Jak obłożyć wydrukowaną książkę?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-09-10 19:22
0

Witam,

mam pytanie, wydrukowałem sobie dwustronnie książkę "Czysty kod", o której słyszałem wiele pochlebnych opinii. Nie lubię czytać książek w formie pdf więc chcę mieć ją fizycznie. Póki co mam ponad 200 kartek A4, jak ją najlepiej obłożyć czy skleić żeby chociaż prowizorycznie przypominała książkę? Wiadomo że bawić się z luźnymi kartkami nie ma sensu, ale nie mam pojęcia jak to można wykonać. Iść do punktu ksero żeby coś wyczarowali? Czy może są jakieś domowe sposoby? Nie miałbym z tym problemu gdyby to nie był taki spory nakład :)

edytowany 1x, ostatnio: pavarotti, 2019-09-10 19:22

Pozostało 580 znaków

2019-09-10 19:58
3

Daj.do zbindowania. Wycinaja dziurki na grzebień i dają okładkę przezroczystą na przód i jakąś nienprzezrpczysta na tył. Nie będzie to Biblia tysiąclecia ale na jedno czytanie da radę. Domowym sposobem to możesz kupić takie zaciskowe grzbiety ale to musisz podzielić książkę na kilka części.

A nie będzie problemu ze to ma ponad 200 kartek? - pavarotti 2019-09-10 19:58
Zbudować chyba można coś koło 100 kartek - Tomek Pycia 2019-09-10 20:09

Pozostało 580 znaków

2019-09-10 21:17
9

200 kartek to prawie pół ryzy, czyli z 5 złotych na papier. Liczmy, że koszt wydruku jednej strony na laserówce to jakieś 8 groszy, co przy 400 stronach (bo wydrukowałeś to dwustronnnie) daje nam jakieś 30 zł. Do tego bindowanie - liczmy ok. 15 zł. Razem całość nam daje coś w okolicy 40-50 złotych.

W necie można dostać "czysty kod" nowy od ok. 40 zł, a na allegro najtańszy jest dostępny za 26PLN, co oznacza, że właściwie to wydałeś tyle samo kasy ile kosztuje książka, na jakąś namiastkę, którą musisz sobie samodzielnie złożyć, na którą traciłeś czas, a do tego jeszcze ani grosz nie trafił do autora. Naprawdę, super deal zrobiłeś ;)

Ale żeby nie było, że tylko krytykuję i wyśmiewam - jeśli chcesz to zrobić jak najtaniej i prowizorycznie, to robisz dziurki dziurkaczem i spinasz trytytką :D

EDIT

Jeszcze mi się fajna opcja przypomniała - https://www.google.com/search?q=%C5%9Bruby+introligatorskie


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 2x, ostatnio: cerrato, 2019-09-10 21:34
Pokaż pozostałe 3 komentarze
nie wiem, czy pisałeś to serio, czy w formie żartu. Ale jeśli serio, to powiem Ci, że kiedyś też tak sądziłem i chciałem podziurkować papier wkrętarką. Nie polecam :D Kartki zaczęły się wyginać, owijać na wiertle, wyrywać i tarmosić. Dałoby się, ale trzeba by było jakoś z obu stron docisnąć jakimiś deseczkami i przez nie się przewiercać. Jeśli dziurkacz odpada, to zdecydowanie bardziej polecam działko plazmowe. - cerrato 2019-09-10 21:34
w sumie to pół żartem, ale z założeniem że jakby już próbować to koniecznie w imadle ;) - superdurszlak 2019-09-10 21:36
No tak, potwierdzam z autopsji - jakoś trzeba ścisnąć, imadło brzmi uczciwie. - cerrato 2019-09-10 21:38
Drukował w pracy :P - Lukxxx 2019-09-11 10:04
No to mógł równie dobrze z firmowej kasy podebrać 30 zł i za to kupić książkę na allegro, na jedno wychodzi :D - cerrato 2019-09-11 10:10

Pozostało 580 znaków

2019-09-10 21:22
3

Też sugerował bym bindowanie. Poza grzbietami do bindowania itp. jest jeszcze termobindowanie. Jedno i drugie może być nawet dla 500 kartek, przy czym dziurkowanie pod grzbiet jest ograniczone na ilość stron ale później można złączyć podziurkowane kartki i połączyć w większą całość. Na grzbiecie miałem ostatnio 2 dokumenty po ok. 300 stron.
Sam szukam opcji na wydruk i oprawienie kilku książek które mam w pdf. Chciałem zrobić to termobindownicą, problemem jest jednak rozmiar kartki. Nie mam zamiaru czytać z A4. Szukałem papieru w formatach B ale ciężko znaleźć.
Książki (nie tylko informatyczne) polecam kupować w antykwariacie albo używane z olx/allegro. Taki 'Czysty kod' można dostać z wysyłką za 35zł. Majątek to nie jest a czyta się znacznie lepiej niż wydruk na A4.

dokładnie - Cobol, Fortran, Delphi2, Basic itp. Pełno tego jest w antykwariatach :P - cerrato 2019-09-10 21:32
Ja bym się nazwą nie sugerował. Sporo osób przeczyta raz i sprzeda, a i całkiem nowe książki można tam znaleźć. Poza tym Czysty kod kilka lat już ma. - Clarc 2019-09-10 23:13
tak całkiem poważnie mówiąc - allegro czy jakiś OLX to popieram, ale jak kilka razy byłem w antykwariacie, to jeśli chodzi o IT to była totalna prehistoria, dużo nie odbiegająca od tego, co napisałem powyżej. Plus jakieś wynalazki w stylu "cyfrowe systemu przetwarzania danych" wydawnictwo politechniki śląskiej rok 1968 ;) - cerrato 2019-09-10 23:17

Pozostało 580 znaków

2019-09-17 13:39
2

Piracenia książek nie pochwalam – lepiej po prostu poszukać książki używanej.

Podzielę się jednak doświadczeniem w bindowaniu grubych rzeczy:

• OpenGL Specification 1.2.1, około 140 kartek – wydrukowana i oprawiona gdzieś w 2001, oprawa wytrzymała prawie do dziś: w zeszłym roku poszedłem wymienić oprawę (w tym samym punkcie zresztą gdzie książka była oryginalnie bindowana)

• OpenGL Specification 2.1, około 200 kartek – bindowana gdzie indziej, rozwaliła się bardzo szybko, oprawa wymieniona w tym sprawdzonym miejscu co powyżej, niestety też się rozwala. czyli 200 kartek to już tak „trochę za dużo” na bindowanie – zrobić zrobią ale plastikowy grzbiet się rozsypuje na kawałki pod ciężarem.

• OpenGL Specification 4.5, około 500 kartek. leży zadrukowana ryza w pudle i nie wiem co z nią zrobić :)

edytowany 1x, ostatnio: Azarien, 2019-09-17 13:40
Podzielę się doświadczeniem w bindowaniu -> leży w pudle i nie wiem co z nią zrobić :D :D - cerrato 2019-09-17 13:41
no bo właśnie nie wiem: kartek ponad 2 razy więcej niż praktyczny limit. podzielić na tomy? będzie ciężko bo treść jest monolitem. robić jakąś oprawę introligatorską, która pewnie będzie droga? dlatego leży i czeka na pomysł… - Azarien 2019-09-17 13:45
A czy czytałeś mój post kilka pięter wyżej? Na pewno czytałeś, bo łapkę dałeś :P Co sądzisz zatem o śrubach intrligatorskich? - cerrato 2019-09-17 14:08
To też jest jakieś doświadczenie. Doświadcznie nie zawsze musi się udać. ;) - somekind 2019-09-17 14:10
i have not failed i've just found 10000 ways that won't work - cerrato 2019-09-17 14:12
śruby widziałem dawno temu i nie prawda, więc nie wiem co o nich myśleć... mam za to jedną książkę oprawioną bibliotecznym sposobem (płótno na grzbiecie, twarde okładki) i mam mieszane uczucia co do tej techniki. zresztą nie wiem czy tak da się z luźnymi kartkami. - Azarien 2019-09-17 16:11

Pozostało 580 znaków

2019-09-17 16:33
1

Ja w swoim życiu się naoprawiałem i nadrukowałem książek, dokumentów i dokumentacji. Najczęściej bindowałem. Nawet kupiłem sobie gilotynę i bindownicę. Najwięcej zbindowałem chyba 300 kartek takim szerokim grzbietem plastikowym. Okładni są różne - przezroczyste, takie ponacinane, imitujące skórę. Do mniejszych publikacji są listwy zaciskowe. Są też bindownice drutowe, ale one są droższe same w sobie jak i grzbiety z drutu też są droższe. Nigdy nie bindowałem drutem i nie kupiłem takiej bo te plastikowe trzymały a mi było szkoda kasy. Jeśli ktoś się zorientuje to można kupić używaną laserówkę z regenerowanym bębnem za 150-200zł do której można kupić 1kg toneru za 20zł i wtedy drukuje się praktycznie bez kosztowo. Mając bindownice to koszt to tylko kwestia oprawki i okładek czyli 1-2zł. Gilotynę kupiłem w jakimś "Chińskim Markecie" za 45zł i po koło 10 latach nadal trzyma. Bindownicę kupiłem na 50zł w Biedronce i również ponad 10 lat wytrzymała. Podejrzewam, że przypadek, szczęście bo dużo tego robiłem za czasów studenckich. Obecnie już mi się nie chce bo wole wydać te 50zł na książkę niż się babrać. Głównie kupuję na allegro, olx - chyba, ze tam nie ma to w ostateczności nową. To co nadal drukuje to materiały tylko w PDF. Kiedyś kupiłem czytnik ebooków ale się go pozbyłem - jeszcze daleko do wygody czytania książek. Z drugiej strony czasami książki są nieprzemyślane. Na studiach woziłem katalog układów TTL - cegła ponad 1Kg. Przez ten katalog kupiłem czytnik ebooków. Parę lat temu czytałem "pro asp.net core mvc 2". Gorszej książki w rękach nie miałem. Nie chodzi o treść - z niej można się sprawnie uczyć, aczkolwiek paru elementów tam brakuje i musiałem wiedzę uzupełniać z sieci. Niemniej format ... jest ona większa niż B5, a mniejsza niż A4. Kartki są strasznie grube przez to ciężkie. Książka ma w 1 tomie ponad 1000stron. Nie da rady dłużej niż 1-2min czytać tego na WC czy leżąc w łóżku. Raz mi ta cegła na twarz spadła ... Do wanny nawet jej nie brałem. Nawet czytanie tego na kanapie jest męczące. Niby starożytny manuskrypt należy wziąć i położyć na stole/biurku przy lampce, usiąść na krześle i przewracając strony czytać. Najlepiej mieć jeszcze do tego pulpit jak mnich jakiś. Porażka. Tekst, marginesy etc. można było zmniejszyć, żeby format był mniejszy a całość podzielić na parę tomów jak np. "Symfonia" czy "Opus Magnum" Grębosza. Już wiele razy mając tą książkę myślałem, żeby nie ściągnąć pdf i nie wydrukować w 3-4 tomach i zbindować po 150 kartek.

Pozostało 580 znaków

2019-09-17 19:13
1

Nie lepiej zrobić broszurę? Wychodzi 4 strony na kartkę i wystarczy potem spiąć pośrodku dobrym zszywaczem. Jak za dużo kartek, to można sobie zrobić 2 broszury, albo i 3 oddzielne, w końcu cała książka nie musi być w jednym kawałku (to samo można zrobić i bez broszury, po co bindować na siłę 200 kartek, jak można raz 100 i drugi raz 100). Broszura nigdy się nie rozwali, w odróżnieniu od grubego grzbietu zbindowanych kartek

Mam też nadzieję, że drukowaliście chociaż 2-stronnie bo inaczej świadczyłoby to o totalnej głupocie (500 kartek zadrukowanych po jednej stronie).

edytowany 2x, ostatnio: Meini, 2019-09-17 19:16

Pozostało 580 znaków

wczoraj, 09:45
0
somedev napisał(a):

Gorszej książki w rękach nie miałem. Nie chodzi o treść - z niej można się sprawnie uczyć, aczkolwiek paru elementów tam brakuje i musiałem wiedzę uzupełniać z sieci. Niemniej format ... jest ona większa niż B5, a mniejsza niż A4. Kartki są strasznie grube przez to ciężkie. Książka ma w 1 tomie ponad 1000stron.

To kolega dużej książki nie widział. Największa moja książka (Webster's Third New International Dictionary) ma format około B4, prawie 3000 stron cienkich jak bibuła i waży 5 kilo.

Też mam Webstera. Poza tym, że jest wielki i robi wrażenie, nie ma u mnie innego zastosowania ;) - cerrato wczoraj, 10:18

Pozostało 580 znaków

wczoraj, 11:17
0

Tylko w słowniku szukasz jakiejś konkretnej frazy i odkładasz a książki techniczne to często czytasz mnóstwo stron ciurkiem. Pewnie tez niezła cegła ale inne zastosowania.

no to cóż. zostaje kupić pulpit i czytać jak mnich :) - Azarien wczoraj, 18:20

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0