Umowa o dzieło a nagłe odejście

Odpowiedz Nowy wątek
Chory Orzeł
2017-07-16 11:42
Chory Orzeł
0

Witam, od dwóch lat pracuję w jednej firmie i mam umowę o dzieło podpisywaną co miesiąc albo 2, ale wypłaty zawsze w terminie. Oczywiście na początku były zapewnienia, że po okresie testowym umowa o pracę, duże podwyżki itp, ale wiadomo jak się skończyło. W tym tygodniu byłem na rozmowie o pracę w paru w innych firmach i wczoraj z jednej z nich dostałem dobrą ofertę, ale musiałbym zacząć już w przyszłym tygodniu. Kasy za ten miesiąc nie dostanę, ale nawet więcej zarobię w tej nowej firmie, więc to nie takie ważne. Stworzyłem jednak kilka projektów dla tej starej firmy, w których ciągle się coś dzieje, więc jak odejdę z dnia na dzień to oni na pewno będą mieli duży problem. W firmie jest jeszcze dwóch programistów, ale oni też są zawaleni robotą.
Co proponujecie w mojej sytuacji? Z tego co wiem to jak mam takie umowy to oni mi nie mogą nic wpisać w papiery i nie będzie się za mną ciągnęło, że nagle uciekłem. Atmosfera w firmie jest dobra i nigdy na nią nie narzekałem, ale poza pracą nie mam z nikim kontaktu z tej firmy, więc że się obrażą nie jest ważne. Jak im powiem jutro to może zdążą zrobić jakąś rekrutację szybką i ktoś przyjdzie zwłaszcza że są wakacje i pełno studentów, ale z drugiej strony pracowaliśmy we frameworkach których nawet w średnim stopniu się na studiach nie nauczyli.
Pracuję za dużo mniejszą kasę niż bym mógł, ale z drugiej strony sam się na to zgodziłem, więc nie wiem czy to będzie w porządku.
Co radzicie?

Pozostało 580 znaków

2017-07-16 11:49

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 1 godzina temu

Lokalizacja: Piwnica

7

umowa o dzieło ma minusy, ale ma też plusy, kończy się umowa, nic nie podpisujesz tylko nie przychodzisz do firmy i tyle :) a, że janusz ma problem - życie


Pozostało 580 znaków

2017-07-16 11:49

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 2 godziny temu

Lokalizacja: Kraków

5

Brzmi jak typowy Janusz Soft. Skoro nie dali CI umowy na minimum rok to znaczy, że mają Cię gdzieś i nie jesteś potrzebny.

Uciekaj jak najszybciej.


"Gdy się nie wie, co się robi, to się dzieją takie rzeczy, że się nie wie, co się dzieje"


edytowany 1x, ostatnio: nie100sowny, 2017-07-16 11:49

Pozostało 580 znaków

2017-07-16 12:55

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

3

znaczy nie do końca jest tak różowo bo umowa o dzieło musi precyzować jakie "dzieło" masz wykonać, więc podpisywanie co miesiąc nowej umowy o dzieło jak dla mnie wygląda co najmniej dziwnie. Jesteś pewny, że to umowa o dzieło a nie zlecenie. Bo jeśli o dzieło to Twój obecny pracodawca może się przyczepić, że "dzieło" nie zostało ukończone w związku z czym nie wywiązałeś się z umowy. Efektem może być brak zapłaty (co, jak piszesz, Cię nie rusza) ale mogą też być kary finansowe dla Ciebie jeśli takowe masz w umowie.
Najpierw przeczytaj dokładnie swoją umowę i jak stwierdzisz, że nie masz tam nic do czego można się przyczepić to idź do szefa, powiedz, że to ostatni miesiąc i tyle. Będą mieli czas, żeby kogoś znaleźć na Twoje miejsce a i Ty będziesz ok (pomimo, że oni nie są).

Jeszcze krótkie omówienie z mądrej strony co to UoD

Umowa o dzieło zawierana jest pomiędzy zlecającym dzieło i przyjmującym zlecenie. Przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, natomiast zlecający do zapłaty określonego w umowie wynagrodzenia. Przedmiotem umowy o dzieło muszą być czynności dające konkretny, namacalny rezultat - zarówno materialne, np. wykonanie stołu czy krzeseł, jak i niematerialne, np. zaprojektowanie strony internetowej. Tak więc przedmiotem umowy o dzieło może być wytworzenie przedmiotów bądź ich przerobienie, a także naprawa przedmiotów już istniejących.


Chcesz pomocy - pokaż kod - abrakadabra źle działa z techniką.
Ja w pierwszej firmie miałem wystawiane co miesiąc umowy o dzieło, przez ponad rok. Na dodatek wystawiane były wstecz xD Ale wtedy jeszcze byłem głupi i cieszyłem się ze mam pierwsza prace w branży.. - Desu 2017-07-16 12:59

Pozostało 580 znaków

2017-07-16 13:03

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 1 godzina temu

1

Skoro firma Ci obiecywała UoP, a się na Ciebie wypięła to nie widzę powodu, żeby zmarnować szanse pracy w nowej, lepszej firmie. Upewnij się tylko, czy nie będziesz miał konsekwencji prawnych, o których mówil mój przedmówca.

Pamiętaj tylko, ze warto jest nie zamykać za sobą drzwi (jeżeli pracodawca jest w porządku). Ja w pierwszej pracy nie miałem okresu wypowiedzenia, ale mimo to odszedłem za porozumieniem. Nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy i czy nie przyjdzie Ci tak wrócić.

edytowany 1x, ostatnio: Desu, 2017-07-16 13:04

Pozostało 580 znaków

2017-07-16 13:19

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 48 minut temu

3

O rany, typowy przykład syndromu sztokholmskiego.
Uciekaj i niczym się nie przejmuj. Jeśli byłbyś nieefektywny to uwierz mi, że Janusz nie miałby takich dylematów - czy zerwać umowę z dnia na dzień, czy sobie poradzisz bez pracy i wypłaty.

edytowany 1x, ostatnio: onomatobeka, 2017-07-16 13:20

Pozostało 580 znaków

2017-07-16 14:13

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

Lokalizacja: Poznań

1

Oszukali Cię na początku a Ty masz teraz dylematy. To, że kasa była na czas to żadna łaska z ich strony. To, że inni są zawaleni robotą to problem szefostwa a nie Twój, to ich firma, nie Twoja, Ty swoje zrobiłeś.

Pozostało 580 znaków

Szalony Kura
2017-07-16 19:02
Szalony Kura
0

Nie mają mnie gdzieś, bo tu chodzi o to, żeby mniej na mnie wydali. Jak przyszedłem do firmy to na podobnym stanowisku była dziewczyna i była panika jak chciała odejść, ale została do końca miesiąca. Nie wiem jaką miała umowę, ale podejrzewam że też nie umowę o pracę. Ona jeszcze zdążyła wdrążyć kolejnego programistę do jego projektów.
Nie mam w umowie żadnych kar i jest ona podpisywana wstecz, więc tym bardziej nic mnie nie obowiązuje.
Chodzi mi właśnie o to żeby to jakoś po ludzku rozegrać. Nie planuje do tej firmy wracać, bo zarobki są słabe, ale też rzeczywiście lepiej nie palić za sobą mostów. Z drugiej strony jak teraz zostanę do końca miesiąca to z nowej firmy przepadnie mi oferta.Wiem że to trochę nieprofesjonalne, bo firma nie powinna szukać kogoś od razu, ale tak im podobno wyszło. Jeszcze mogę się dostać do innych firm, ale szczerze wątpię, że taką kasę dostanę, bo tam było więcej dlatego że mam doświadczenie i mógłbym zacząć od zaraz. Jest też blisko mojego mieszkania i wydaje się że jest fajna atmosfera.
Jeszcze jedna rzecz mnie gnębi. Jak tak ucieknę z obecnej pracy to jak to odbierze nowy pracodawca? Niby nie miałem umowy ale może też być nieufny do mnie, że nie bylem lojalny wobec poprzedniego i nagle uciekłem...

Pozostało 580 znaków

Wesoły Orzeł
2017-07-16 19:06
Wesoły Orzeł
2
Szalony Kura napisał(a):

Nie mają mnie gdzieś, bo tu chodzi o to, żeby mniej na mnie wydali. Jak przyszedłem do firmy to na podobnym stanowisku była dziewczyna i była panika jak chciała odejść, ale została do końca miesiąca. Nie wiem jaką miała umowę, ale podejrzewam że też nie umowę o pracę. Ona jeszcze zdążyła wdrążyć kolejnego programistę do jego projektów.
Nie mam w umowie żadnych kar i jest ona podpisywana wstecz, więc tym bardziej nic mnie nie obowiązuje.
Chodzi mi właśnie o to żeby to jakoś po ludzku rozegrać. Nie planuje do tej firmy wracać, bo zarobki są słabe, ale też rzeczywiście lepiej nie palić za sobą mostów. Z drugiej strony jak teraz zostanę do końca miesiąca to z nowej firmy przepadnie mi oferta.Wiem że to trochę nieprofesjonalne, bo firma nie powinna szukać kogoś od razu, ale tak im podobno wyszło. Jeszcze mogę się dostać do innych firm, ale szczerze wątpię, że taką kasę dostanę, bo tam było więcej dlatego że mam doświadczenie i mógłbym zacząć od zaraz. Jest też blisko mojego mieszkania i wydaje się że jest fajna atmosfera.
Jeszcze jedna rzecz mnie gnębi. Jak tak ucieknę z obecnej pracy to jak to odbierze nowy pracodawca? Niby nie miałem umowy ale może też być nieufny do mnie, że nie bylem lojalny wobec poprzedniego i nagle uciekłem...

Człowieku co ty wypisujesz? Nie mieli gdzieś ale umowy nie chcieli dać? Oszukujesz samego siebie.

Pozostało 580 znaków

gg
2017-07-16 19:11
gg

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 2 dni temu

Lokalizacja: Kraków

4

Co ty "chłop pańszczyźniany" przypisany do firmy, że masz takie dylematy? Zmieniaj pracę a raczej firmę, z którą współpracujesz. Gdybyś miał umowę o pracę wtedy ewentualnie mógłbyś być w jakiś tam sposób związany z firmą. W takiej sytuacji jak jest u Ciebie - gdy de facto wykonujesz pracę, która kwalifikuje się do umowy o pracę - nie miałbym żadnych uprzedzeń przed zmianą miejsca pracy.

Pozostało 580 znaków

amd
2017-07-16 21:29
amd

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 3 dni temu

0
Szalony Kura napisał(a):

i jest ona podpisywana wstecz

skoro oni Cie nie traktuja po ludzku, to i Ty nie powinienes mieć dylematów

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0