo cierpi kwestia językowa. Wejdź sobie na stronę dowolnego polskiego "software house'u" czy "agencji interaktywnej", a najprawdopodobniej znajdziesz podstronę, gdzie będzie masę literówek czy innych błędów językowych. I jeśli to ma być wizytówka firmy, która zajmuje się tworzeniem stron dla innych podmiotów, to nie najlepiej to świadczy (no chyba, że szewc bez butów chodzi).

Tylko, że nad koderami ktoś stoi i ich pilnuje. A jeśli nawet przełożonego nie obchodzi, jak wygląda strona firmowa... (i programiści zostawieni samopas piszą jakieś głupoty). To wtedy jest, jak jest.

Że już pominę milczeniem takie podstawy jak dodanie captcha do formularz kontaktowego
lub komentarzy dla niezarejestrowanych, które natychmiast padają ofiarą botów spamujących
reklamami środków na wydłużenie penisa i porost włosów w nosie, czy gdzieś tam.

Nie rozumiem. Kto pada ofiarą botów spamujących? Niezarejestrowani ludzie?

W sumie nie dziwię się, że boty spamujące są lepsze w rozgryzaniu Captcha niż ludzie, bo coraz bardziej idiotyczne są te "kapcie":


do tego trzeba jakiegoś zaawansowanego Machine Learning, bo zwykły człowiek wysiada.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 3x, ostatnio: LukeJL, 2018-04-18 13:58

Pozostało 580 znaków

2018-04-18 20:03
0

Z zabezpieczeniami typu przepisz kod z obrazka jest ten problem, że kod może być rozpoznany (a potem wstawiony do formularza) przez dobrze wyszkoloną sieć neuronową (Multilayer Perceptron). Z tych zapewne powodów dość często widziałem realizację na obrazkach w taki sposób, że nawet użytkownik miałby problemy z rozpoznaniem kodu a co dopiero sieć neuronowa. Często np. nie mogłem zgadnąć czy chodzi o dużą czy małą literę albo cyfrę czy literę. Zaszumione, pochylone, pokreślone żeby było trudniejsze do rozpoznania.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0