Transformacje macierzowe Mińkowskiego Arystotelesa..

Czy transformacje Mińkowskiego Arystotelesa i Lorentza są przydatne w programowaniu
Tak
100%
100% [81]
Odpowiedz Nowy wątek
2006-10-22 19:54
student z politechni
0

Mińkowskiego Arystotelesa i Lorentza
czy ktos wie gdzie można znaleźć dobre opracowanie/ książke tych transformacji
(pod kątem fizyki) choć na informatyce jestem i nie wiem dlaczego ale to wymagają,
ale pewnie potrzebne ;] (no w każdym razie do zdania i to na pierwszym roku )
w Googlach jest jakoś dziwnie skrótowo :(
PS

Jeśli studiowałeś /studiujesz infe , albo programujesz to zagłosuj czy te transformacje ci sie przydały
albo czy <ort>wogóle</ort> o tym słyszałeś ;)

Pozostało 580 znaków

2006-10-22 21:36
0

Nie wiem do czego mialyby sie przydac w informatyce? Przeciez to czysto fizyczne zagadnienie...

pozdrawiam
johny


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

2006-10-22 21:53
student z politechni
0

Johny powiedz to tym co mi zatruwają tym głowe - chciałem programować a ucze sie o
transformacjach itd wiem że fizy muszą uczyć ale po co mi coś czego nawet w googlach nie ma dokładnie.

Pozostało 580 znaków

2006-10-22 22:30
n00b3k_unlogged
0

sorki za OT
Jaka Polibuda?
Pytam, bo zaczynam się o siebie obawiać :)

pzdr.

Pozostało 580 znaków

2006-10-22 22:32
0

informatyka na politechnice to nie kurs programowania. Nie ucza tylko tego. A transformaty Laplace chocby moga ci sie przydaćw teorii obwódow, na połprzewodach, drutach, miernikach... Wiec skoro jest w programie, to najwyrazniej gdzies dalej sie przyda, tam raczej nbie robi sie nic, "żeby poćwiczyć"

Pozostało 580 znaków

2006-10-22 23:34
student z politechni
0

Kiedy ja nie narzekam na "transformaty Laplace'a " ale na Czasoprzestrzeń Minkowskiego ,Czasporzestrzeń Arystotelesa i spółki " wiem że powinno sie wiedzieć coś niecoś ale po co mi transformacje czasu i przestrzeni to ma sie ni jak do teorii obwodów logiki i innych przydatnych w programowanu rzeczy . a sonde zamieściłem prwokacyjnie bo wiem że sie to nie przyda.
a co do uczelni http://www.prz.rzeszow.pl/ ogólnie uczelnia jest git tylko na co mi ta czasoprzestrzeń??

Pozostało 580 znaków

2006-10-22 23:39
0

Ja tam studiuję w tym momencie (prawie ;) ) na drugim roku informatyki na polibudzie, fizykę skończyłem (z bardzo dobrą oceną końcową) a o takich rzeczach nawet nie słyszałem - innymi słowy - chyba nie musisz się przejmować, aby zdać i do przodu :).


Grunt to uziemienie...

Pozostało 580 znaków

2006-10-23 00:19
0
spin napisał(a)

informatyka na politechnice to nie kurs programowania. Nie ucza tylko tego. A transformaty Laplace chocby moga ci sie przydaćw teorii obwódow, na połprzewodach, drutach, miernikach... Wiec skoro jest w programie, to najwyrazniej gdzies dalej sie przyda, tam raczej nbie robi sie nic, "żeby poćwiczyć"

Transformata Laplace'a a Lorentza to jednak dwie rozne bajki :P

Fizyka ogolnie sie przydaje i fakt, ze na polibudzie uczy sie jednak nie tylko programowania. Ja sie takich rzeczy uczylem i jakos zyje. Swoja droga moj znajomy z roku zawsze sie wszystkich pytal po co uczymy sie calek :P Moze wiec po prostu naucz sie tego (owszem, da sie) i miej z glowy. Ja na ten przyklad z fizyki kwantowej mialem 5.0 - chociaz do dzisiaj mi sie to do niczego nie przydalo, to jednak calkiem ciekawe zagadnienie.

pozdrawiam
johny


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

2006-10-23 08:46
nicka
0

ja myślę że większość wiedzy matematycznej i fizycznej na nic sie ludzkości w praktyce nie przydaje i co z tego? może istnieje wpływ tej niepotrzebnej wiedzy (90%) na tą w praktycznie przydatną (10%)? to by dopiero było zaskakujące,nie?:D

w podstawówce człowiek pyta: a po co sie uczyć tego, a po co tamtego

...przecież te macierze nie przydadzą się w tworzeniu stron www....
może troche refleksji nad tym po co wybierałeś jakieś dobre studia?

Pozostało 580 znaków

2006-10-23 17:32
0

Całki? Potrzebne, choćby do teorii sygnałów. A po co teoria sygnałów? Okaże się na 4 semestrze :P. Prawda jest taka - niczego na studiach nie uczy się tak do końca bez potrzeby. Podstawowym celem studiów jest poszerzenie horyzontów i wykształcenie odpowiedniego spojrzenia na pracę. Bo umiejętności w jakiejś wąskiej dziedzinie (choćby rzeczone programowanie) to można bez studiów rozwijać, tylko szybciej idzie (bo się "bzdurami" człowiek nie zajmuje).


Grunt to uziemienie...

Pozostało 580 znaków

2006-10-23 17:59
0

Ja nie twierdze, ze calki sie nie przydaja - przydaja i to wrecz czasami calkiem mocno. Tylko to taki obraz tego, co sie nam moze wydawac. Jak ktos byl w podstawowce to tez pewnie kiedys pytal po co nam dodawanie itp. Wprawdzie przerysowany obraz, ale fizyka na przyklad przydaje sie do ogolnego pojecia o swiecie i generalnie do rozwijania wyobrazni, otwartego umyslu, poszerzania horyzontow. Prawda jest taka, ze umiejetnosci to jedno, a umiejetnosc nabywania nowych umiejetnosci to zupelnie inna bajka. Po studiach jak przyjdziesz do pracy i zobaczysz problem, za ktory polowa firmy nie wie jak sie w ogole zlapac to myslisz: 'Przezylem Minkowskiego, to bedzie pryszcz' :)

pozdrawiam
johny


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0