narzedzia do organizacji pracy przy komputerze

Odpowiedz Nowy wątek
2019-03-11 17:29
0

mam na głowie komercyjny projekt do dokończenia, prace inżynierską oraz prywatne projekty hobbistyczne/zarobkowe itp.

ale za chiny nie potrafię się do tego zabrać i 90% czasu jaki spędzam przy komputerze to rzeczy niezwiązanych z wyżej wymienionymi sprawami

oczywiście nie myślcie, ze jestem jakimś nieudacznikiem, bo do takich rzeczy jak siłownia, boks, bieganie/rower, morsowanie, imprezy potrafię się zabrać, ale no siedzenie przy komputerze to jak za karę...

jak z tym wygrać? jakieś programy, narzędzia do planowania pracy lub czasu czy coś?

edytowany 2x, ostatnio: workout, 2019-03-11 17:30

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 17:37
0

Jeżeli siedzisz dużo na FB to polecam blokowanie walla Feed Eradicator

fb akurat nie, ale youtube do muzyki no i zawsze cos tam sie znajdzie do ogladania co zabije czas - workout 2019-03-11 17:38

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 17:56
0

Postaw sobie odpowiedni deadline i rób wszystko by go nie przekroczyć. U mnie działa, a jak przekraczam to nie sypiam po nocach.

kiedy wracam do domu, to sobie stawiam deadline albo planuje, dzis godzina tego, potem kończę xxx, potem na koniec spróbuje to zrobić, ale jak już odpalam kompa to czar pryska - workout 2019-03-11 17:59

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 17:59
0

Kup sobie kalendarz. Ale myślę że skoro wolisz oglądać filmiki na yt niż coś stworzyć to popełniłeś spory błąd przy wyborze kariery.

Co w takim razie polecasz miłośnikowi oglądania filmików na yt? - Azarien 2019-03-11 20:01
Zastanowienia się co da Ci większe value. Oglądanie filmików na yt czy wypłata za skończony projekt. Możesz też powiedzieć rodzicom żeby nie wysyłali Ci kasy - potrzeba kasy powinna wygrać z yt. - NickOver 2019-03-12 21:20

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 18:05
0

Co do yt to przydatne jest: Remove Recommendations Youtube VK Facebook

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 18:22
0

mam na głowie komercyjny projekt do dokończenia, prace inżynierską oraz prywatne projekty hobbistyczne/zarobkowe itp.

ale za chiny nie potrafię się do tego zabrać i 90% czasu jaki spędzam przy komputerze to rzeczy niezwiązanych z wyżej wymienionymi sprawami

Warto sobie podzielić zadania na małe (wszystko jedno czy na kartce podzielisz, czy tylko w głowie - ja wolę w głowie po prostu myśleć o "następnej rzeczy do wykonania w danej sprawie", tak żeby wreszcie coś się ruszyło).

no siedzenie przy komputerze to jak za karę

Możesz minimalizować czas spędzany przy komputerze. I np. robić szkic pracy inżynierskiej czy projektu komercyjnego na kartce, albo po prostu myśleć o nim, jak go wykonasz. Wtedy dosiadając do kompa już wiesz, co masz robić.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 19:03
0
[workout]:

kiedy wracam do domu, to sobie stawiam deadline albo planuje, dzis godzina tego, potem kończę xxx, potem na koniec spróbuje to zrobić, ale jak już odpalam kompa to czar pryska

to co ty robisz? Masz projekt komercyjny do skończenia, klient dał ci jakiś czas na zrobienie więc musisz mieć z tyłu głowy, że trzeba go zrobić bo jak nie to kary będą. Ja pracuje zdalnie od zawsze, więc samodyscyplinę miałem od początku. Podpisałem umowę na zrobienie to dziennie miałem ze 2h na jakiś odpoczynek, po prostu siedziałem aż nie padnę albo nie skończę projektu. Najgorzej było i jest kliknąć ten przełącznik w głowie rozrywka <-> praca, ale jak już się go kliknęło to zazwyczaj robiłem i robię więcej niż zaplanowane. Dziś dalej pracuje zdalnie na b2b, płacą mi za godziny pracy więc jest to dodatkowa motywacja by wstać włączyć kompa i po prostu kodować. Kończę prace robie se 2h odpoczynku ale potem jak mam coś innego prywatnego do kodowania to cyk przełącznik i kodowanie do momentu aż pójdę spać. W czasach studiów, gdy były studia + praca na full etat + jeszcze do zrobienia np ta przytoczona inżynierka, to ja miałem dziennie 30 minut odpoczynku i jakieś przerwy na jedzenie tyle. Wszystko jest kwestią samozaparcia a nie tego, że wrzucisz sobie jakieś magiczne aplikacje, bo one nie zmuszą cie do pracy, a jeśli tego nie ogarniesz sam to czarno widzę te twoje projekty.

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 19:26
0

odinstaluj przeglądarkę

edytowany 1x, ostatnio: Miang, 2019-03-11 20:04

Pozostało 580 znaków

2019-03-11 19:32
1

Moje ulubione narzędzie do tego to kartka i długopis. Dzielę zadanie na bardzo małe zadania i wypisuję je na kartce jedno pod drugim i skreślam te już wykonane. Zaznaczam, które aktualnie robię, a jeśli mam następne pomysły, to nie skupiam się na nich, tylko dopisuję do listy. Dzięki temu mogę skoncentrować się na jednej rzeczy na raz i nie rozpraszam się. Może Ci się wydawać, że nie o to pytałeś, ale ja zauważyłem, że od kiedy to robię, zapominam o innych sprawach i mogę dłużej skupić się na programowaniu.

a wystarczy postawić najprostszą tablice nawet na jakimś trello - mr_jaro 2019-03-11 19:34
Chyba nie myślisz, że nie wpadłem na to? Używałem Kanban Flow, ale na moją psychikę kartka i długopis najlepiej działają dla takich mikrotasków. - Burmistrz 2019-03-11 19:44
@Burmistrz: cóż, ja na kartce tylko rozpisuje sobie algorytm + notuje ważne kwestie podczas rozmów w zespole lub z klientem, ale reszta wszystko musi być w jakimś systemie bo inaczej tylko większy burdel się robi, nawet przy prywatnych projektach. - mr_jaro 2019-03-11 19:55
Ja oprócz tego mam TFS, ale to co na kartce jest tylko dla mnie i nie ma znaczenia dla projektu. Mogłaby mi zginąć ta kartka i nic by się nie stało, bo to tylko takie porządkowanie na papierze chaotycznych myśli i sterowanie nimi. - Burmistrz 2019-03-11 20:43

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 15:22
0

Zastanów się, może twoim przeznaczeniem nie jest siedzieć przed komputerem. Niektórzy z niewiadomych dla mnie powodów stawiają przed sobą cele, których tak naprawdę nie chcą osiągnąć. Przykładowo ktoś pisze na Facebooku, że podjął decyzję o przebiegnięciu maratonu, ale problem w tym, że nie lubi biegać i później nie przygotowuje się do tego maratonu, omija treningi itd. Czy przebiegnięcie tego maratonu to rzeczywiście był jego cel? Moim zdaniem to nie był jego cel, to był cel kogoś innego, od kogo on go tylko skopiował, żeby czuć, że robi coś pożytecznego, że do czegoś dąży. Podobnie jest ze studiami. Wiele osób ma problem z ich skończeniem, ponieważ nie poszli na studia z własnej woli, tylko realizowali ambicje swoich rodziców.

Rób to co lubisz.


Wiedza to potęga

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 21:38
0
workout napisał(a):

mam na głowie komercyjny projekt do dokończenia, prace inżynierską oraz prywatne projekty hobbistyczne/zarobkowe itp.

ale za chiny nie potrafię się do tego zabrać i 90% czasu jaki spędzam przy komputerze to rzeczy niezwiązanych z wyżej wymienionymi sprawami

Wygląda mi na to, że masz zawyżone oczekiwania wobec samego siebie. To że istnieją ludzie, którzy potrafią funkcjonować mając bardzo niewiele wypoczynku i rekreacji, nie oznacza że Ty też możesz. Tak jak różne są granice możliwości fizycznych różnych ludzi, tak samo ograniczone są możliwości umysłowe czy psychiczne (skuteczne zmuszanie się do czegoś co uważa się za ważne).

Poczucie winy, że nie spełniasz oczekiwań, które sam sobie stawiasz, jest dodatkowym czynnikiem wzmacniającym chęć ucieczki w nałogi (w tym internetowy). Gdy zmniejszysz oczekiwania wobec siebie, nieco łatwiej będzie Ci się zabrać za pracę. Ale tylko trochę łatwiej... nie oczekuj cudów.

edytowany 1x, ostatnio: Troll anty OOP, 2019-03-12 21:38
Myślę że to nie wynika z teksu autora. Komercyjny projekt może być małą pierdółką. Praca inżynierska jest raczej easy, a projekty dodatkowe - nie brał by ich gdyby na resztę nie miał czasu. - NickOver 2019-03-12 22:22
Co do 'nałogu internetowego', nie siedzę 90% czasu oglądając patostreamerów i innych jupiterów marnując swój czas. Po prostu jak ponad rok temu programowanie było dla mnie hobbym i jedynym zajęciem na który poświęcałem praktycznie całe dnia i robiłem to z przyjemnością, tak teraz jest przeciwieństwo tego stanu. Jak mam coś lepszego do roboty to staje się to dla mnie większym priorytetem niż praca przy komputerze... projekt i inżynierka jest na ukończeniu, 2 tygodnie i po problemie, lecz czuję się jakbym robił to za karę, a dzień uznaje za stracony... - workout 2019-03-12 22:51
To tak jak wcześniej wspomniałem wybrałeś sobie złą ścieżkę kariery. Przebranżów się póki masz jeszcze czas. - NickOver 2019-03-13 16:39
@workout: ja też przed patostreamami nie siedzę, ale przestałem się oszukiwać co do tego, czy moje używanie internetu jest nałogiem czy nie jest (niewątpliwie jest). To jest dość typowa rzecz, że jeśli coś co było wcześniej hobby, staje się obowiązkiem, traci wiele ze swojego uroku i niejednokrotnie odczuwa się zmęczenie. Innej rady niż zmniejszenie oczekiwań wobec samego siebie nie znam. I nie zgadzam się z @NickOver, że musi to być oznaka złego wyboru kariery. Praktycznie każda praca zawiera w sobie element zmuszania się do zrobienia czegoś, czego się robić nie chce. - Troll anty OOP 2019-03-13 20:52
@Troll anty OOP: Według mnie jest.Ale patrzę ze swojej perspektywy ;p - NickOver 2019-03-13 21:27

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0