Czy kobiety gorzej radzą sobie jako programistki?

0

Ja przez parę miesięcy pracowałem z jedną (tzn nie w teamie tylko ogólnie w projekcie). Była bardzo dobra. Miała status seniora a może seniorki. I generalnie chciałbym mieć takich ludzi w teamie jak ona :P

8

To samo co w szachach, po prostu mniej kobiet ma zdolności i chęci do tego aby zostać programistą.
Rodzimy się z pewnymi wbudowanymi parametrami i faceci mają mózg lepiej dostosowany do takiej pracy

0

Mnie sie wydaje, że to jest tak jak w skokach spadochronowych. Płeć nie ma znaczenia.

0

Pracowałem z kilkoma, w większości były to dosyć niszowe technologie (PL/SQL, KxDB). Bardzo dawały radę, zarówno od strony developerskiej, jak i maintainance'owej. W innych zespołach widziałem dziewczyny od FE - nikt na nie nie narzekał.

Tak ogólnie to nie wydaje mi się, żeby płeć miała jakieś duże znaczenie przy programowaniu. Być może różnice są, ale pomijalnie małe.

4

Są rzadkością ale te co miałem okazję poznać znały się na rzeczy i był więcej niż przeciętne.
Być może są kierowane silniejszą ambicją z powodu presji i drwin.
W każdym razie największe pierdoły i "pissdokleszczy" jakich wżyciu spotkałem to byli faceci.
Może i kobieta zastanawia 3 godzin się przed szafą ale w biznesie wiedzą co chcą, prędzej przyznają się do technicznej niewiedzy i łatwiej z nimi dojść do porozumienia.
A jak się trafi facet pierdoła to "doopa zbita" utkniesz i z pata nie wyjdziesz :-)

W latach 70'tych to nie była dziwna sytuacja choć zawsze faceci trochę się z kobiet naśmiewali... ale czy tylko w IT?

https://www.nytimes.com/2019/[...]ing-computer-programming.html
https://www.history.com/news/[...]was-paid-less-and-undervalued

0

Znam z 5-6 programistek jako moje znajome/koleżanki (te same studia i rok) i raczej każdą z nich nazwałbym klepaczem. Nie wiem z czego to wynika, być może z przeświadczenia że jak się kończyło infę to trzeba iść klepać. Z 2 strony to moja subiektywna ocena. Ja np sam od siebie dużo wymagam, a nie każdy też będzie rozwodził się nad np: trudnymi algorytmami ;) Sam też mam programistkę u boku i od czasu do czasu pomogę jak nie idzie w korpo kodzie :P

3

Kobiety, z reguły, mają inny zespół cech niże mężczyźni i przez to nawet jak są równie dobre, jak mężczyźni to nie muszą o tym wyrzyskim opowiedzieć. Chłop nawet jak jest głupi jak nieszczęście to całemu światu przedstawi się jako objawienie niebios (niestety część ludzi się na to nabiera). Moim zdaniem nie można postawić znaku równości między programistami i programistkami. Co nie oznaczą, że jedni są gorsi od drugich. Są inni. Ja dobrze wspominam prace z kobietami. Kobiety w zespole zawsze wprowadzały trochę porządku i ogłady wśród tych niezliczonych samców alfa.

4

1

@p_agon: Trochę to głupie, co to za argument, że chłopcy zostają dłużej w biurze, a dziewczynki nie. To może właśnie dziewczynki są mądrzejsze, że nie daję się wykorzystywać?

No i tak działa statystyka (statystyka jest jak grawitacja) łatwiej jest znaleźć dobrych programistów, bo ogólnie jest ich więcej, niż dobrą programistkę, bo jest ich znacznie mniej. Czyli biorąc pod uwagę to, co powiedziała na początku (że było 10 dziewcząt na 100 chłopa na uczelni) należało, by włożyć 10 razy tyle wysiłku w znalezienie dobrej programistki co w znalezienie dobrego programisty.

7

Nie wiem jak sobie radzą kobiety, ale mężczyźni jako programiści radzą sobie zwykle ch*jowo. Większość z nich kompletnie nie nadaje się na programistę.

Więc tak naprawdę to niewiele trzeba, żeby sobie lepiej radzić od przeciętnego programisty - mężczyzny.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 1, gości: 0, botów: 0

Użytkownik: 1a2b3c4d5e