Praca za granicą - język, doświadczenie, poszukiwanie pracy.

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-27 17:28

Rejestracja: 10 lat temu

Ostatnio: 3 tygodnie temu

1

Witam
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie żeby kiedyś wyjechać za granicę do pracy jako programista. Jak to w życiu bywa potrzebne jest do tego doświadczenie, którego mi brak. Nie mam jeszcze umownych 5 lat doświadczenia. Pytanie czym trzeba zabłysnąć żeby taka zagraniczna firma zaoferowała nam pracę. Mam w planach szlifować język bo na razie to umiem go bardzo dobrze na poziomie szkoły średniej a wydaje mi się że to niestety nie zbyt wiele. Czasami brakuje mi języka w gębie w tym całym angielskim. Pytanie do was w jakich krajach pracujecie i jak to oceniacie.

Pozostało 580 znaków

2019-01-27 17:52

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 minuty temu

Lokalizacja: Kraków

2

Kto powiedział, że musisz mieć 5 lat doświadczenia żeby móc wyjechać? O.o

Mam wrażenie, że teraz to nawet łatwiej wyjechać i znaleźć pracę zagranicą, niż dostać coś w niektórych polskich miastach jako junior - obecnie pracuję w Polsce i prawdę mówiąc działa mi to powoli na nerwy, bo wolałbym nie wyjeżdżać dopóki nie będzie naprawdę ch.. słabo. W każdym razie mając te 0-2 doświadczenia i jeszcze co gorsza będąc biedakiem dzieciakiem studenciakiem musisz się przedrzeć przez co najmniej kilkadziesiąt CV, a z zagranycy sami się odzywają i pytają czy byś chciał/mógł wyjechać i kiedy.

Tylko po angielskiemu trzeba umieć into sprechen, choć chyba nikt nie będzie od Ciebie wymagał żebyś był drugim Szekspirem czy tam Byronem.

A tak z ludzi którzy pracowali lub pracują nadal za granicą i mogliby Ci powiedzieć, jak to widzą ze swojej perspektywy, to pytaj np. @Aventus, @lion137, @Shalom, @katelx, @Darck, @jarekr000000, chyba, że coś mi się pokiełbasiło - jeśli tak, to przepraszam za przywołanie.


Nie znam się, ale się wypowiem
edytowany 1x, ostatnio: superdurszlak, 2019-01-27 17:53
W jakim serwisie masz konto, że się sami odzywają ? - usm_auriga 2019-01-27 17:57
pewnie linkedin - wiciu 2019-01-27 18:15

Pozostało 580 znaków

2019-01-27 18:21

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 19 minut temu

Lokalizacja: UK

0

Moze ja to nie najlepszy przyklad bo wyjechalem z Polski jako dziecko. Ale fakt ze nie ma czegos takiego jak wymagane 5 lat doswiadczenia, Grunt zebys umial sie porozumiec po angielsku (zakladajac wyjazd do anglojezycznego kraju/filii firmy) i umial programowac (na poziomie odpowiednim na wymagane stanowisko). Z tego co sie orientuje to obecnie w UK tez jest nadmiar juniorow oraz ogromny niedobor doswiadczonych programistow. W moim miescie otwiera sie coraz wiecej firm technologicznych wiec konkurencja jest duza. Niedlugo minie rok od kiedy staraja sie znalezc do mojego zespolu doswiadczonego programiste na poziomie przynajmniej solidny mid. Co nie znaczy ze juniorow nie poszukuja oczywiscie, ale ciezko znalezc naprawde ogarnietych.

W jakim serwisie masz konto, że się sami odzywają ?
LinkedIn


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.
edytowany 1x, ostatnio: Aventus, 2019-01-27 18:40

Pozostało 580 znaków

2019-01-27 19:10

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 34 minuty temu

2

Ja pracuje w Niemczech, wyjechałem majac <5 lat doświadczenia, pracę i jej środowisko oceniam b. dobrze, chociaż gdybym miał teraz znowu zaczynać, to bardzo bym to rozważał. Ja sobie dużo rzeczy usprawniłem w czasie mojego pobytu tam (home office, auto sluzbowe, położenie mieszkania blisko Polski itd) i gdyby nie to, to nie wiem czy byłoby to tak super opłacalne, zważywszy na ceny mieszkan w wielkich miastach.
Jak jest? Trzeba dużej przeskoczni mentalnej i mieć twarde 4 litery, te 20+ lat w PL trochu inaczej nas ukierukowuja, niż na to co możemy spotkać na zachodzie (i ma to swoje negatywne i pozytywne strony). Zderzenie z inna mentalnościa może nas zadziwić, poprawność polityczna zamęczyć, a nieznajomość języka (szczególnei na poczatku) blokować rozwój kariery. Oczywiście da się żyć w de tylko z angielskim, ale co to za życie? ;-)
W sumie nie spotkałem tutaj zbyt wielu dziwnych ludzi, jakimi strasza nas w PL w telewizji, ale trzeba przyznac ze niemcy lubia ordnung, i słowiańskie zachowania/dowcipy/swoboda w niemczech sa tam czasem nie do zaakceptowania. W Niemczech wszystko jest czasem do bólu poukładane i zbiurokratyzowane... Jako przykład niech posłuży to, że w firmie w której pracowałem była tabelka z dodatkami, jakie kto ma dostawać za jakie wykształcenie :-) Czyli pan bechelor +200eur, magister-> +400eur, pan doktor +600 itd. Inne bzdury: oddelegowani wiceprezesi do równouprawnienia LGBT, kolejny do równouprawnienia kobiet, kolejny od corporate social responsibility. Odebranie pierwszej paczki z ichniejszego paczkomatu okazało się droga przez meke internetowych i papierowych formularzy, i serii weryfikacji przez listonosza. Niemcy maja tez lekkiego hopla na punkcie wykształcenia, i czasem czytajac ich CV idzie sie zaskoczyc, z potrafia skonczyc kilka fakultetow, wszystkie robione dziennie (w niemczech nie ma de facto odpowiednika polskich studiow zaocznych które pozwalaja Ci na pracę w 100% wymiarze - chyba że jakieś korespondencyjne. Sa co prawda studia weekendowe ale zaczynaja sie w piatki, wiec pracujesz na 4/5 etatu) i zaczynac kariere koło 30. Wyksztalcenie tez mniej-wiecej okresla twoje miejsce zawodowe, i potem bardzo trudno jest sie z tego miejsca wyrwac. Dlugie okresy probne, po których ludzie sa niezwalnialni, ludzie sa bardziej przywiazani do firm na lata niz w PL.

Czy polecam? Jeśli jesteś młody, na progu kariery, świadomy czekajacych wyzwań - to tak. Taki wyjazd bardzo podrasuje znajomość języków (angielskiego i niemieckeigo) bo po prostu będziesz zmuszony je stosować. Zmienisz trochu poglady na swiat wychylajac nosa. Ja wyjechałem głównie z tego powodu, żeby ogarniać języki, bo z programowaniem życia całego nie wiaże i wpisuje się to w jakieś moje personalne hobby(jezyki). Jeśli twoim celem jest tylko lepszy pieniadz to stanowczo odradzam - bo nagle okaże się, że będziesz zarabiał co prawda lepiej niż u nas, ale też okaże się, że zawód który wybrałeś, jest tam średnio platny w stosunku do innych zawodów wyedukowanej reszty społeczeństwa.

berlinowskie startupy chyba nie sa az takie ordnungowe ? - filemonczyk 2019-01-28 19:18
Nie wiem, nie pracowałem w startupie, ale pewnie tak. Tylko to jest mala czesc IT. - Jasnowidz 2019-01-28 22:02

Pozostało 580 znaków

2019-01-28 15:37

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 3 godziny temu

Lokalizacja: Monachium

1

Czym zabłysnąć? Raczej tym samym co w Polsce. Czyli w kolejności:

  • doświadczenie zawodowe
  • umiejętności, inteligencja, osobowość
  • ukończone projekty
  • dyplomy ukończonych studiów
  • znajomość języków tzn angielski trzeba znać i najlepiej język kraju w którym chcesz znaleźć pracę
  • ładne CV bez lania wody z konkretami

No i aplikując do większej ilości firm ma się większą szansę na pracę. Chyba nic odkrywczego nie napisałem. Na co liczyłeś?

Pozostało 580 znaków

2019-01-28 15:58

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 4 dni temu

Lokalizacja: Londyn

0

Pracuję w Anglii w Londynie. Myślę że dasz sobie radę. Zabłysnąć nie musisz niczym innym niż w Polsce. Tylko po angielsku. Nie każdy mówi tu dobrze po angielsku, także luz.


"Niee każdy mówi tu dobrze po angielsku, także luz." mowisz o ludziach mieszkajacych tam czy wasza firma po prostu ma ludzi z poza GB? - Akihito 2019-01-31 15:53
W Londynie prawie każda firma będzie mieć ludzi spoza GB. W IT odsetek jest jeszcze większy. Nawet na meetupach zdarzają się prelegenci którzy kaleczą angielski... I nikt sobie z tego nic nie robi. - AreQrm 2019-01-31 16:02

Pozostało 580 znaków

2019-01-31 14:19

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 9 miesięcy temu

0

Na pewno obecnie wyjazd do pracy w UE jako developer ze wzgledow finansowych jest nieopłacalne. Ale jako przygoda jak najbardziej.

Czy ja wiem. W Szwajcarii płacą kilka razy więcej niż w Polsce, więc żeby odłożyć się opłaca. Ale to przecież nie UE. Londyn zaraz też już nie będzie unią. - Darck 2019-01-31 21:12

Pozostało 580 znaków

2019-01-31 14:30

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 5 godzin temu

0
Jasnowidz napisał(a):

W sumie nie spotkałem tutaj zbyt wielu dziwnych ludzi, jakimi strasza nas w PL w telewizji, ale trzeba przyznac ze niemcy lubia ordnung, i słowiańskie zachowania/dowcipy/swoboda w niemczech sa tam czasem nie do zaakceptowania.

Tak jak niemieckie zachowanie i dowcipy są nie do zaakceptowania w USA? :P

edytowany 1x, ostatnio: Satanistyczny Awatar, 2019-01-31 14:31

Pozostało 580 znaków

2019-06-22 11:35

Rejestracja: 11 miesięcy temu

Ostatnio: 9 miesięcy temu

1
Arek00 napisał(a):

Na pewno obecnie wyjazd do pracy w UE jako developer ze wzgledow finansowych jest nieopłacalne. Ale jako przygoda jak najbardziej.

No właśnie, według moich poszukiwań jedyyną bardziej dochodową opcją niż praca w Polsce byłby zagraniczny kontrakt przy założeniu pracy zdalnej. Kojarzycie jakieś serwisy z tego typu ofertami? Rozważał ktoś pracę jako programista w Ameryce Południowej, albo Australii?

Pozostało 580 znaków

2019-06-23 19:22

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 3 miesiące temu

1

Wyjechałem do Szwajcarii w 2017 mając nieco ponad rok doswiadczenia w Javie.
W moim przypadku było jakieś 80 wysłanych aplikacji, 7 rozmów i ostatecznie 2 oferty z małych Software Housow - bardzo pomogła mi znajomość niemieckiego, który w takich małych firmach jest używany.

W praktyce mając 2-3 lata doświadczenia i w miarę dobry angielski można tutaj spokojnie znaleźć prace.

Całość opisana w formie poradnika (gdzie szukać pracy, jakie są stawki, jakie koszta życia, etc.):
https://swissdevjobs.ch/blog/[...]in-switzerland-complete-guide (shameless plug - SDJ to mój projekt)

widzialem na reddicie jak sie podobnie zareklamowales :) - Pole92 2019-06-23 20:14
Probuje to jakoś rozkręcić :) firm już ponad 150 dodało oferty. - MarcusGreg 2019-06-23 20:20

Pozostało 580 znaków

V-2
2019-06-24 14:55
V-2

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 1 tydzień temu

0
Jasnowidz napisał(a):

Taki wyjazd bardzo podrasuje znajomość języków (angielskiego i niemieckeigo) bo po prostu będziesz zmuszony je stosować.

Zależy gdzie. Pracowałem przez kilka miesięcy dla dużego berlińskiego korpo. Środowisko było międzynarodowe. Wszystkie zebrania, maile itd. - po angielsku. Wielu pracowników nie znało nawet niemieckiego (w każdym razie nie na poziomie pozwalającym wykonywać zawód).


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.

W drugiej firmie której już pracuję mam palących marihuanę programistów [...] piszą kod "leniwie", często nie wysilając się, rozwlekając ten kod, unikając np. programowania funkcyjnego (mówię tutaj o lambdach w javie).

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0