furious programming
2018-12-11 01:21

Pamiętacie mój poprzedni wpis na temat Tetrisa? Postanowiłem się sprawdzić w te klocki.

Znalazłem tę samą grę w wersji NTSC, podłączyłem swoją chińską replikę kontrolera (o jej zakupie pisałem w tym wpisie), odpaliłem emulator i trochę pograłem. Co prawda nie spędziłem przy tej grze zbyt wiele czasu – łącznie raptem z osiem godzin – ale co nieco dało się osiągnąć. Rozgrywki rozpoczynałem od poziomu numer 9, aby nie było zbyt szybko, ale też abym nie zasnął z nudów. Czasem zaczynałem od poziomu 15 coby refleks poćwiczyć, choć więcej niż 300-320k nie udało mi się osiągnąć.

Dziś pobiłem swój dotychczasowy rekord, przekraczając barierę 400k. Co prawda drugi raz, bo za pierwszym razem zdołałem uciułać 404k, ale zapomniałem zapisać stanu gry przed zamknięciem emulatora. Niestety, ale dla mnie „kill screenem” jest poziom 19, do którego brakuje mi jeszcze refleksu, szybkiego planowania i umiejętności wykorzystywania funkcjonalności zwanej DAS. No, przynajmniej na razie, bo dziś w końcu zrozumiałem na czym on polega, jak się go ładuje i kiedy dokładnie wygasa. Teraz mi klocki za szybko uciekają na boki – zupełnie odwrotnie niż do tej pory. ;)

#nes #tetris

Satanistyczny Awatar

Tylko rób przerwy, bo przeciążysz układ nerwowy. Złota zasada czy to na siłce, czy w e-sporcie. xD BTW grasz w inne oparte o refleks gry?

furious programming

Od kilku dni ”uprawiam” Tetrisa góra dwie godzinki dziennie – spodobał mi się. Już dawno temu grywałem, ale sporadycznie i nie mając pojęcia o zasadach, jakimi ta gra się rządzi. I dlatego nigdy nie potrafiłem okiełznać klocków przy większych prędkościach opadania. A teraz jak już wiem jak to działa, to zaczynam od poziomu 18 i robię około 90 linii, mniej więcej 250k punktów i idzie coraz lepiej.

Jeśli o inne gry chodzi, to grywam też w Dr. Mario, też na konsolę NES. Ale bardzo rzadko, w sumie tylko gdy siostra wpada – fajna zabawa. W sumie wolę platformówki niż gry logiczne, jednak naoglądalem się nagrań z CTWC i złapałem zajawkę.

A jeśli chodzi o coś innego niż NES, to czasem w agar.io, choć mam tej gry już dość – nie dość że ssie niemiłosiernie, to jeszcze kupę trolli, cheaterów i innych idiotów przyciąga, więc szkoda na nią czasu i nerwów. Zresztą ta gra jest tak źle zaprojektowana i wykonana, że w takim stanie nie powinna być opublikowana. Można by na ten temat niezły artykuł wysmarować, dlaczego należy jej unikać.

cerrato

czegoś nie rozumiem - zaczynając od wyższych poziomów, odpuszczasz sobie punkty za pierwsze levele, które może nie są jakoś bardzo mocno punktowane, ale za to są to prawie punkty za free. Czemu tak robisz, a nie zaczynasz od poziomu zerowego, skoro zwracasz uwagę na zebraną ilość punktów?

cerrato

i druga sprawa - rzuć trochę światła na tajemnicę, która się kryje za stwierdzeniem "nie mając pojęcia o zasadach, jakimi ta gra się rządzi"

superdurszlak

Jak chcesz poćwiczyć zręczność to polecam War Thunder w trybie realistycznym/symulacyjnyn - spróbuj utrzymać się w powietrzu, nie dać się zestrzelić i jeszcze nie wpaść w korkociąg grając bez joysticka. Będziesz gość.

Satanistyczny Awatar

@cerrato "stare gierki" mają sporo "features" które mogą być wykorzystywane do przechodzenia przez sciany, wyższych niż normalnie skoków, triggerowania korzystnych dla gracza zdarzeń pseudolosowych bazujących na stanie licznika czasu itd. Super Mario Bross to chyba największa kopalnia takich detali - "Super mario frame rule" itd.

MasterBLB

@superdurszlak: - tylko tryb symulacyjny, zręcznościowy i realistyczny mają instruktora który dba o to, abyś nie przyglebił o ile nie odwalisz czegoś epicko głupiego.

furious programming

@cerrato: zobacz sobie na to – The Classic Tetris World Championships Explained - Levels.

Po pierwsze, zaczynając od wyższego poziomu, można potrenować szybkie planowanie i refleks, czego nie wyćwiczy się we wczesnych poziomach. A po drugie, zaczynając od wyższego poziomu, można zdobyć więcej punktów, bo zbijane linie są więcej warte i trzeba ich uzbierać więcej, zanim przejdzie się do następnego poziomu (gdzie zmieni się prędkość i kolor klocków). Do tej pory zaczynałem od poziomu 9, aby móc poćwiczyć łączenie klocków, wyczaić jak działa DAS i poćwiczyć triki związane z łataniem dziur powstałych w wyniku pomyłek/braku możliwości.

Zaczynając od poziomu 0, co każde 10 linii poziom rośnie, a punktacja jest słaba. Zaczynając od poziomu 18 – tak jak na mistrzostwach – poziom 19 wskakuje dopiero po uzbieraniu 130 linii, a punktów za zbijane linie dostaje się dużo więcej niż we wczesnych poziomach. Dlatego przyjęło się, aby rozgrywki na mistrzostwach rozpoczynać właśnie od poziomu 18.

Jeśli o drugą sprawę chodzi, to po prostu nie interesowało mnie zbytnio jak to działa, kiedy zmieniają się poziomy, ile można punktów zdobyć, a przede wszystkim nie miałem pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak DAS, dlatego nigdy nie byłem w stanie sobie poradzić z większymi szybkościami opadania. Nie wiedziałem też o tym, że najbardziej opłacalne jest zostawianie szczeliny po prawej stronie i budowanie kipki piętrzącej się w lewą stronę.

Teraz wiem jak DAS działa, jak się go ładuje i podtrzymuje, więc poziom 18 nie jest już taki straszny. Jednak w dalszym ciągu miewam problemy z jego obsługą (trzeba cały czas pamiętać czy jest załadowany czy nie) i z ładnym budowaniem stosu, więc muszę jeszcze sporo poćwiczyć, aby radzić sobie w kolejnych poziomach.

superdurszlak

@MasterBLB: jak jeszcze grałem to i tak unikałem powietrznych, nie mam ręki do samolotów. Raczej naziemny i polowanie na kaczki albo taniec ze smokami, jeśli akurat wypadło prać się w mieście.