WSZiB Kraków - Informatyka zaocznie

Odpowiedz Nowy wątek
2019-04-19 20:09
0

Cześć, rozglądam się powoli za studiami. Ponieważ Kraków jest dosyć popularnym miejscem studiów, to konkurencja jest tutaj duża. O dostaniu się i utrzymaniu na AGH nawet nie marzę ze względu na to, że z matematyki jestem raczej przeciętnym trójkowiczem niż orłem. Przeglądałem też syllabusy i opinie studentów o krakowskich uczelniach i celuję bardziej w WSZiB.

Ciężko się dostać?
Ciężko się utrzymać?
Jak z poziomem nauczania?
Czy po tej uczelni dostaje się dyplom inżyniera, czy licencjata?

W informatyce nie jestem zielony, studia to dla mnie jedynie dodatek, więc zależy mi bardziej na tym, żeby uczelnia nie dokładała mi dodatkowej pracy w postaci rycia na pamięć "książki telefonicznej".

edytowany 3x, ostatnio: TechWorld, 2019-04-19 20:14

Pozostało 580 znaków

2019-04-21 13:36
0

Co rozumiesz poprzez "w informatyce nie jestem zielony"? Zaoczni sa traktowani z przymruzeniem oka wszędzie. Jeżeli chcesz coś wynieść ze studiów a uważam że na niektórych wydziałach da się to raczej masz złe podejście. Jak chcesz się jedynie nauczyć kodzic to idz na bootcamp

Jeżeli chcesz coś wynieść ze studiów przecież wyraźnie zaznaczył: studia to dla mnie jedynie dodatek, więc zależy mi bardziej na tym, żeby uczelnia nie dokładała mi dodatkowej pracy w postaci rycia na pamięć "książki telefonicznej". - WeiXiao 2019-04-21 13:43
Róznie to mozna zinterpretowac - Czitels 2019-04-21 15:41

Pozostało 580 znaków

2019-04-22 11:27
0
Czitels napisał(a):

Co rozumiesz poprzez "w informatyce nie jestem zielony"? Zaoczni sa traktowani z przymruzeniem oka wszędzie. Jeżeli chcesz coś wynieść ze studiów a uważam że na niektórych wydziałach da się to raczej masz złe podejście. Jak chcesz się jedynie nauczyć kodzic to idz na bootcamp

W informatyce nie jestem zielony, czyli że znam podstawy C++, Qt nie jest mi obcy, podstawy Javy, HTML5, CSS3, PHP, MySQL, Python - Django i trochę Flask. Ponadto, przez większość swojego życia miałem stary komputer, który non stop musiałem naprawiać, więc i o budowie komputera też coś wiem. W Szkole miałem dodatkową specjalizację (technik elektronik) - Systemy i sieci komputerowe, więc z konfiguracją routera na wszelkie sposoby też nie mam problemu. Posiadam zdany egzamin E14 w ramach projektu unijnego "Kwalifikacje na rynku pracy", czy jakoś tak.

Pytam tylko o to jak wygląda sytuacja z wyżej wymienioną uczelnią. Czyli jak trudno się dostać i jak trudno się utrzymać. Zwłaszcza, że to prywatna uczelnia. Po bootcampie dyplomu inżyniera nie dostanę, a właśnie po wykształcenie na studia się wybieram, więc nie uważam mojego podejścia za złe. Nie chcę, aby brak wykształcenia wyższego mógł mi w czymś przeszkodzić. Nie potrzebuję do szczęścia "wynoszenia czegoś" ze studiów, bo polegam na wiedzy zdobytej podczas moich własnych doświadczeń, a nie przymusowego wyrycia na pamięć wszystkich typów danych w bazie danych - przykład z naszego kochanego polskiego szkolnictwa.

Pozostało 580 znaków

2019-04-22 16:28
0

Tez bym sie chetnie dowiedział

Pozostało 580 znaków

2019-04-22 23:47
1

Ja to skończyłem, ale to już było parę (prawie 10) lat temu. I teraz tak, miałem porównanie z AGH, bo chwile byłem, ale nie byłem "dość" dobry z matmy, by dostać się na EAIiE (tzw "samogłoski"). Zaczepiłem się na IMiR (ówczesny) by spróbować przejść na fizykę, którą bardzo lubiłem, ale ciężko z tym było po 1-szym semestrze, więc zdecydowałem pójśc na zaoczne na WSZiB.
Z perspektywy czasu nie żałuję i tą ścieżkę bym powtórzył, gdybym cofnął się w czasie z obecną wiedzą.

Dlaczego:

  • na informatyce na WSZiB 100% wykładowców to byli Ci z... EAIiE, czyli: dorabiali sobie. Ba, czasem studenci AGH ich łapali po wpisy/poprawki na naszych zjazdach.
  • powyższe też oznacza, że poziom nie był niski (choć na pewno tak nie cisnęli jak na AGH)
  • na początku było 6 grup po około 20 osób, na koniec 1 stopnia ostała się jedna grupa z 20 osobami - więc samo płacenie nie gwarantowało skończenia jak widać
  • limit "podejść" był dużo wyższy niż na studiach dziennych na AGH, czyli jak buliłeś za poprawki to było można więcej prób mieć - płatna każda dodatkowa (poza terminem 0 i 1szym)
    Rekordziści podchodzili jak pamiętam z 5 razy, niektórzy po 5-tym dawali sobie spokój z tymi studiami
  • tej matmy trochę jednak było, czy to jako odmiana matmy, czy w programowaniu

Więc jak ktoś te studia spróbuje potraktować jak bootcampa, to może się nabić na srogiego kija, jeśli to ma poziom jak za moich czasów.

Podsumowując: pomimo, że wykładowcy na kierunku Informatyka (z wszystkimi przedmiotami) to 100% AGH, to nie "cisnęli" jak na państwowych, ale jak ktoś myślał, że jak zapłaci to się "prześlizgnie", to się srodze mógł zdziwić. Było dużo programowania, w tym embeeded, zdawane przedmioty były z języków: asm (zapomniałem co to za kontroler był), C, C++, Java, Prolog. Dodatkowo przewijał się Perl i Python, ale to sporadycznie i nieśmiało. Generalnie lepiej było radzić sobie z każdym z tych języków, bo potem były problemy na kolosach. Ciekawe laborki, nowoczesny sprzęt.

Generalnie, po "przygodzie" na AGH, WSZiB (rok 2005) to był jak inny świat. Ówczesne systemy SUSZI i SAKE, z których korzystaliśmy (dzienniki elektroniczne, e-learning, etc) po prostu pod względem "organizacyjnym" oznaczały przepaść pomiędzy AGH a WSZiB (na niekorzyść AGH - miałem też info z EAIiE jak to tam wyglądało). Kolejki do dziekanatu? Zapomnij - numerek, potem nadajnik jak w restauracjach. Indeksy wkładałeś i zabierałeś z szuflad w dziekanacie sobie ot tak wchodząc po prostu... niezła odmiana od kolejek w AGH z pytaniem "słucham!?!?!?!" od Pani, że ty już 30 minut czekasz, by tylko indeks odebrać... A AGH wtedy "wprowadzał" kartową legitymacje studencką - wtedy to było tam "killer" feature.

Czyli o wiele łatwiej niż na państwowych? A jak z dostaniem się? - TechWorld 2019-04-23 10:50
płacisz == dostałeś się - TurkucPodjadek 2019-04-23 12:13

Pozostało 580 znaków

2019-04-24 00:44

Zaplecze uczelnia ma bardzo dobre: dobrze wyposażone sale, dostęp do oprogramowania, dobre systemy komunikacji (student-uczelnia). Pomimo wykładowców z AGH wyraźnie czuć że jest to uczelnia płatna a nauczanie zaoczne ( choć są wykładowcy którzy cos wymagają, szczególnie Ci od elektroniki/systemów ). Żeby mieć z tej uczelni coś więcej niż tylko papierek będziesz musiał robić dużo poza nią i sam sobie znajdywać zadania bo to co Ci zadadzą wykładowcy łykniesz bez problemu. Jeśli chodzi o utrzymanie się na roku : tylko ignoranci i aspołeczni idioci mają z tym problem - nie chce nikogo obrazić ale tak tam jest. Zaliczenia/kartkówki/zadania albo ogarniesz sam albo od kolegów z grupy( zawsze znajdzie sie ktoś kto ma kolege wyżej) a kolokwia wyjątkowo często są łudząco podobne do tych sprzed lat. Jak CI sie nie uda załatwić sciągi to znajdziesz to na telefonie/komputerze. 90% wykładowców przymyka na to oko i to bardzo mocno - oczywiście nikt CI nie powie proszę sciągaj, ale też rzadko kiedy ktoś widzi w tym problem. Przez całe studia poznasz a właściwie przeskoczysz po łebkach różne technologie i języki. Dużym plusem uczelni jest możliwość zapisania się na kursy MS w dobrej cenie oraz poznanie ciekawych ludzi - de facto ja przez charakter nauczania (weekendowe) tych ludzi mało poznałem, większość to byli ludzie w stylu " w pracy kazali napisać mi pętle, i nie bardzo wiem o co chodzi" . Osobiście uważam że za te pieniądze można się lepiej wykształcić. Jeśli dużo pracujesz w domu, potrzebujesz uzupełnić wiedze i chcesz zdobyć papierek to polecam. Ja z uwagi na studiowanie równolegle innego kierunku na AGH(dziennie) nie miałem tego czasu tak wiele a w sumie to trochę zabijali moją chęć do nauki ponieważ na zajęciach były same proste rzeczy a tym samym ja czułem się pewny, teraz po 5 latach od roku nie mogę wymyślić tematu na pracę inżynierską bo boje się że będzie ona zbyt niskich lotów - nie ze względu na sam temat a na mój poziom.

Praca inżynierska? Dla mnie najtrudniejsze to byłoby wymyślić temat, który pasowałby do moich zainteresowań. Moja wiedza aktualnie może nie jest wielka, ale uważam, że tworzenie własnych projektów to najlepsza forma nauki. I na przykład do samego pisania stron w Pythonie wystarczył mi krótki tutorial, zwykłe podstawy - resztę potrzebnych umiejętności nabywam napotykając problemy. I właśnie dlatego szukam uczelni, która nie będzie podcinała mi skrzydeł - wolę uczyć się tworząc coś z własnej inicjatywy, a nie powielać schematy i ryć na pamięć na zaliczenia. - TechWorld 2019-04-24 19:55

Pozostało 580 znaków

2019-04-24 10:14
0

Czy na agh tez tak jest ze dosc waznych przedmiotow (jak algorytmy) uczą nieogary?

zależy gdzie na AGH, rozstrzał jest taki że w obrębie jednego roku niektóre grupy mogą wyprzedzać/zalegać za pozostałymi o kilka okrążeń. - superdurszlak 2019-04-24 10:22

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0