Kebab Warszawa- Mokotów

1

@ProgScibi:
A ty wiesz że zamówić kebsa można bez sosu? A z tym pieczywem to jakbym Chodakowską oglądał...

2

A ty wiesz że zamówić kebsa można bez sosu?

Być może, Mówiłem o tym co często ludzie jedzą, czyli o typowym kebsie.

A z tym pieczywem to jakbym Chodakowską oglądał...

Nie wiem co ma Chodakowska do tego. Stwierdziłem że białe pieczywo to szybki wzrost poziomu cukru we krwi i mała wartość odżywcza. Coś w tym jest nieprawdziwego?

Edit:
żeby nie doprecyzować swoje "czepialistwo", jak ktoś je jakiś fat-kebs czy pizze raz na jakiś czas to nie jest złe (na pewno mniej złe od zaburzeń odżywiana), po prostu piszę o tym bo wiele osób nie ma wiedzy jak dane produkty działają. Sam na przykład przez długi czas nie wiedziałem o tym jak białe pieczywo jest szkodliwe, stąd mój wpis.

0

Prawdziwy programista ma dietę pudełkową.

0

A Hamsa lub Kura warzyw dojeżdża do Ciebie? Polecam.

1

Niepodległości róg Odyńca mają niezłe kebabce, ponoć jedne z lepszych w mieście.

0
ŁF napisał(a):

Niepodległości róg Odyńca mają niezłe kebabce, ponoć jedne z lepszych w mieście.

A to nie Efes?

2

Zahir polecam, ale nie kurczak (w ogóle kurczak w kebabie to profanacja, ale tu dodatkowo jest słaby - überprofanacja). Natomiast baraninka - ojojojoj, normalnie, jakby mi pan Jezusek bosą stópką po języku przeszedł! Chociaż chyba bardziej pasuje Allah, czyli normalnie jakby mi pan Allaszek bosą stópką po języku przeszedł!

Baku unikaj. Nie wiem co oni za mięso dodają, ohyda. Jeśli nazwa lokalu pochodzi od jarania, to nawet na gastrofazie nie byłbym na tyle zdesperowany, żeby tam coś kupić. Raz mnie przypiliło, a Zahir był zamknięty, to się skusiłem, żałowałem and never again. Tyle, że się nie strułem, mogło być gorzej...

Kebab King nie widzę problemu - Kebab + Cola i system oszukany :) Z tego co widzę trzeba zrobić 30 zł, więc akurat. Żadne limity mnie nie pokonają, gdy pędzę po otyłość, nadciśnienie, miażdżycę i zawał serca! :D Ale jakoś u nich nie brałem. Poważnie taki szał? Zahir pokazuje, że sieciówki mogą być dobre, ale jednak nuta sceptycyzmu zostaje. Może zamówię na próbę, ale teraz mam biuro bliżej do Chmielnej i mam mocne przeczucie, że w centrum jest tam spora okupacja zamówień i będzie trzeba długo czekać ("zamówię kebsa, nikt na to nie wpadnie" - pomyślało 1000 osób :D ). Ten BBQ nawet całkiem całkiem, ewentualnie klasyka z serem. Mexicana byłby spoko, gdyby nie to, że dobry kebab piecze dwa razy, także jalapeno może sobie daruję...

Po co tyle nazw? Kebab powinien być jeden, rozmiar, mięso, sos i koniec, a nie jakieś meksykańskie, amerykańskie. Później się robi jak z bibliotekami Pythona - tyle, że nie wiadomo co wybrać.
Do Zahira wchodzę i mówię: dzień dobry, mega, baranina, ostry, kartą. 6 wyrazów. Zresztą moją tłustą dupę rozpoznają z daleka i gdy wchodzę, to już mam gotowy. To się nazywa respekt.

Wada Zahira jest taka, że w kebabowym prime time, np. w piątki wieczorem, gdy właśnie trwa szaleńczy sprint, aby dowieźć spektakularny fuckup na weekend na produkcji, o którym będą mówić przyszłe pokolenia, bywa, że a to nie ma mięsa, a to nie ma sosu, nagle nie można zamówić w Uber Eats. I to jest stres. I niezadowolenie. I rozczarowanie. Myślami już zanurzałem zęby w tym pysznym sku****ynie, w trakcie deployu na prod z pominięciem testów. A stres, niezadowolenie i rozczarowanie nie pomagają w dowożeniu dobrego kodu, to chyba oczywiste. Także jeśli kiedyś w weekend jest ęśąćż w bankowości, to już wiecie, że odpowiedzialny jest za to nie brak testów, tylko brak baraniny w Zahirze - to bezpośrednia korelacja. Coś się psuje, a to efekt motyla i wszystko zaczęło się od braku kebsa. Dalej to już tylko skutek, gdy zło wyrządzone na początku zbiera swoje żniwo.

Z kwestią ciepłego - nie jest źle, kierowców Uber Eats na tyle dużo, że dojeżdża zwykle OK. Może z raz się zdarzyło, że gość był na rowerze i wolno pedałował gejował, ale poza tym zawsze temperatura akceptowalna.

ProgScibi napisał(a):

białe pieczywo to szybki wzrost poziomu cukru we krwi i mała wartość odżywcza

To straszne!
(odsuwam butelkę piwa, puszczam dymka i kiepuję do popielniczki z tyłu)
ohno

Jeśli wybieram kebsa, to ostatnią rzeczą, jaką mam na myśli, jest, żeby tam było w środku cokolwiek zdrowego. Ale doceniam wiedzę.

Tak koło tematu - warto zbadać też burgerownie. Czasami coś ciekawego się trafi na mieście. Np. Krowa z Wilanowa całkiem spoko.

0

Kurczak dodany do warzyw i ciasta to profanacja, faktycznie

1
ProgScibi napisał(a):

@somekind: ale Ty wiesz że problemem w kebabie są:
1) sosy które mają pewnie w chj cukru i tłuszczu

W czosnkowym czy ostrym cukier zwyczajnie nie ma sensu. Nie wiem, może i dodają, ale to bez sensu. Tłustość zależy od bazy, wiadomo, że na majonezie wyjdzie bardziej tłusty niż na jogurcie.
Ale mniejsza z tym - to gadanie o sosach to odwracanie uwagi od realnych problemów. Sosów nie je się miskami, więc o ile nie jest się na jakieś super restrykcyjnej diecie można się na nich nie skupiać.

2)białe pieczywo czyli wysoki indeks glikemiczny i mało albo w ogole błonnnika.

To poniekąd prawda, ale też tempo wzrostu glikemii (czyli wartość, o której mówi nam IG) obniża się spożywając węglowodany razem z białkiem i tłuszczem, bo jedno i drugie sprawia, że węglowodany się wolniej wchłaniają. Tak więc unikanie tłuszczu za wszelką cenę niekoniecznie jest zdrowe. :)

Wiadomo, że kebab nie będzie tak zdrowy jak kasza gryczana z warzywami i rybą/indykiem, ale to jest praktycznie w miarę zbilansowany posiłek zawierający prawie wszystko, co potrzebne. I niekoniecznie będzie miał więcej cukru niż większa szklanka coli o piwie nie wspominając. Kebab to chyba najzdrowszy możliwy fast food i jeśli ktoś twierdzi, że większego gówna niż kebab nie można umieścić w żołądku, to znaczy, że ma małe pojęcie o odżywianiu, albo nigdy nie widział pizzy, frytek czy schabowego z ziemniakami.

2

Kebab to chyba najzdrowszy możliwy fast food i jeśli ktoś twierdzi, że większego gówna niż kebab nie można umieścić w żołądku, to znaczy, że ma małe pojęcie o odżywianiu, albo nigdy nie widział pizzy, frytek czy schabowego z ziemniakami.

No tu się zgodzę w 100%. Na pewno kebab jest lepszy niż tradycyjny schab z frytkami/ziemniakami ;)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0