WhiteLightning

Wpisz sobie w google: "wolfenstein 3d nausea" albo "wolfenstein 3d " albo wolfensickness. Po prostu mozg swoje, blednik swoje i taki efekt.

czysteskarpety

Dodatkowo ekran kilka centymetrów od oczu i rzadsze mruganie na pewno też robi swoje i to na pewno nie na plus.

drorat1

@czysteskarpety: Ale masz dwie soczewki skupiające, więc wygląda jakby patrzeć normalnie (przez lupę). I nie wiem jak to wpływa na akomodację oka. Zresztą bardzo realistyczny efekt widzenia stereo. Błędnik może i tak, tylko że ja czułem się niekomfortowo początkowo nawet podczas oglądania statycznych street view.

Spine

Na mnie 3D w filmach już od jakiegoś czasu nie działa... Praktycznie nie widzę różnicy z "2D" i nie mam żadnych nieprzyjemności podczas oglądania.

Ostatnim razem gdy coś mi dolegało na filmie 3D, to było w kinie na początku Toy Story 3 - było dużo dynamicznych scen (jazda kolejką itp.).
Druga sytacja jaką pamiętam to Resident Evil AfterLife - też na początku jak kamera latała z piętra na piętro...

Do wszelkich VRów póki co nie czuję żadnego hype'a. Szkoda kasy. Zwłaszcza, że nie uważam by to jakoś znacząco zwiększyło moje doznania przy graniu/oglądaniu filmów. Poza tym nie sądzę, żeby zakładanie na głowę tej maszynerii było bardziej komfortowe niż leżenie w łóżku z telefonem w dłoni albo tradycyjne oglądanie obrazu z dużego TV bądź z projektora (które teraz już nie są takie drogie i niedostępne).

Jednak te dodatkowe urządzenia wymagają od użytkownika pewnego zaangażowania, którego nie wymagają urządzenia bazowe (do których podłączamy VRy).

WhiteLightning

@Spine: ale na 3d w kinie masz zupelnie inne odczucia niz jak sie bawisz VRem.

jarekr000000

Smartfon po prostu nie daje rady. Żeby do działało dobrze to musisz mieć 90fpsów, a im więcej tym lepiej. Godzinami mogę siedzieć w VR i nic mi się nie dzieje (ale po dwóch latach musze chyba powoli wymienić sprzęt, bo nvidia 1070 notebookowa to nadal nie jest ideał.).

jarekr000000

Są horrory w vr(gry). I to jest naprawdę grube. Próbowałem, ale jak trafiłem na dobrze zrobiony to odpiściłem. Emily wants to play - nie chciałem prać spodni.

czysteskarpety

Takie "Jump scare" to można łatwo przewidzieć, tylko bardziej dźwięk irytuje niż straszy.