Wątek przeniesiony 2022-03-11 22:33 z Flame przez furious programming.

Wojna na Ukrainie

0

bo jak konflikt się skończy

Dlatego nie chca konczyc konfliktu, ale wysylac tam Francuzów i Polaków. W piątek wchodzi ustawa o obowiązkowej służbie wojskowej. Szykuj się do walki za Ukraine.

0
hadwao napisał(a):

Niestety sankcje nakładane na takie kraje jak Rosja są mało skuteczne bo tam ludzie mają inny mindset i w sumie od zawsze byli biedni, więc przywykli. Na pewno utrudniają życie Putinowi, więc warto je utrzymywać, ale wojny nie wygrają. Jak dla mnie to główny błąd został popełniony wcześniej - Ukraina dostaje za dużo aby przegrać i za mało aby wygrać. Teraz jak Rosja już się rozwinęła i weszła w gospodarkę wojenną to strasznie trudno ich będzie powstrzymać. Rodzi się też pytanie co po tej wojnie, bo jak konflikt się skończy to Putin będzie miał gospodarkę nastawioną na zbrojenia, ludzi zaprawionych w boju i zapewne ciągle sankcje, więc pytanie czy nie wywoła kolejnej wojny aby zająć czymś ludzi.

Problemem sankcji nie jest to żeby je ogłosić, ale to żeby przyłączyli się do nich WSZYSCY sąsiedzi Rosji, a przynajmniej jak największa ilość ważona przez PKB.
Mamy sankcje lądowe obejmujące 1/3 granicy, a pozostałe 2/3?

Jak pilnować przestrzegania sankcji przez Chiny?
Jak przywalić chińskim firmom sprzedającym towary do Rosji?
Jak przywalić chińskim firmom importującym ropę i gaz z Rosji?

0

Putin podczas spotkania z żołnierzami powiedział, że twierdzenie o możliwości rosyjskiego ataku na Polskę lub kraje bałtyckie to bzdura i sposób państw zachodnich na oszukanie i zastraszanie społeczeństwa, aby wyciągnąć od niego jeszcze więcej pieniędzy.

1
Haskell napisał(a):

Putin podczas spotkania z żołnierzami powiedział, że twierdzenie o możliwości rosyjskiego ataku na Polskę lub kraje bałtyckie to bzdura i sposób państw zachodnich na oszukanie i zastraszanie społeczeństwa, aby wyciągnąć od niego jeszcze więcej pieniędzy.

No oczywiście! Przecież:

  1. To my ich zaatakujemy, a oni tylko będą się bronić.
  2. To nie będzie atak tylko operacja specjalna 2.0
  3. To nie będzie atak na polaków tylko wyzwolenie prawdziwych polakow (ktorzy beda witac rosjan kwiatami) od mordujacych nas faszystów.
0

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą zawieszenia obowiązywania Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie, podpisanego w Paryżu 19 listopada 1990 r. Zawieszenie traktatu zapowiedziały w listopadzie ub.r. państwa NATO w reakcji na zaprzestanie jego uznawania przez Rosję.

0
Haskell napisał(a):

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą zawieszenia obowiązywania Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie, podpisanego w Paryżu 19 listopada 1990 r. Zawieszenie traktatu zapowiedziały w listopadzie ub.r. państwa NATO w reakcji na zaprzestanie jego uznawania przez Rosję.

ojojoj, to nie będą nas wyśmiewać cywilizowane kraje europy że można coś wypowiedzieć? Co na to opinia międzynarodowa? ONZ i WHO?

Ciekawe co by powiedziały te kraje na zawieszenie np. Konwencji Stambulskiej??

0

https://www.tomshardware.com/pc-components/cpus/half-of-russian-made-chips-are-defective-baikal-struggles-to-meet-russias-demand

"More than half of the chip batches turn out to be defective," a source familiar with the matter told Vedomosti. "The reasons lie in both the equipment of the enterprises, which needs to be properly configured, and the insufficient competencies of the people involved in chip packaging."

After Russia invaded Ukraine in February, 2022, Taiwan's TSMC and other chip packaging houses ceased working with Russian companies, including Baikal. These companies even refused to ship some 300,000 already made and packaged processors to the company that serves the Russian government, including police and secret services. As a result, Baikal Electronics had to find new manufacturing partners, including those who would produce silicon and package and test the final chips.

0

Ktoś kiedyś pytał o straty Francji w afryce. screenshot-20240401224525.png z czasu też chyba niedługo aut.

0

Ukraiński minister transformacji cyfrowej Michaił Fiodorow powiedział „Die Welt”, że ukraińskie siły zbrojne dysponują modelami dronów, które mogą przelecieć ponad 1 tys. km. Ma to potwierdzenie w faktach, ukraińskie siły zbrojne uderzyły na zakład produkujący bezzałogowce Shahed-131/136, położony w głębi Rosji, w Tatarstanie, około 1200 km od frontu.

https://x.com/IAPonomarenko/status/1775050929013702865

Nie ustają ataki na rafinerie. Z danych firmy Kpler wynika, że dostawy oleju napędowego do kluczowych portów w Rosji spadły w ostatnim czasie o ponad 20 proc.

Cena ropy szybuje

Zrzut ekranu z 2024-04-02 22-09-05.png

1

Ukraińcy strzelają sobie w kolano, zachód dużo wybaczy (kradzieże, kolaboracje, marnotrastwo) ale jednego nie wybaczy: wzrostu ceny ropy.

Dziadek Joe cały czas naciska na Ukrainę żeby nie atakowała celów w Rosji właśnie z tego jednego, jedynego powodu: Amerykanie lubią swoje mega SUVy i nienawidzą wysokich cen benzyny. Każdy wzrost cen ropy na światowych rynkach o $1 oznacza większe prawdopodobieństwo że następne wybory w US wygra Trump 🎉

Rosja nadal pozostaje jednym z największych producentów ropy. Dodatkowo rodzaje ropy nie są ze sobą wymienne, a więc ta Wenezuelska nie będzie w stanie zupełnie zastąpić Rosyjskiej URALS.

1

Służba prasowa rosyjskiego MON podała, że ​​w ciągu ostatniego półtora tygodnia wzrosła liczba osób chcących służyć na kontrakcie. Według resortu od początku roku do służby kontraktowej przystąpiło ponad 100 tys. osób. Ministerstwo Obrony twierdzi, że większość motywowała zamiar służby na kontrakcie chęcią pomszczenia ofiar ataku terrorystycznego w Crocus.

0

Owi kontraktorzy: https://www.aljazeera.com/news/2024/3/14/as-indians-die-fighting-for-russia-families-recount-their-pleas-for-help
Zapewne pomyło im się corp with corps przy rekrutacji. Poza tym "praca w młodym dynamicznym zespole", "odporność na stres", "praca u klienta" czyli jak w IT...

1

Dużo mówiło się swego czasu o odbudowie Ukrainy przez firmy europejskie w tym polskie. Okazuje się, że niemieckie firmy już zarabiają na odbudowie... pomagają Rosji w odbudowie Mariupola.

Materiał od Tagesschau
https://www.tagesschau.de/multimedia/video/schnell_informiert/video-1323420.html

0

screenshot-20240404123017.png
Tak ma być!!!!

0

Podżegacze wojenni pchają nas na wojnę: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sikorski-mowi-o-nowym-wsparciu-dla-Ukrainy-Powstanie-misja-natowska-8722747.html

Sikorski staniesz w pierwszym szeregu czy spier...sz do Rumunii?

0
0xmarcin napisał(a):

Podżegacze wojenni pchają nas na wojnę: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sikorski-mowi-o-nowym-wsparciu-dla-Ukrainy-Powstanie-misja-natowska-8722747.html

Powinniśmy być tak mądrzy jak Brytyjczycy w 1939 - nie dali się wepchnąć do wojny i doskonale na tym wyszli. :)

0
somekind napisał(a):
0xmarcin napisał(a):

Podżegacze wojenni pchają nas na wojnę: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sikorski-mowi-o-nowym-wsparciu-dla-Ukrainy-Powstanie-misja-natowska-8722747.html

Powinniśmy być tak mądrzy jak Brytyjczycy w 1939 - nie dali się wepchnąć do wojny i doskonale na tym wyszli. :)

Ale o czym ty piszesz? Jak można porównywać UK które miało z nami podpisany formalny sojusz, z Polską która nie ma żadnych zobowiązań sojuszniczych z Ukrainą?

Poza tym UK i Francja formalnie wypowiedziały wojnę III Rzeszy i zaczęła się toczyć tzw. dziwna wojna, więc nie wiem na jakiej zasadzie nie dali się wepchnąć do wojny... To jakaś totalna bzdura.

Podpisane porozumienia sojusznicze trzeba wypełniać. Natomiast w przypadku Ukrainy nie mieliśmy żadnych zobowiązań, a pomoc którą przekazaliśmy była dobrowolna i przekazana ponieważ odnieśliśmy dzięki temu jakąś korzyść.

0
Haskell napisał(a):

Ale o czym ty piszesz? Jak można porównywać UK które miało z nami podpisany formalny sojusz, z Polską która nie ma żadnych zobowiązań sojuszniczych z Ukrainą?

Piszę o tym, że UK też nie wzięło udziału w wojnie, która ich nie dotyczyła, i bardzo dobrze na tym wyszło. Mamy niepowtarzalną szansę powtórzyć ten sukces, więc nie widzę powodów, aby tego nie zrobić.
Co tu jest niezrozumiałego?

0
somekind napisał(a):
Haskell napisał(a):

Ale o czym ty piszesz? Jak można porównywać UK które miało z nami podpisany formalny sojusz, z Polską która nie ma żadnych zobowiązań sojuszniczych z Ukrainą?

Piszę o tym, że UK też nie wzięło udziału w wojnie, która ich nie dotyczyła, i bardzo dobrze na tym wyszło. Mamy niepowtarzalną szansę powtórzyć ten sukces, więc nie widzę powodów, aby tego nie zrobić.
Co tu jest niezrozumiałego?

Porównanie z UK zupełnie nie ma sensu, bo UK ma zupełnie inne położenie geograficzne niż Polska.

Dopóki trwa wojna powinniśmy możliwie jak najbardziej utrzymywać ją jak najdalej od naszej granicy. Dlatego pomaganie Ukrainie ma sens. Jeśli Rosjanie będą blisko przełamania frontu i możliwości zdobycia całej Ukrainy to misja NATO jak najbardziej ma sens.
To co jest dla nas najbardziej korzystne to pokój, nawet kosztem utracenia terenów przez Ukrainę. Dziwię się, że właściwie nie ma nawet prób rozmów pokojowych. Front znacząco się nie przesunął w żadnym punkcie, a po obu stronach zginęło po co najmniej kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Powinniśmy naciskać zarówno Ukrainę jak i Rosję przynajmniej na zawieszenie broni.

0
Mjuzik napisał(a):

Porównanie z UK zupełnie nie ma sensu, bo UK ma zupełnie inne położenie geograficzne niż Polska.

Ale co z tego? Nie porównuję położenia geograficznego tylko działania.

UK podjęło decyzję o nieangażowaniu się w konflikt, i poniosło jej konsekwencje - rok później 40 tys cywilów zginęło w bombardowaniach zorganizowanych przez "nie ich wroga", a później jeszcze trochę więcej. Kilka tysięcy nawet od prototypowej broni, pierwszych w historii pocisków balistycznych. Musieli być szczęśliwi ginąc od tak nowoczesnej broni!

To był doskonała decyzja, musimy ją powtórzyć!

Jeśli Rosjanie będą blisko przełamania frontu i możliwości zdobycia całej Ukrainy to misja NATO jak najbardziej ma sens.

Ma sens znacznie wcześniej, zarówno szkolenie, organizacja, logistyka, jak i pomoc w pilnowaniu granic.

To co jest dla nas najbardziej korzystne to pokój, nawet kosztem utracenia terenów przez Ukrainę. Dziwię się, że właściwie nie ma nawet prób rozmów pokojowych.

Dziwię się, że się dziwisz. Warunki dla rozmów pokojowych są jasne dla wszystkich, to że onuce nie chcą ich spełnić też nie jest dziwne.
Dziwienie się Ukraińcom, że nie chcą oddać swojego kraju jakimś bydlakom ze wschodu też nie jest zrozumiałe. Ty byś oddał?

0
somekind napisał(a):

Ale co z tego? Nie porównuję położenia geograficznego tylko działania.

Działanie jest uzależnione od położenia.

UK podjęło decyzję o nieangażowaniu się w konflikt, i poniosło jej konsekwencje - rok później 40 tys cywilów zginęło w bombardowaniach zorganizowanych przez "nie ich wroga", a później jeszcze trochę więcej. Kilka tysięcy nawet od prototypowej broni, pierwszych w historii pocisków balistycznych. Musieli być szczęśliwi ginąc od tak nowoczesnej broni!

Hiszpanie, Szwajcarzy również się nie zaangażowali. Podczas wojny właściwie nie ponieśli żadnych strat. Co do tego, że UK powinno się zaangażować znacznie wcześniej jesteśmy zgodni, wynika to zobowiązań sojuszniczych. Takich zobowiązań wobec Ukrainy nie mamy.

To był doskonała decyzja, musimy ją powtórzyć!

Polska zdecydowanie nie. Powinniśmy wspierać Ukrainę, ale na tym etapie nie angażować swoich wojsk na terytorium Ukrainy.

Jeśli Rosjanie będą blisko przełamania frontu i możliwości zdobycia całej Ukrainy to misja NATO jak najbardziej ma sens.

Ma sens znacznie wcześniej, zarówno szkolenie, organizacja, logistyka, jak i pomoc w pilnowaniu granic.

To już się dzieje, tylko poza terytorium Ukrainy.

To co jest dla nas najbardziej korzystne to pokój, nawet kosztem utracenia terenów przez Ukrainę. Dziwię się, że właściwie nie ma nawet prób rozmów pokojowych.

Dziwię się, że się dziwisz. Warunki dla rozmów pokojowych są jasne dla wszystkich, to że onuce nie chcą ich spełnić też nie jest dziwne.
Dziwienie się Ukraińcom, że nie chcą oddać swojego kraju jakimś bydlakom ze wschodu też nie jest zrozumiałe.

Jedyną obecnie szansą na odzyskanie terytoriów przez Ukrainę jest pełne zaangażowanie NATO i co za tym idzie III wojna światowa. Zgodzimy się, że tego nie chcemy?

Ty byś oddał?

Jeśli odrzucimy emocje to właściwe pytanie powinno brzmieć: Czy chcemy, aby nadal ginęły dziesiątki / setki tysięcy osób nie osiągając nic?
Przy okazji polecam wywiad Polaka walczącego na Ukrainie jako ochotnik

0

A rządzący w obliczu każdej wojny...

1
Mjuzik napisał(a):

Jedyną obecnie szansą na odzyskanie terytoriów przez Ukrainę jest pełne zaangażowanie NATO i co za tym idzie III wojna światowa. Zgodzimy się, że tego nie chcemy?

Proponuję zatrudnić się w NATO, potrzeba nam takich fachowców, którzy potrafią swoje opinie przekuć w fakty.

0
Mjuzik napisał(a):

Działanie jest uzależnione od położenia.

No tak, i nie. W przypadku II WŚ położenie nasze i UK było dość podobne.

Hiszpanie, Szwajcarzy również się nie zaangażowali.

Mieli się angażować do walki przeciwko swoim sojusznikom? :D

Podczas wojny właściwie nie ponieśli żadnych strat. Co do tego, że UK powinno się zaangażować znacznie wcześniej jesteśmy zgodni, wynika to zobowiązań sojuszniczych. Takich zobowiązań wobec Ukrainy nie mamy.

Nie, to nie wynika z zobowiązań sojuszniczych, tylko z myślenia strategicznego. Nie włączając się do wojny we wrześniu 39 dali czas swojemu wrogowi, żeby się rozwinął i zaatakował ich rok później.
Jesteśmy w dokładnie tej samej sytuacji teraz, więc powinniśmy powtórzyć ten ruch. Przecież działa doskonale!

Powinniśmy wspierać Ukrainę, ale na tym etapie nie angażować swoich wojsk na terytorium Ukrainy.

Angażować w co? W logistykę? W szkolenia? W pilnowanie granic?

To już się dzieje, tylko poza terytorium Ukrainy.

Na terytorium też się dzieje, ale niewystarczająco.

Jedyną obecnie szansą na odzyskanie terytoriów przez Ukrainę jest pełne zaangażowanie NATO i co za tym idzie III wojna światowa. Zgodzimy się, że tego nie chcemy?

Wcale nie jedyną.

Jeśli odrzucimy emocje to właściwe pytanie powinno brzmieć: Czy chcemy, aby nadal ginęły dziesiątki / setki tysięcy osób nie osiągając nic?

Jak najbardziej, nie będzie spokoju w okolicy, dopóki nie zginie jeszcze 50 mln onuc.

0

@somekind

somekind napisał(a):
Mjuzik napisał(a):

Działanie jest uzależnione od położenia.

No tak, i nie. W przypadku II WŚ położenie nasze i UK było dość podobne.

z subtelną różnicą że:
UK jest wyspą a Polska nie,
Polska bezpośrednio graniczyło z III Rzeszą i ZSRR a UK nie.
Poza tymi szczegółami było dosyć podobne 😄

Hiszpanie, Szwajcarzy również się nie zaangażowali.

Mieli się angażować do walki przeciwko swoim sojusznikom? :D

Hiszpania i Szwajcaria nie byli sojusznikami z III Rzeszą. Nie zaangażowali się w momencie, gdy Niemcy wygrywały wojnę, nie zaangażowały się gdy ją przegrywała.

Podczas wojny właściwie nie ponieśli żadnych strat. Co do tego, że UK powinno się zaangażować znacznie wcześniej jesteśmy zgodni, wynika to zobowiązań sojuszniczych. Takich zobowiązań wobec Ukrainy nie mamy.

Nie, to nie wynika z zobowiązań sojuszniczych, tylko z myślenia strategicznego. Nie włączając się do wojny we wrześniu 39 dali czas swojemu wrogowi, żeby się rozwinął i zaatakował ich rok później.
Jesteśmy w dokładnie tej samej sytuacji teraz, więc powinniśmy powtórzyć ten ruch. Przecież działa doskonale!

Nie jesteśmy dokładnie w tej samej sytuacji ani nawet w podobnej.

Powinniśmy wspierać Ukrainę, ale na tym etapie nie angażować swoich wojsk na terytorium Ukrainy.

Angażować w co? W logistykę? W szkolenia? W pilnowanie granic?

Szkolenia dla Ukraińców w krajach NATO odbywają się cały czas. W Rumuni powstaje największa baza NATO w Europie.

Jedyną obecnie szansą na odzyskanie terytoriów przez Ukrainę jest pełne zaangażowanie NATO i co za tym idzie III wojna światowa. Zgodzimy się, że tego nie chcemy?

Wcale nie jedyną.

Chętnie wysłucham Twojego scenariusza.

Jeśli odrzucimy emocje to właściwe pytanie powinno brzmieć: Czy chcemy, aby nadal ginęły dziesiątki / setki tysięcy osób nie osiągając nic?

Jak najbardziej, nie będzie spokoju w okolicy, dopóki nie zginie jeszcze 50 mln onuc.

Czyli III wojna. Pójdziesz na front gdy będzie trzeba?

0

No tak, i nie. W przypadku II WŚ położenie nasze i UK było dość podobne.

Teraz to dorzuciłeś do pieca xD. Przestałem czytać dalej twój wpis. Położenie podobne do naszego miała może taka Czechosłowacja xd

1

Dodam że przed II WS to nie był UK tylko British Empire obejmujący swoim zasięgiem prawie cały świat. Gdzie nam do największego imperium w historii ludzkości!

1
0xmarcin napisał(a):

Ukraińcy strzelają sobie w kolano, zachód dużo wybaczy (kradzieże, kolaboracje, marnotrastwo) ale jednego nie wybaczy: wzrostu ceny ropy.

Dziadek Joe cały czas naciska na Ukrainę żeby nie atakowała celów w Rosji właśnie z tego jednego, jedynego powodu: Amerykanie lubią swoje mega SUVy i nienawidzą wysokich cen benzyny. Każdy wzrost cen ropy na światowych rynkach o $1 oznacza większe prawdopodobieństwo że następne wybory w US wygra Trump 🎉

Na tym właśnie polegają negocjacje - zauważ że kilka miesięcy temu USA zmniejszyło pomoc dla UA, więc UA składa kongresowi propozycje nie do odrzucenia - albo broń, albo cena ropy poszybuje jak rakieta w górę.

somekind napisał(a):

Powinniśmy być tak mądrzy jak Brytyjczycy w 1939 - nie dali się wepchnąć do wojny i doskonale na tym wyszli. :)

Nie - wyszli na tym lepiej od nas ale wcale nie doskonale. Dostali rok albo i 2 lata więcej na przygotowanie i nie zmarnowali tego czasu.
Skoro opisujesz jak UK doskonale wyszło na wojnie - może napisz coś o poziomie życia w Londynie w 1946 albo o kartkach na żywność po wojnie?

Mjuzik napisał(a):
somekind napisał(a):
Haskell napisał(a):

Ale o czym ty piszesz? Jak można porównywać UK które miało z nami podpisany formalny sojusz, z Polską która nie ma żadnych zobowiązań sojuszniczych z Ukrainą?

Piszę o tym, że UK też nie wzięło udziału w wojnie, która ich nie dotyczyła, i bardzo dobrze na tym wyszło. Mamy niepowtarzalną szansę powtórzyć ten sukces, więc nie widzę powodów, aby tego nie zrobić.
Co tu jest niezrozumiałego?

Może skoro już się spieracie - to sensownie. Porównajcie sytuacje zajmowania Czechosłowacji z którą Polska nie miała żadnych zobowiązań z reakcją ministra Becka i Rydza-Śmigłego. II RP praktycznie nie zareagowała na wejście wehrmachtu do Czechosłowacji z wyjątkiem zajęcia Zaolzia.
Czy to sprawiło że dobrze na tym wyszliśmy?

Dopóki trwa wojna powinniśmy możliwie jak najbardziej utrzymywać ją jak najdalej od naszej granicy. Dlatego pomaganie Ukrainie ma sens. Jeśli Rosjanie będą blisko przełamania frontu i możliwości zdobycia całej Ukrainy to misja NATO jak najbardziej ma sens.

Moim zdaniem to jest złe rozwiązanie - bo nawet wejście Francji na Ukrainę powoduje że jako jej sojusznik obowiązuje nas art. 5
Być może finalnie nie będzie innego wyjścia, ale nie możemy być frajerami którzy ruszą z odsieczą żeby ratować np. 100 Francuzów na Ukrainie całą armią Polski a Francja, USA i DE się na nich wypną.

To co jest dla nas najbardziej korzystne to pokój, nawet kosztem utracenia terenów przez Ukrainę. Dziwię się, że właściwie nie ma nawet prób rozmów pokojowych. Front znacząco się nie przesunął w żadnym punkcie, a po obu stronach zginęło po co najmniej kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Powinniśmy naciskać zarówno Ukrainę jak i Rosję przynajmniej na zawieszenie broni.

Zgadzam się z tymi którzy uważają że pokój będzie tylko chwilowy więc nie ma sensu pokój za wszelką cenę. Próby rozmów były, ale żadna ze stron nie była nim zainteresowana. Więc teraz szukamy innego punktu optymalnego dla nas w aktualnej sytuacji.

Mjuzik napisał(a):

Ma sens znacznie wcześniej, zarówno szkolenie, organizacja, logistyka, jak i pomoc w pilnowaniu granic.

To już się dzieje, tylko poza terytorium Ukrainy.

Dobrze by było prowadzić działania korzystne dla Polski, np:

  • produkcja broni - na eksport (Ukraina, kraje bałtyckie etc.) i na własne potrzeby
  • produkcja amunicji
  • rozwój technologii wspomagających obronność
  • lewarowanie nacisku UE - wyłączając z ograniczeń UE produkcję związaną z obronnością
  • lewarowanie ograniczeń USA - np. w związku z technologią atomową

Jedyną obecnie szansą na odzyskanie terytoriów przez Ukrainę jest pełne zaangażowanie NATO i co za tym idzie III wojna światowa. Zgodzimy się, że tego nie chcemy?

Nie - rosja też słabnie tylko dużo wolniej niż powinna. Jeżeli odpowiednio przeciągniemy wojnę wraz z odpowiednim eksportem uzbrojenia, to rosja kipnie.

Jeśli odrzucimy emocje to właściwe pytanie powinno brzmieć: Czy chcemy, aby nadal ginęły dziesiątki / setki tysięcy osób nie osiągając nic?
Przy okazji polecam wywiad Polaka walczącego na Ukrainie jako ochotnik

Dzięki temu że na Ukrainie ginie 30.000 rosjan miesięcznie - te same 30.000 rosjan nie odwiedzi nigdy więcej naszych granic. A więc jest to jakieś osiągnięcie.

Mjuzik napisał(a):

Czyli III wojna. Pójdziesz na front gdy będzie trzeba?

Zrobimy sporo żeby nie było trzeba

0

@Przebrzydły Kontestator Co do większości się z Tobą zgadzam, ale:

Dopóki trwa wojna powinniśmy możliwie jak najbardziej utrzymywać ją jak najdalej od naszej granicy. Dlatego pomaganie Ukrainie ma sens. Jeśli Rosjanie będą blisko przełamania frontu i możliwości zdobycia całej Ukrainy to misja NATO jak najbardziej ma sens.

Moim zdaniem to jest złe rozwiązanie - bo nawet wejście Francji na Ukrainę powoduje że jako jej sojusznik obowiązuje nas art. 5

Być może finalnie nie będzie innego wyjścia, ale nie możemy być frajerami którzy ruszą z odsieczą żeby ratować np. 100 Francuzów na Ukrainie całą armią Polski a Francja, USA i DE się na nich wypną.

Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się że tym przypadku art. 5 nie miałby zastosowania. Poza tym, nie wyobrażam sobie misji NATO w Ukrainie innej niż międzynarodowa.
https://forsal.pl/swiat/niemcy/artykuly/9475289,zolnierze-nato-w-ukrainie-co-to-moze-oznaczac-dla-panstw-sojuszu.html

Nie - rosja też słabnie tylko dużo wolniej niż powinna. Jeżeli odpowiednio przeciągniemy wojnę wraz z odpowiednim eksportem uzbrojenia, to rosja kipnie.

Po jakimś czasie kipnie? Po dekadzie? Po dekadach? Zimna wojna trwała ponad 40 lat. Zdaję sobie sprawę, że obecnie nie mamy wyjścia, bo żadna ze stron nie jest zainteresowana nawet zawieszeniem broni, ale przeciąganie tej wojny skutkuje, że co raz bardziej się w nią angażujemy.

Dzięki temu że na Ukrainie ginie 30.000 rosjan miesięcznie - te same 30.000 rosjan nie odwiedzi nigdy więcej naszych granic. A więc jest to jakieś osiągnięcie.

Ginie też 20 tys Ukraińców miesięcznie. Rosja ma dużo większe zdolności mobilizacji kolejnych żołnierzy niż Ukraina. Dlatego przeciąganie wojny będzie co raz bardziej wciągało NATO w ten konflikt.

"Kreml jest w stanie wytworzyć około 250 tys. pocisków artyleryjskich w ciągu miesiąca, co daje liczbę około 3 mln w ciągu roku. Tymczasem Stany Zjednoczone i państwa Europy mogą w tym samym czasie wyprodukować zaledwie 1,2 mln takich pocisków na rzecz Ukrainy - powiadomili informatorzy z NATO w rozmowie z CNN."

https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/9455771,rosyjska-gospodarka-wojenna-jak-walec-produkuje-trzy-razy-wiecej-amun.html

Dlatego musimy jak najszybciej rozszerzyć działania, o których napisałeś.

0

@Mjuzik

"Kreml jest w stanie wytworzyć około 250 tys. pocisków artyleryjskich w ciągu miesiąca, co daje liczbę około 3 mln w ciągu roku. Tymczasem Stany Zjednoczone i państwa Europy mogą w tym samym czasie wyprodukować zaledwie 1,2 mln takich pocisków na rzecz Ukrainy - powiadomili informatorzy z NATO w rozmowie z CNN."

Co sprawia że uważasz że ta informacja jest prawdziwa?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1