Wątek przeniesiony 2022-01-14 23:01 z Flame przez ŁF.

Energia grawitacyjna - prąd

0

Żaden kosmos, zwykły generator prądu przy domu.
Ładujesz dom, ładujesz auto itd, wioske, cokolwiek.
Przydałby się jakiś fizyk :p

Jedyne co mi przyszło do głowy to montować takie urządzenia do obiektów które już są w kosmosie i będą wchodzić w atmosferę, albo po prostu je tak wrzucać

Nie chodzi o spadanie. Chodzi o nacisk.

Ja to widziałbym tak, że nacisk przyjmowałby jakiś materiał, który by od nacisku drgał, a te drgania nagrzewały by ciecz, a z ciepła cieczy generowałby się prąd :p Albo od razu od drgań prąd, jakieś magnesy wykorzystać czy coś.
Tylko materiał musiałby być na tyle wytrzymały, żeby mógł drgać długo i np. się nie łamać.

4

Jeśli mamy powiedzmy ten głaz leżący na ziemi to ziemia działa na ten głaz z tą samą siłą co głaz na ziemię. Jest równowaga. Nie da się więc zgodnie z zasadą zachowania energii jej wyprodukować.
Inne wytłumaczenie: mamy magnes i pole magnetyczne czy ciało nie poruszające się w tym polu może wyprodukować energię? Nie. Inaczej prądnica nie musiałaby się kręcić żeby wyprodukować energię. Wystarczyłoby, że coś leży w polu magnetycznym.
Tak samo tutaj, musielibyśmy jakoś zamienić energię potencjalną w kinetyczną, a tą w elektryczną. Ale żeby zmienić poziom energii potencjalnej musimy wnieść do układu jakąś energię i jednocześnie ją moglibyśmy odzyskać.

0

Energią jest nacisk. Grawitacja.

2
GutekSan napisał(a):
omenomn2 napisał(a):

To trzymaj sobie przez cały czas worek 50 kg z piaskiem.

Nie wykonujesz pracy?

No nie wykonuję, bo muszę trzymać ten worek :)

@omenomn2:
rozwinę, bo chyba uznałeś to za żart, a to w sumie jest na serio. Tobie chodzi o uzyskanie jakiejś energii użytecznej, którą będziesz mógł sobie przeznaczyć na cokolwiek, np. naładowanie akumulatora. Tymczasem zarówno w przykładzie z workiem jak i sytuacją, gdy ciężar leży na czymś, faktycznie jest wykonywana praca, ale nie praca użyteczna, tylko praca przeciwdziałająca. W przypadku człowieka tą pracę wykonują napięte mięśnie, w przypadku ciężaru leżącego na jakimś podłożu - pracę wykonują siły utrzymujące strukturę tego podłoża, czyli siły międzycząsteczkowe. Te siły działają cały czas, nie tylko pod wpływem nacisku, ale tylko pod wpływem nacisku wykonują pracę, która jednak nie może być użyteczna dla Ciebie, bo jest spożytkowana właśnie na utrzymanie tego ciała. Aby uzyskać pracę użyteczną, musiałbyś wykorzystać siły międzycząsteczkowe, ale tu już wchodzi chemia.
Jakąkolwiek energię użyteczną możesz uzyskać wyłącznie z ruchu. Nie ma ruchu - nie ma energii. Widziałem gdzieś chodniki generujące energię pod wpływem chodzących po nich osób, ale one działają dlatego, że chodniki się pod nimi lekko uginają. Gdyby chodnik był całkowicie sztywny, to by nie działało. Ten chodnik działa nie tylko dlatego, że go naciskamy, ale dlatego też, że zwalniamy nacisk podnosząc nogę, dzięki czemu może on wrócić do poziomu, gdy można go nacisnąć ponownie.

0

jedyne sensowne zastosowanie takich dywagacji to jest magazynowanie energii.
Przykłądem są np elektrownie wodne, które nadmiar energii zużywają na podnoszeniu stanu wody.
Tak tutaj możesz sobie podnieść głaz, i potem spóścić w dół co energię wygeneruje np w zimie, w nocy etc

0

Nie chodzi o podnoszenie głazu.
Chodzi o konwersję siły nacisku, do energii.

2

@omenomn2:
Chodzi o konwersję siły nacisku, do energii.
Pisałem kilka razy, napiszę ponownie. Jeśli chcesz przekonwertować siłę do energii użytecznej, potrzebujesz przesunięcia. Kiedy nie ma przesunięcia, ale jest nacisk, praca też jest wykonywana, ale nie będzie ona użyteczna dla Ciebie, bo jest zużywana na utrzymanie struktury będącej pod naciskiem.

1

@GutekSan: z fizyki na poziomie podstawówki należy się niedostateczny. Jeżeli ciało jest w spoczynku, to żadna praca nie jest wykonywana. Praca jest wykonywana tylko wtedy, gdy jeden rodzaj energii jest zamieniany na inny czyli na ciało działają siły, które się nie równoważą. Wynika to zresztą wprost ze wzoru na pracę w mechanice. Jakkolwiek wykazujesz elementarne braki w wiedzy, na swój nieporadny sposób próbujesz przynajmniej wyjaśnić bełkot, który jest w tym wątku.

Chyba byłem zarejestrowany na jakimś forum o tematyce fizyki, dam linka do tego wątku, od razu to poleci do działu, który jest odpowiednikiem tutejszych "Perełek". Zwłaszcza, że bełkot ten (oprócz kilku tylko postów) jest pisany przez programistów/informatyków, którzy przecież są niby umysłami ścisłymi, a tymczasem wiedza na poziomie szkoły podstawowej ich przerasta.

Samo pytanie zadane przez (zakładam) zawodowego programistę w tym wątku to jedno wielkie WTF. Samo istnienie tego wątku na forum dla zawodowych programistów.

1

Grawitacja to tylko zniekształcenie czasoprzestrzeni


Nie ma czegoś takiego jak energia grawitacyjna. To obiekty mają w sobie energię potencjalną w odniesieniu do siebie w polu grawitacyjnym.

To tak jakbyś miał dziurę w butelce i pytał czy można zamienić tę dziurę w energię elektryczną zatykając ją.

2
gajusz800 napisał(a):

@GutekSan: z fizyki na poziomie podstawówki należy się niedostateczny. Jeżeli ciało jest w spoczynku, to żadna praca nie jest wykonywana. Praca jest wykonywana tylko wtedy, gdy jeden rodzaj energii jest zamieniany na inny czyli na ciało działają siły, które się nie równoważą.

Ok. widzę że zarejestrowałeś się tylko po to by się popisać, szkoda że akurat chcesz utrzeć nosa mnie a nie autorowi wątku, który wykazuje tu niezrozumienie tematu.

Od początku pisałem kilkakrotnie, że gdy ciało leży praca nie jest wykonywana, bo nie ma przesunięcia, ani nie ma energii kinetycznej bo nie ma ruchu. Gdybyś czytał dokładnie ten wątek to byś to zauważył. Pod koniec faktycznie użyłem pojęcia "praca" nie do końca zgodnie z definicjami fizycznymi, po to by dostosować się do języka, którym pisał @omenomn2 i trochę wytłumaczyć jego analogię do trzymania worka piasku nad głową, bo widziałem że kręci się w kółko w próbie zrozumienia pewnych kwestii. Czasem trzeba poświęcić formalizm by dotrzeć. Jeśli uważasz, że potrafisz to wytłumaczyć lepiej zapraszam, bo na razie sam nie podjąłeś próby wytłumaczenia autorowi czegokolwiek, tylko się dopierdzielasz.

Na marginesie, w liceum startowałem w olimpiadach fizycznych, z niewielkimi sukcesami, ale zawsze, więc twoje uwagi na temat mojej wiedzy nie robią na mnie wrażenia. Najlepiej idź sobie być burakiem gdzie indziej.

5 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 5, botów: 0