Praca na wirtulkach

0

Hej,

Mam pytanie może ktoś mi doradzi.
Obecnie posiadam laptop DELL Inspiron 15, 5000 series, i7 i 256GB SSD Win 10 -- zaczynałem prace to było ok ale wraz ze wzrostem projektów i pracy robi sie to problematyczne.
Dodatkowo czesto pracuje na pulpitach zdalnych lub stawiam wirtualke i tam się łącze przez pulpit zdalny (jeden klient ma tak skonfigurowane ze jak łacze sie klientem vpn to odcina neta i musze to na wirtualce robic), a miejsca na dysku już mało.
Widzę dwie opcje:

  1. Kupno dysku zewnętrznego SSD np. 2 TB i na nim stawiac wirtualki i trzymac pliki potrzebne do pracy
  2. Kupno nowego z większym dyskiem lapka (albo samego dysku).

Czy praca na wirtualkach (Win7, Win10 i w sumie linux) na dysku zewnętrznym ma sens?
Czy jak mam cisco klienta i łączę się do VPN klienta i mi odcina neta - da sie to jakos inaczej obejsc na Win10?

3

na tym lapku postawić linuxa i nan im wirtualki

0
Miang napisał(a):

na tym lapku postawić linuxa i nan im wirtualki

Niestety nie mogę postawić linuxa, chyba ze na nim postawie wirtualke z windowsem to tak - czasami u klientów musze korzystac z narzędzi dostępnych tylko pod Windowsem...
Postawie linuxa to i tak będę musiał dokupic jakiś dysk zewnętrzny..

4

Ciężko się pracuję na wirtualkach na zewnętrznych dyskach. Moim skromnym zdaniem - odradzam.
Albo:

  • Wymień dysk na większy.
  • Sprawdź czy masz miejsce np. na drugi dysk - może przejściówka ODD-dysk.

@miang: jak Linux ma wpłynąć znacząco na brak miejsca w tym momencie? Nie jestem Liniuxowcem, na codzień pracuję na Windzie. Ile zaoszczędzi? 5-10GB?

8

Po wielu latach pracy na wirtualkach, zdalnych pulpitach itp... wydaje mi się, że nareszcie moje domowe stanowisko pracy wyewoluowało do postaci dla mnie najwygodniejszej i najpraktyczniejszej.

screenshot-20200918133207.png

Na obu komputerach Win + Linux ( na jednym Mint na drugim Debian ). Oczywiście jak włożę inny dysk do kieszeni to mam cokolwiek innego w zależności od potrzeby.

W każdym z komputerów kieszenie hot-swap na dyski 2,5" i 3,5". A na starych dyskach talerzowych różne wersje Windowsów i Linuxów.

screenshot-20200918133602.png

do tego mam jeszcze jeden w szafie rack mały serwerek z ProxMox'em ( gdyby coś trzeba było zrobić na szybo ):

screenshot-20200918133756.png

Zalety?

  1. Dyski są dziś tak tanie, że szkoda kasy na kupowanie dużego na trzymanie wirtualek, które używamy raz na kilak miesięcy.
  2. W przypadku awarii dysku w komputerze nigdy nie tracę wszystkiego.
  3. Wygoda korzystania i jeszcze raz wygoda!

Wady

  1. Więcej ścierania kurzu.
0

Ja aktualnie zmieniam dysk na 1TB (i 32 GB ramu) w labku a dodatkowo mam dostęp do serwera gdzie sobie postawie dodatkową wirtuakę. To, co @katakrowa zaproponował to jest dobre rozwiązanie, ale dość kosztowne jak by nie patrzeć.

7

@UglyMan kosztowne jest dla hobbysty - nie jak z tego żyjesz...

6
hzmzp napisał(a):

@UglyMan kosztowne jest dla hobbysty - nie jak z tego żyjesz...

Dokładnie. Dzięki temu komputery to nie muszą być najnowsze XEONY z 65GB RAM tylko wystarczają mi i3 z 16GB + dyskami SSD po 256Gb.
Cena takiego komputera to 1500 - 2000zł. Najdroższe są chyba NAS z dyskami SSD bo to koszt około 2500zł.
Także całość z szafami, monitorami to może koszt góra 8 000 - 10 000zł. Czy to dużo?
Nie sądzę. Byle hydraulik musi wydać tyle na komplet sensownych kluczy, żeby mógł swoją robotę wykonywać jak należy.
Kiedyś jak miałem mniejsze biurko to używałem KVM do przełączania klawiatury i monitora jednak osobne monitory to nieporównywalnie większy komfort. Cały czas widzisz jak np. przetwarza się jakiś skrypt czy coś instaluje. Nie musisz się między niczym przełączać, zamykać okienek i bardziej panujesz nad całokształtem. Dla mnie to bardzo ważne bo często do mnie dzwonią i przerywają mi robotę. Niejednokrotnie zdarzyło się, że po rozmowie zapominałem o zadaniach "w tle" bezwiednie zamykając aplikacje w których miałem już coś przygotowane np. pół zapytania SQL albo jakąś konsolę SSH.

1

Laptop i wirtualki, a później zdziwienie, że coś jakiś gorący ten kadłubek.
Nie wiem jak z Twoim budżetem i potrzebą przenoszenia ale gdybym na tym zarabiał to zainwestowałbym w porządnego blaszaka z płytą główną na 2 procesory. Jeden zrobił sobie jakiś mocarny dla siebie i rozrywki, a drugi do lżejszej roboty. Współdzielisz do tego ram, wrzucić tam jakieś 64GB i nic Cię już nie powinno zaskoczyć.
Poza tym możliwość rozbudowy, konserwacji czy upgradeu przewyższają tego Inspirona. A wydajnościowo wręcz go zjadają w całości.

1
choracy69 napisał(a):

Czy praca na wirtualkach (Win7, Win10 i w sumie linux) na dysku zewnętrznym ma sens?

Ja tak pracuję i nie widzę problemu, weź SSD na USB 3.0 i prędkość dysku nie jest problemem. Rozważ jeszcze boot to VHD, jeżeli ogólnie wydajność wirtualizacji jest niska.

Czy jak mam cisco klienta i łączę się do VPN klienta i mi odcina neta - da sie to jakos inaczej obejsc na Win10?

Musisz wymienić Cisco na jakiś open source'owy zamiennik, który wymusza "split tunneling" ignorując ustawienia serwera w tym zakresie. W zależności od rodzaju VPN-a (Cisco ma ich wiele) może to być bardzo proste albo niemożliwe, googlaj.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0