Internetowy ekshibicjonizm czyli nagie fotki w sieci.

0
polaczek17 napisał(a)

Moja dziewczyna bardzo często mi wysyłała nagie zdjęcia czy to przez neta czy przez mmsa.

Twoja dziewczyna jest z tych co mają cztero- czy pięciocryfrowy numer?

0

Może polaczek jest nauczycielem w gimnazjum? Tam miałby wybór :P:

0

Chyba nie załapałem. Pytanie brzmiało "Czy zamieściłabyś/zamieściłbyś swoje nagie zdjęcie w sieci?".

Osobiście uważam, że każdy tutaj z nas zrobiłby to, jeżeli oczywiście znalazło by się solidne argumenty, jak np. paka, milion dolców, groźba śmierci etc.

I tu moje pytanie: O to chodziło, czy o co?

0

Ja nie wiem co Wy dziwnego w tym widzicie :D

Ogólnie większość i to zdecydowana moich znajomych bardzo często ma rozbierane zdjęcia swojej dziewczyny. Oczywiście, że ich sobie nie pokazujemy to są nasze prywatne sprawy, ale dziwi mnie Wasze zaskoczenie. Typowi informatycy albo coś? :D

Stereotyp, że gimnazjalistki dają d**y już się przejadł, teraz wcale tak nie jest. Teraz wszyscy się z tego śmieją a różowe landrynki są wyśmiewane.

ps: I co Was może zaskoczy to najlepsze dziewczyny to te ciche myszki właśnie :) Wyjdźcie czasem na dyskotekę, albo do klubu i zobaczcie jak tam zachowują się te "poukładane" i "ciche" dziewczyny.

A to, że dziewczyny dawały mi takie zdjęcia to tylko mnie utwierdzało w przekonaniu, że mi ufają. A czy zaufanie w związku to nie podstawa?
To samo tyczy się dziewczyn wstydzących rozebrać się przed chłopakiem. To wszystko wina mediów i pornosów, a ładne i naprawdę sexy dziewczyny później wstydzą się poakzać ciało swojemu facetowi i to nie koniecznie na zdjęciu.

edit:
No właśnie TomRiddle. Faktycznie wątek zszedł na coś innego. Bo co innego dać zdjęcie facetowi a co innego umieścić je w sieci.

0
TomRiddle napisał(a)

I tu moje pytanie: O to chodziło, czy o co?

Dzieci proszone o opuszczenie wątku, dojrzejesz - zrozumiesz.

0

Ja jestem oczywiście przeciwny umieszczaniu swoich nagich zdjęć w internecie, a co do kolekcji jpegów na dysku pozwolę sobie zacytować mojego nauczyciela z technikum:

Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. :D

polaczek17 napisał(a)

Stereotyp, że gimnazjalistki dają d**y już się przejadł, teraz wcale tak nie jest. Teraz wszyscy się z tego śmieją a różowe landrynki są wyśmiewane.
Jeśli otaczasz się gimnazjalistkami, to najpewniej wiesz na ten temat najwięcej z nas wszystkich.

0

co do zmiany tematu- myślę, że nie trzeba;
w pierwszym moim poście zawarłam kilka dodatkowych pytań rozwijających temat, nie wystarczą? zresztą- to flejm jest, więc chyba nie ma potrzeby sztywnego trzymania się tytułu (jak i uważam, że nie ma potrzeby obrzucania się złośliwościami,bo zaraz ja będę rzucać laczkami jak tak dalej pójdzie : P ); tak tylko ciekawa jestem, czy to ja staroświecka stara panna tylko nie chcę się upubliczniać jak mnie ładnie proszą i czuję się urażona takimi prośbami, czy jest jeszcze nadzieja i jakiś procent społeczeństwa nie przeszedł do porządku dziennego z tą kwestią- czyli eksponowaniem własnego ciała publicznie, czy to przez mmsy, portale społecznościowe czy inne

no może niech to aż tak nie schodzi na to, że 'dziewczyny/gimnazjalistki/studentki dziś są beznadziejne i sprzedają się za doładowanie telefonu albo kebab'; nie narzekajmy na ogół, bo jednostki mogą czuć się nieswojo; byłam szarą mychą z 5 w dzienniczku w podstawówce, gimnazjum i technikum (studia się już nie liczą, bo 5 mam może dwie, z karate i chyba współczesnych problemów informatyki)- nigdy nie piłam Komandosa, zbytnio nie poimprezowałam, nie wiem co to kac i urwany film, nie wiem jak fajki smakują- no ale cóż, zestarzałam się, zdrowie trochę zakwiczało i tego nie da się już nadrobić : P

@TomRiddle: nie, nie chodziło mi raczej o taki kontekst; życie albo naga fota? no proszę Cię- moje rozumowanie nawet na ten tor nie wpadło : )
i jeśli nie podobają Ci się moje wątki to może wyraź swoje zdanie w temacie zamiast na privie?

0
sehanine napisał(a)

czy jest jeszcze nadzieja i jakiś procent społeczeństwa nie przeszedł do porządku dziennego z tą kwestią- czyli eksponowaniem własnego ciała publicznie, czy to przez mmsy, portale społecznościowe czy inne

Przecież upublicznianie i wysłanie zdjęcia komuś w prywatnej korespondencji to są dwie różne rzeczy. Mieszasz to i nie wiadomo o czym w końcu jest ten wątek.

0

Właśnie chciałem napisać to co Somekind. Wysyłanie mmsem do jednej osoby (i to własnego chłopaka), a wysyłanie publicznie do sieci to dwie różne rzeczy i w mojej ocenie podlegają dwóm osobnym ocenom moralnym.

0

no dobrze to skoro mamy zgrzyt humanista vs ścisłowiec proszę bardzo- można wypowiedzieć się na obydwa tematy, lub na temat i podtemat... a pierwszego postu i tak już nie wyedytuję bo nie mogę : P

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0