azalut
2019-10-09 08:02

Nie zapomnijcie misiaczki, że od 1 listopada 2019 na faktury >= 15000zł brutto obowiązuje split-payment ;)

edit: księgowi doczytali, że nie obowiązuje to usług IT - czy ktoś ma podobne, RZETELNE informacje?

cerrato

Zdaniem części ekspertów takie zapisy nowelizacji oznaczają jedno – obowiązkowy split payment trzeba będzie stosować wyłącznie do faktur, na których kwota brutto wyniesie dokładnie 15 tys. zł, a nie gdy przekroczy tę kwotę. I nie jest ważne, że co innego było intencją resortu finansów. :D :D :D

cerrato

Znalazłem jeszcze ciekawą informację, ale to tylko na stronie a nie w projekcie, więc nie jestem pewien, na ile to wiarygodne. W każdym razie:

Skutki dla sprzedawców
Dla sprzedawców (świadczących usługę) oznacza to obowiązek:

  • oznaczania każdej faktury opiewającej na kwotę przekraczającą 15 tys. zł brutto lub wyższą słowami „mechanizm podzielonej płatności”; za brak takiego oznaczenia będzie groziła 30-proc. sankcja VAT;
cerrato

I ostatnia sprawa (jeśli jestem w błędzie to proszę o sprostowanie) - zmiana od 1 listopada dotyczy jedynie wybranych branż, głównie tych, w których dotychczas był stosowany mechanizm odwrotnego obciążenia VAT. Zostaje on wycofany i zastąpiony splitem. A obowiązkowy split dla wszystkich to temat od nowego roku, będzie zresztą połączone to z tzw. białą księgą VAT.

azalut

@cerrato dziekuje za linkowanie :)

cerrato

w sumie to myślałem, czy tego nie dodać do samego wpisu, ale uznałem, że będzie to zbyt mocna ingerencja w Twoją strefę komfortu, więc wrzuciłem to jako komentarze ;)

somedev

A jak na koniec roku zostaną pieniądze na koncie VAT, to czy można je jakoś wyciągnąć? Przyznam, że tylko słyszałem pogłoski ale się nie zagłębiałem, bo na razie z konta VAT wszystko leci do US, ale przyjdzie czas, że wiekszość przelewów będzie splitowa ...

grski

@somedev z tego co kojarze w przypadku nadpłąty vatu będziesz musiał pisać do us o zwrot

somedev

@grski: co pewnie zaowocuje kontrolą. Nie można tego przeznaczyć np. na poczet PIT?

cerrato

Ale ma wejść (a może już weszło) że z subkonta split będzie można regulować także inne zobowiązania względem państwa - ZUS, podatek dochodowy, PIT4 itp.

Paweł Dmitruk

@cerrato: wykaz podatników vat obowiązuje od 2019-09-01, tyle tylko, że do końca roku za przelew na rachunek nie będący w wykazie nie będą groziły żadne sankcje, a od początku 2020 już tak.

somedev

O jakby tak było to by było git. Bo co za różnica, czy dostanę na konto czy zapłace mniejszy podatek (wiem 500+ nie rozumieją tego ale to inna para kaloszy ;p )

cerrato

@somedev: zasadniczo to niby masz rację, ale nie do końca ;) W przypadku np. B2B to jest mały problem, ale w przypadku firm, które obracają dużymi kwotami, takie zamrożenie 23% może być problemem w zakresie obniżenia płynności finansowej. Wyobraź sobie, że musisz przelać wypłaty 300 pracownikom, a jednocześnie wpływa Ci faktura na milion złotych. I z tej faktury ponad 200 tysięcy, które byś mógł przeznaczyć na wypłaty, jest blokowane. Oczywiście - one nie przepadają, ale w danej chwili nie możesz tak, jak było dotychczas, skorzystać z tych środków. Jest to pewne utrudnienie dla firm.

somedev

Jasne, rozumiem problem. Ogólnie jestem przeciwnikiem splita bo lepiej ścigać przestępstwa niż z góry ściągać. Sam to odczuje bo będzie mi to blokowało kilka tysięcy miesięcznie, ale to zmotywuje mnie to zwiekszenia rezerw na płynność ... no a wielkie firmy - cóż - pozostają linie debetowe i jestem pewien, że większość tak będzie to finansować do czasu zbudowania poduszki finansowej - czekaj czy nasz premier a wcześniej minister finansów nie był kiedyś banksterem ;) ?

cerrato

Tylko zauważ, że ta linia debetowa czy jakakolwiek alternatywna forma finansowania wiąże się z kosztami (prowizje, odsetki itp.). A co to oznacza? Ze państwo, w ramach walki z oszustami, powoduje wzrost kosztów po stronie uczciwie działających firm. Zarówno są to koszty związane z obsługą tego rozwiązania (chociażby zmiany w systemach księgowych czy sprzedażowych, dodatkowe zadania dla pracowników), jak i z wspomnianą przez Ciebie koniecznością/potrzebą uzyskania dodatkowego finansowania, żeby zachować płynność taką, jaką się miało przed wprowadzeniem obowiązku splitu.

somedev

Jak najbardziej to potępiam, ale nie dziwię się już, że PIS doi przedsiębiorców, bo ma to miejsce od początku jego rządów, i ani razu nie zrobił nic, żeby pomóc przedsiębiorcom lub chociaż im nie utrudniać. (zerowy PIT nie tyczy się DG, a na ulgi w ZUS mają śmiesznie niskie limity, natomiast mniejszy CIT sprawdza się tylko w zoologu a i to też nie do końca bo tam podwójne opodatkowanie jest). Coraz intensywniej myślę, co z tym zrobić i w jakim kierunku podziałać ...

cerrato

Tak samo jak podniesienie wynagrodzenia minimalnego. Dla mnie jest to głownie ruch pod publiczkę, który za wiele nie zmieni. Obecnie i tak mało kto zarabia realnie minimalną, tylko dostaje jakąś część pod stołem. I po prostu rząd chce położyć (swoją drogą - słusznie) łapę na tej kasie, opodatkować i oZUSować. Podkreślam - nie mówię, że to jest coś złego, ale nie lubię hipokryzji i opowiadania, że podnoszą minimalną, żeby zrobić ludziom dobrze. To jest kolejny sposób zwiększania wpływów do budżetu i nic więcej. Plus oczywiście kupowanie sobie głosów za naszą kasę.

grski

@cerrato wzrost pensji minimalnej zmieni jedną rzecz: lepiej będzie się żyło tym, którzy siedzą w polsce a zarabiają w obcej walucie
walnie sobie inflacja, 4k minimalna, chleb 15 zł, a euro po 20 xD
jak dla mnie bajka, gorzej dla społeczeństwa

somedev

A po co ci euro po 20 zł jak będziesz płacił więcej za wszystko? No chyba, że zakupy w Niemczech lub Czechach. Niemniej to też pewnie wpłynie na całą gospodarkę europy.

grski

Załóżmy, zarabiam w euro.
Obecnie 1 euro liczmy 4 zł. Chleb 2 zł.
Wystrzela inflacja, złoty spada na łeb na szyje.
1 euro (czysto teoretycznie) załóżmy 20 zł. Chleb 8 zł.
Z jedno euro obecnie mam 2 chleby. W przypadku znacznego osłabienia złotego i postępującej inflacji mam 2.5 chleba.

grski

Więc wzrost cen będzie bardziej odczuwalny dla osób zarabiajacych w lokalnej walucie. Dla obcokrajowców będzie taniej, bo waluta słabsza.

cerrato

@grski: ale to o czym piszesz nie ma związku z podniesieniem minimalnego wynagrodzenia, ale raczej ze wzrostem inflacji oraz spadkiem kursu złotego.

grski

@cerrato a myślisz, że podniesienie minimalnej nie wpłynie znacząco na inflacje, spadek kursu złotego? To jest tak powiazane jak 1to1 w db.

cerrato

no pewnie będzie miało jakiś związek, ale że tak 1:1 to aż tak pewny bym nie był. Zresztą nasz obecny rząd stara się na wszystkie możliwe sposoby uzyskać opisane przez Ciebie rezultaty ;)

somedev

no ale dlaczego zakładasz, że inflacja będzie mniejsza niż spadek wartości złotego?

grski

Generalnie chodzi mi o wniosek w postaci takiej, że nienaturalnie podnosząc minimalną pensje, robiąc to pod publikę i mówiąc, że robimy ludziom dobrze, jedyne co rzeczywiście osiągamy jest pogorszenie ich rzeczywistej jakości życia. Oczywiście, wskaźniki pewnie urosną, wpływy do budżetu też. Rzeczywista jakość życia? Raczej spadnie, przynajmniej dla tych najbiedniejszych.

cerrato

no ale w sumie to z grubsza pokrywa się to z tym, o czym pisałem chwilę wcześniej. Całym tym gadaniem o polepszaniu poziomu życia ludzi, można sobie pośladki wytrzeć.

grski

@somedev bo widzę co się ostatnio dzieje na rynkach przy obecnej inflacji i sytuacji politycznej w kraju, takie skoki walut potrafią być, że głowa mała

Jasnowidz

jakby w starej Europie dzialo sie lepiej niz w PL, to moze bym polecal przeprowadzke. Jest na pewno nieco stabilniej, ale tez sie dobrze nie dzieje - zauwazcie ze inflacja w PL szybuje, a kurs do Euro jakos sie tak mocno nie zmienia.... z czego wynika ze w strefie euro tez musi byc inflacja. I potwierdzam, jest - co prawda nie taka jak u nas, ale jednak. Niemcy tez w tym roku rzucily rekordowe wydatki na socjal, do tego dochodza koszty zielonej polityki i wszystko per se musi drozec.

grski

@Jasnowidz w ciągu ostatnich kilku dni mocno spadł kurs euro, ale miesiąc dwa temu euro z poziomu 4.29 wskoczyło w kilka dni na prawie 4.40

PerlMonk

Ale wy się marnujecie na tyn forum. Tylu tu finansistów, a programować nie ma komu :P

Jasnowidz

@grski ale o czym my mowimy to sa naturalne ruchy na walucie wynikajace z wydarzen politycznych, spelkulacji itd. Tutaj w dyskusji byla mowa ze Euro bedzie po 20 pln jak sie PiS rozkreci bo taka bedzie inflacja. A od poczatkow rzadow tej partii kurs oscyluje w podobnym zakresie co wczesniej.

somekind

@Jasnowidz: inflacja w Polsce jeszcze nie szybuje, a to, o czym pisze @grski jest moim zdaniem możliwe. Skoro złotówka będzie traciła wartość, to inne waluty muszą ją zyskiwać, czyż nie? @somedev: Ogólnie jestem przeciwnikiem splita bo lepiej ścigać przestępstwa niż z góry ściągać. - w sensie lepiej naprawiać błędy w bazie niż zwalidować input? Natomiast co do działań PiSu względem rprzedsiębiorców, to owszem nie ma ich zbyt wiele, ale też zrobili coś, czego poprzednie rządy uważające się za "pro-przedsiębiorcze" nie zrobiły: działalność na próbę oraz ulga na start.

Jasnowidz

@somekind problem w tym ze inne waluty wcale tak duzo nie zyskaly mimo iz rozdawnictwo napedza inflacje: kurs EUR/PLN gdy PIS zaczynal wladze: 4,24. Kurs dzisiejszy: 4,3. USD/PLN: w momencie startu 3.8 - dzis 3.89. Nie sa to jakies ogromne zmiany, a na pewno nie jest tak, ze u nas jest inflacja i to taka, ze za kilka lat euro bedzie za 20 zlotych. Raczej celowo dewaluujemy walute, bo wszyscy do okola tez robia taki dodruk, ze gdybysmy tego nie robili, to nasz eksport by siadl.

somedev

@somekind: jasne, że walidacja lepsza ale to, że po roku nazbiera się kilka K zamrożone na koncie nie jest ok. W usługach nie jest to tak bardzo widoczne, ale w handlu VATu jest sporo. No i ta kasa nie należy się państwu tylko przedsiębiorcy, bo VAT zapłacił w produktach, więc dlaczego ma prosić naczelnika o zwrot tej kasy? No i to co mówił @cerrato - narusza się płynność firmy. Po co w takim razie istnieje nadal możliwość płatności VAT miesięcznie, kwartalnie, półrocznie i rocznie skoro teraz mrozimy kase na koncie? Najwięcej tutaj zyskują Banki, którym zwiększy się zamrożony kapitał na kontach.

somekind

@Jasnowidz: obecne rozdawnictwo to jest nic w porównaniu z podniesieniem pensji minimalnej o 80% w 4 lata. Będzie inflacja, ceny jedzenia, ubrania, wszystkiego będą rosły, a waluty będą się trzymać? I w ogóle obecna pensja minimalna w Polsce to 600 Euro, a za 4 lata to będzie 1000 Euro? Tak po prostu, bo zostało zadekretowane, niezależnie od wzrostu PKB?

somekind

@somedev: no ja rozumiem, że niefajnie mieć zamrożone pieniądze, ale zamiast jest zbierać na koncie, to można będzie je wydać na PIT czy ZUS. Argument @cerrato też średnio mnie przekonuje - kasa z VATu i tak musi trafić albo na vat za zakupy, albo do US. A jeśli ktoś dostaje z faktury 200k VATu, to dostaje też 1 mln zł wolnych środków, które z powodzeniem może wydać na pensje pracowników. Ja rozumiem, że niefajne, że znika ten darmowego kredyt vatowski, ale sam pomysł na uszczelnienie systemu w taki sposób do mnie trafia. Masz lepszy?

somedev

Mam taki żeby nadwyżkę można było wypłacać bez proszenia się o swoją kasę. Co do PIT i ZUS - płaciłem pare dni temu i nie mogłem wybrać konta VAT...

Jasnowidz

@somekind ja nie wiem jak bedzie, bo wszyscy zapominaja o drugiej stronie rownania, mysla ze euro i usd sa stabilne tylko nasz rzad wielka inbe rob. Problem w tym, ze caly zachod na rekordowa skale robi dodruk waluty wiec mozliwe ze Mateuszek jest na tyle sprytny ze wie, ze i tak to ujdzie na sucho i tak jak euro jest na 4,3 dzis tak bedzie i za kilka lat. A to ze za chleb bedziemy placic 8 zl to inna sprawa. Szczerze to ja nie chcialbym byc na miejscu zadnego rzadu w PL. Nikt, nawet najwieksze right-wingi nie maja pomyslu co zrobic z tym, ze przez ekologie nasz prad bedzie drozec, benzyna bedzie drozec, przez podatek weglowy produkty spoza ue beda drozec, a gospodarka bedzie sie zmniejszac przez demografie, wiec ogolnei standard zycia obywateli spadnie i to drastycznie. Przeciez nie wypowiemy wszystkich umow miedzynarodowych i nie narobimy nagle milionow dzieci...

somekind

@somedev: żeby nadwyżkę można było wypłacać bez proszenia się o swoją kasę i jak to niby rozwiązuje problem przekrętów na podatku VAT, bo nie bardzo rozumiem? @Jasnowidz: bo nasz rząd robi wielką inbę. A dodruk pieniądza miał miejsce w latach 2008-2018, nie spowodował ani inflacji ani zmian kursowych nigdzie.

somedev

@somekind -ja przekrętów na VAT nie robiłem i mnie nie obchodzi to. Rząd może chcieć to uszczelnić i to nawet dobrze ale krytykuje sposób, który powoduje niewygodę u mnie i blokowanie w banku pieniędzy. Moim zdaniem w bankach będzie zablokowane więcej kasy na ich obrót niż do tej pory kradli.

somekind

Czyli krytykujesz sensowne rozwiązanie problemu, którego nawet nie rozumiesz.

somedev

Problem rozumiem, nie Tobie o tym decydować. Można to rozumieć i mieć to w dupie, bo bezpośrednio w krótkim terminie mnie to nie dotyka, a blokowanie kasy, czyli efekt jaki dają te zmiany rozumiem i od jakiego czasu odczuwam jak mi kasa wpada na konto do splita i muszę czekać jakąś sposobność, żeby tą kasę wypłacić na jakieś zobowiązanie. To, że komuś nie odpowiadają efekty danych zmian nie oznacza, że nie rozumie problemu jaki te zmiany wywołały. Zresztą płaci się zawsze tyle ile zadeklaruje deklaracja VAT, więc dlaczego by nie pozwolić obracać tą częścią kasy, która nie jest należna państwu? Jest wiele możliwości. Przecież te setki milardów (o ile to rzetelne wyliczenie), nie wypłynęło u przedsiębiorców którzy mają podatek należny od naliczonego w stosunku 20/80..., zresztą są klasy produktów na których można robić wałki jak. np. stal i takie produkty obejmuje odwrotne obciążenie VAT co jest sensowną zmianą moim zdaniem. Rozumiem, że blokada robi to, że jak chcę tą kasę chce wyciągnąć, to ktoś musi podumać, czy mi to wypłacić, ale dlaczego miał by tego nie robić? Przecież wcześniej ten VAT naliczony też był wyciągany zgodnie z przepisami prawa, więc dlaczego tym razem nie miało być wypłacane, skoro również będzie to zgodne z literą prawa?

somekind

Ja nie decyduję, że nie rozumiesz, to jest wyłącznie Twoja decyzja. Jaki sens miałby mieć split payment z dozwolonym pełnym dostępem do wypłat z konta VAT, skoro źródłem problemu był właśnie bezproblemowy dostęp do tych pieniędzy? Kasę należną z podatku VAT można było łatwo wyciągnąć i się całkowicie ulotnić. Ograniczenie dostępu jest sensownym rozwiązaniem, lepiej jeśli ja mam zablokowane parę złotych niż budżet traci miliardy. Problem rzekomo rozumiesz, więc powinieneś z łatwością móc podać lepsze rozwiązanie.

somedev

Sam stwierdziłeś, moje rzekome nierozumienie, wiec wynika to, że rościsz sobie arbitralne prawo do tego osądu co jest absurdem. Zresztą nie po raz pierwszy błaźnisz się na forum manipulując i osądzając osoby, które mają po prostu inne zdanie. Czytaj ze zrozumieniem - wyżej podałem przykłady innych uszczelnień, które mogły by lub nawet już uszczelniają system, tak samo nigdzie nie napisałem o dyspozycji całą kwotą jaka przychodzi na VAT. Stwierdzenie, że lepiej, żeby przedsiębiorca miał blokowaną kasę, niż budżet tracił, też jest Twoim wymysłem, bo dana firma może mieć inne zdanie będąc na skraju bankructwa, gdzie wpływ do kasy jest ratowaniem się i wiązaniem końca z końcem między fakturami. Może w IT tego nie ma ale byłem świadkiem jak takie firmy przechodziły kryzysy i to je ratowało bo miały prawo obracać tymi pieniędzmi. Dla firmy budżet to gówno warta abstrakcja, jak zaraz stanie się niewypłacalny dla swoich pracowników, a będzie jeszcze musiał spojrzeć w oczy rodzinie i dzieciom, nie mówiąc już o ich utrzymaniu innym sposobem... Ja mam swoje zdanie, a jest takie, że każda ingerencja Państwa w moją działalność jest z góry czymś złym, bo ogranicza swobodę działania, oraz jak mówiłem - gryzie mnie w tyłek, a poczynania rządu i Państwa od lat sprawiają... że żyje mi się jednakowo a z budżetu to korzystam chyba tylko, z Policji która jako tako ogarnia porządek i z dróg... za której jednak co chwila płace jadąc autostradami, a na lokalnych drogach nie można się doprosić załatania dziur. Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? Więc dlatego mam w tyłku rzekome miliardy, których nikt nie widział (bo skoro ktoś ukradł, to dlaczego nie jest jasno powiedziane, ze było n spółek, na takie i takie słupy, które wyparowały? Słyszę tylko o szacunkach). Zresztą Twoja ocena mojej krytyki też jest strasznie dziecinna... Równie dobrze można odmówić prawa krytyki danej muzyki, czy sztuki komuś kto nie potrafi tak samo zagrać, lub odmówić prawa krytyki krytykowi kulinarnemu dlatego, że sam nie potrafi czegoś takiego przygotować... Niemniej jesteśmy inteligentni i potrafimy ocenić co nam szkodzi a co nie bez, umiejętności tego odtworzenia. Czy osądzić, że morderstwo jest czymś złym, może tylko morderca? Ja już serio kończę, bo to jest gadanie ze ścianą, aczkolwiek wiem, że pewnie spróbujesz mnie zaraz zagadać i zdyskredytować, ale trudno. EOT, wracam do produktywnych rzeczy, a Tobie i sobie życzę, żebyśmy nie potrzebowali obracać zablokowaną na rachunku VAT kasą, a z budżetu nie wyciekała kasa, która niestety jest jemu należna....dura lex, sed lex.

somekind

No cóż, tak dużo tekstu, tak mało odpowiedzi, a pytanie tak proste było. Swoją drogą bardzo zabawne jest twierdzenie, że problemy ze szczelnością budżetu to problem jakiegoś mitycznego Państwa, a nie obywateli, którzy uczciwie podatki płacą.