Burdzi0
2017-12-05 20:44

Dzisiaj mój mikroblog opowie wam historię o moim pierwszym hackatonie :P
#hackathon #my #first #time
tl;dr dla tych, którzy nie mają tyle czasu na czytanie pierdółek niżej

Parę słów o mnie: student informatyki pierwszego roku na politechnice wrocławskiej, absolwent (jak to ładnie brzmi) technikum elektronicznego z dyplomem technika informatyka, beznadziejny klepacz kodu.
Wydarzenie: Hackathon Wrocław - Let's Hack !T
Organizatorzy: Credit Suisse i Akademickie Stowarzyszenie Informatyczne

Zaczęło się w sumie od tego, że usłyszałem o lokalnym hackathonie (był organizowany na polibudzie) od znajomych z Akademickiego Stowarzyszenia Informatycznego (które swoją drogą było również organizatorem). Stwierdziłem, że chcę wziąć udział - tak dla fun'u, zobaczyć po raz pierwszy jak to jest. Problem pojawił się taki, że osoby, które znałem na roku nie miały czasu/możliwości. Internecie ratuj, czyli wysmarzyłem posta na grupie na fb naszego rocznika czy ktoś by nie chciał, napisałem, że preferowana Javka bo nic innego nie napiszę (smutny ja xd). Zgłosiło się parę osób, których nie znałem, stworzyliśmy team.

Tematyką hackathonu był bot. Trzeba było napisać bota, a co ten bot miał robić uzależnione było tylko od naszej wyobraźni (zdolności programistycznych i ograniczenia czasowego). Żaden z nas nie miał pomysłu (no dobra, miałem pomysł na multiwyszukiwarkę do porno XDD, ale po pierwsze żaden to bot, a po drugie nie chcieliśmy zostać zdyskwalifikowani). Zdecydowaliśmy, że trzeba się spotkać i obgadać temat. Spotykamy się po raz pierwszy w czwartek wieczorem i przy pizzy robimy burzę mózgów. Wychodząc mamy ustalone, że tworzymy simple 2d game, a do tego bota, który do nauki wykorzystuje sieć neuronową - myślałem "nie do zrobienia, przecież sieć ogarnia tylko jedna osoba z teamu, no ale chcę iść to siedzę cicho".

Następnego dnia hackathon. Pomysł został przez nas odrzucony, Filip (bo muszę jakoś określić osoby w teamie na potrzeby mojej opowieści) tłumaczy swój pomysł, akceptujemy, bo w sumie nie mamy innego wyboru.
Robimy bota do gry 2048. Projekt składa się z 3 elementów:

  • sieci neuronowej, która uczy się grać
  • własnej implementacji gry, aby nauka bota przebiegała szybko
  • modułu podczepiającego się do strony i pokazujący czego bot się nauczył

Generalnie na początku spędziliśmy 3h na walce z gitem - żaden z nas nigdy nie pracował z nim w teamie. Jako smaczek dodaję screena poniżej - tak wyglądały nasze branche i merge mniej więcej w połowie prac :P Następnie implementacja sieci neuronowej (ja i Filip) oraz gry (pozostałych 2 uczestników). Praca wyglądała tak: Filip mówił czego potrzebuje, ja implementowałem na bieŻąco (Boże, widzisz takie błędy i nie grzmisz). On się skupiał na teorii sieci, ja na jej wykonaniu. Tak dobrze jeszcze nigdy mi się nad projektem nie pracowało - nieprzerwany flow kompletnego zrozumienia trwał jakieś 2 do 3 godzin. To był kawał dobrej współpracy, która przynosiła efekty w czasie rzeczywistym. Potem dzieliliśmy się zadaniami na bieżąco, wziąłem na klatę implementację obsługi gry w przeglądarce. Mieliśmy problem, bo gra była napisana w JS, który w trakcie gry tworzył nowe divy i podmieniał je ze starymi. Otrzymaliśmy podpowiedź od mentora (a właściwie jego kolegów) z Credit Suisse, żeby użyć Selenium. Poświęciłem jakąś godzinę na ogarnięcie, jednakże ze względu na to, że projekt nie korzystał z Mavena (a mówiłem na początku, że się przyda!) po rozmowie z teamem poszliśmy w rozwiązanie chamskie i nieeleganckie - bierzemy zahardkodowane piksele z ekranu, pobieramy kolor i ze stałych zapisanych w css'ie wiemy jaką mamy liczbę (w teorii bo działa do 4096). Fakt faktem w pewnym momencie działało i działało dobrze. Do czasu.

Jakieś 5/4 h przed prezentacjami wszystko zaczęło się krzaczyć. Sieć się nie uczy, tylko rzuca NaNy, bot robi ruchy tylko w prawo na stronie, parsowanie liczb szlag trafił. Przed samą prezentacją udało nam się wprowadzić ostatnie poprawki, na tyle, na ile pozwolił czas. Na końcu zmarnowani i niewyspani (zwłaszcza ja i Filip, bo ani on, ani ja nie zmrużyliśmy oka całą noc) zrobiliśmy najbrzydszą prezentację - wszyscy pokazywali gotowego bota (nie zawsze działającego) i piękne prezentacje w powerpoincie, a my wyszliśmy z moim laptopem i pokazywaliśmy gołe IDE i wypisywanie kolejnych kroków sieci neuronowej w terminalu. Porażka. Smutek. Żal, że nie wyszło a było bardzo blisko.

Wyczytywanie zwycięzców. 3 miejsce - zaczynamy się powoli zbierać. 2 miejsce - pakujemy się. 1 miejsce - już zakładamy plecaki, gdy dociera do mnie, że wyczytali nazwę naszego teamu. Takiego karpia nigdy nie strzeliłem. Banda "pierwszaków" pokonała resztę, pokazując rozorany projekt. Okazało się, że się spodobał, techniczna prezentacja podobno pomogła. Do teraz mi się japa cieszy :D

Wnioski: warto brać udział, warto walczyć, warto dawać z siebie wszystko. I nie chodzi tutaj o nagrody - o własną ku##a satysfakcję, że nie jest się g**no wartym. Że ktoś może doceni.

Jeszcze tylko parę słów o Credit Suisse (i nie należy tego traktować jako reklamy tylko podziękowania!). Mentorzy (czyli pracownicy techniczny) byli bardzo mili, zawsze chętni do pomocy czy zwykłej rozmowy. Naprawdę się starali zapewnić nam wszystko czego potrzebujemy. Dodatkowo otrzymaliśmy kupę fajnych gadżetów, w tym: koszulki, bluzy, mini składane narzędzia, selfie-sticki, te sprawy. Zawsze miło jest coś dostać.
Tutaj kończy się moja historia, jeśli o czymś nie powiedziałem, to pytajcie w komentarzach ;)

TL;DR
Banda pierwszaków z polibudy umawia się na hackathon, tematyka to dowolny bot. Żaden z nich w żadnym nie uczestniczył, spotykają się po raz pierwszy w czwartek, w piątek (dzień hackathonu) tworzy się pomysł, całą noc kodzą, pod koniec wszystko bierze w łeb, a i tak okazuje się, że zajęli pierwsze miejsce, więc szok, niedowierzanie i meega wielka radocha :)

okmanek

+1 za piękne zobrazowanie branchy. Aż złapałem się za głowę.

Burdzi0

@okmanek: Jak metro w Londynie! :D

Marooned
2017-05-15 16:05

Uwaga - po raz pierwszy zapraszamy Was na Code4Life HACKATHON! Przy okazji jest szansa zrobić coś dobrego - będziemy kodować dla Fundacji INTEGRACJA: ulepszamy serwis sprawniwpracy.pl, który pomaga osobom niepełnosprawnym w poszukiwaniu pracy.

#Programowanie / #Hackathon / #Software / #Challenge / #Poznań /#OpenSource / #Code4Life

To już za kilka dni: 19-20 maja (piątek-sobota), Wydział Matematyki i Nauk Informacyjnych, UAM, Poznań.

#Giftbag dla każdego

#SuperAtmosfera

#Nagrody dla 3 najlepszych zespołow

#Kodujemy dla Fundacji INTEGRACJA (www.integracja.org)

Szczegóły i rejestracja: www.code4life.pl/hackathon

Ewentualne pytania: [email protected]

AGENDA

Piątek:

16:00 - Dostępność stron internetowych i aplikacji www - aspekty techniczne - Rafał Bernard Piechocki /UAM

17:00 - Serwis sprawniwpracy.pl - wyzwania dostępu do treści cyfrowych dla osób niepełnosprawnych - Krzysztof Solnica/Fundacja INTEGRACJA

18:00 - Rozpoczęcie Hackathonu

Sobota:

18:00 - Zakończenie kodowania, prezentacja i głosowanie na nagrodę publiczności

19:30 - ogłoszenie zwycięzców

20:00 - zamknięcie hackathonu

W międzyczasie: dobre jedzenie, fajna zabawa, świetne towarzystwo.

Impreza jest skierowana przede wszystkim do studentów i absolwentów studiów z ostatnich dwóch lat.

Stworzone rozwiązania chcemy opublikować na licencji OpenSource MIT, aby jak najszerzej można było z nich korzystać.

Rejestracja na stronie obowiązkowa!

Zaproście znajomych! :)

czysteskarpety

fajny cel, jakby były potrzebne jakieś grafiki, czy front to zrobię za free :)

Markus Tornberg
2017-02-10 21:17

Zapraszamy na #hackathon polegający na jednodniowych testach rekrutacyjnych na #zdalna #prace dla firm z USA.
Podczas gdy standardowy proces rekrutacyjny dla programistów #JAVA oraz #RubyonRails trwa wiele dni, w Krakowie 25 lutego skrócimy ten czas do jednego dnia. W niecałe 10 godzin i po zdaniu testów, otrzymasz na miejscu ofertę pracy z wynagrodzeniem $100k/rocznie. Zapraszam na #webinar z Prezesem w tej sprawie https://attendee.gotowebinar.com/register/6347836149991843842 a rejestracja oraz więcej informacji: https://www.eventbrite.com/e/[...]kets-31646218692?aff=4ProgNET #Crossover #praca

several

W jakim stopniu ten "artykuł" miałby coś zmienić skoro są w nim zawarte dokładnie te same puste frazesy jak w każdym innym miejscu gdzie pojawia się crossover? Poza tym to artykuł sposnorowany co nie? Dobra, EoT, zaczynam mieć do siebie pretensje, że poświęciłem temu wpisowi aż trzy komentarze.