tdudzik

tdudzik
2019-08-25 22:34

W Stanach sporo ostatnio powstaje kanałów tworzonych przez programistów FAANG. Jednym z nich jest Joma Tech. Podejrzewam, że niektorym niekoniecznie przypadnie do gustu forma niektórych filmów, ale można tam znaleźć sporo interesujących treści. Dzisiaj z polskim akcentem (i to dosłownie): https://youtu.be/F4rykKLcduI

athaylean

O uwielbiam Joma. Świetną miał serię z tym serialem o startupie xD

kochansky

Joma i TechLead są świetni

Jasnowidz

A ja myslalem ze to datascientist a nie programista.

tdudzik

@Jasnowidz: nie jesteś na bieżąco. :)

Jasnowidz

Ok ok, ogladalem kanal kiedys zanim zostal a teraz jestem rzeczywiscie do tylu :-)

grski

Trudno pomyśleć, że jego gość ma 24 lata, niesamowty facet.

amd

A ja nie trawie TechLeada. Tech Joma nie znam, ale zastanawiam się o jakim wy FAANG opowiadacie skoro koles 2 miesiące temu miał odcinek, że dostał pierwszą prace jak SE.

athaylean

@amd on jakiś czas pracował w Dolinie Krzemowej jako Data Scientist, natomiast ostatnio wrócił na YT po przerwie i stwierdził że zmienia branże na SE.

tdudzik

@amd: cóż, nie każdy musi. Ja lubie, część jego filmów dostarcza mi rozrywki a część jakiejś wiedzy z SV. :) Co do Joma: https://www.linkedin.com/in/jomaa/

kochansky

@tdudzik: Sporo tych staży miał ;D

tdudzik

@kochansky: Taka ponoć specyfika University of Waterloo, że tych staży sporo trzeba zrobić :) Tak swoją drogą ciekawe to jest, że rzadko widzi się ludzi w Stanach pracujących part-time na studiach, tak jak w Polsce.

superdurszlak

@tdudzik w stanach normą jest chyba branie kredytu studenckiego i jazda na kredycie a potem spłacanie go po zdobyciu pracy po studiach. O ile masz potem z czego go spłacać. Ja tam chyba wolę model polski i tryb nolife / praca na studiach, przynajmniej nie dostanę długów do spłacania jako bonus do dyplomu ;)

tdudzik

@superdurszlak: ale z kredytu trzeba płacić za samo studiowanie, na życie też wystarcza? Zastanawia mnie też czy oni nie mają tam po prostu więcej nauki?

superdurszlak

Nie wiem jak dokładnie to wygląda. Podejrzewam że opłaty za studia + coś na przeżycie.

kochansky

@superdurszlak: Jak ktoś nie wybierze gównokierunku to spokojnie go spłaci ;D

WeiXiao

@grski: który? prowadzący czy ten Kamil?

tdudzik
2019-02-28 16:19

Czy jestem jedyną osobą, która mimo że kilka lat siedzi w Javie do dziś nie wiedziała że coś takiego jak Eclipse Collections w ogóle istnieje? :D https://github.com/eclipse/eclipse-collections

zarazek

Apage! Dzieło szatana!. Wcześniej nazywały się GoldmanSachs Collections

tdudzik

Ahh to dlatego goldman sachs ma o nich prezentacje na targach pracy w Krakowie :D

tdudzik
2019-01-19 13:22

Dziwne, że nikt tego tu jeszcze nie wrzucał (chyba że przeoczyłem): http://themlbook.com/wiki/doku.php

Wprowadzenie do ML na ~100 stronach, bardziej zwięźle się chyba nie da. :) Do tego pozytwne recenzje od takich ludzi jak Peter Norvig. Jak ktoś chce w końcu zobaczyć o co chodzi z tym całym ML, nie poświęcając zbyt dużej ilości czasu, to pozycja chyba godna polecenia.

Aventus

Dopiero co w czwartek mieliśmy w firmie brown bag o ML, i zastanawiałem się nad wyszukaniem czegoś zwięzłego o tym zagadnieniu. Dzięki ;)

tdudzik
2019-01-17 20:08

Żeby nie było, nie hejtuję, wrzucam tylko jako ciekawostkę: https://careers.ibm.com/ShowJ[...]2aMj2ZdhwY2oo82vsgWlzHYbOgdng

Myślałem, że czasy darmowych staży mamy już za sobą. :D ale może warto, nie zagłębiałem się w ofertę. ;)

Hispano-Suiza

Ale to praktyki, a nie pelen etat wiec w czym problem?

szweszwe

Sam bym dawniej poszedł chętnie jakbym się na płatny nie dostał. Zawsze lepiej coś porobić w wakacje.

WhiteLightning

ALE: jak tylko rokujesz to po takich praktykach mozesz przewaznie zostac w firmie na przyzwoitych warunkach. Wiec moze sie okazac ze np. po roku bedzie sie bardziej na plus niz pracujac w przyslowiowym Januszsofcie przez rok za minimalna. Potem wystarczy sie zaczepic na te 2-3 lata i juz ma sie dobry start. Poza tym nikt nie zmusza i zawsze mozna sie starac platne praktyki poszukac. Ja np. polecam Motorole na start: https://pracawmotoroli.pl/program-stazowy/

superdurszlak

@tdudzik: IBM już od lat organizuje te bezpłatne praktyki ;) ale chyba lepsze to niż ABB - znajomego kiszą już chyba półtora roku na stażu na jakiejś śmieciówce albo czymś i jest z tego "bardzo" "zadowolony" ;) @WhiteLightning: tylko w Motce da się pracować, dopóki nie musisz się użerać z niektórymi 'Muricanami i ich pomysłami godnymi światowej klasy inżynierów.

WhiteLightning

@superdurszlak: idealnie nigdzie nie ma. W kazdym korpo masz szanse zle trafic. A jak cos to juz lepiej zle trafic za pieniazki niz gratis.

tdudzik

@Hispano-Suiza: powiedziałem ze problem?;) po prostu troche sie zdziwilem bo nawet Comarch placi > 2k a Sabre z yego co wiem 3. Jakies Avsystem 4k brutto . Także raczej wszyscy płacą tylko nie ibm :) jeżeli nie wymagają zbyt wiele to wiadomo ze lepsze to nic.

superdurszlak

@tdudzik jeszcze bym się jeszcze zastanowił ile wpis w CV "praca w Comarch" jest wart ;) może być tak że po roku pracy tam nie dostaniesz się nawet na staż gdzie indziej - znam taki przypadek

Hispano-Suiza

Otóż to. Wolałbym za darmo 3 miesiące w IBM niż rok w Comarch. Później byłoby mi wstyd mieć taki wpis w CV. Nawet jakiś mały miejski Januszsoft od wszystkiego tak nie kaleczy CV jak Comarch :P

Hispano-Suiza

Przepraszam ale dla mnie osobiście Google nie jest żadnym wyznacznikiem. Może niektórzy mają mokre sny na samą myśl pracy w tej firmie ale ja nie :-) Patrząc po ich zajebistej poprawności w zatrudnianiu ludzi - za żadne pieniądze nie poszedłbym tam pracować. Nie umniejszam ludziom z wyszukiwania ale wszyscy prezentują dość wysoki poziom stanowisk. Oznacza to zapewne, że w Comarch byli dawno temu albo na tyle długo, że udało im się dokopać do faktycznie sensownego projektu.
A dyskusję zaczęliśmy od stażu w IBM, wkradł się Comarch i cóż mogę powiedzieć. Może na jakieś wyższe stanowiska to nie jest taka zła opcja ale na te początkowe raczej kiepska :-)

tdudzik

@Hispano-Suiza: Jeżeli Comarch nie przeszkadza w tym, żeby dostać się do Google (niektórzy tam poszli bezpośrednio po Comarch), to do jakiej firmy skaleczy Ci CV? ;) Swoją drogą, pracowałeś w Comarchu że tak ich hejtujesz? I jaka firma jest dla Ciebie topowa jak nie Google? Jakie masz w ogóle porównanie? :)

superdurszlak

@tdudzik: ja tam króciutko byłem i drugi raz bym nie poszedł, atmosfera niby ok, projekt też może nie był najgorszy, ale januszyzm wychodził drzwiami i oknami

tdudzik

@superdurszlak: nie mowię że to super firma. Tylko po co jakieś uprzedzenia. Jak jesteś dobry to nie musisz tam iść, jak jesteś słaby to lepsze to niż nic. Ale mówienie, że Comarch zablokuje Ci karierę to też trochę przesada. Sam nie wiem czy chciałbym mieć ich w CV (choć mam już niewiele lepszą firmę :D), ale już skoro nawet taka słaba firma jak Comarch płaci, taka dobra jak Google płaci, to czemu IBM nie płaci. :D Przejrzałem ich ogłoszenie i też nie wydaję mi się, żeby oferowali nie wiadomo jaką wartość dodaną.

tdudzik

W ogóle zauważam tutaj ostatnio strasznie negatywne podejście do ludzi którzy zaczynają. Kiedyś ludzie tutaj walczyli o jak najwyższe stawki, mówili żeby nie psuć rynku.. a teraz jak już nabrali trochę doświadczenia to chcą dla początkujących jak najgorzej. Najlepiej żeby na stażach podawali kawę, za darmo, żeby za dobrze świeżakom nie było. ;)

superdurszlak

A kto powiedział że początkujący mają dostawać jak najmniej albo najlepiej nic? O.o

tdudzik

Chodzi mi o ogólne podejście do nowych ludzi tutaj. ;) i o usprawiedliwianie januszostwa. :)

tdudzik

Typu Ale to praktyki, a nie pelen etat wiec w czym problem? no właśnie w tym problem, że ktoś przyjdzie, zrobi dla nich robotę i nic za to nie dostanie.

superdurszlak

Ja mam negatywne podejście do ludzi, którzy kombinują jak by tu nic nie robić, a się ustawić. I do tych, którzy wszystko robili na odwal się albo wcale, przespali studia czy inny czas kiedy mogli się uczyć i rozwijać, a teraz mają pretensje do całego świata.

tdudzik

Nie mówię o Twoim podejściu, tylko ogólnej atmosferze jako ostatnio tu panuje. Z drugiej strony czasem wydarzy się coś ciekawego więc trzeba tu wchodzić. :D

Hispano-Suiza

@tdudzik: Z całym szacunkiem do Twoich wypowiedzi ale jeżeli chcemy sobie podyskutować to bez słowa "hejtujesz". W języku Polskim jest takie piękne słowo jak krytyka. To pierwsze pozostawmy ćwierć mózgom, ok? ;-)
Osobiście nie krytykuję Comarch - chociaż przyznaję, że dałem się ponieść fali śmieszków - "Comarch wylizuje talerz po bułce " :D
Ale do rzeczy. Mam znajomych, którzy mieli tę nieprzyjemność pracy w tym miejscu. Nasłuchałem się tylu historii z różnych projektów, że w swojej karierze u Januszów nie doświadczyłem niektórych rzeczy. Małe firmy 5-6 osobowe vs wielkie korpo.

tdudzik

@Hispano-Suiza: nie mam w zwyczaju utrudniać sobie życia, lubię używać wygodnego dla mnie słownictwa i nie lubię pseudointelektualnej gadki. Hipokrytów też nie lubię: Jaki kamerzysta na wesele? <- mówiłeś coś o ćwierć mózgach? A "bronie" Comarchu w tej sytuacji, bo jak już mówiłem, przynajmniej płacą, więc jak dla mnie są mniejszymi januszami. ;)

Hispano-Suiza

W takim razie życzę Ci dalszego wygodnego używania słownictwa dla ubogich intelektualistów o bliżej nieokreślonym znaczeniu - nie wiem czemu linkujesz mój post w temacie weselnym pisząc o hipokryzji. Widzę, że komuś się rozjechała rzeczywistość. Tak więc żegnam nim padną niemiłe słowa w dalszej dyskusji :-)

tdudzik

@Hispano-Suiza: co za różnica o czym była dyskusja? Wypadałoby samemu nie używać słów dla "ubogich intelektualistów" (?) zanim komuś się to wypomni. Zresztą, ciężko sięgnąć po gorsze argumenty niż słownictwo. W Polsce istnieje jakieś dziwne przekonanie, że słownictwo świadczy o poziomie intelektualnym. I kiedy w takich Stanach wszyscy używają najprostszych słów, bo ważne jest żeby się zrozumieć, to w Polsce używa się jak najtrudniejszych, żeby wyglądać "mądrzej". Czego skutkiem są wszelkie definicje, artykuły i książki, których nie da się czytać. ;) Słowa to tylko środek do celu, jednak kiedy niczym innym nie można już zabłysnąć to stosuje się go jak cel sam w sobie. Zresztą, "hejt" to tylko spolszczenie, tak samo dobre jak i "mejl", którego warto używać nawet wg polonistów (przynajmniej w potocznej komunikacji). ;)

LukeJL

Czy praktyki są obowiązkowe na studiach informatycznych? Tzn. czy to jest wybór "IBM albo inna firma, ale gdzieś trzeba te praktyki odbyć"? Czy raczej "można, ale nie trzeba zrobić praktyki"? (czyli praktyki w IBM byłby wtedy alternatywą do szukania normalnej pracy. Chociaż z tego co napisali "Dajemy możliwość pracy w IBM po zakończeniu praktyk i rozwijaniu z nami dalszej kariery zawodowej.', tylko pytanie, co IBM sobą reprezentuje w 2019 roku? Nie jest tak, że ta firma ma swoje lata świetności kilkadziesiąt lat temu za sobą?

superdurszlak

@LukeJL: zależy od uczelni i być może nawet od kierunku. Na AGH są raczej obowiązkowe, na UJ przynajmniej na niektórych kierunkach są dobrowolne

tdudzik

@LukeJL: praktyki są obowiązkowe raczej na większości uczelni i na większości kierunków. W sumie nie wiedziałem że są kierunki bez obowiązkowych praktyk. ;)

tdudzik

Jako ciekawostka jeszcze powiem, że na drzwiach mojej uczelni wiedziałem ogłoszenie stażu dla studentów matematyki w IBM. One były płatne i nawet wynagrodzenie było napisane :D (chyba 14zl /h). Choć to był chyba jakiś program ze współpracą z UE, więc pewnie ze swoich nie płacili :)

tdudzik
2019-01-09 11:48

Od pewnego czasu jestem poniekąd zobowiązany do nauki C++. W swoim życiu programowałem, mniej lub więcej, w Javie, Scali, Pythonie, Ruby, JavaScript, PHP czy choćby C, ale tak nieintuicyjnego i skomplikowanego języka i ogólnie ekosystemu jeszcze nie widziałem. Gdybym przed studiami nigdy nie programował i kazaliby mi zacząć od C++ to pewnie nigdy nie zostałbym programistą. :D

Hispano-Suiza

Daj jakiś sample bo od studiów nie widziałem C++. Pewnie jakiś nowy standard? Najlepiej 2 sample jeden w Javie/Pythonie/JS i ten sam w C++ co by człowiek miał dla porównania :-)

ElGato

przeżyłeś JS i PHP, mocarz jesteś - dasz radę :D :D

Cr0w

z tych resztek co zostanie czesc bedzie go uwielbic, a czesc nienawidzic. prawda uniwersalna.

tdudzik

@Hispano-Suiza: problemy zaczynają się od samego początku. :D w takiej Javie czy JS korzystasz z jakiegoś mavena czy npm, masz mnóstwo bibliotek, wszystko opisane, wszystko działa. A tutaj biblioteki porozwalane po całym internecie, strony wyglądające jak z lat 90, że w zasadzie nie wiadomo czy informacje są aktualne czy nie, każdą kompiluje się inaczej, potem dodajesz taką bibliotekę do CMake, robisz zgodnie z dokumentacją/poradnikiem i nie działa xD Dostępnych jest kilka kompilatorów i to że kompiluje się jednym nie znaczy, że będzie kompilować się w drugim. Robisz projekt w Visual Studio, kolega odpala w CLion i co? Nie działa xD Potem próbujesz zrobić tak prostą rzecz jak dodanie i odczytanie wartości z HashMapy. I jak to się robi w C++? O tak: https://stackoverflow.com/que[...]est-way-to-use-a-hashmap-in-c . Jedna metoda rzuca wyjątek, druga zwraca iterator xD Nie wiem, może jest za tym jakaś głębsza logika, ale taki język nie przyczynia się zbyt do bycia produktywnym, nie mówiąc już o byciu przyjaznym dla początkujących. C++ to często pierwszy język nauczany na studiach, i zamiast zacząc od jakiegoś Pythona, żeby nauczyć ludzi po prostu programować, to męczą biednych studentów takim C++ w zasadzie nie wiem po co. Zresztą użycie komerycjne też nie jest o wiele lepsze. Mamy teraz tak dużo języków i bibliotek, że nie da się znać wszystkie. Dobrze by było, gdyby języki były proste i dość oczywiste (jak np. jakieś Go czy nawet Scala), żeby szybko można było być produktywnym wchodząc do projektu i nie znając żadnych technologii. Z C++ to raczej średnio możliwe, bo ciężko tam domyślić się czegokolwiek, bo wszystko jest robione na swój, wyjątkowy sposób. :D

Hispano-Suiza

@tdudzik: A już myślałem, że coś się popsuło w C++ jaki pamiętam. A tu widzę wszystko jest w jak najlepszym porządku jak 6-7 lat temu :-) Przeczytałem co napisałeś i tak to dokładnie wyglądało. Tylko ja się nie bawiłem w VS czy CLion, a z Sublime Text z podpiętym gcc/g++. I na ćwiczeniach nawet spoko śmigało, a na kolokwium przestało :D Mimo wszystko fajne to było i nie żałuję, że zaczynałem od (no dobra od Pascala) C -> C++. To w sumie robi fajnie odsiew myślących, że to prosta zabawa. A u mnie pogrom był z ASM i właśnie C/C++.
Chociaż uważam dziś, że można by spokojnie C czy C++ na uczelniach zastąpić Go. Pythonem może niekoniecznie bo nadal nie mogę się przyzwyczaić i polubić tego języka i jego dziwnych fanaberii rzucania errorami (zapewne z mojej winy). Z drugiej strony jak ktoś przeżyje przygodę z C i C++ to dalej już go niewiele jest w stanie zaskoczyć, a i z czasem doceni, że w takiej Javie ma Mavena/Gradle, w C# (nie pamiętam co tam było ale chyba było?), w JS npm, Go -> go doc i że tam wszystko (w 99%) działa :-)
Tak więc jak widzisz docenia się z czasem swoje przygody ze stronami z lat 90 i zastanawianiem się po 5 razie testowania innego rozwiązania - może tym razem zadziała? :D

tdudzik

@Hispano-Suiza: tzn. teraz bardzo chętnie to C++ poznam, mimo, że przyjemność z tego jest dość wątpliwa. :D Ale na początku czasem może nie wystarczyć komuś zapału, żeby zrobić coś produktywnego w C++, a może okazałby się dobrym programistą. Ja zaczynałem od PHP, dzięki temu bardzo szybko widziałem efekty swojej pracy i miałem motywację żeby uczyć się dalej. Podałem Pythona jako przykład, bo spodobało mi się jak to robią na MIT: https://ocw.mit.edu/courses/e[...]in-python-fall-2016/syllabus/ ('Calendar' na samym dole). W taki sposób rzczywiście jest to "Wstęp do programowania". :)

Hispano-Suiza

Ale na początku czasem może nie wystarczyć komuś zapału, żeby zrobić coś produktywnego w C++, a może okazałby się dobrym programistą. do czasu napotkania jakiegoś naprawdę hard problemu. Im się na początku bardziej obijesz i spotkasz większą ilość problemów tym lepiej - takie moje zdanie. Później nie panikujesz tylko przypominasz sobie, że w C++ było gorzej :D

vpiotr

W C++ są dwie głębsze zasady które jak zaakceptujesz to świat staje się prostszy (obie nie dotyczą produktywności programisty):
1) wszelkie abstrakcje języka mają być bezstratne wydajnościowo ("zero-cost abstractions")
2) jak coś jest sp... w języku to znaczy że to jest UB (taki błąd który z reguły nie jest raportowany przez kompilator tylko przez komentatorów Twojego kodu na SO).

amd

A ja uważam ze C albo C++ jako (C z klasami, czyli bardzo okrojony subset) to bardzo dobry wybór na pierwszy język na studiach informatycznych. W takiej Javie korzystasz z mavena. Tutaj masz Conana, niestety nie ma magii, jeśli masz język natywny to nigdy to nie będzie takie proste jak w javie/js. Wyjątkiem jest rust, ale tam masz źródła. Gdyby w C++ był wymóg posiadania źródeł to budowanie też było by relatywnie proste.
@tdudzik "Jedna metoda rzuca wyjątek, druga zwraca iterator xD Nie wiem, może jest za tym jakaś głębsza logika" Nie rozumiem o jakich metodach mówisz, ale fakt faktem, za 99% elementów które wydają się głupie i bez sensu istnieje głębsza logika w c++.

tdudzik

@amd a jaka jest zaleta męczenia ludźmi takimi szczegółami jeżeli nigdy programowania na oczy nie widzieli? ;)

amd

O jakich szczegółach mówisz. Mówisz o tym czym jest zmienna i jak to się magicznie dzieje że tam przechowywana jest jakaś wartość. No proszę was, to są ludzie którzy przyszli na informatykę.
(nie mowie o nauce C na biologi, tam niech jest python)
Ja znam masę ludzi którzy zaczynali i ciągle siedzą w pythonie. Na pytanie jak niektóre rzeczy działają dostaje odpowiedz ze magia. I ze oni tego nie potrzebują wiedzieć.
I zgadzam się, jak ktoś idzie na bootcamp, albo biologie to nie musi wiedzieć jak to tam wszystko działa, ale od osoby po CS oczekuje że to będzie wiedzieć.

Hispano-Suiza

@tdudzik: Taka żeby zobaczyli jak nie widzieli. Studia mają mieć wartość i mają być trudne po to żeby nie każdy był w stanie je posiadać. Niestety coraz łatwiej i to przykre bo ten papier coraz mniej znaczy. Nie przesadzajmy też z tym poziomem trudności bo ile tego C/C++ zrobisz w jeden semestr? Niewiele. I wiele nie zobaczysz.

tdudzik

@amd: mówimy o wstępie do programowania a nie o informatyce. Nie bez powodu są też takie przedmioty jak systemy operacyjne czy architektura komputerów. @Hispano-Suiza no ja mam wrażenie że nasz system edukacji od początku do końca jest zorganizowany tak żeby odsiać najsłabszych, a nie kogokolwiek czegokokwiek nauczyć :D

Tenonymous

Oj tam, czepiacie się. :P Zgoda, że może nie jest to najlepszy wybór na 1 język, jeżeli chcielibyśmy od razu poznać całego STL'a i większość kruczków[imo najlepsze jest C, bo nie ma tylu gotowych funkcji, więc uczy myślenia], ale jak już masz wprawę w programowaniu, to nauka C++ nie jest jakimś koszmarem.
Zawsze mnie też dziwią wpisy na forach o różnych problemach w C++ - jak do tej pory nie spotkałem się z niczym takim, ani w prywatnych projektach, ani w pracy gdzie mam wielkiego molocha.

tdudzik

@Tenonymous: a pisałeś kiedyś w jakimś wysokopoziomowym języku? :)

Tenonymous

@tdudzik: piszę zawodowo trochę w C#, na studiach grzebałem się w Javie i Springu - to jedne z najgorszych rzeczy jakie mnie spotkały. :( Jeżeli mam wskazać języki, dla których mógłbym zrezygnować z C++ to tylko Swift, Rust, Go, jeżeli poważniej weszłyby do zastosowań w jakich się obracam. :P

Hispano-Suiza

@tdudzik: no ja mam wrażenie że nasz system edukacji od początku do końca jest zorganizowany tak żeby odsiać najsłabszych, a nie kogokolwiek czegokokwiek nauczyć :D
Spojrz na to tak. Studentow medycyny zabiera sie do prosektorium, a na informatyce daje sie im C++ :-)

jarekr000000

Miałem takich parę lat w latach 90tych, że byłem zelotą C++ i myślałem, że już nic lepszego ludzkość nie wytworzy. Ta miłośc padła dopiero po poznaniu... SML/ Ocaml.. Najgorsze jednak jest w C++ to, że mimo że da się w nim dobrze pisać (np. z Boost i STL) to i tak pojawi się w zespole jakaś pała, która utkwiła mentalnie na wskaźnikach i nie może wyjść poza ten poziom( void* ftw...). Co do zaczynania uczenia od C/ C++ to dla mnie jest to słaby pomysł . Generalnie oba języki (a szczególnie C) uczą jak bohatersko rozwiązywać problemy nie spotykane w innych środowiskach. jedynie fajnie, że ten Conan wreszcie wydaje się odpalać (nareszcie - jest w końcu 2018)

Desu

@Hispano-Suiza: zajebista analogia :D pamietam jak brat mi opowiadał, jak to wyglądało u niego na roku, gdzie większość ludzi miała ochotę zwrócić obiad i chyba nawet jakiś paw poleciał.

rrowniak

C++ to bardzo trudny język, wystarczy sprawdzić ile stron ma standard. Ale wbrew temu co niektórzy sądzą, jest bardzo dobrze dopracowany i spójny. Niestety potrzeba lat aby osiągnąć biegłość w tym języku.

kate87

Trzymaj się, też nie lubiłam C++. :P

Sunnydev

odczepcie się od C++!!!!! taki biedny :(

kate87

@stivens: szczęśliwie nie mam z nim do czynienia, poza podziwianiem kiedy mój coś naskrobie pod Arduino czy inną Atmegę.

lion137

Nie Przesadzaj, nowe C++ jest całkiem spoko, Masz lambdy, smart pointers. Niestety jak dawniej zamiast namespaces dołącza się header files, i kompilacja - to trzeba ogarnąć. Co do IDE, po co Ci IDE, do C++ mam najprostszy edytor, bo: a): Żle się czuję, jak ma wszystko podkreślone czerwonym wężykiem:); b) i tak jest google every command i kod błędu. :-D:-D

several

Nowe C++ jako język jest spoko. Ale toolset pozostawia wiele do życzenia.

alagner

@jarekr000000: C (nie C++) to de facto wysokopoziomowy asembler. I IMHO jest zarąbiście przydatny dydaktycznie, bo pozwala nauczyć jak działa komputer/system (sygnały, przerwania, atomowość, volatile itd.) bez całego narzutu pisania po rejestrach. Zresztą widzę jakie problemy ma mój brat z embeddowym projektem na studiach po 2 lata pisana w C#. Ale fakt, już C++ bym nie polecał na początek. A na pewno nie w wersji "C z klasami".

jarekr000000

@alagner: z tym, że na typowych kursach z C (uczelnie) nie ma nic o przerwaniach, sygnałach itp. robi się klasyczne algorytmy :/ i tym podobne rzeczy do których C się nie nadaje. W ogóle z tym jak działa komputer to C daje ułudę bycia blisko sprzętu. Obecnie (o ile się nie pisze na mikrokontrollery) to nawet assembler nie jest blisko sprzętu (int80h). Generalnie C do dydaktyki - jak najbardziej - na zajęciach z archeologii komputerów, ale nie do nauki programowania.

alagner

@jarekr000000: ja po nauce standardowych struktur typu drzewo, tablica, lista itd. miałem mikroprocki, przy czym ja akurat jestem po elektronice. Jak to wygląda na typowej informatyce mogę tylko słuchać opowieści kolegów. Ale jeśli tak jak mówisz to faktycznie jest to bezsens.

spartanPAGE

Ja tylko powiem, że zajęcia w prosektorium to nie jest wcale duży problem i rzadko zdarza się, żeby ktoś przez nie wymiękł. Prędzej pie*dolca dostanie od ilości nauki.

tdudzik

@spartanPAGE: wiesz z pierwszej ręki? :)

spartanPAGE

@tdudzik: z pierwszej ręki z wety, z lekarskiego z drugiej. Na pierwszą z lekarskiego daj mi czas do października.

tdudzik

@spartanPAGE: no tak mi się właśnie coś skojarzyło, że kiedyś na tym forum chyba pisałeś że planujesz studiować medycynę czy coś, ale nie pamiętam o co dokładnie chodziło. :)

spartanPAGE

@tdudzik: Tak :) Poszedłem na medycynę ale weterynaryjną, jednakże jestem w trakcie powrotu do pierwotnego planu.

tdudzik

Swoją drogą to ciekawe, że ludzie ogarniający dobrze programowanie wybierają medycynę. :) mój znajomy z gimnazjum z którym zaczynałem programować i który był znacznie zdolniejszy ode mnie, zrobił to samo. Najpierw biol-chem a potem medycyna. Może trzeba zorganizować jakieś bootcampy dla programistów chcących się przebranżowić. :D

stivens

Czemu niby C do algorytmow sie nie nadaje?:o

Sunnydev

Ale tbh c++17 jest totalnie innym językiem w porównaniu do tego, który był dekadę temu. Ja uważam, że c++17 + stl na studiach byłby genialnym rozwiązaniem, ale pewnie za mało jest wykładowców, którzy mogliby dobrze uczyć nowoczesnego języka. Większość zostaje przy standardzie 98.

cerrato

"ludzie ogarniający dobrze programowanie wybierają medycynę." - może wyniknie z tego coś dobrego. Dzisiaj rano byłem z dzieckiem u lekarza. Samo badanie trwało dosłownie 3-4 minuty, a papierologia dobre 10. Lekarka (żeby nie było - w miarę młoda, ogarnięta, na klawiaturze pisała prawie bezwzrokowo) wkurzała się, że od pewnego czasu jej praca polega głownie na klikaniu w komputerze, otwieraniu i zamykaniu kolejnych okienek i całej tej otoczce, a w tym wszystkim brakuje czasu na pacjentów. Może jak byli lekarze zaczną programować, to jakoś dopracują te systemy ;)

Hispano-Suiza

@cerrato: Jak w końcu przestanie się oddawać przetargi znajomym i rodzinie to może zacznie ktoś projektować wszystko jak należy ;-)

amd

@alagner: "Ale fakt, już C++ bym nie polecał na początek. A na pewno nie w wersji "C z klasami" Dlaczego? Przeciez C z klasami jest prostsza odmiana C bez dodatkowego skomplikowania featurami z c++a. To najprostsza wersja C/C++ jaka istnieje. (Mowiac C z klasami, mam na mysli C++ w ktorym korzystasz z subsetu komend z C + basic stlowy jak string czy vector)

superdurszlak

największa głupota, jaką dałem sobie wcisnąć w szkole średniej, to że naukę programowania należy zacząć od C++. Chociaż nie, pierwsze starcie z C++ miałem jeszcze w gimnazjum, więc musieli mi to wmówić jeszcze wtedy - skończyło się to oczywiście spektakularnym KO i rezygnacją z prób nauki programowania na jakieś 2 lata. Choć jakby wziąć pod uwagę czas stracony na kopanie się z koniem C++, to można by powiedzieć że dużo więcej.

Cr0w

@amd czemu chcesz mieszac poziomy abstrakcji?

amd

@superdurszlak zgadzam sie nie powinno się zaczynac od C++a, python jest od tego najlepszy (wyprzedzając ludzi co wskaża że zaczynam mieszać się, tak nie uważam że osoba idąca na informatykę pierwszy raz z programowaniem powinna się spotkać dopiero na studiach)
@Cr0w, nie rozumiem o jakich poziomach abstrakcji mówisz. Rozwiniesz?

tdudzik

Widzę, że się niezła gównoburza rozkręca :D @amd: zgadzam się, a ludzie idący na medycynę powinni mieć już jakieś doświadczenie w operowaniu ludzi (albo chociaż zwierząt), inaczej to nie ma sensu.

stivens

Ale programowanie jest juz w liceum czy technikum (w tym drugim troche inne czasami ale jest). Ludzi na biol-chemie nie operujesz. I lepiej zebys nawet zwierzat nie operowal.

superdurszlak

@stivens: owszem, jest. Teraz może się to poprawiło, ale jeszcze parę lat temu w raczej nie-najgorszym liceum (choć nadal z mieściny powiatowej a nie z jakiegoś wielkieeeego miaaastaaa) królował Word i Excel. Na mat-inf.

stivens

Nie cierpie excela :D :D

superdurszlak

nieee no w końcu zrobili nam tego Ce Plus Plusa. Tylko ja to miałem w pompce i i tak próbowałem się go uczyć już z półtora roku, jak go zaczęli, a i tak nie udało się wtłoczyć klasie wiele ponad if i while. Przy czym trzeba położyć szczególny nacisk na próbowałem, bo drugi raz tak potworny kod zobaczyłem dopiero w pracy, jak odkurzyliśmy skrypty pisane w Perlu przez wcielenie Jasia Fasoli.

spartanPAGE

@tdudzik: swoją drogą, w niemczech teraz osoby z zawodów medycznych (pielęgniarki, ratownicy i inny personel) mają za to dodatkowe punkty przy rekrutacji na lekarski

Cr0w

@amd: wedlug mnie, lepiej by pirwszak najpierw zrozumial pamiec (wskazniki, ref, alokacje, rodzaje kopiowania, pass by value i ref, struktury z tablica, lista, stosem) i potem przeskoczyl do oop w pythonie/javie/c#/C++11/go. zbuduje jeden poziom abstracji na drugim, a nie zrozumie co to wskazniki/alokacja/struktury i zacznie tracic grunt bo string i vector nie maja tak jednoznacznej/prostej struktury. nie chodzi by chowac budowe przed nim, ale rozdzielic to. cos jak " " C-tak wyglada "pamiec", OOP- tak to wykorzystujemy"

jarekr000000

@Cr0w dokładnie z tym wyżej się nie zgadzam
Mało co tak przeszkadza w przejściu na ten wyższy poziom abstrakcji, jak mentalne utkwienie w pierdołach c.

amd

@jarekr000000: ale my mówimy o informatyce, uważasz że tam nie powinni uczyć takich rzeczy? O jakich pierdołach mówisz. O pass by value, które moim zdaniem jest jedym z największych zalet c++a?

Hispano-Suiza

@Cr0w: Zgadzam sie. Najlepiej wiec na przykladzie C++. OOP zdazy zlapac. Nie wymaga ono niesamowitych zdolnosci, a pozniej bedzie szlifowal wiedze na ten temat w projektach.
@amd pass by value to jest piekna rzecz, o ktorej przypomnialo mi go. Wczesniej na zajeciach z C++ i pozniej dlugo, dlugo nic :P

jarekr000000

@amd kwestia jest nie czego uczyć, ale od czego zaczynać. W c wskazniki i alokacje to problem, a zwłaszcza idiotyczna pseudo tablica/arytmetyka wskaźników. Taki człowiek po c potem mysli,że lista to ma takie nody z *next i ich szuka w kolejnych językach. Btw. w latach 90 eksperymentalnie uczyłem ludzi od C++, ale poczynając od obiektówki i STLa - bez pierdół. Całkiem dobrze to wychodziło. Ale obecnie lepszy wybór na start to Python, Python, Python, Haskell, Java (ale najnowsza, bo ma lambdy REPLa), Kotlin. Niezły na start jest też JS - mimo, że język rak, ale ma bardzo dobry stosunek ilości włożonej pracy w efekty. Zrobionie gierki (np w węża) w JS w ciągu godzinki to fajna zabawa.

Hispano-Suiza

Skad ta Pythonowa mitologia? Sam od niedawna bawie sie tym jezykiem i jest on straszny. W ogole nie daje szybkosci pisania. Musze sie zastanawiac nad iloscia tabow i tym czy zostawilem linijke wolnego na koncu i dwie w odstepie pomiedzy metodami.
Jak sypnie bledem to 8/10 razy nie wiem co jest tego powodem.
Moze i jest dobry w wielu zastosowaniach ale w zyciu nie dalbym poczatkujacemu do nauki tego jezyka.
Predzej JS ale to tez jako drugi jezyk. Najpierw przeczolganie przez rodzine C w celu zrozumienia zagadnien, ktorych nie ma w innych jezykach. Niech poczatkujacy widzi co sie dzieje pod opakowaniem. A pozniej niech widzi efekty (JS).

jarekr000000

@Hispano-Suiza: Najpierw przeczolganie przez rodzine C w celu zrozumienia zagadnien, ktorych nie ma w innych jezykach. Niech poczatkujacy widzi co sie dzieje pod opakowaniem. Troll mode on: to może niech zaczną od kodu maszynowego (ale nie od wysokopoziomowego asma, tylko od faktycznej maszynówki). Parę tysięcy kodów do nauczenia, dowiedzą się co się dzieje pod opakowaniem i poznają zagadnienia, których nie ma w innych językach. A przeczołganie (i radość sierżantów) lepsze niż przy C.

jarekr000000

Btw. nie lubię Pythona, ale widzę, że na początkujacych działa dobrze.

superdurszlak

Te wcięcia i spacje szybko wchodzą w krew, po pewnym czasie robisz je podświadomie, choć zawsze możesz użyć IDE do Pythona i nie myśleć o formatowaniu np. PyCharm sam Ci podświetli co trzeba, poza tym jest kombinacja ctrl+alt+L czy jakoś tak ;)

Hispano-Suiza

@jarekr000000: Właśnie wypisałeś plan studiów. Jest ASM jest C/C++ więc wszystko by się zgadzało :-) Skoro początkującym idzie dobrze to może faktycznie trzeba od niego zacząć, a nie po kilku innych. Mnie toto nie przekonuje, a walczymy już ze 2 miesiące ze sobą. @superdurszlak: Na szczęście jak już muszę to używam PyCharma. Jak ktoś ładnie napisze kod Pythonowy to może i faktycznie to wygląda spoko. Tylko jakoś rzadko spotykam coś co nie jest ścianą tekstu :P

superdurszlak

@jarekr000000: śmiej się, ale jak mi się zachciało stażu w Intelu to bite trzy miesiące siedziałem z nosem w ISA jakiejś dziwnej architektury. Pisanie w testów w IR mających sprawdzić poprawność wypluwanego przez LLVM assembly to było niezapomniane wrażenie

superdurszlak

@Hispano-Suiza: trzymanie się 80 znaków w wierszu i rozbijanie linii to Twoi przyjaciele, puste linie też nie są po nic ;) choć bardziej już irytuje mnie kod niektórych bibliotek np. Bodaj w pandas jest tak że na linijkę kodu przypada z 5 pustych i nie da się tego czytać

alagner

@jarekr000000: To o czym rozmawiamy to jest fundamentalne pytanie o poziom podstaw, które każdy pracujący w IT powinien znać albo przynajmniej wiedzieć gdzie szukać. Bo potem rodzą się kwiatki typu select na całej bazie i "co się na review czepiasz, dołoży się procek i będzie" "a jak się baza rozrośnie 10x?" "to się kolejny dołoży". Autentyk z poprzedniej roboty. Tzn. problem inny (pt. "jeszcze nie optymalizuj") ale sprowadzający się do tego samego: podstaw. W skrócie: tak, jestem za czołganiem. Albo jesteś inżynierem (rozumiejącym zagadnienia tudzież będącym się w stanie ich douczyć, niekoniecznie chodzi tu o formalne wykształcenie) albo klepaczem. Pytanie na kogo jest zapotrzebowanie.

jarekr000000

Jestem zrażony do C w nauce, bo właśnie jestem z pokolenia skrzywdzonego przez ASM i C . Myśmy od tego zaczynali. W latach 90-tych objektówka (dla nas) to był dramat. Jak możesz dyskutować o LSP, jak obiekty to dla ciebie tylko JMP/CALL z adresem obliczonym z vtable? Pamiętam ten ból i ile czasu zajęło nam od(C)zepienie się od szczegółów implementacyjnych. Niektórzy utkwili tam na zawsze.

Hispano-Suiza

@superdurszlak: Moi może i tak. Tylko zauważyłem, że sporo 'kodu' się do tego w ogóle nie stosuje. Dodatkowo nie pomaga mi przejście przez C/C++/C#/Jave. Może gdybym siadał do tego po raz pierwszy to byłbym oczarowany :P
@alagner jak najbardziej podpisuję się pod tym co napisałeś. Coś jednak powinno rozróżniać ludków po WSRH i studiach. Niech to będzie głębokość wiedzy posiadanej. Czyli inżynier z wiedzą > klepacz czegokolwiek.

alagner

I tak gwoli wyjaśnienia jeszcze: ja się nie czepiam, że tamten facet zastosował rozwiązanie z gatunku "chamski bruteforce, ale działa". Mnie się nie podoba jego bezrefleksyjność po zwróceniu uwagi. Można mieć chwilowe zaćmienie, można nie wiedzieć, można argumentować nawet, że przy docelowej liczbie rekordów w bazie narzut byłby pomijalny no i też byłoby to racjonalne... ale na litość, jesteśmy pracownikami umysłowymi jednak, łeba trzeba używać.

tdudzik

@alagner przeciez juz zostalo powiedziane, ze nie chodzi o to zeby tego nie uczyć tylko zeby od tego nie zaczynac. Na programowaniu powinno uczyc sie programowania a na algorytmach algorytmow. Masz potem przedmioty jak systemy i architektura, po nich (i w trakcie) mozna meczyc C/C++.

jarekr000000

@alagner to teraz mój autentyk. Pierwszego selecta na całej bazie widziałem w roku 2001. W kodzie jednego hakiera C, który przekwalifikował się na Javę. Było tam sporo operacji bitowych, a nawet udało mu się wcisnąć przesławne >>1 zamiast dzielenia przez 2. Kod czytał uprawnienia (users, groups, resources) , które były zapisane bitowo w bazie (trochę w stylu Unix). Chłopak tak się zajarał swoim hakierstwem, że nawet nie pomyślał, że czytanie w pętli wszystkich uprawnieć dla wszystkich userów i wszystkich grop do wszystkich resourców (przy każdym checkAccess()) to może nie być dobry pomysł. Generalnie tak gdzieś do roku 2005 ( w Java Web/EE) działało proste prawo. Jak umiera gdzieś komuś produkcja, to zanim nawet odpalisz profiler poszukaj gdzie w kodzie są operacje bitowe i działania na tablicach char[] lub byte[]. Potem gwardia C wymarła i eldorado się skończyło. Trzeba było sie z profilerami zaprzyjaźnić.

Hispano-Suiza

@tdudzik: To zaczynać od czego? Zacznijcie najpierw programować, a później rozumieć co się dzieje pod spodem? :-) Ja tam nie mam uczelni za złe, że dała mi najpierw Pascala z którego nie pamiętałem nic bo pierwszy raz używałem go w 2003 roku w gimbazie, a później dopiero na studiach, a następnie rzucono mi w twarz C/C++. Później było tylko piękniej gdy człowiek siadał do takiego C# czy Javy. Doceniał, że da się to wszystko zrobić prościej i odpalać za pomocą ctrl+f5 czy jak to tam w VS się robiło :P I wiele problemów, które były w poprzednim semestrze przeminęło wraz z nowym językiem ;-)

jarekr000000

Kiedyś na kursach prawa jazdy (lata 80te) uczono i wymagano znajomości budowy silnika (przesławny karburator). Potem ktoś zajarzył, że nie dość, że niepotrzebne to nawet nieprawda.

jarekr000000

I tu ważny punkt: wiedza z działania języków niższego poziomu oraz starszych architektur jest czasem antywiedzą w językach nowszego poziomu oraz nowszym sprzęcie. Przykład dobry to metody wirtualne, metody inline oraz słówko new w javie.

tdudzik

@Hispano-Suiza: zobacz syllabus który wysłałem wyzej. Wlasnie od tego ;)

alagner

@jarekr000000: to znaczy tyle, że hakier nie wiedział jak działa nowoczesny optymalizator, ew. pchał mikrooptymalizacje nie tam gdzie trzeba. I tak, zgadzam się, że wiedza też się przedatowuje. Tyle, że w moim odczuciu prościej będzie nauczyć kogoś podłączyć pamięć do 8051 zanim pozna te javowe abstrakcje, bo potem będzie mu jeszcze trudniej. Poza tym co do tego nieszczęsnego karburatora...to, że u siebie nie mam nawet bagnetu do sprawdzania poziomu oleju, nie znaczy, że nie należy być świadomym konieczności jego wymiany co 10 czy 15 tysięcy. Pytanie jest jeszcze jedno: czy chcemy programisty "aplikacyjnego" czy systemowego/embedded bo to jednak pod pewnymi względami mocno różniące się dziedziny i od tego pierwszego faktycznie wymagałbym nieco innych rzeczy. Ale może to mój osobisty bias.

Cr0w

@jarekr000000: pisałem o studiach- kurs C to jeden semestr i potem drugi sem OOP i moze funkcyjne (albo na 3 semestrze; najlepiej dać wybór studentowi). To studia. Nwm jak kiedyś wyglądały, ale teraz średni student nie wie co to git/svn na 3 semestrze, i największą appka to bank/magazyn na oop (w C++, ale bez Smart pointers (plus może nawet powiedziane by nie używać stl'a ;) ) bo C++11 na uczelni nie uświadczysz)...

tdudzik

@Cr0w: na mojej uczelni jest C++11 ;)

jarekr000000

nie mam nawet bagnetu do sprawdzania poziomu oleju, nie znaczy, że nie należy być świadomym konieczności jego wymiany co 10 czy 15 tysięcy. . U mnie nawet jest bagnet, ale nie sprawdzam. Wali mnie to. Auto wyswietla komunikat raz na jakiś czas, że mam pojechać do serwisu. Btw. Kiedyś na starym fordzie sprawdzałem co się stanie jak nie będe wymieniał oleju. Auto mi sie znudziło (po 200 tysiecy km). Przez kilka lat nie wymieniałem i nie dolewałem oleju. W końcu... karoseria uległa biodegradacji, ale auto pojechało na złom o własnych siłach(gdzies przy 260tys km).

amd

@jarekr000000 "kwestia jest nie czego uczyć, ale od czego zaczynać. W C wskaźniki i alokacje to problem," zgadzam się to nie jest coś od czego powinno się zaczynać dlatego powiedziałem żeby używać C++a żeby mieć tego stringa i vector.
Niekoniecznie myślę ze uczenie oop na C++ to dobry pomysł. Ja bym Jedak uczył strukturalnego na C++.
" Taki człowiek po c potem mysli,że lista to ma takie nody z *next i ich szuka w kolejnych językach" A czym jest lista jak nie właśnie struktura z nodami *next. Trzeba tylko na tyle to zrozumieć jak to się przekłada na inne języki.
"JS - mimo, że język rak, ale ma bardzo dobry stosunek ilości włożonej pracy w efekty. Zrobionie gierki (np w węża) w JS w ciągu godzinki to fajna zabawa."
Ale czemu w ogóle bierzemy pod uwagę takie rzeczy przy nauce programowania na informatyce. Tam nie chodzi o to żeby pokazać Ci jakie programowanie jest proste i ile można szybko zrobić. Tylko ma cię nauczyć podstaw. Dlatego moim zdaniem JS jest bez sensu na pierwszy język na studiach. Natomiast w liceum/gimnazjum czemu nie. A na studiach JS jak najbardziej nawet kilka semestrów ale w latach 2+.

tdudzik

@amd: ale jaka jest wartość uczenia C++ jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć konceptow ktore za tym stoją? Zamiast nauczyc studentów jak tworzyć odpowiednie abstrakcje, testowac czy debugowac to lepiej uczyc skladni i męczyć się z dodawaniem bibliotek? Czas na studiach jest bardzo ograniczony, jak mam tydzień na zrobienie projektu to nie poświęcę trzech dni na dodawanie google test do projektu, po prostu go nie przetestuje. I mówię to jako ktos z doswiadczeniem, zwykli studenci nawet nie wiedza ze trzeba testować. Często na tym forum narzeka sie ze studia nie uczą programowania. Masz odpowiedz dlaczego.

tdudzik

I czemu zaczynac od C++? Powinienes wiedzieć jak on dziala wiec w zasadzie najpierw assembler, teoria języków i automatów, kompilatory.. chcesz posortowac tablice? Nie wolno, najpierw semestr algorytmów, na kartce. A skad w ogole wiesz jak assembler dziala? No to najpierw elektronika, zeby wiedziec jak bity sa reprezentowane na najnizszym poziomie. Ale czekaj, jakie bity? Najpierw semestr teorii informacji. A przed tym 4 semestry matematyki zebys cokolwiek zrozumial. No, to po trzech latach dopiero mozna wlaczyc komputer, wczesniej nie ma sensu bo i tak nie wiesz jak dziala.

Hispano-Suiza

@tdudzik: Nie przesadzaj z tymi bitami. Wszystko to jest na niskopoziomowym. Wystarczająco tłumaczone żeby wiedzieć później o co w tej magii chodzi :P Na pierwszym semestrze w sumie miałem przedmiot z elektroniki więc wszystko jak najbardziej się zgadza ;-) Algorytmy na kartce? Spoko. Ale po jakimś wstępie do programowania. Po co mi algorytm na kartce skoro nie znam składni ani podstaw żeby go wykorzystać? Owszem. Nikt na studiach nie uczy testowania bo jak @Shalom napisał ostatnio gdzieś na forum - studia informatyczne nie są od tego. Tam zazwyczaj piszesz kod, który ma działać, a nie być testowanym. Piszesz nie po to żeby korzystały z niego tysiące ludzi tylko żeby zrealizować dane zagadnienie. Za dużo paranoi się tu wkradło Panowie. Sam uczyłem się i programowałem wieki przed pójściem na studia. Okazało się, że klepanie na ślepo jakie uskuteczniałem nie było dobrym rozwiązaniem. Fajnie było dowiedzieć się o tym jak to wszystko działa, a nie j#&$ć na siłę aby było :P

tdudzik

@Hispano-Suiza: nie bede parafrazowal 100 razy tego samego wiec tym zakoncze. Studia nie powinny uczyc testowac? MIT w takim razie musi byc rzeczywiscie ch****e.

Hispano-Suiza

No tak. Nie ma to jak z PL przenieść się 6500km dalej i pokazywać - bo tam testują. I gdzie jeszcze? :-)

tdudzik

@Hispano-Suiza: porownaj sobie absolwentow jednej i drugiej uczelni i zastanów sie gdzie robią to lepiej ;)

Hispano-Suiza

Ale tu nie ma się nad czym zastanawiać. Inny kraj, pełen innowacji, technologii, możliwości vs mały kraj gdzieś w Europie (gdzie większość studentów MIT nawet nie pokaże Ci go na mapie). Oczywiście, że wolałbym kończyć MIT. Ale nie miałem takiego komfortu i muszę się zadowolić tym co mam ;-)

jarekr000000

@amd A czym jest lista jak nie właśnie struktura z nodami *next. Trzeba tylko na tyle to zrozumieć jak to się przekłada na inne języki. No więc zupełnie nie. Tu masz definicję (jedną z kilku, ale w miarę jeszcze neutralną) https://en.wikipedia.org/wiki/List_(abstract_data_type) . No inne języki przekłada się różnie, w takiej javie 95% używanych list (strzelam, ale raczej pesymistycznie) jest implementowane wewnątrznie jako tablice (ArrayList). Kłopot, że w C nie ma nawet odpowiedniej abstrakcji, żeby ten koncept Listy jako typu danych wyrazić (w C++ już zasadniczo jest).

jarekr000000

Jak swam się wydaje, że gdzieś tam jest mityczny MIT, gdzie pisze się zajebisty kod i wszystko się testuje.... to możecie się głęboko rozczarować. Z MIT nie miałem do czynienia, ale ze szwajcarskim ETH (zwykle w top 5 w Europie) na przykład pracowałem. Wyposażenie księżycowe (mieli VR do zabawy/researchu zanim jeszczeto było modne), poziom ludzi naprawdę niezły. Ale kod... to powiedzmy taki sobie robili . Inżynieria: CI, zarządzanie projektem itp, czy nawet testy i jakość kodu, było nawet dosyć żenujące momentami :/ Btw. z tego co wiem to typowy problem projektów akademickich.

superdurszlak

@tdudzik zaczynanie na studiach od C/C++ to i tak luksus, myśmy mieli mecz otwarcia z architektur komputerów (gdzie na labach był assembly) :D C++ był co prawda równolegle, ale bez OOP

amd

@tdudzik, "Zamiast nauczyc studentów jak tworzyć odpowiednie abstrakcje, testowac czy debugowac to lepiej uczyc skladni i męczyć się z dodawaniem bibliotek? Czas na studiach jest bardzo ograniczony, jak mam tydzień na zrobienie projektu to nie poświęcę trzech dni na dodawanie google test do projektu, po prostu go nie przetestuje" Chyba Ci się pomyliły studia z bootcampem. Ja też jestem z tych co mają zdanie, że studia nie są stricte od nauki programowania.
@jarekr000000 "No więc zupełnie nie. Tu masz definicję (jedną z kilku, ale w miarę jeszcze neutralną) https://en.wikipedia.org/wiki/List_(abstract_data_type) ." Ale ty teraz mówisz o interfejsie listy czyli najwyższym poziomie abstrakcji. A ja mowie o implementacji jako linked list. I nie widzę nic złego w tym że osoba widząca LinkedList w Javie od razu widzi tam wewnątrz referencje na kolejne nody. Bo inaczej potem (realna historia) pytasz się kolegi co pisał tylko w Javie,czemu nie użyłeś LinkedList? Odpowiedz, hmm nawet nie pamiętam co to jest ale nikt z tego nie korzysta w Javie. No ale ty miliony razy usuwasz/dodajesz coś w środku? ArrayList jest najlepszy, na pewno jest napisany tak że jest optymalny :O.
Natomiast do tego czy powinni zaczynać uczyć od poziomu abstrakcji typu konkretna implementacja listy, to już się wcześniej z Tobą zgodziłem że nie.
Ja naukę C++a widzę jako naukę, ifów, pętli, rekurencji, funkcji. I do tego na start nada się lepiej niż python.

tdudzik

@amd no mit to bootcamp xD studia to nie bootcamp wiec nie mają Cie nauczyc skladni i frameworkow, ale na przedmiocie dotyczacym programowania maja Cie nauczyc inzynierii oprogramowania a nie skladni C++

Hispano-Suiza

@superdurszlak: O to widzę jak u mnie. Architektura wykłady ok, labki asm :D

Hispano-Suiza

@tdudzik: Ale wiesz, że Programowanie powiedzmy w C/C++ (tak się mój przedmiot nazywał) to osobne zajęcia, a "Inżynieria oprogramowania" też była i to też były osobne zajęcia :P

tdudzik

Moj przedmiot to "WSTĘP do programowania"

Hispano-Suiza

Wstęp miałem w Pascalu <3

amd

@tdudzik: 1) Nie Mit to nie bootcamp. Polecam wziąc udział w kursie introduction to algorithms prof. Demaine'a. Jakos nie widze tam żeby robili rzeczy na szybko żeby było łatwo i przyjemnie. I teraz czy do pracy potrzebujesz takiej znajomosci algorytmów? To po co tego uczą na tym MIT skoro wg ciebie uczą tylko tego co szybko wykorzystasz w pracy.
Swoja drogą to chociaż przejrzaleś na tym MiT co jest w sylabusie do tego introduction to programming. Bo tam nie ma frameworków i szybkiego robienia apek ani jak robic unit testy. Tylko sa ify rekurencja funkcje i podstawy oop. Czyli dokladnie to co ja napisałem. Bylem łaskawy bo ja nawet usunalem OOP.
2) Nie na studiach nie mają Cię nauczyć ani frameworków ani składni ani inżynieri oprogramowania. Nie ma możliwosci nauczenia się tego przy tylu godzinach ile ma uczelnia. Uczelnia jest po to żebyś liznał sporo rzeczy, a to co Cie zainteresuje bedziesz poznawał dokładnie w swoim wolnym czasie.

tdudzik

@amd: Czy Ty w ogole czytasz ze zrozumieniem?xD odnosisz sie do mojego sarkazmu a potem przywołujesz argumenty ktorych nigdy nie podalem :D

superdurszlak

bądźcie tak dobrzy i zakończcie dyskusję, zanim skoczycie sobie wirtualnie do gardeł i zaczniecie się nie wiem DDoSować ;)

tdudzik
2019-01-01 18:17

Dla osób, których postanowieniem noworocznym jest oszczędzanie pieniądzy polecam aplikację, która może w tym trochę pomóc: https://budgetbakers.com. Próbowałem rożnych aplikacji, łącznie z Excelem i żadna nie była dla mnie tak wygodna w obsłudze i użyteczna. Jest też możliwość połączenia z bankiem jeżeli ktoś by chciał. Polecam, bo sam szukałem czegoś podobnego i długo nie mogłem znaleźć ;)

somekind

Ale to współpracuje z polskimi bankami też?

tdudzik

https://budgetbakers.com/banks-to-sync widziałem, że mBank jest, a mojego bieda banku (Nest) nie ma. Reszty nie sprawdzałem.

somekind

Czyli z "moich" są: mBank, Millenium, Alior, Idea, za to nie ma: Getin, BGŻ BNP i TMUBDPAB. No chyba, że to ostatnie zadziała w ramach konnektora do Aliora. Tylko w sumie po co to dla banków, które sam potrafią tagować wydatki, takich jak mBank czy Millenium?

tdudzik

Po co Ci tyle banków? :) nie wiem, mój tego nie potrafi i w zasadzie nie wiem jak to wygląda w bankach które tagują wydatki.

somekind

Na początku miałem tylko mBank, to od zawsze był główny bank, mam tam też konto firmowe. W miarę jak mBank się rozrastał przestawał płacić sensowne odsetki, więc zacząłem zakładać lokaty w bankach, które w danym momencie płaciły najlepiej: Getin, Idea, BGŻ (zresztą w tym, to nawet jakieś 200zł dostałem za samo założenie konta). TMUBDPAB kiedyś nazywało się Alior Sync i dawało 5% zwrotu za zakupy przez internet, więc czemu nie skorzystać? W zwykłym Aliorze mam konto dlatego, że wykupił BPH, w którym brałem kredyt na mieszkanie. W Millenium mam konto z dziewczyną, na które przelewamy po równo i finansujemy z niego wspólne życie. Masz rację, dużo tego. Czasem się zastanawiam, czy by nie pozamykać niektórych, ale z drugiej strony - to nic nie kosztuje, a zamykanie konta jest wysiłkiem. No i potencjalnie, jeśli w którymś z tych banków znowu trafi się oferta z lepszymi odsetkami, to będę mógł z niej od razu skorzystać.

eL

Nigdy nie potrafiłem sensownie korzystać z taki aplikacji. Trzeba mieć w sobie naprawdę dużo samozaparcia żeby być wstanie nimi kontrolować budżet. Najpierw próbowałem zbierać paragony i wpisywać wydatki do aplikacji. Niestety nie dawałem rady ze wszystkimi więc później mi się wszystko rozjeżdżało. Według aplikacji miałem X zł na koncie a faktycznie było znacznie mniej. Zacząłem więc płacić tylko kartą i analizować wydatki na podstawie wyciągów z kont bankowych ale to też trzeba pilnować. Tu ktoś odda pożyczone pieniądze, tu żona pare złoty wypłaci z konta itd itd i potem wszystko i tak się rozjeżdża. Tak czy inaczej gratuluje jeśli komuś udaje się z tego sensownie korzystać.

tdudzik
2018-09-06 12:02

https://twitter.com/pati_gallardo/status/1037386016703827973 czy tylko ja trafiłem do jakiegoś wyjątkowego miejsca czy takie problemy są w Polsce abstrakcyjne?
@katelx @kate87 @aurel

aurel

Dla mnie abstrakcyjne. W pracy zajmuję się pracą, a nie jakimś "przetrwaniem". W moim zespole sami normalni ludzie, którzy kobiety traktują po prostu jak ludzi.
Ale gdybym pracowała w Sii i zaproponowali by mi robienie zdjęć do kalendarza, to bym ich wybrechała od stóp do głów xD

aurel

"5) Leave functions before your colleagues are drunk. Neither you nor them want you to know their inner thoughts"
To jest po prostu smutne.

"6) Try to convince yourself when you begin to doubt yourself; “it’s not me, it’s them”"
Tjaaa, to zawsze ONI xD Ja tam wiem, że nie zawsze mam rację. Zazwyczaj mam, ale nie zawsze ;)

"17) Try to make the team more diverse in any direction. That changes the tone. But get more women devs, if not in the team then at least in adjacent teams. It is hard being alone."
Ja tam wolę otaczać się profesjonalistami, niż kobietami. Cycki są naprawdę kiepskim kryterium wyboru w kwestiach zawodowych...

kate87

Ja nie wiem czemu jestem na tej liście, ale ja pracuję z normalnymi ludźmi, a jak ludzie nie są normalni to olewam i nie pracuję z nimi.

tdudzik

@kate87: chciałem poznać zdanie kobiet, a w sumie tylko Was kojarzę. ;)

tdudzik

@aurel pierwszy raz słyszę o tym kalendarzu i właśnie sprawdziłem o czym mówisz, WTF, ciekawe kto na to wpadł. :D

aurel

Ooo w tym roku pozwolili na udział jakimś mężczyznom :D W zeszłym roku hasłem było "Piękne oblicze projektów IT". Mieli nawet seksi-pielęgniarkę xD http://www.rzeczovnik.pl/wp-c[...]ploads/2017/01/sii-post-1.jpg IMHO to jest co najmniej żenujące, a tegoroczna edycja wygląda jak próba ratowania wizerunku na siłę. W 2019 sugeruję hasło: "Silna strona projektów IT" i na zdjęciach sami męscy deweloperzy z gołymi klatami.

kate87

W mojej firmie też takie kalendarze wyszły, tylko że zatytułowane "Nasze zainteresowania". Nikt się nie oburzył. Jak dla mnie bicie piany o nic. Chciały to wystąpiły.

aurel

No pewnie, że chciały, to wystąpiły. Mówię tylko, że ja bym nie wystąpiła w takim dedykowanym "pięknej stronie IT", a sam pomysł uważam za absurdalny i śmieszny. To nie jest bicie piany, tylko moja opinia. Mam ochotę podzielić się moją opinią, to będę to robić.

kate87

@aurel wyluzuj, mówiłam w ogólnym kontekście tego co się wokół tej kampanii działo.

katelx

nie wiem jak na ta chwile jest w polsce, czesc problemow z tej listy jest na pewno byla i jest dla mnie osobiscie abstrakcyjna, ale imo nie ma co tu tak bardzo krytykowac i odcinac sie bo rozni sa ludzie. to ze ja np nie garne sie do innych kobiet (czy w ogole ludzi ;)) na openspace to nie znaczy ze uwazam ze reszta marnuje czas na socjalizowanie i solidaryzowanie sie. btw nie ma sie co oszukiwac - w it/dev seksizm jest dosc powszechy, o ile mnie to jakos strasznie nie dotyczy, ani tez nie mam ciagot do angazowania sie w feminizowanie zawodu to sadze ze takie aktywnosci sa potrzebne i jesli ktos nie jest szowinista to nie powinno go to jakos strasznie bolec.

tdudzik

@katelx: a w jaki sposób się objawia seksizm o którym mówisz?

Pijak

Kobiety na traktory!

katelx

@tdudzik przeciez nie mowie o konkretnych przypadkach, jak chcesz o tym poczytac to poszukaj w sieci, jest to dosc szeroko omawiany temat :) mysle ze jednym z zasadniczych problemow jest nazywaniem seksizmu "konserwatywnymi pogladami", "nie przesadzaniem z poprawnoscia polityczna" czy "poczuciem humoru"

szarotka

Wydaje mi się, że czasem szuka się na siłę problemów. Atmosfera w IT w Polsce jest naprawdę spoko (nie ma jakiś problemów związanych z płcią programisty). Jak wszędzie trafiają się wyjątki, ale wydaje mi się, że skala i szkodliwość niewielka.

tdudzik
2017-03-03 09:08
several

"Java is showing its age." a na screenie student produkujący "callback hell" w JS. Nie rozumiem.

LukeJL

zdjęcie pewnie jest stockowe, dobrze że przynajmniej JS, a nie np. PHP dali na zdjęciu.

several

Zdjęcie podpisane "Student coding in Javascript (VEDI CHAUDHRI/The Stanford Daily).". Nie wiem. Nie zamierzam się w to zagłębiać.

grzesiek51114

JavaScript zamiast Javy - uchowaj Boże...

vpiotr

Zajęcia z CS powinny być prowadzone w najłatwiej dostępnym języku. Czyli na 8 bitowcach - w BASICu, na PC w... JS. A że 0 == "" - no trudno...

LukeJL

Nie widzę przeciwskazań. QBasic to był mój pierwszy język i całkiem fajny był.

LukeJL

Chociaż dzisiejszym odpowiednik QBasica pewnie byłby Python (podobnie prosta składnia ).