elwis
2020-03-25 11:34

Wracam do pisania. O assemblerze po ludzku…

„Assembler to dziwny temat. Z jednej strony, zdrowy rozsądek podpowiadałby, że to podstawa, bo warto rozumieć urządzenie, które się programuje. Z drugiej, uchodzi za trudny, dziwny, niezrozumiały i w ogóle niepraktyczny. Postrach kierunku, za czasów mojego studiowania informatyki. W tym tekście próbuję przedstawić to co warto wiedzieć o assemblerach w ogóle i o najpopularniejszym obecnie assemblerze x86-64. W prostych słowach, próbując pokazać, że warto rozumieć zasady jego działania, bo jeśli nie zmuszać się do pisania w nim programów (czego, słusznie, się już prawie nie robi) to okazuje się całkiem prosty i może pokazać programowanie od innej, ciekawej, strony.”

więcej:
http://it.wiedz.net.pl/misc/asm.html

jarekr000000

Fajny artykuł, a że ostatnio wróciłem do asm to pomogło mi uporzadkować nieco tego co się nauczyłem. Fakt, asm to ultra prosty język. Niestety nie x86. Spadek po dziadkach (poczynając od 8008) powoduje, że jest to koszmar po prostu (braki w symetrii, tony rozkazów, chaos nazewniczy). Chociaż w x86_64 baza jest znacznie lepsza niż w 32 bit i gołym x86 ( o! to był koszmar). Ta baza byłaby nawet używalna, gdyby nie doszło tony technologii avx, sse. Super, bo można szybciej - dramat, bo to kolejne tony nie do konca symetrycznych i czasem z gruchy ponazywanych rozkazów o dziwnym czasem zachowaniu (cmpXXXX na xmm ładnie mnie zaskoczył..).