Julian_
2019-03-15 20:47

"uwielbiam" jak HRki "szanują" mój czas... W CV wyraźnie napisane jakie studia skończyłem, ale nie... Babeczka musiała mnie i szefa zespołu ciągać na rozmowę żeby zarzucić mi na niej, że nie mam wykształcenia informatycznego oraz nie ukończyłem żadnego kursu (bootcapmu) przygotowującego do bycia programistą.'
szef na to: eee tam, spoko, ale babeczka dalej ostro swoje. Pouczała mnie, że analityk danych (mój obecny zawód) a programista to jest inna praca, bo praca programisty to praca rzemieślnicza.

superdurszlak

Może mieli jakieś Twoje stare CV? Posiadanie kolorowo-oczojebnej cefałki jednak ma zalety, zawsze możesz spytać, czy dostała tę niebieską z gwiazdkami czy zieloną z kropkami - ja tak raz zrobiłem i się okazało, że rzeczywiście wygrzebali jakieś z dna szuflady i dosyłałem na szybko aktualne :D

Julian_

@superdurszlak mi się wydaje, że coś jej się we mnie nie spodobało i użyła takich argumentów, aby zdyskredytować mnie w oczach szefa oraz zracjonalizować powód dla którego mnie odrzucą...

albundy

@Julian_: "nie ukończyłem żadnego kursu (bootcapmu) przygotowującego do bycia programistą" Serio
chciałbyś pracować w firmie, w której ludzie uważają , że skończenie jakichkolwiek studiów czy bootcampu przygotowuje do bycia programisty? Januszerka na maksa. Dla mnie to jest takie stereotypowe myślenie, w normalnej firmie dostajesz do rozwiązania zadanie albo prezentujesz portfolio albo prowadzisz długą rozmowę techniczną z rekruterem - programistą i na podstawie zaprezentowanych umiejętności ktoś cię przyjmuje albo odrzuca, studia/bootcamp traktowane są jako miły dodatek. Umiejętności + doświadczenie oceniane w pierwszej kolejności, wykształcenie traktowane jako plus lub minus.

Julian_

@albundy: szef tak nie uważa, a HRka, kto by się nią przejmował... jak często widujesz się z HRką, która Cię rekrutowała? Raz na rok? Moim zdaniem błędem jest, że HRki mają cokolwiek do gadania przy rekrutacji na stnaowiska specjalistyczne. Ważne byś szefa lubił i by szef Cię lubił. W żadne filozofie o kulturze organizacyjnej firmy, o którą majądbają HRki nie wierzę.
Testów ani zadań nie było - dziwne, więc chyba masz rację

Pinek

@Julian_: a jak oceniłbyś swoją atrakcyjność od 1 do 10? Kobiety lubią szykanować brzydali

Julian_

wiesz to z własnego doświadczenia?

WeiXiao

@Julian_: Było zarzucić jej, że się nie przygotowała :)

piotrpo

HR'ki w korpo to niestety często istoty z kompleksem managera i dupą ściśniętą z żalu na widok zarobków junior developera. Zdarza się, że trafiają na rozmowę kwalifikacyjną i obniżają jej poziom.

Hispano-Suiza

@Julian_: wystarczylo zapytac ten niedolezny #rozowypasek jakie guwno studia ona skonczyla? Psychologia, stosunki miedzynarodowe czy filologia? I ktore z nich daly jej jakakolwiek wiedze na temat Twojej pracy. Bo wedlug Ciebie kompletnie nie ma pojecia o czym mowi, a jej miejsce jest generalnie w kuchni przy segregacji garow z takim wyksztalceniem. I elo i panna zaorana jak pole z kartoflami o 6 rano.

Julian_

@Hispano-Suiza: ukończyła zarządzanie na politechnice w małym mieście

Hispano-Suiza

@Julian_: moja teoria sie potwierdzila. Zarzadzanie :D Pogon na drugi raz do wc. Niech zarzadza srodkami czystosci, a nie sie wpieprza jak mezczyzni rozmawiaja.

vpiotr

Ja spotkałem się z podobną sytuacją tylko w drugą stronę, zapytałem na konferencji reprezentanta Roche czy mają stanowiska związane z ML przy pracy z modelowaniem itd. Odpowiedział, że owszem, ale dla... doktorów. To było kilka lat temu. W tym roku dostałem ofertę programisty w ML. Po wczytaniu się w wymagania okazuje się, że to taki DevOps (zapewnienie infrastruktury) dla... doktorów.

komuher

@vpiotr pingnij mnie na pw jak szukasz czegos w ML zwiazanego z modelingiem moze bede mial niedlugo cos dla ciebie :D

somedev

Nieprzygotowane HR, czy po prostu wredne to tragedia. Sam uważam, że człowiek bez studiów czy kursu nie powinien być skreślany. Staram się być pozytywnie nastawiony więc, traktuje takich ludzi jako kandydatów, którzy mają szanse na zaprezentowanie się. Ludzi po studiach lekko lepiej - gdyż ukończenie studiów, o czymś świadczy (czasami determinacja, zaradność, umiejętność nauki, radzenia z problemami). Niemniej nie mogę uwierzyć, że zachowujecie się troszkę jak ignorancji. Wiem, że część 4p głosi opinię, że tylko programiści są kimś a reszta na drzewo bo przeszkadzają, jak gwiazdy pracują... Co niestety nie jest prawdą, ale to domena specjalistów, którym sodówka uderzyła do głowy i wydaje im się, że są półbogami. Znów, jak w przypadku debaty o SM - (dobre) HR ma swoje zadanie. Począwszy od rekrutacji - nie rekrutujemy tylko kogoś, kto ma klepać, a kogoś, który będzie pracował w zespole. Niestety tylko nieliczne jednostki w IT, mają izolowane taski i pracują sami. HR, szczególnie po psychologii, powinna potrafić odgadywać ludzi. Wiele razy HR z firm gdzie pracowałem dawała po rozmowie sygnały, że gość, może być narcystyczny, że może mieć kłopot z pracą w zespole, że raczej będzie po cichu drążył trudny temat, a nie zapyta się kolegów. To są ważne cechy. Do zespołu przyjęliśmy kiedyś gościa, przed którym HR ostrzegał, mówiąc o skłonnościach do n cech. Okazało się to prawdą i po 2mc mu podziękowaliśmy niestety. No i wyczucie, że gość chce zostać na dłużej, a nie, że po pół roku przeskoczy, bo ktoś da mu 1k więcej. Nie jest tak, ze HR widzieć powinniśmy tylko raz. HR powinien być niewidoczny, ale obecny. Wpadnie pogadać, na kawe, jakieś warsztaty zrobi. HR podczas cyklu życia programisty w firmie, powinna (lub powinien), dbać o to, czy w zespole źle się, nie dzieje. Czy ktoś nie jest prześladowany. Czy komuś, ewidentnie ta praca nie pasuje. W takich przypadkach alarmuje kogo trzeba i powinna zapobiec np. zwolnieniu się pracownika, wybuchu konfliktów, stłamszeniu jakiejś jednostki, co spowoduje jej niewydajność. Niemniej znów zostanę pewnie opluty, bo to to każdy potrafi, w szczególności super gwiazda programista, a te HR to zupełne darmozjady i przeszkadzają w działaniu firmy i negatywnie wpływają na rentowność. Ja wiem, że to jest forum w internetach, że to nie formalna atmosfera, ale brutalizacja wypowiedzi i zwykłe chamstwo widzę, że wdziera się do branży, mimo, że podobno tutaj sami inteligenci. Jestem zbulwersowany prostactwem @Hispano-Suiza, zresztą nie pierwszy raz. Odczuwam obowiązek zaprotestowania, przeciw takiemu zachowaniu na forum. Nie mówię, że mamy do siebie na "Pan" mówić i kłaniać się w pas, ale troszkę umiaru, skromności, szacunku do innych i mniej buty w sobie proponuję. Niemniej zdaję sobie sprawę, że pewnie mnie wyśmiejesz przed monitorem i napiszesz pieprzny komentarz na temat mojego apelu, że nie wiem na jakim świecie żyje i zmieszasz mnie z błotem, ale trudno - czuję obowiązek w tym świecie bierności tłumu, zresztą to tylko potwierdzi moją teorię. Natomiast jak cokolwiek sobie przemyślisz to tylko będę rad z tego. Już nie chodzi nawet o poglądy - bo to można tylko zmienić doświadczeniem, a nie przekonywaniem, jednak szacunek i kulturalna forma rozmowy nie powinna być nam obca. @Julian_ - natomiast pracę dostałeś, czy nie? Nie było mnie tam, ale jeśli chciała Cię zniechęcić z góry, przez brak wykształcenia kierunkowego, nie widząc Twoich umiejętności, które pobieżnie można zweryfikować rozmową o projektach czy prostym zadaniem , to jest to haniebne. Niemniej nie sądzę, że to domena HR'ek. Podobnie ściągał mnie mój niedoszły zwierzchnik, na rozmowę na 2 etapie, jak i też swojego szefa ( z Monachium), żeby wymawiać mi (jeszcze wtedy) brak wykształcenia, mimo już wielu lat pracy w zawodzie. To chyba domena pewnych charakterów, a nie profesji, czy płci osoby. Niemniej życzę powodzenia w szukaniu pracy, bo wydaje mi się, że już jakiś czas walczysz z tym na rynku.

superdurszlak

@Hispano-Suiza: jazda bez trzymanki jest fajna, ale jednak warto jest się pohamować, żeby finalnie samemu nie wyjść na tego niedobrego :P jakby @Julian_ nas*ał w takiej sytuacji na stół, jak radzisz, to finalnie to on zostałby zapamiętany jako buc i du*ek, a o zachowanie HRki przeszłoby finalnie niezauważone :P @somedev: pytanie, czy po takich jazdach na rozmowie @Julian_ nie zniechęcił się do tej firmy. Ja bym chyba odpuścił, podobnie jak odpuściłem, gdy na informację, że z decyzją muszą się ciut pospieszyć bo na dniach mam do przedłużenia umowę gość wymyślił, że mogę podpisać umowę i dzień później rzucić papierami jeśli jednak się zdecydują - jak stwierdził, chcieli sobie jeszcze przepytać paru kandydatów bo może się trafi ktoś lepszy... no ale chyba im się jednak nie udało bo się zdecydowali, ale było za późno :D Jak ktoś wpada na takie śliskie pomysły, to się odechciewa.

somedev

Cóż - oczywiście, ze mógł się zniechęcić, lecz sam pisał, ze HR ma w nosie wiec jej obecność w firmie nie powinna być przeszkodą, dlatego dopytuje, jednak niewątpliwie możesz mieć racje, że już skreślił tą firmę.

Julian_

@somedev: nie sądzę by mi zaproponowali robotę - HRka pożegnała się ze mną znacząco. @superdurszlak: Nie tylko odechciało mi się pracować w tej firmie, ale w ogóle wszystkiego mi się odechciało. Zrobię C+E i pójdę na kierowcę TIRa.

superdurszlak

A Ty szukasz w stolycy, czy nie przeszkadzałyby Ci przenosiny ze wsi do miasta? Coś kojarzę że wspominałeś coś kiedyś o Warszafce

trojanus

@Julian_: dej Pan spokój z C+E, na spawacza są tańsze papiery, stawka taka sama, nie trzeba kręcić tachografu, same zalety

alMarko

@Julian_: czemu chcesz zmienić pracę z analityka danych na deva?

superdurszlak

@trojanus: papiery tańsze, ale płacisz wzrokiem

Julian_

@alMarko: bo się wypaliłem. Wszystko już umiem i nudzi mnie to.

LukeJL

@Julian_ programowanie też się robi na jakimś etapie tak diabelsko łatwe, że aż człowiekowi się nie chce w to bawić.

trojanus

@superdurszlak: e tam, dobre maski teraz są na rynku, oczki będą sprawne. I tak lepsze to niż chroniczne przemęczenie po 12-14h za kółkiem. Ale co kto woli ;)

superdurszlak

@trojanus: no jak dla mnie praca tirowca chyba by odpadła w przedbiegach, bo wprost nie cierpię prowadzić samochodu. Choć może trochę lepiej by mi się jeździło ze świadomością, że w razie czego zginę nie ja w mojej małej puszce z silnikiem, a jeden z tych kretynów wyprzedzających na trzeciego, na wzniesieniu, na ostrym zakręcie, z zerową widocznością czy na skrzyżowaniu / pasach / torach / prując na czołówkę.

LukeJL

@Julian_ tu nie chodzi o lata, bo ktoś zdolny po kilku latach pewnie osiągnie taki stan, że będzie dla niego to łatwe, a ktoś mniej zdolny będzie potrzebował więcej czasu.

Julian_

nie widzę problemu w tym, żeby przekwalifikowywać się co 6 lat. Wręcz to powinno być powszechnie praktykowane.

piotrpo

@LukeJL: Nie przesadzaj - można bardzo dobrze opanować jakiś tam obszar, ale programowanie jako całość zdecydowanie nie jest ani prostą dziedziną, ani możliwą do opanowania przez pojedynczą osobę. Ile razy mi się wydawało, że już coś wiem, to zza rogu wypadała góra nowej wiedzy do ogarnięcia. A rozwijać się można oczywiście w różnym tempie.

LukeJL

@piotrpo ale czy fakt, że trzeba się ciągle uczyć sprawia, że coś jest trudne, czy może tylko troszkę bardziej czasochłonne? Nawet nauka nowych rzeczy po jakimś czasie potrafi się znudzić i stać się rutyną :|

piotrpo

@LukeJL: Uprawiasz scholastykę. W każdym razie, czysto empirycznie - ile razy mi się wydawało jak wielki ze mnie kozak, tyle razy przychodziło jakieś zadanie i sprowadzało mnie na ziemię.