Jak wam się żyje w Polsce po emigracji?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-08-11 16:18
0

Witam wszystkich.

Pracuję i żyję w Anglii przez ostatnie 6 lat i jak to pewnie dużo innych imigrantów zastanawiam się nad powrotem do Ojczyzny. I takie pytania mi się nasuwają do osób, które wróciły do kraju w ostatnich latach z emigracji:

a) Co przekonało was do powrotu i jak postrzegacie waszą jakość życia w porównaniu do innych krajów?
b) Rozważacie powrót na obczyznę? Jeżeli tak/nie to dlaczego?

Pozostało 580 znaków

2019-08-11 17:20
4

A ktoś wrócił? :)


Pozostało 580 znaków

2019-08-11 17:30
1

Ch**owo ale bojowo!:-D
a:) Dobra Zmiana:-D
b:) Tak.


A z jakiego kraju i ile tam spędziłeś czasu? - ExtraPacket 2019-08-11 18:05
UK, pół dożywocia :-) - lion137 2019-08-11 19:13

Pozostało 580 znaków

2019-08-11 17:48
1

Po co wracać do ojczyzny jak sie programuje zagranica? Nie zrozumiem nigdy tego. Mi jako młodej osobie marzy sie relokacja do jakiegos bogatego kraju.

Pokaż pozostałe 10 komentarzy
W dolarach zarabiają tyle, co my, ceny jedzenia niższe, produktów przemysłowych wyższe, ale średnie zarobki są znacznie niższe niż u nas, więc status programisty na Ukrainie znacznie wyższy niż u nas. To tak, gdyby ktoś chciał być szlachtą. ;) - somekind 2019-08-12 13:49
chciał być szlachtą a potem ruskie wchodzą i masz pospolite ruszenie? :P - Shalom 2019-08-12 13:55
Rosjanie już weszli tam gdzie chcieli, dodatkowe 500 tys km2 niczego nie jest im potrzebne. :P - somekind 2019-08-12 13:58
A te Azjatyckie kraje gdzie sie da za pare dolarow przezyc w holetach :D? Tam to dopiero programista ma raj - fasadin 2019-08-13 14:18
A jeśli jest antyszczepionkowcem, to będzie miał nawet prawdziwy raj. ;) - somekind 2019-08-13 15:57

Pozostało 580 znaków

2019-08-11 19:12
7

Ja mam dosyc specyficzna sytuacje. Mieszkam i kariere robie w Niemczech (daleki wschod), ale rowniez mam jedna a niedlugo druga dzialalnosc w PL.
Docelowo chce wrocic na 100% do Polski, ale sie czesto wzdrygam,gdy widze co ostatnio sie w Polsce wyprawia (500+, 1000+, podatki++) bo to samo przechodzilem przez lata w Niemczech i uwazam ze nie tedy droga. Moze rzady w DE sa nieco bardziej racjonalne niz u nas, ale i tak gdzies w eterze slychac dyskusje o podatkach na CO2, o podatkach na mieso itd itd.
Co w Polsce moge powiedziec na plus jesli chodzi o IT:

  • status zawodu. Tu IT to jednak nadal jedna z najlepiej platnych branz.
  • mozliwosci optymalizacji dochodu (kto wie jak dlugo...) przez self employment.
  • latwosc w znalezieniu pracy i w dogadywaniu warunkow zatrudnienia, na zachodzie wydaje mi sie ze pracodawcy sa
    jednak duzo bardziej ograniczeni przez bardzo rozbudowane ustawodastwo, Niemcy to juz w ogole Burokratenland.
  • duzo wieksza dynamika branzy
  • duzo lepsze warunki w pracy w biurach - wiekszosc jest nowych budowanych po 90 czy 2000 roku.
    Co o IT w Polsce moge powiedziec na minus?
  • odnosilem wrazenie ze wszystkie decyzje o projekcie przychodza z zewnatrz, a polacy to tylko wyrobnicy. W Polsce IT to przede wszystkim byl offshoring, teraz jak jest - trudno mi powiedziec,
  • wynika z punktu pierwszego: czesto ograniczony rozwoj do rol jedynie klepackich, chyba ze jest opanowany jezyk obcy w stopniu ++

Co zyskasz wracajac do PL? Mysle ze jesli bedac na emigracji nie siedziales w polskim getcie, a wyksztalciles dobrze angielski, to powinienes miec mozliwosc wskoczenia w calkiem dobra role. Tam bedziesz zawsze obcokrajowcem z akcentem, w polsce bedziesz "tutejszy" z mega jezykiem i miedzynarodowym doswiadczeniem. Pytanie tylko czy rozwoj w tym kierunku cie interesuje.

edytowany 1x, ostatnio: Jasnowidz, 2019-08-11 19:17
Dzieki za plusy i minusy - bedzie o czym myslec. Duzo nie pracowalem w Polsce (1.5 roku w jeden robocie i 2.5k netto - pierwsza praca bez doswiadczenia). Moze po prostu powinienem pojsc na pare rozmow w Polsce i zobaczyc jak to sie wszystko prezentuje. - ExtraPacket 2019-08-12 12:44

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 09:54
8

1.5 roku w Holandii, 3.5 roku na pograniczu Szwajcarsko-Francuskim potem 1.5 roku w Polsce i teraz od kilku miesięcy Niemcy.

a) Trochę przypadek. Po prostu nie było żadnej ciekawej pracy za granicą, a jak mam klikać głupoty w korpo to mogę to równie dobrze robić w PL, gdzie warunki są dużo lepsze. Zresztą w PL trafiła mi się bardzo ciekawa oferta. Moim zdaniem jakość życia w PL jako programista jest nieporównywalnie lepsza, bo realtywnie jesteś dużo bogatszy. Pisałem wyżej w komentarzu:

W kraju gdzie mediana netto to 2.5k a dominanta 1.5k programista przed 30 może dostać 15k netto, co oznacza, że jest bogatszy niż 98.5% populacji (zgodnie z ostatnimi statystykami). Dla porównania na tym bogatym zachodzie dostaniesz 1.5-2 razy więcej niż pracownik fizyczny, a w wielu zachodnich krajach (np. w Belgii czy Holandii) stawki są porównywalne z tymi w PL, przy wyższych kosztach życia i wyższych podatkach.

Cóż z tego że w jakiejś Szwajcarii zarabiasz nominalnie dużo więcej, skoro twoja siła nabywcza jest niższa? Oczywiście nie mówie tu o sile nabywczej w skali kraju, tylko w tym bardzo konkretnym przypadku jakim jest polski #programista15k
Gdybym kalkulował tylko i wyłącznie ze względu na zarobki/koszty to raczej nie rozważałbym żadnej emigracji.

b) Ciekawa praca. W PL zwyczajnie miejsca gdzie można robić coś ciekawego można policzyc na palcach jednej ręki.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 10:44
0
Jasnowidz napisał(a):

Co o IT w Polsce moge powiedziec na minus?

  • odnosilem wrazenie ze wszystkie decyzje o projekcie przychodza z zewnatrz, a polacy to tylko wyrobnicy. W Polsce IT to przede wszystkim byl offshoring, teraz jak jest - trudno mi powiedziec,

Niestety ale chyba dalej tak jest. To jest jedna z rzeczy, które najbardziej mnie bolą w pracy jako programista - nawet jak widzisz że pan i władca zza oceanu każe robić coś głupiego, to masz tak robić bo pan i władca każe. Przechodziłem już przez sytuacje gdy pan i władca stwierdzał że fakt, wasze rozwiązanie ma więcej sensu ale i tak zrobicie po mojemu i trzeba było orać.

A słowo engineer w nazwie stanowiska występuje tylko dlatego, że dogsbody czy prole źle brzmi i mogłoby zrujnować morale.

  • wynika z punktu pierwszego: czesto ograniczony rozwoj do rol jedynie klepackich, chyba ze jest opanowany jezyk obcy w stopniu ++

Co tak naprawdę daje opanowany język obcy w stopniu ++, jeśli ktoś chce mimo wszystko pracować w Polsce w polskim oddziale jakiejś zagranicznej firmy? Znajomość języka wystarczy, by z roli wyrobnika/klepacza przeskoczyć "poziom wyżej" i mieć wpływ na to, co się robi - mimo bycia tanią siłą roboczą ze wschodu - na wschodzie? To brzmi trochę zbyt pięknie ;)


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
opanowany jezyk w stopniu++ pozwala swobodnie wyklocac sie na wszystkich telco itd. Jesli twoj angielski jest powolny, robisz bledy, i jestes w stanie z grubsza odpowiedziec tak/nie, to nie ma co sie ludzic, ze bedzie sie mialo wplyw na projekt ktory jest prowadzony po angielsku, i ze ktos da Tobie stanowisko inne niz goscia od wykonywanai rozkazow. Jesli twoj angielski jest na b. wysokim poziomie, to swoja argumentacja mozesz juz calkiem cos zmieniac. Ja widzialem ta ewolucje u siebie i znajomych w niemieckim. - Jasnowidz 2019-08-12 11:54
Trudno mi ocenić obiektywnie własny poziom języka obcego, ale generalnie w tematach technicznych swobodniej mi się dyskutuje w jęz. angielskim niż polskim (co zresztą zrozumiałe, bo po polsku i tak trzeba nieraz wymyślać na poczekaniu jakiś ponglisz) - ale i tak swoboda formułowania argumentów niewiele daje, jeśli ktoś zasadniczo leje ciepłym moczem na to, czy masz jakieś argumenty :] - superdurszlak 2019-08-12 12:09

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 12:22
1

No to mój zespół (w Krk) jest chyba chlubnym wyjątkiem :) Też zaczynaliśmy jako wyrobnicy, przejmowaliśmy porąbany kod od zespołu z Londynu, ale z czasem pokazaliśmy, że dajemy radę i wypracowaliśmy sobie na tyle duże zaufanie biznesu, że przeprowadzamy gruntowną zmianę architektury. Scala i mikroserwisy zostają, ale dochodzi np Kafka, MongoDB, miejscami Akka Streams, frontend w React + TypeScript, hosting na chmurze (obecnie Pivotal Cloud Foundry, docelowo Google Cloud Platform), kombinujemy jeszcze z deployem (Docker, Ansible, itp - na razie średnio to działa, więc dalej są skrypty i zZIPowane paczki), a poza tym oczywiście szereg mniejszych poprawek i migracji z legacy crapu na nowy lepszy kod.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.
edytowany 1x, ostatnio: Wibowit, 2019-08-12 12:23

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 12:32
0
Shalom napisał(a):

b) Ciekawa praca. W PL zwyczajnie miejsca gdzie można robić coś ciekawego można policzyc na palcach jednej ręki.

Aż tak źle nie jest, ale jeśli się chce czegoś ciekawego trzeba bardzo aktywnie szukać z ustawieniem tego na główny priorytet. A i tak zejdzie z pół roku ;)

Zależy co dla kogo znaczy 'ciekawa'. Pewnego typu firm w Polsce po prostu nie ma. - tdudzik 2019-08-12 12:35

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 13:33
0

Wszystkie osoby, które osiedlają się na stałe w Polsce, odczują to na starość za sprawą smogu oraz cząsteczek PM2.5

Wystarczy przeniesc sie na wies i dojezdzac raz na jakis czas do biura jak trzeba. - Jasnowidz 2019-08-12 13:50
Nie chcę burzyć twojego światopoglądu, ale to właśnie na wsi pali się w piecu, a nie w miastach xD - raveltravel 2019-08-12 13:54
Wlasnie jestem z Krakowa i do Krakowa jak cos bym chcial wracac, ale skazenie powietrze mnie powala. Jak przyjezdzam raz na jakis czas to czuje roznice :/ - ExtraPacket 2019-08-12 14:09

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 13:34
1

I braku emerytury :D


Ale to można rozwiązać odkładaniem pieniędzy :) - PerlMonk 2019-08-12 14:11
Słabe to rozwiązanie, skoro przy okazji z góry trzeba zakładać zgadzanie się na stratę tych pieniędzy "składkowych" ;) - xfin 2019-08-13 09:48
Kto Ci mowi zeby chowac do skarpety, trzeba inwestowac - Chdzk 2019-08-13 10:13
Taa, "inwestować" w bitcoiny najlepiej :D - PerlMonk 2019-08-13 10:14
A jak komus zalezy jedynie zeby nie stracic na inflacji - obligacje skarbowe maja oprocentowanie zalezne od inflacji - Chdzk 2019-08-13 10:15

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0