Azure, AWS czym tak naprawdę jest chmura?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-08-10 17:12
3

Witam,

Zacząłem swoją przygodę z AWS. I tak się zastanawiam czym tak naprawde jest ta chmura? Czy naprawdę to jest coś czego nie było wczesniej? Czy ktoś z marketingu trochę przegiął pałe z nazewnictwem? Bo dla mnie to w dalszym ciągu nie jest to nic nowego. Zbiór web serviców, które nazwali chmura. Nic nowego jak dla mnie. Jedynie co zauwazyłem jak do tej pory to prostota w uzywaniu. Czy ktoś stworzył coś czego tak naprawde nie ma? Albo było już używane 30 lat temu tylko chce teraz na tym zarobic. Na niewiedzy ludzi?

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 17:50
6

Jak dla mnie to głównie wynalazek marketingowy. Serwer brzmi technicznie i odstraszająco, a chmura jest mięciutka i przytulna.
Może być w tym pewna innowacja, jeśli nie mówimy o pojedynczym serwerze tylko całym ich zespole, chociaż wtedy wolałabym, żeby to nazywali rojem (ale j.w.).

IMHO: podobna sytuacja jak z katalogiem nazywanym obecnie zazwyczaj folderem.

title


Pozostało 580 znaków

2019-08-10 18:22
2

Nie chcę się wypowiadać technicznie, ale tak na chłopski rozum, z punktu marketingowego "co końcowy użytkownik dostaje" to zaletą chmur miało być chyba to, że dane są wszędzie, więc się nie utracą jak jeden serwer padnie, i w ogóle jak jeden serwer padnie, to drugi przejmie.

Tylko, że ironią jest to, że większość chmur jest pod kontrolą wielkich korporacji, które mogą w każdej chwili wyłączyć dane konto (cenzura polityczna, przypadkowy ban, zakończenie świadczenia usługi, zmiana regulaminu itp.), więc o ile może od strony technicznej chmury są jakoś inaczej rozwiązane niż zwykły serwer (nie chcę już wnikać), to od strony użytkownika zasada jest taka sama - zaufasz jakiejś jednej konkretnej firmie i trzymasz dane na ich serwerach, dopóki ci pozwolą i dopóki sami będą w stanie to robić (czyli dopóki nie nastąpi awaria chmury, bo wtedy nastąpi koniec internetu).

Czyli ta mityczna "chmura" to dzisiaj taki single point of failure trochę, jak na ironię. Ufając chmurze musisz po prostu zaufać jakiejś wielkiej korporacji, która będzie trzymała twoje dane gdzieś i mieć nadzieję, że nie dostaniesz bana, ani nie zmienią regulaminu w przyszłości itp.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 1x, ostatnio: LukeJL, 2019-08-10 18:25

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 18:23
3

No nie wiem czy 30 lat temu mogłeś sobie wydzierżawić serwer na godziny tworząc go w dowolnym momencie, i w dowolnym momencie kasując, dostając Grupę Autoskalującą, która inteligentnie dostawia i usuwa instancje, i Load Balancer, który rozdziela przychodzący ruch. Albo od ręki postawić sobie bazę danych dowolnego typu, z dowolnym schematem. Albo po prostu dostępną z różnych miejsc na świecie przestrzeń dyskową. I co ważne, nie mogłeś sobie wtedy zautomatyzować działań związanych ze stawianiem i usuwaniem tych serwerów, wgrywaniem na nie obrazów itp.

Tak w ogóle chmura to element zjawiska, które stosunkowo niedawno pojawiło się w biznesie, i dotyczy nie tylko świata IT, ale wszystkiego: samochodów, mieszkań, programów, filmów, żywienia - chodzi o to, że odchodzi się od kupowania przedmiotu, na rzecz kupowania usługi korzystania z tego przedmiotu. Oczywiście usługi zawsze były, ale nigdy nie były tak wygodne jak dziś. Gdybyś chciał wynająć serwer 30 lat temu, musiałbyś wpierw wysłać zapytanie określając dokładnie wymogi i okres korzystania, musiałbyś czekać na odpowiedź potwierdzającą dostępność, ewentualnie nagiąć się do terminów i zapłacić z góry. Pewnie po tygodniu mógłbyś wreszcie skorzystać, ale bez możliwości przedłużenia, bo już pewnie ktoś inny czekałby w kolejce.

Albo po prostu dostępną z różnych miejsc na świecie przestrzeń dyskową - serwer z dostępem przez FTP? :P - cerrato 2019-08-10 21:57

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 18:39
1

Noo tak nieby masz skalowalność, ale to tylko dlatego, żę np AWS bardzo dużo zdzierają kasy za procesor czy pamiec. To nie lepiej od razu wykupić dobry serwer i nie skalowac w ogole? A samo VPC to jest tworzenie hostingu dla aplikacji internetwoje. Wybierasz OS, procesor i pamiec. To wszystko. Dla mnie to głupota. Np moja firma płaci ponad 50 000zł miesiecznie za AWS. Zdzierstwo.

edytowany 2x, ostatnio: poniatowski, 2019-08-10 18:41

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 18:45
1
GutekSan napisał(a):

No nie wiem czy 30 lat temu mogłeś sobie wydzierżawić serwer na godziny tworząc go w dowolnym momencie, i w dowolnym momencie kasując

Pewnie nie, ale wirtualizacja nie jest tożsama z rozproszeniem.

A 30-40 lat temu mogłeś używać np światowej sieci Usnetu, gdzie post wysłany na jeden serwer był następnie kolportowany na kolejne i nikt nie nazywał tego chmurą Usenetu tylko siecią sewerów usnetowych. Podobnie w przypadku serwerów DNS nikt nie mówił, że adresy stron WWW przechowywane są w chmurze tylko na serwerach DNS.


Pozostało 580 znaków

2019-08-10 19:03
2

A 30-40 lat temu mogłeś używać np światowej sieci Usnetu, gdzie post wysłany na jeden serwer był następnie kolportowany na kolejne i nikt nie nazywał tego chmurą Usenetu tylko siecią sewerów usnetowych. Podobnie w przypadku serwerów DNS nikt nie mówił, że adresy stron WWW przechowywane są w chmurze tylko na serwerach DNS.

Porównanie takie jak smartfonów z ebonitowymi telefonami z tarczą. No bo przecież z obu można dzwonić...
Usenet nie był chmurą, bo nie oferował takich usług jak obecnie oferują chmury. Oferował jedną usługę - rozpropagowywania emali do subskrybentów hierarchicznych grup dyskusyjnych. DNS też przecież nie oferuje tego co chmura, więc nie rozumiem zupełnie tego porównania.

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 19:12
1
poniatowski napisał(a):

To nie lepiej od razu wykupić dobry serwer i nie skalowac w ogole? A samo VPC to jest tworzenie hostingu dla aplikacji internetwoje. Wybierasz OS, procesor i pamiec. To wszystko. Dla mnie to głupota. Np moja firma płaci ponad 50 000zł miesiecznie za AWS. Zdzierstwo.

A moja firma potencjalnie potrzebuje tysiące odosobnionych środowisk, które muszą być stawiane ad hoc, pełniących role serwisów, build-serwerów, workerów dla Jenkinsa. Ma do tego kupować tysiące maszyn, które trzeba utrzymywać, płacić za prąd itp? Nikt by nawet nie zapanował nad tym, kto z czego w danym momencie korzysta.

Jedyna korzyść z własnych serwerów to serwery z GPU. Przynajmniej nam wyszło, że opłaca się samemu stworzyć farmę obliczeniową niż korzystać z tego typu obliczeń w chmurze.

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 19:17
2

@poniatowski:

To nie lepiej od razu wykupić dobry serwer i nie skalowac w ogole?

Czasem przez 90% czasu potrzebujesz X zasobów, ale na peaku potrzebujesz 2X to możesz sobie to ot tak podnieść, a później obniżyć.

Więc po co płacić za 2X cały czas?

Na bare metalu raczej tak nie zrobisz, co wcale nie oznacza, że twoja firma nie daje się ""dymać"" :P

edytowany 3x, ostatnio: WeiXiao, 2019-08-10 19:19

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 19:18
0

A moja firma potencjalnie potrzebuje tysiące odosobnionych środowisk, które muszą być stawiane ad hoc, pełniących role serwisów, build-serwerów, workerów dla Jenkinsa. Ma do tego kupować tysiące maszyn, które trzeba utrzymywać, płacić za prąd itp? Nikt by nawet nie zapanował nad tym, kto z czego w danym momencie korzysta.

Coo? Przeciec w niemal, że każdym hostingu można teraz utworzyć nowe środowisko przeklikując kilka opcji. Nie kumam, ktoś może?

Pozostało 580 znaków

2019-08-10 19:34
2

Cloud to buzzword żeby brzmiało nowocześnie, innowacyjne i dobrze się sprzedawało. Co oczywiście w żadnym stopniu nie ujmuje wadom i zaletom takiej "technologii".


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot