RC Car - budujemy od podstaw model samochodu zdalnie sterowanego

Odpowiedz Nowy wątek
2016-11-22 02:42
7

Jakiś czas temu (a raczej rok temu...) wpadłem na pudełko z różnymi częściami i postanowiłem w końcu zbudować model samochodu zdalnie sterowanego; Jednak czasu i chęci brakło, więc po jakimś czasie zapomniałem o tym; Znów przyszły długie, prawie zimowe wieczory, a i od komputera trzeba trochę odpocząć, dlatego też wracam do tego projektu - tym razem na poważnie;

Dlaczego samochód RC?

Głównie dlatego, że zawsze chciałem taki model zbudować sam, ale do tej pory albo nie miałem odpowiednich materiałów, albo nie miałem na to czasu, albo brakowało wiedzy czy pomysłów; Teraz czasu sobie trochę wygospodaruję, elektronikę mam (a czego nie mam to jeszcze leci lub znajdę/kupię), pomysłów oraz materiałów aż za dużo, więc nic tylko usiąść i dłubać;

Wiele razy szukałem w sieci materiałów na temat budowy takiego modelu - podobnych do tego co chcę zrobić projektów nie znalazłem; To znaczy podobne nawet były, ale zawsze czegoś brakowało - albo ktoś robił duży model (np. spalinowy), albo używał gotowych części z innych modeli lub nawet całych konstrukcji, albo wykonanie było bardzo niechlujne (jakiś karton, drewno, ciężkie płytki stalowe, całość zapaprana gorącym klejem z pistoletu, innymi klejami czy taśmami, po prostu brzydkie, nieestetyczne wykonanie);

Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to będzie super materiał na temat tego, jak samemu w domowych warunkach zrobić malutki, funkcjonalny, ładny i tani model;

Opis projektu

Projekt ten dotyczyć będzie budowy małego samochodu RC, wielkości mniej więcej małej koperty na listy (jego długość i szerokość); Ma być jak najmniejszy, jak najlżejszy i niezbyt szybki (aby nie trzeba było lotniska do zabawy); Charakteryzować będzie go głównie:

  • wykonanie od podstaw modelu oraz pilota do sterowania,
  • wykorzystanie do budowy konstrukcji materiałów dostępnych w każdym domu,
  • porządna, skręcana konstrukcja (aby można było ją łatwo rozbierać i modyfikować),
  • niezależne zawieszenie, jak w profesjonalnych modelach,
  • płynna regulacja skrętu kół oraz obrotów silnika napędzającego,
  • łożyskowane koła oraz tylni "dyfer",
  • estetyczne wykonanie,
  • bardzo niskie koszty, rzędu 50-60zł;

Model na pewno będzie posiadał serwomechanizm TowerPro SG90 do sterowania wychyleniem przednich kół, modelarski mikro-silnik Graupner SPEED 265 do napędu tylnej osi, a także Arduino Nano Mini, jako komputer pokładowy i moduł do nadajnika; Co do pozostałych układów elektronicznych i zasilania to jeszcze się zobaczy; Do zasilania raczej na pewno użyję dwóch akumulatorków z telefonów komórkowych, bo są małe, lekkie i pojemne;

Jedynymi gotowymi elementami będą układy elektroniczne (które trzeba będzie ze sobą odpowiednio połączyć) oraz serwo i silnik; Wszystko pozostałe, czyli calutka konstrukcja podwozia, kół i nadwozia, zostanie wykonana ręcznie;

Fazy projektu

Może nie tyle fazy projektu, co podział tego wątku na kilka części, coby porządek zachować:

  • ogólna dyskusja - czas na ogólne pytania i odpowiedzi, a także na równoległe próby związane z wykonaniem części, dobór materiałów, narzędzi, obmyślenie całości itd.,
  • wykonanie podwozia - faza budowy blatu podwozia, zawieszenia, kół, budowy kompletnego układu kierowniczego i przekładni tylego napędu, a także osadzenia serwomechanizmu i silnika napędowego,
  • łączenie elektroniki - czas na połączenie ze sobą wszystkich układów, przygotowanie konstrukcji do ich zamocowania, a także na zaprogramowanie Arduino,
  • budowa nadwozia - faza projektowania i wykonania nadwozia, a także przygotowania uchwytów do jego mocowania,
  • budowa pilota - skonstruowanie nietypowego pilota, własnego pomysłu;

Budowa tego modelu na pewno potrwa co najmniej dwa miesiące, dlatego że nigdzie się nie spieszy; Jak będę się spieszył to ładnie i dobrze raczej nie wyjdzie; Poza tym czekam na niektóre układy elektroniczne, które mogą lecieć do mnie jeszcze nawet miesiąc; Tak więc model będę robił powoli i dokładnie, aby wyszedł idealnie;

Chętni do przyłączenia się

Nie mam tutaj na myśli chętnych do pomocy przy zbudowaniu modelu - wszystko dotyczące konstrukcji modelu i pilota mam przemyślane i wiem co i jak wykonać, natomiast z elektroniką i programowaniem pomaga mi @Marooned, bo w tym temacie nie jestem zbyt mocny;

Jeśli ktoś też chciałby w wolnym czasie trochę podłubać i zbudować taki model to niech zgłosi się w poście; W takim przypadku mogę szczegółowo opisywać jak i z czego dokładnie kolejne części układanki powstają, wrzucać nie tylko zdjęcia, ale też jakieś schematy czy pseudo-rysunki techniczne - po prostu wszystkie potrzebne informacje; A jeśli nikt nie będzie chętny to w kolejnych swoich postach będę po prostu pisał co nowego i wrzucał fotki, żeby zbytnio nie przeciągać;

Podsumowanie

Póki co mamy fazę pierwszą, czyli ogólną dyskusję; W międzyczasie poeksperymentuję nieco z laminatem własnego pomysłu, który będzie budulcem całej konstrukcji; Wybadam to jaką powinien mieć grubość aby był wystarczająco wytrzymały; Następnie spróbuję z bardziej fikuśnymi kształtami, a także tworzyć płytki z zatopionymi platikowymi tulejkami; Potrwa to z tydzień, może dwa - czasu i tak jest dużo;

Tak więc kto chętny niech się zgłasza, kto ma pytania dotyczące projektu niech pyta; Jestem otwarty zarówno na komentarze, jak i konstruktywną krytykę :]


edytowany 5x, ostatnio: furious programming, 2018-10-25 00:17
Arduino Mini, Nano ma port USB, a my zamówiliśmy zamiast tego jedną przejściówkę FTDI ;) - Marooned 2016-11-22 12:07
Kolejne 3zł w plecy? :P - furious programming 2016-11-22 12:33
Nie no jak to. Przecież zamówiliśmy 2x Mini + 1x FTDI. - Marooned 2016-11-22 13:25
A Mini nie ma USB? Z tego co pamiętam ze zdjęć to miało. - furious programming 2016-11-22 13:30
To kliknij na linka z PW i sprawdź jeszcze raz ;) Dlatego wzięliśmy Mini, by było ~2x tańsze (bo bez USB) i 1x FTDI by mieć USB :) - Marooned 2016-11-22 13:41

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 02:51
addicted
0

caly czas mysle zrobic robota mobilnego sterowane z komputera

ale tylko ogolnie mysle nad tym bo to nie jest jakas pasja zeby zrealizowac tylko idea

ale bede kibicowal

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 02:53
addicted
0

silniki elektryczne maja za duze obroty wiec jak rozwiazesz ten problem ?

Pokaż pozostałe 2 komentarze
regulowanie potencjometrem to chyba najgorszy pomysł, bo się zamienia energię na ciepło. Przekładnia zmniejsza obroty, a zarazem zwiększa moment nie tracąc zbyt wiele energii (oczywiście zależy od precyzji wykonania przekładni i jej smarowania). A duży moment się przydaje np. przy wjeżdżaniu pod górkę (albo na dywan). - Krolik 2016-11-24 16:14
jak silnik jest na 6 V a ty mu dasz mniejsze napiecie to strasznie leci moc obrotowa / spada sprawnosc - krzychu82a 2016-11-24 20:12
Dla silnika prądu stałego prędkość jest proporcjonalna do napięcia indukowanego na uzwojeniu tj. napięcia na zaciskach minus spadek napięcia na rezystancji uzwojenia. Z kolei prąd jest proporcjonalny do obciążenia wału silnika (momentu), a straty mocy rosną z kwadratem natężenia prądu. Z drugiej strony obciążenie powinno być znacznie większe niż opory wewnętrzne samego silnika. Dlatego zarówno zbyt małe jak i zbyt duże obciążenie będzie obniżać sprawność. I po to stosuje się przekładnię, by utrzymać optymalny punkt pracy. - Krolik 2016-11-24 21:38
W skrajnym przypadku przy zerowym obciążeniu mechanicznym silnik pobierze mało prądu i straty rezystancyjne będą niskie, ale cała energia mechaniczna z tego prądu pójdzie na pokonanie oporów silnika, który nie wykona żadnej użytecznej pracy. W drugim skrajnym przypadku przy zablokowaniu wału, napięcie indukowane wyniesie zero i cała energia elektryczna zamieni się w ciepło. - Krolik 2016-11-24 21:42
Podałem jeden z najprostszych i najtańszych rozwiązań. Stosując przekładnie straty energii praktycznie nie występują, na potencjometrze z kolei są spore straty mocy. Tylko potencjometr to wydatek kilku złotych i prosty układ, z przekładnią jest dużo więcej pracy i kosztów. - Mjuzik 2016-11-27 21:35

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 10:50
0

Nie wiem czy coś Ci pomogę ale jest to dobra okazja (1 faza) aby napisać co nie co na temat biorąc pod uwagę własne doświadczenia.

Studiując AiR na PŚL miałem przedmiot projektowanie robotów. Co prawda mój robot miał być przemysłowym robotem inspekcyjnym hałdy górniczej więc to nie ten sam "typ" co u @furious programming ale mimo wszystko napiszę kilka uwag. W przypadku "mojego" robota było kilka "wytycznych" początkowych tzn

  1. Robot musiał poruszać się po różnym terenie od asfaltu poprzez trawę, ściółkę leśną po grubą warstwę błota - z tej przyczyny wybrałem napęd gąsienicowy. Tego typu rozwiązanie załatwia również tzw. skręt czołgowy czyli jedna gąsienica kręci się w do przodu druga do tyłu obracając robota w miejscu
  2. Robot musiał wjechać na wzniesienie o nachyleniu max 30 stopni - to wymagało zamontowania nieco mocniejszych silników
  3. Robot miał za zadanie zebranie próbek ziemi - dochodzi zatem jakaś komora załadunkowa - ja wybrałem przednią z otwieraną klapą gdzie próbki nabierało się tzw. siłą rozpędu :)

oprócz tego było kilka założeń softwareowych typu pół lub w pełni autonomiczny pojazd - czyli jeśli straci zasięg to ma wrócić "po własnych zapamiętanych śladach", jeśli np jakiś konar zablokuje drogę powrotną to "sam" robocik ma obejść przeszkodę itd ... ale to już są pierdoły po stronie softu i kilku czujników otoczenia.

Nie mniej jednak te trzy podstawowe założenia generowały kilka problemów. Większe silniki to większy pobór prądu więc i konieczność wstawiania większych akumulatorów. Większe akumulatory to z kolei większa masa więc potrzebna była większa moc silników i tak w kółko. Na szczęści prowadzący przygotował nam katalog gotowych elementów typu silniki, siłowniki, akumulatory itp. Same obliczenia typu waga, zasięg, pobór prądu, moc akumulatorów itd zajęły kilka tygodni bo się okazywało za każdym razem, że czegoś tam nie uwzględniłem. W końcu się udało obliczenia zaliczone i mogłem przystąpić do kolejnego etapu projektu czyli projektowania 3D.

Tutaj się zatrzymam bo to jest pomysł dla Ciebie @furious programming polecam program Inventor bardzo fajne narzędzie dzięki któremu nawet student nie posiadający nigdy wcześniej z projektowaniem 3D był w stanie wygenerować w pełni działający model. Ponadto są pluginy dla Inventora, które automatycznie konwertują twój model na kod dla danego modelu drukarku 3D lub jakieś maszyny typu CNC. Jest to o tyle wygodne, że mając katalog części potrzebnych do wykonania robota ze strony producentów ściągałem modele 3D w skali 1:1 jako pliki pod inventora. Więc np projektując podwozie mogłem sobie już wrzucić gotowy element np akumulatora lub silnika czy jakiegoś serwonapędu dzięki czemu nie ma mowy o pomyłce w rozmiarach. Jest to szczególnie istotne gdy sam projektujesz np nadwozie i po zamontowaniu wszystkiego okazuje się, że np nie uwzględniłeś podkładek na śruby przez co model jest o kilka mm za wysoki i nadwozie nie wchodzi ... ;) - tak tak koledze się tak zdarzyło.

Niestety rzeczy, o których pisałem wcześniej nie były tanie i koszt całkowity wszystkiego wyniósł bliski 20 tyś. zł więc pozostawiliśmy to tylko jako projekt studencki jednak mimo wszystko zabawa była przednia.

@furious programming co do Twojego projektu to moim zdaniem używając arduino mógłbyś spokojnie sterowanie zrobić po WiFi. Moduł WiFi do arduiono nano kupisz za grosze, a ponieważ ma się on poruszać tylko po domu to spokojnie dostęp do wifi będziesz miał. Sterowanie zrobisz w postaci aplikacji mobilnej na telefon i nie musisz nic montować. Poza tym ustawiając AP w telefonie możesz również sterować robotem nawet poza domem.

Podrzucę Ci jeszcze ciekawostkę z mojej uczelni.
http://ipkm.polsl.pl/lrm/index.html

edytowany 1x, ostatnio: woolfik, 2016-11-22 10:51
Mimo, że pracowałem kiedyś (dawno temu) zawodowo w 3ds max (czyli produkt Autodesku), to Inventor do mnie nie trafił. Stanowczo łatwiej szło mi projektowanie w Solid works. Taka mini dygresja. - Marooned 2016-11-22 12:10
Ja na studiach miałem tylko inventora oraz catię więc nie mam zbyt dużego rozeznania ale catii ani się za bardzo nie da za free ściągnąć (inventor ma wersję akademicką, catia też ale płatną) ani zbytnio opanować bo każdy moduł płatny jest osobno. Zresztą to już jest kobyła do najbardziej zaawansowanych projektów typu samoloty, stacje kosmiczne, rakiety itp. - woolfik 2016-11-22 14:02
u nas na studiach byl AutoCAD - krzychu82a 2016-11-27 00:19
Ale AutoCAD to raczej 2D niż 3D (?) - Marooned 2016-11-28 09:25

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 11:45
1
addicted napisał(a)

silniki elektryczne maja za duze obroty wiec jak rozwiazesz ten problem ?

Nie rozumiem - to źle, że mają duże obroty? :]

Może od początku - zamocowanie kół bezpośrednio na wale silniczka (jak to często wykonywane jest w tutorialach na Youtube) to najgorszy sposób ze wszystkich możliwych; Głównie dlatego, że moc takiego napędu jest tragiczna - wystarczy małe wzniesienie lub mała przeszkoda i model stoi; No i również dlatego, że w takiej konstrukcji nie ma możliwości zrobienia niezależnego zawieszenia, a na tym mi zależy;

Rozwiązaniem jest tylko i wyłącznie odpowiednia przekładnia - zestaw kół zębatych lub pasowych; Ja skorzystam z tych drugich - cztery pary kół pasowych, pozyskanych ze starych napędów optycznych; Da to przełożenie równo 20:1, czyli dwadzieścia obrotów silnika przełoży się na jeden pełny obrót kół; Prędkość maksymalna spadnie, ale siła napędu mocno wzrośnie, a to ważniejsze;


@woolfik - Twój projekt był o wiele bardziej skomplikowany niż to co zamierzam zrobić, ale i tak dzięki za post;

Tutaj się zatrzymam bo to jest pomysł dla Ciebie @furious programming polecam program Inventor bardzo fajne narzędzie dzięki któremu nawet student nie posiadający nigdy wcześniej z projektowaniem 3D był w stanie wygenerować w pełni działający model.

Na projektowanie konkretnych części będzie jeszcze czas; Program w wolnej chwili obadam, choć najpewniej i tak wszystko zaprojektuję na kartkach; Wbrew pozorom wszystkich części nie będzie aż tak dużo, a cała konstrukcja niezbyt skomplikowana, tak więc komputerowe modelowanie i testowanie raczej nie będzie konieczne;

@furious programming co do Twojego projektu to moim zdaniem używając arduino mógłbyś spokojnie sterowanie zrobić po WiFi. Moduł WiFi do arduiono nano kupisz za grosze, a ponieważ ma się on poruszać tylko po domu to spokojnie dostęp do wifi będziesz miał. Sterowanie zrobisz w postaci aplikacji mobilnej na telefon i nie musisz nic montować. Poza tym ustawiając AP w telefonie możesz również sterować robotem nawet poza domem.

Równie dobrze mógłbym podłączyć Arduino do laptopa, napisać sobie aplikację desktopową jako główny sterownik i sterować modelem za pomocą klawiatury, myszy lub pada :]

Opcji sterowania modelem przez Wi-Fi czy Bluetooth i za pośrednictwem telefonu nie biorę w ogóle pod uwagę; Głównie dlatego, że wygoda sterowania jest praktycznie żadna, w porównaniu do pistoletowego nadajnika z dwoma potencjometrami; Poza tym nienawidzę dotykowych ekranów, a telefonu używam w sumie tylko do rozmów, SMS i ustawiania budzika :]

Pilot jaki zamierzam zrobić, będzie podobny do tych profesjonalnych; Podobny, bo o ile sterowanie skręcaniem modelu zrealizowane będzie tak samo (kółko z boku pilota), to regulacja prędkości będzie nieco inna - małe kółeczko na rękojeści, a nie spust jak w pistolecie; To pozwoli na bardzo wygodne sterowanie; Natomiast sama transmisja danych ma być niezależna i samowystarczalna.


edytowany 3x, ostatnio: furious programming, 2016-11-22 11:49
Nie mów hop. Sterowanie przez WiFi (esp8266) albo Bluetooth (HC-05) to nadal fajne i pewniejsze rozwiązanie. Ot, nieco droższe, ale jeśli nasz moduł 433MHz się nie sprawdzi, to miałem zaproponować Bluetooth. To tylko kwestia komunikacji. Nadajnik nadal może wyglądać tak samo - ot, inny moduł w środku do "gadania". - Marooned 2016-11-22 12:13
Miałem na myśli Wi-Fi lub Blouetooth w połączeniu ze smartfonem, nie ogólnie, ale zobaczymy co wyjdzie z tego co leci. - furious programming 2016-11-22 12:36
Zawsze możesz zrobić sterowanie na KF lub UKF - wtedy możesz dzięki fali odbitej sterować odbiornikiem z dowolnego miejsca na świecie tylko uważaj żeby Ci na hacjende smutni panowie z UKE nie wbili ;) - woolfik 2016-11-22 13:34

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 13:01
0

Patrząc po komponentach to powinno być git, bo pierwsze co mi przyszło do głowy, to że pojazd będzie za ciężki i silnik nie uciągnie.
Będziesz miał trochę zabawy z odpowiednim naciągiem w przekładni pasowej. :)


Panie Żurawiecki, projektowanie to nie jest sprzedawanie pietruszki. Do widzenia Panu.

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 13:18
0

Będziesz miał trochę zabawy z odpowiednim naciągiem w przekładni pasowej.

Nie, jeśli użyję elastycznych pasków, np. grubszych gumek-recepturek :]

Sama budowa całej przekładni będzie bardzo prosta i łatwa w wykonaniu; Jedynym możliwym problemem będzie znalezienie gumek o odpowiedniej grubości, a także o minimalnej średnicy, tak aby oba kółka pojedynczego przełożenia były bardzo blisko siebie (dzięki temu cała przekładnia będzie malutka).


edytowany 1x, ostatnio: furious programming, 2016-11-22 13:20
domyślam się, że nie chcesz użyć skórzanych pasków, niemniej jest przy tym trochę zabawy, żeby koła się nie ślizgały. Ja bym użył przekładni zębatej, a jeszcze lepiej przekładni ślimakowej. Na ślimaku masz duże przełożenie i silnik małej mocy zawsze uciągnie. ;) - trojanus 2016-11-22 15:50

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 13:38
0
furious programming napisał(a):
addicted napisał(a)

silniki elektryczne maja za duze obroty wiec jak rozwiazesz ten problem ?

Nie rozumiem - to źle, że mają duże obroty?

Silniki DC są o wiele sprawniejsze przy wyższych obrotach, stąd stosowanie przekładni w celu ich obniżenia oraz zwiększenia tym samym momentu obrotowego. Mając wagę pojazdu, średnicę kół, max kąt pochyłu, na który pojazd ma wjechać oraz oczywiście parametry silnika można dobrać odpowiednią przekładnię.


edytowany 1x, ostatnio: furious programming, 2016-12-29 21:12

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 13:47
0

Typowe przekładnie w modelach RC posiadają i równe 18, 20 i wyżej, średnio do 28; Pierwsza wersja przekładni jaką chcę zbudować da i = 20, w razie zbyt małej mocy lub zbyt dużej prędkości, dołożę jeszcze jedną parę kółek pasowych, co da i = 25; W każdym razie liczbę par kółek będę mógł w każdej chwili zmienić, zwiększając lub zmniejszając przełożenie co 5 obrotów silnika;

@Marooned - a jednak nie ma USB, bo to Arduino Mini, tylko kompatybilny z Arduino Nano; Ten zamówiony nie tyle jest tańszy co po prostu mniejszy; W razie czego tutaj poglądowa aukcja (obrazek na imgur z listą zakupów już nie istnieje na ich serwerze); Czyli na to wychodzi, że konwerter jednak się przyda :]


edytowany 2x, ostatnio: furious programming, 2016-11-22 13:50
Pokaż pozostałe 3 komentarze
Połączenie modułow (to niby błędne) mam na dysku, ale wcześniej wrzuciłeś też zrzut ekranu z listą zakupów i tego też nie ma :( - furious programming 2016-11-22 13:59
aaaaa, racja, ok. No ale linki masz, to to samo ;) - Marooned 2016-11-22 14:27
Nie no, jak to Mini nie jest tańszy od Nano?! - Marooned 2016-11-23 10:07
Jest tańszy, tyle że zależało mi na jak najmniejszych rozmiarach i dlatego zamówiliśmy ten bez USB :) - furious programming 2016-11-23 13:37
A to nie wiedziałem ;) Ja tam zawsze preferuję Mini plus jednorazowo FTDI :) - Marooned 2016-11-23 14:19

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 16:17
0
trojanus napisał(a)

domyślam się, że nie chcesz użyć skórzanych pasków, niemniej jest przy tym trochę zabawy, żeby koła się nie ślizgały. Ja bym użył przekładni zębatej, a jeszcze lepiej przekładni ślimakowej. Na ślimaku masz duże przełożenie i silnik małej mocy zawsze uciągnie. ;)

Chcę użyć małych gumek recepturek, o odpowiedniej grubości oraz wielkości, tak aby po założeniu były lekko naciągnięte; Dzięki temu odpadnie system naciągowy, a ich gumowa powierzchnia zapobiegnie ślizganiu się po rolkach;

Przekładnia zębata odpada, bo nie mam dobrego kompletu; Tylko dwóch zębatkek (malutkiej atakującej i dużej odbierającej) nie mogę zastosować, dlatego że tylny dyfer wyjdzie zbyt duży; Natomiast przekładnię ślimakową brałem pod uwagę, nawet dobrałem ślimaka idealnie pasującego do wału silnika i zębatki odbierającej (przełożenie 18:1) - całość wyszła by malutka, a silnik mógłbym umieścić wzdłuż podwozia i zaoszczędzić dużo miejsca; Jednak ze ślimakiem jest pewien problem - póki trzymałoby się manetkę gazu to model by jechał, jednak jej puszczenie spowodowało by zablokowanie kół i automatyczne hamowanie "na smyka" :]


edytowany 2x, ostatnio: furious programming, 2016-11-22 16:19
Nie myśl, że tak lekki model pojedzie bez gazu napędzając przekładnią 1:20 silnik (robiący za prądnicę) ;] - Marooned 2016-11-22 16:30
To się jeszcze okaże ;P - furious programming 2016-11-22 16:32
To akurat dobre zadanie na dziś. 3 wzory na krzyż i będziesz wiedział zanim cokolwiek zbudujesz :) - Marooned 2016-11-22 16:35

Pozostało 580 znaków

2016-11-22 22:21
0

A ja zapytam o podwozie - z czego planujesz? Aluminium, blacha stalowa, plastik (pleksi)? Bo rozumiem, że nie drewno nie wchodzi w grę? I jak chcesz to łączyć - śrubki z nakrętkami czy gwintować blachę, ew. wkręty choć tu grubość blachy może być zbyt mała. Nie ukrywam, że mnie bardziej strona techniczna interesuje :)


Chcesz pomocy - pokaż kod - abrakadabra źle działa z techniką.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0