Pracownicze Plany Kapitałowe

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-09 13:25
0

https://www.money.pl/emerytur[...]-zycia-6333866659186305a.html
Co myślicie?

Pozostało 580 znaków

2019-01-25 08:05
1

@wiewiorek Co to za argument, że jak coś jest w Niemczech i skandynawii to jest dobre?

W Niemczech i w skandynawii maja uchodźdzców gwalcących kobiety i też to jest dobre?


"Gdy się nie wie, co się robi, to się dzieją takie rzeczy, że się nie wie, co się dzieje"


Lol, co za argumentacja. :D - somekind 2019-01-25 10:14

Pozostało 580 znaków

2019-01-28 11:27
0

Dobrze, że dali taką możliwość że udział w ppk jest dobrowolny. Dzięki temu nie będzie trzeba co chwila słuchać, że stanie się to samo co z ofe. Ja nie jestem do tego wszystkiego negatywnie nastawiona, nawet bym powiedziała że wręcz przeciwnie. Wszystko mi się w nim podoba. A możliwość wypłacenia środków na koncie w każdym momencie, to też super punkt.

Pozostało 580 znaków

2019-01-29 11:03
1

Pracownicze Plany Kapitałowe, może i z założenia są dobre, ale restrykcje jakimi zostały obłożone sprawiają, że nie są atrakcyjne. Bo teoretycznie są to nasze prywatne środki, skoro tak jest, to dlaczego nie można nimi swobodnie obracać? Nie można ich w dowolnym momencie wypłacić w pełnej formie? A co się stanie, gdy przyjdzie jakiś większy kryzys - wówczas rząd będzie szukał pieniędzy wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe. Kto mi zagwarantuje, że z PKK nie stanie się coś podobnego jak z OFE?
Dlatego wiele osób pójdzie w lokaty, nieruchomści lub konta oszczędnościowe, które oprocentowane są [SPAM] - zobacz, niż zdecyduje się na PKK.

edytowany 1x, ostatnio: aurel, 2019-01-29 12:41

Pozostało 580 znaków

2019-02-04 22:04
0
aurel napisał(a):

Niesłusznie zakładasz, że ludzie nie rozumieją. Ja rozumiem, jak działało OFE, i na długo przed "nacjonalizacją" postulowałam zmianę zasad ich działania (ale niekoniecznie na to, co zrobiono).

Dla mnie "rozumieć", to znaczy widzieć obraz całości i wszystkie konsekwencje, zarówno obecne jak i przyszłe.

  • argument, że jedyne co zrobili, to umorzyli dług skarbu państwa, legitymizuje "umorzenie" obligacji skarbowych posiadanych obecnie przez przez prywatne osoby (i firmy, banki), a jest to zwyczajne zrywanie umowy (a ja zdecydowanie stoję po stronie pacta sunt servanda).

Tyle, że rząd umarzając obligacje, które umieścił w kontrolowanej przez siebie instytucji żadnej umowy nie zerwał. Oczywiście można by te obligacje trzymać do końca, a potem wypłacić ZUSowi odsetki od nich, ale nie bardzo umiem sobie wyobrazić jaki cel miałaby taka zabawa.

A gdyby umorzyli obligacje będące w posiadaniu prywatnych osób i firm, to wiarygodność kredytowa Polski spadłaby chyba do zera, nikt by już obligacji nie kupował, nikt by rządowi kredytu nie udzielił, a inwestorzy zagraniczni prawdopodobnie na potęgę zaczęliby wycofywać się z kraju. To byłoby samozaoranie się władzy.

Z drugiej strony, uważam, że błędne było również wymuszanie na OFE, by 50% ich kapitału było lokowane w obligacjach skarbowych właśnie. No właśnie, przypominam, że te "złe OFE" nie miały w tej kwestii wyboru - zostało to narzucone ustawą.

To akurat miało dwie zalety:

  • Rząd miał pewność, że ktoś dużo obligacji od nich kupi.
  • Mniejsze ryzyko dla ludzi, bo obligacje w przeciwieństwie do akcji to pewny zysk.

Miało też wady rzeczy jasna.

Popieram też dobrowolność inwestowania w OFE (ale nie na zasadzie - jak nie chcesz do OFE to musisz tą część dać do ZUS... powinno być tak, jak w PPK). Nie popieram wysokich prowizji (ani prowizji od wpłat w ogóle). Nie jestem "obrońcą OFE" - po prostu

No, czyli generalnie jak się próbuje wymyślić jak powinno wyglądać OFE, to wychodzi PPK. Szkoda, że nikt nie pomyślał o tym 20 lat temu.

nie podoba mi się, gdy państwo zrywa umowę, której warunki z resztą samo sobie ustaliło...

No i tu dochodzimy do dziwnej sytuacji. Bo:

  • Samo wprowadzenie OFE było przecież złamaniem umowy (system emerytalnego działającego od lat).
  • Nie można nigdy niczego zmieniać, nawet jeśli tracimy na tym jako społeczeństwo. Ktoś kiedyś wymyślił, więc musi trwać, bez względu na koszty.
nie100sowny napisał(a):

Jaka inflacja? Inflacja nie ma tutaj nic do rzeczy. Kompletnie nie zrozumiałeś do czego nawiązuję. Chodziło mi o to, że cała kasa na tym PPK będzie pochodzić z naszych kieszeni. Niektórzy tego nie rozumieją i myślą, że pracodawca im da.

Z niczyich kieszeni, tylko z przychodu pracodawcy. Przychód ten bierze się z tego, co wypracują pracownicy, ale to nie jest kieszeń pracownika. No chyba, że odjedziemy w marksizm i zaczniemy uprawiać retorykę, że zysk krwiożerczego kapitalisty automatycznie należy oddać pracownikom, ale to nie moje klimaty.

Dopłata pracodawcy to de facto odroczona w czasie celowa podwyżka.

Błąd stan gospodarki nie zależy od kondycji żadnych firm. Stan gospodarki zależy od ilości wolności w gospodarowaniu.

Tyle, że te dwie rzeczy się wcale nie wykluczają.
A teza z pierwszego zdania jest chyba nawet bardziej ciekaw niż wypowiedź którejś minister czy tam posłanki na temat tego, że urzędnicy dają ludziom pracę.

Patrzysz na zachód i widzisz, że są bogaci i mają duże rodzime firmy i zakładasz, że to pierwsze zależy od drugiego - BŁĄD. Zachód nie jest bogaty, bo mają wielkie firmy. Zachód jest bogaty bo przez dziesiątki lat mieli duży poziom wolności w gospodarowaniu. Pozwoliło im się to wzbogacić i zbudować wielkie firmy. Brak ceł, niskie podatki etc.

Jest bardzo wiele przyczyn, dla których zachód jest bogatszy od nas, a samo istnienie "wolności w gospodarowaniu" jest efektem innych zjawisk. Są przyczyny geograficzne, historyczne, a także moralne i społeczne. Mam tu na myśli zarówno pracowitość jak i patriotyzm gospodarczy. To dzięki temu, że ludzie ze sobą współpracują dla dobra ogółu, można wypracować zarówno przyjazne rozwiązania państwowe jak i prywatne bogactwo.

Zacznijmy robić to co ludzie na zachodzie w latach 50 XX wieku, bo wtedy tam zaczął powstawać dobrobyt i wielkie firmy.

Czyli powinniśmy podnieść podatki dla firm do 40%, a dla ludzi do 90%, bo tak to mniej więcej wtedy wyglądało.

To jest twój problem. Skąd pracodawca ma znać kto ma dziedziczyć twój PPK? Nie słyszałem o lokacie gdzie przy każdej zmianie pracodawcy mam nową albo o kredycie.

Porządek dziedziczenia reguluje Kodeks Cywilny. A jak ktoś chce ją zmienić, to musi zrobić to tak samo dla lokaty jak i dla PPK.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Pokaż pozostałe 16 komentarzy
a ja Tobie pisałem, byś zainteresował się najpierw podstawami, jak konstruowany jest portfel inwestycyjny, Bo wiesz, jeśli ma być bezpieczne inwestowanie, to inwestuje się w wiele instrumentów, jeśli nie byłoby obligacji polskich, zapewne na ich miejsce trafiłyby obligacje innych krajów, tych bardziej wypłacalnych. Dlatego proponuję byś najpierw dowiedział się czegoś więcej na temat teorii konstruowania portfeli inwestycyjnych a dopiero potem zastanowił się nad pytaniem, bo tak nie za bardzo jak jest nawet odpowiedzieć. - kaczus 2019-02-06 17:07
Ja wiem jak się konstruuje portfele, sam to robię. ;] Nie ma co teroretyzować - to nie były obligacje zagraniczne, tylko właśnie polskie. Takie wymogi nakładało prawo, nieprawdaż? I ja Ciebie pytam o sens płacenia PTE ogromnych prowizji od nicnierobienia. - somekind 2019-02-06 17:21
No nie byly zagraniczne, szkoda, ale tak mowila ustawa, ze jesli panstwo polskie emituje to odpowiedni procent musi byc. Dla samego kraju jak juz podalem tez nie bylo to do konca zle, po prostu zbyt latwo politycy nas zadluzali tworzac kolejne bezsensowne akcje jak rns, rozne przywileje itp... - kaczus 2019-02-06 18:08
Czyli chyba możemy się zgodzić, że problemem jest prawo, które z jednej strony powiększa dziurę, z drugiej nie zapewnia jej równoważenia, a z trzeciej ogranicza możliwości inwestowania "prywatnym" systemom emerytalnym? - somekind 2019-02-06 18:36
To ze prawo jest psute coraz bardziej i w zasadzie od samego poczatku bylo nie do konca, to tak, ale ppk, o ktorych dyskutujemy nie jest remedium. - kaczus 2019-02-06 18:43

Pozostało 580 znaków

2019-02-04 22:16
1

Z niczyich kieszeni, tylko z przychodu pracodawcy. Przychód ten bierze się z tego, co wypracują pracownicy, ale to nie jest kieszeń pracownika. No chyba, że odjedziemy w marksizm i zaczniemy uprawiać retorykę, że zysk krwiożerczego kapitalisty automatycznie należy oddać pracownikom, ale to nie moje klimaty.

Dopłata pracodawcy to de facto odroczona w czasie celowa podwyżka.

No cóż, można się tak łudzić, ale odnosze wrażenie że pracodawca nie patrzy się na pracownika pod względem tego ile pracownik dostaje ja rękę, tylko od tej kwoty + różnych danin/podaktów + innych benefitów. PPK są de facto kosztami pracy, procentowo małymi ale jednak. Oznacza to ze szef może stwierdzić że przez to że korzystamy z PPK nie da nam podwyższki bo nie ma w budżecie na nas już :)


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.
edytowany 1x, ostatnio: scibi92, 2019-02-04 22:16

Pozostało 580 znaków

2019-02-04 22:49
1
somekind napisał(a):
nie100sowny napisał(a):

Jaka inflacja? Inflacja nie ma tutaj nic do rzeczy. Kompletnie nie zrozumiałeś do czego nawiązuję. Chodziło mi o to, że cała kasa na tym PPK będzie pochodzić z naszych kieszeni. Niektórzy tego nie rozumieją i myślą, że pracodawca im da.

Z niczyich kieszeni, tylko z przychodu pracodawcy. Przychód ten bierze się z tego, co wypracują pracownicy, ale to nie jest kieszeń pracownika. No chyba, że odjedziemy w marksizm i zaczniemy uprawiać retorykę, że zysk krwiożerczego kapitalisty automatycznie należy oddać pracownikom, ale to nie moje klimaty.

Dopłata pracodawcy to de facto odroczona w czasie celowa podwyżka.

PPK to właśnie krok w kierunku marksizmu jak słusznie zauważyłeś, więc z definicji powinno się je tępić. Brawo.

Nie wezmą się z przychodu pracodawcy. Na wolnym rynku przychód pracodawcy jest zawsze na granicy opłacalności. Nie można z niego uszczknąć ustawą pieniędzy dla nikogo.

Przychód firmy bierze się wyłącznie z pieniędzy, które płacą jej konsumenci kupując jej towary i usługi, a nie z pracy pracowników. Gospodarka zawsze w danym czasie jest w równowadze. Jeżeli wprowadzasz PPK i każesz firmie płacić pracownikowi powiedzmy 200zł miesięcznie, to firma ta aby zachować równowagę podniesie ceny produktu. I Ty jako pracownik dostaniesz te 200zł, ale jako konsument w Biedronce zapłacisz za cukier, jajka, po kilka groszy więcej. I dlatego de facto pieniądze z PPK zapłacisz sam, a nie twój pracodawca.

somekind napisał(a):
nie100sowny napisał(a):

Zacznijmy robić to co ludzie na zachodzie w latach 50 XX wieku, bo wtedy tam zaczął powstawać dobrobyt i wielkie firmy.

Czyli powinniśmy podnieść podatki dla firm do 40%, a dla ludzi do 90%, bo tak to mniej więcej wtedy wyglądało.

Podaj jakieś dane i przykłady tych państwa zachodu.


"Gdy się nie wie, co się robi, to się dzieją takie rzeczy, że się nie wie, co się dzieje"


edytowany 3x, ostatnio: nie100sowny, 2019-02-04 23:10

Pozostało 580 znaków

2019-02-04 23:23
0

@scibi92: Owszem, PPK to będzie z punktu widzenia pracodawcy nowy koszt, ale:

  1. Obecnie te pieniądze i tak nie stanowią pensji pracownika, a w PPK będą przynajmniej odwleczonym w czasie dodatkiem.
  2. Jeśli obecny pracodawca nie da podwyżki, to inny to zrobi. Pod tym względem to nie ma znaczenia, bo wzrost kosztów pracy dotyczy wszystkich pracodawców w takim samym stopniu.
  3. Oferowanie większego niż minimalny wkładu pracodawcy może być kolejnym bonusem.
nie100sowny napisał(a):

PPK to właśnie krok w kierunku marksizmu jak słusznie zauważyłeś, więc z definicji powinno się je tępić. Brawo.

Jaki to niby ma związek z marksizmem?

Nie wezmą się z przychodu pracodawcy. Na wolnym rynku przychód pracodawcy jest zawsze na granicy opłacalności.

W takim razie dobrze, że nie mamy wolnego rynku i firmy jednak wypracowują zyski. To sporo ułatwia. :)

Przychód firmy bierze się wyłącznie z pieniędzy, które płacą jej konsumenci kupując jej towary i usługi, a nie z pracy pracowników. Gospodarka zawsze w danym czasie jest w równowadze.

To też ciekawe stwierdzenie. Mógłbyś dać jakieś linki do poczytania na temat tej bezustannej równowagi gospodarczej?

Jeżeli wprowadzasz PPK i każesz firmie płacić pracownikowi powiedzmy 200zł miesięcznie, to firma ta aby zachować równowagę podniesie ceny produktu. I Ty jako pracownik dostaniesz te 200zł, ale jako konsument w Biedronce zapłacisz za cukier, jajka, po kilka groszy więcej. I dlatego de facto pieniądze z PPK zapłacisz sam, a nie twój pracodawca.

Czyli jednak chodziło Ci o inflację. A wcześniej twierdziłeś, że nie.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2019-02-04 23:33
1

Ad.1 Tak te pieniądze nie stanowią pensji pracownika, ale stanowią część jego zysku gdy jest on konsumentem. Pamiętaj, że każdy pracownik jest konsumentem.
Ad 2. Wzrost kosztów pracy dotyczy wszystkich i właśnie dlatego wszystkie dobra i usługi podrożeją i wszyscy konsumenci się złożą w ten sposób na PPK.

Związek z marksizmem ma taki jak napisałeś. Chyba sam nie wiesz co piszesz: No chyba, że odjedziemy w marksizm i zaczniemy uprawiać retorykę, że zysk krwiożerczego kapitalisty automatycznie należy oddać pracownikom, ale to nie moje klimaty.. PPK to właśnie taki marksizm, przymusem chcą zabrać zysk kapitaliście i oddać pracownikowi. EDIT1: Oczywiście to się nigdy nie udaje ze względu na to, że każdy jest konsumentem i każdy dodatkowy koszt przekłada się na konsumentów.

Nie napisałem, że firmy nie wypracowują zysku. Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że na wolnym rynku ten zysk jest minimalny możliwy, a nie, że go nie ma. Inaczej oczywiście sytuacja ma się w przypadku np. oligopolu, ale to już nie jest wolny rynek.

Na prawdę nie słyszałeś o równowadze rynkowej? LOL? Polecam poczytać Hazlita, czy Bastiata. "Co widać, a czego nie widać" "Ekonomia w jednej lekcji".
https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnowaga_rynkowa

Wolny rynek zawsze dąży do równowagi. PPK zaburza równowagę i pracodawcy przenosząc koszty na konsumentów przywrócą równowagę. Efekt tego będzie taki, że będziesz swój PPK opłacał w biedronce myśląc, że płaci twój pracodawca.

Ad Inflacja. Inflacja to wzrost podaży pieniądza, a nie wzrost wartości dóbr konsumenckich...


"Gdy się nie wie, co się robi, to się dzieją takie rzeczy, że się nie wie, co się dzieje"


edytowany 6x, ostatnio: nie100sowny, 2019-02-06 10:52

Pozostało 580 znaków

2019-02-06 10:43
cs
1

A czy te pracownicze składki do PPK są zwalniane od podatku? Jeśli nie, to ten prezent od państwa nie jest żadnym prezentem, to część naszego podatku, który zapłacimy od pieniędzy, których nie możemy wydać. To już bardziej opłacalne jest IKZE, nominalnie odkładając nieco powyżej 5k, wydamy realnie o tysiąc mniej (zwrócony jako nadpłata podatku). Co prawda przy wypłacie trzeba zwrócić, ale jest to połowa podatku (10%), lub całość jeśli likwidujemy przed emeryturą.

Pozostało 580 znaków

2019-02-08 11:18
0

https://www.pkotfi.pl/ppe_2/?[...]OAxrG7PMZJxEuibRoCmGEQAvD_BwE

"Kiedy uczestnik może wypłacić środki z PPK?
Wypłata środków zgromadzonych w PPK będzie mogła być zrealizowana, gdy uczestnik planu osiągnie 60 rok życia, w formie:

jednorazowej wypłaty 25% zgromadzonych środków - bezpośrednio na rachunek bankowy
ratalnej wypłaty 75% zgromadzonych środków w co najmniej 120 ratach
Wcześniejsza wypłata będzie możliwa w przypadku:

zakupu mieszkania/budowy domu na kredyt (do 100% wartości wkładu własnego), z obowiązkiem późniejszego zwrotu
poważnego zachorowania uczestnika programu, jego małżonka lub dziecka (do 25% wartości środków) bez konieczności zwrotu"

...

No fajnie. Jak dobrowolne to nie skorzystam, wole szybciej uzbierać na lepsze formy aktywów. Wolę 2% razy to słynne 20k przez 30 lat, niż 1% tego w wieku 60 lat i 4% tego w wieku 70 lat.

Ci co narzekają na OFE, mówiąc że dobrze się stało:(a stało się to w iście podstępny sposób, bo musiałeś podpisać w przeciągu 4 mięsiecy że nie zgadzasz się na przeniesienie OFE do subkonta ZUS, po tym już nie było odwrotu )
OFE było dziedziczone.
to co przenieśli do subkonta ZUS jeżeli nie podpisałeś również, ale nie są już tam odkładane żadne pieniądze
Jeżeli ktoś został w OFE, to jego składki i tak pomniejszyli wtedy 3krotnie.
Czy to wygląda uczciwie? To co zrobili z OFE? Nie mówię że OFE było idealne.
Można było wybierać różne oferty i obserwować jakie były wzrosty na OFE na bieżąco.

Potem pranie ludziom mózgu że, jak ktoś tu elokwentnie powiedział "źli banksterzy obracali tymi pieniędzmi i brali za to prowizje". Ja tam wolałem tą prowizje, i że to było dziedziczone i ideą było stopniowe zwiększanie OFE względem ZUS. Jak obserwowałem składki to też nieźle sobie radzili w obracaniu tymi pięniedzmi.

PPE to lekkie mącenie. Uwikływanie w to pracodawcy/rynku. Może obniżyć pensje, albo kolejnych pracowników zatrudniać z taką pensją, która uwzględnia koszty. No ale na stronie złote uśmiechy. Brawo, wprowadziliśmy kolejny podatek dla pewnej grupy społeczeństwa. Dobrze że nie dla Ciebie i dla mnie, dopóki nie wprowadzą kolejnego, i następnego.
Lepszym pomysłem byłoby zwyczajne przymusowe odkładanie pracownika części ZUSU do zbioru bez udziału pracodawcy. Wypłacane ratami z pełnym prawem do dziedziczenia, żeby ktoś nie przepierdzielił i i tak obciążał państwo pobieraniem zasiłku.


EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
edytowany 17x, ostatnio: BluzaWczolg, 2019-02-08 12:06

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0