filozoficznie -> czy z istnienia wszechwiedzacej jednostki przeznaczenie i brak wolnej woli jednostki

0

Niedzielne rozmyslanie, bo w koncu nie samym IT czlowiek zyje: Zakladajac ze mamy wszechwiedzaca istote (to nie musi byc bog chrzescijanski, bo nie chce zawezac kontekstu, chociaz oczywiscie wysmienicie sie nadaje na jedn z przypadkow) czy z tego wynika istnienie przeznaczenia, a co za tym idzie tak naprawde brak wolnej woli jednostek?

1

Wolna wola to powinności i nakazy moralne. Trzy ciekawe wykłady na ten temat:


2

Jakiekolwiek rozmyślania na temat jednostek omnipotentnych, bogów, niewidzialnych jednorożców niestety nie mogą być prowadzone z użyciem standardowej logiki.
Wszystkowiedząca istota wie jak zaszyfrować plik tak, żeby nawet ona nie wiedziała jak go odkodować.

3

Czy istota która może wszystko może stworzyć tak cięzki kamień że nie będzie go mogła podnieść?

0
jarekr000000 napisał(a):

Wszystkowiedząca istota wie jak zaszyfrować plik tak, żeby nawet ona nie wiedziała jak go odkodować.

Umieściłeś w jednym akapicie omnipotencję i wszechwiedzę, więc nie wiem, czy traktujesz je tak samo, czy zdecydowanie rozróżniasz. Ale wszystkowiedząca istota może wiedzieć, jak to zrobić (o ile to jest możliwe), ale na przykład może nie być w stanie tego zrobić.

WhiteLightning napisał(a):

Zakladajac ze mamy wszechwiedzaca istote (to nie musi byc bog chrzescijanski, bo nie chce zawezac kontekstu, chociaz oczywiscie wysmienicie sie nadaje na jedn z przypadkow) czy z tego wynika istnienie przeznaczenia, a co za tym idzie tak naprawde brak wolnej woli jednostek?

Nie wynika. Ja na przykład wiem, że jeżeli świat się nie skończy za minutę, to na zegarku będę miał 23:38 (+- kilka minut uwzględniających czas na napisanie tej wiadomości) ale to nie znaczy, że to ja sprawiam, że ten zegarek tak wskaże. Ergo, nawet wiedząc wszystko niekoniecznie jestem sprawcą i mogę wpłynąć na wolną wolę jednostki.

Jak już to mamy, to możemy zadać inne pytanie: czy znając stan wszechświata (całego, wszystkich cząstek itp) jesteśmy w stanie wyliczyć następny "kwant czasu" (tu w ogóle zakładamy, że czas jest kwantowy, co też nie jest pewne), a jeżeli tak, to czym jest wolna wola? Obecna interpretacja kopenhaska fizyki kwantowej twierdzi, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ale to nie jest przesądzone. Szukaj pod hasłem superdeterminizm.

1
jarekr000000 napisał(a):

Wszystkowiedząca istota wie jak zaszyfrować plik tak, żeby nawet ona nie wiedziała jak go odkodować.

wszechwiedząca i wszechmocna. ale np Buddowie są uważani tylko za wszechwiedzących, niestety nie są wszechmocni. Co ciekawe sutry sugerują że nie są wszechwiedzący by default a dopiero jak postanowią sprawdzić tą informację. Druga dziwna rzecz jest taka że Buddowie nie odzywają się niepytani

a odpowiadają na pytanie, według buddyzmu mimo że istnieją istoty wszechwiedzące mamy możliwość zmiany naszej przyszłości

0

Zakladajac ze mamy wszechwiedzaca istote (to nie musi byc bog chrzescijanski, bo nie chce zawezac kontekstu, chociaz oczywiscie wysmienicie sie nadaje na jedn z przypadkow) czy z tego wynika istnienie przeznaczenia, a co za tym idzie tak naprawde brak wolnej woli jednostek?

Nie. Wystarczy to uprościć.
Masz osobę A, która stoi przed dwoma talerzami. Na jednym jest jabłko, na drugim jest pomarańcza. Ponieważ ta osoba lubi jabłka, a nie znosi pomarańczy, to wybierze to pierwsze. Teraz dorzućmy obserwatora B. Czy fakt, że B wie o upodobaniach kulinarnych A ma wpływ na to, czy decyzja A wynika z wolnej woli?
Odpowiedź brzmi: nie. Więc istnienie wszechwiedzącej istoty, która potrafi przewidzieć wszystkie nasze decyzje nie oznacza braku wolnej woli jednostek.

1
Afish napisał(a):

Umieściłeś w jednym akapicie omnipotencję i wszechwiedzę, więc nie wiem, czy traktujesz je tak samo, czy zdecydowanie rozróżniasz. Ale wszystkowiedząca istota może wiedzieć, jak to zrobić (o ile to jest możliwe), ale na przykład może nie być w stanie tego zrobić.

Nie. Dlaczego? Specjalnie sformułowałem zdanie z czasownikiem wiedzieć, zamiast móc. Ale nie zajmuję się zawodowo takimi rzeczami, więc pewnie przykład słaby.

Tu jakieś lepsze + dyskusje

https://www3.nd.edu/~jspeaks/courses/2009-10/20229/LECTURES/15-omnipotence-omniscience-2.pdf
https://place.asburyseminary.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1258&context=faithandphilosophy

Hasło: omniscience

Paradoksów unika się osłabiając koncepcję wschechwiedzy - "wie wszystko co można wiedzieć" itp.

Tylko jak prowadzić dyskusję nad zdaniem, którego znaczenie się zmienia w trakcie dyskusji :/

Najpierw trzeba było by wprowadzić definicję wschechwiedzy.

EDIT:
Kolejny problem definicyjny to ta wolna wola. Co to w zasadzie jest i po czym poznać?
Czy czowiek w śpiączce ma wolną wolę?
A komputer, który ma uszkodzony RAM i sie zapętlił ma?

0

Wolna wola może być iluzją wszystkie decyzje, które podejmujemy mogą już być ukierunkowane przez mózg i czynniki zewnętrzne.

0

Ja kiedyś czytałem dosyć ciekawą teorię, że cała historia wszechświata jest tak jakby wielowariantowa. Można to sobie wyobrazić jako kartkę papieru, gdzie "tu i teraz" jest punktem na tej kartce, a jedna z osi to czas. W zależności od podjętych decyzji/innych zdarzeń, ten punkt ląduje w innym miejscu na drugie osi. Wszystko co się mogło wydarzyć się wydarzyło, równolegle istnieje nieskończenie wiele punktów, gdzie historia potoczyła się zupełnie inaczej. I co wtedy? Czy my mamy wolną wolę czy po prostu odgrywamy pewną rolę w jednej z nieskończenie wielu wersji wszechświata? Czyli innymi słowy jakaś wyższa istota nakręciła sobie film (czy może lepiej symulację) z wieloma możliwościami, po którym może się przełączać w dowolny sposób. Oczywiście teoria zupełnie nie naukowa z jakiejś tam książki SF - podaje jedynie jako zobrazowanie jakiejś zupełnie innej możliwości, której nawet nie bierzemy pod uwagę.

Myślę, że problem wolnej woli nie jest taki prostu jakby się wydawało.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1