Normalna książka vs ebook.

Odpowiedz Nowy wątek
2018-02-13 16:40
0

Witam, nie wiem czy temat już istniał wcześniej, ale czysto z ciekawości chciałbym zapytać, co lepiej wam się czyta i z czego więcej informacji z programowania zapamiętujecie.
Z czego więcej wiedzy "chłoniecie". Normalna książka czy ebook?

edytowany 1x, ostatnio: marvolo, 2018-02-13 16:42

Pozostało 580 znaków

2018-02-13 16:47
0

Jak dla mnie tradycyjna książka bije ebooki na głowę. I nie tylko w kontekście książek o programowaniu, ale także tzw. "literatury" ;)
Jest wygodniejsza, mniej męczy wzrok, możesz mieć kilka książek otwartych obok siebie na biurku, możesz sobie robić zakładki, zakreślenia itp. No a poza tym - fajnie się trzyma książkę w dłoni. A zapach świeżej farby drukarskiej to coś pięknego :D

Pozostało 580 znaków

2018-02-13 16:58
0

Sa plusy i minusy: ebooka latwiej kupic (masz od razu po zakupie). Nie zajmuje miejsca. Masz wyszukiwarke na czytniki. Za to na papierze czyta sie wygodniej. No i papierowa ksiazke mozna odsprzedac dalej a ebooka chyba nie.

Pozostało 580 znaków

2018-02-13 19:12
5
cerrato napisał(a):

Jak dla mnie tradycyjna książka bije ebooki na głowę.

Jak dla mnie e-book bije na głowę książkę tradycyjną. To tak jakby twierdzić, że maszyna do pisania jest lepsza od dowolnego komputerowego edytora tekstowego.

Jest wygodniejsza […]

Jest kilową cegłą, a jak jest grubsza to trzeba ją trzymać, żeby się nie zamykała.

[…] mniej męczy wzrok […]

Pobaw się ustawieniami monitora, zainteresuj f.lux-em. Poza tym, schemat kolorów wyświetlanego e-booka na pewno można zmienić, a papieru i nadruku w książce już nie.

[…] możesz mieć kilka książek otwartych obok siebie na biurku […]

E-booków też można mieć otwartych kilka.

[…] możesz sobie robić zakładki, zakreślenia itp.

A undo działa?

No a poza tym - fajnie się trzyma książkę w dłoni.

Książka jest do czytania, nie do trzymania.

A zapach świeżej farby drukarskiej to coś pięknego :D

Zapach świeżo wykarczowanego lasu też jest przedni.

WhiteLightning napisał(a):

Za to na papierze czyta sie wygodniej.

Nie sądzę. Tekst na ekranie możesz customizować, możesz sobie powiększyć, jeśli wolisz większe litery. W przypadku tradycyjnej książki, możesz co najwyżej posłużyć się lupą – niezbyt wygodne.


edytowany 2x, ostatnio: furious programming, 2018-02-13 22:27
Jedni wolą kobiety, inni wolą .jpg - wasiu 2018-02-13 22:23
Owszem, tyle że co innego coś woleć, a co innego przedstawiać takie argumenty jak wyżej… - furious programming 2018-02-14 00:27
Jeżeli uważasz że ksiażkę z monitora czyta się przyjemnie to chyba żadnej jeszcze nie przeczytałeś. - MiL 2018-02-14 10:04
czytanie e-booków z monitora jest bez sensu, ale ja czytam na czytniku e-booków i jest wystarczająco wygodne... - kaczus 2018-02-14 11:34
Od kilku lat czytam książki głównie na tablecie i nie lubię wracać do papierowych. Zamyka się to to, nieporęczne, nie da się wygodnie położyć na łóżku, waży swoje, zajmuje masę miejsca w podróży. - Afish 2018-02-14 18:18

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 00:02
Błękitny Szewc
0

Jeżeli ebook jest w formacie epub to książka staroświedzka nie ma z nim najmniejszych szans.
Jeżeli "ebook" jest po prostu stroną Internetową to jest jeszcze lepiej, bo może zawierać np gify, czy jakieś elementy interaktywne.

Weźmy np książkę o szachach w wersji staroścwieckiej i książkę o szachach w postaci strony z interaktywną szachownicą.
Czytanie listingów jest uciążliwe i tylko przeszkadza(do wizualizacji są lepsze ćwiczenia).

Innym przykładem może być książka programistyczna w wersji papierowej, lub co gorsze pdfa złożonego z obrazków, albo w postaci ze wstawionym formatowaniem i kolorowaniem kodu.
Wersjacyfrowa jest o niebo lepsza niż czytanie 5 stron listingów na kartkach.

Nawet jeżeli książka jest tylko takim pitu pitu o niczym jak np Harry poter czy władca pierścieni, to dalej dobrze zrobiona wersja cyfrowa umożliwia wyszukiwanie, kopiowanie, tworzenie przypisów, powiększanie liter czy zmianę łamów.

Dodatkowo na jednym urządzeniu mogę zmieścić bardzo, bardzo dużo książek.
Chcąc trzymać tą samą ilość książek w wersji staroświedzkiej musiałbym wobie wybudować wielką bibliotekę.

O książki staroświedzkie trzea też dbać, żeby wilgotnośc była odpowiednia, nie było rybików cukrowych i nie zamokły czy nie spaliły się.
W wersi elektronicznej robię backup i już.

Jeżeli szukam jakiegoś tekstu i nie pamiętam w której z n książek on był to w wersji przestażałej musiałbym ręcznie tej treści szukać w każdej z n książek.
W wersji cyfrowej wystarczy mi jedno polecenie w konsoli.

Ja rozumiem, że ktoś może mieć sentyment do staroświedzkich książek, ale technicznie są one znacznie gorsze i znacznie bardziej uciążliwe.

Marvolo napisał w swoim pytaniu "co lepiej wam się czyta i z czego więcej informacji zapamiętujecie.". W tym wątku (przynajmniej ja tak to rozumiem) nie chodziło o przewagę technologiczną e-booków (bo to jest oczywiste, chociażby Ctrl+F), ale o SUBIEKTYWNE odczucie. I mimo "zabytkowości" papierowych książek - ja i tak je wolę. Zwłaszcza jeśli chodzi o beletrystykę (tudzież "pitupitu"). To wszystko co napisałeś to prawda - można zmieniać czcionki, zaznaczać, są animacje itp. - zgadza się, ale ja i tak wolę w dłoni trzymać papierową cegiełkę, najlepiej w sztywnej okładce :) - cerrato 2018-02-14 08:43

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 00:28
7

Nazywanie Tolkiena "pitu pitu" świadczy o ignorancji i braku wykształcenia. Podobnie jak pisanie potworków typu "staroświedzkich", czy "przestażałej". Wtórny analfabetyzm. Może nie wtórny...

W pełni popieram :) No może jedynie zamieniłbym brak wykształcenia na "brak klasy / brak poziomu". Wcale nie trzeba mieć doktoratu, żeby docenci LOTR czy Murakamiego. Poza tym - obawiam się, że wiele z osób po studiach (stricte technicznych - typu informa na polibudzie) ma podejście podobne do zaproponowanego wyżej. To nie jest kwestia wykształcenia, niestety... (no chyba, że mówimy o brakach z zakresu szkoły podstawowej - bo o ile pamiętam, to tam uczyli takich totalnie nieprzydatnych rzeczy jak ortografia czy interpunkcja) - cerrato 2018-02-14 08:46
@cerrato: Naprawde duzo czytam, ale Murakami byl dla mnie niestrawny. Probowalem czytac: Ślepa wierzba i śpiąca kobieta Ani to nie bylo odkrywcze, ani nie mial jakiegos wielkiego przeslania, ani sie dobrze nie czytalo. Jest duzo lepszych autorow i ksiazek... Poza tym to ze ksiazka jest uznana za wartosciowa nie znaczy ze jest dobra. Ot taki potworek z listy lektur jak Nad Niemnem. Nawet polonistka powiedziala nam ze szkoda czasu na czytanie tego i wystarczy film+streszczenie. - WhiteLightning 2018-02-14 10:48
Całkowicie się zgadzam, że nie wszystko co jest "znane" musi być fajne. Odnośnie Murakamiego - powiem szczerze, koleś ma nierówny poziom, niektóre rzeczy są zaje***e, a niektóre całkiem przeciętne i przekombinowane / pretensjonalne. Ale powiedz - czy "wziąłeś na warsztat" 1Q84? Ja się w tej książce zakochałem, wszystkie 3 tomy pochłonąłem dosłownie w kilka wieczorów. - cerrato 2018-02-14 10:53
Wcale nie trzeba mieć doktoratu, żeby docenci LOTR - LOTR to to była nisza bo to była książka w zasadzie dla nikogo w momencie wydania. I nie, nie jest niczym specjalnym w literaturze (poza ćwiczeniem i pokazem erudycji autora). Może autor przesadził z tym "pitu, pitu" ale nie ma dużej różnicy jakościowej między LOTR a "Nad Niemnem". - loza_szydercow 2018-02-14 14:12
@loza_szydercow: jest, LOTR kreuje swiat z ktorego do dzisiaj korzystaja hordy autorow powiesci fantasy, gier, RPG itp. - WhiteLightning 2018-02-14 14:29
Każde dzieło literackie kreuje jakiś świat - to że inni autorzy robią zżynki od LOTRa świadczy tylko o klasie tych autorów :/ Sam LOTR to zwykły motyw drogi twórczo przekształcający spuściznę sag i germańskiej mitologii (wsadzonej w buty chrześcijaństwa). To że trafił akurat w rodzącą się dział literatury fantasy dla młodzieży to inna bajka. - loza_szydercow 2018-02-14 14:50

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 00:40
Wesoły Terrorysta
1

Cyfrową książką w piecu nie napalisz + dla analogowych ksiązek.

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 10:14
0
furious programming napisał(a):

Pobaw się ustawieniami monitora, zainteresuj f.lux-em. Poza tym, schemat kolorów wyświetlanego e-booka na pewno można zmienić, a papieru i nadruku w książce już nie.

No i? Ogólnie to zgadzam się z twierdzeniem, że ebook jest poreczniejszy, ale taka opcja to zbędny feature. To tak jakby się czepiać, że różne książki mają różne rozmiary natomiast na ebooku wszystkie muszą mieć ten sam rozmiar.

Za to na papierze czyta sie wygodniej.

Nie sądzę. Tekst na ekranie możesz customizować, możesz sobie powiększyć, jeśli wolisz większe litery. W przypadku tradycyjnej książki, możesz co najwyżej posłużyć się lupą – niezbyt wygodne.

Ewentualnie można jeszcze przybliżyć książkę do oczu :D

Rzeczywiście coś takiego w książkach papierowych jest, że się je lepiej czyta. Tyle tylko że ebooki są poreczniejsze. Dlatego w domu czytam wersje papierowe, na wyjazdy biorę ebook.

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 10:14
Biały Kaczor
0

@hyde:

  1. Nie Tolkiena a Władcę pierścieni i ogólnie beletrystykę, co dało się zrozumieć o czym świadczy komentarz pod moim postem.
    I tak, wprost z definicji beletrystyka to jest pitu pitu
  2. O wykształceniu nie świadczy to w żaden sposób.
  3. Robienie błędów ortograficznych i interpunkcyjnych to jeszcze nie analfabetyzm. Do pouczania warto uzywać słów które się rozumie.
  4. Jako użytkownik zalogowany moasz możliwość pisania rzeczy niezwiązanych z tematem, a z konkretnym postem w komentażach do tego postu.

@cerrato:

Marvolo napisał w swoim pytaniu "co lepiej wam się czyta i z czego więcej informacji zapamiętujecie.". W tym wątku (przynajmniej ja tak to rozumiem) nie chodziło o przewagę technologiczną e-booków (bo to jest oczywiste, chociażby Ctrl+F), ale o SUBIEKTYWNE odczucie.

Zakładałem, że skoro podałem kilka zalet książek cyfrowych i żadnej książek tradycyjnych to moja odpowiedź jest jasna, ale ok, mogłem to napisać wprost.
Książki w postaci cyfrowej mi czyta się lepiej, bo łatwiej znaleźć informacje.
Zapamiętuje mi się też lepiej, bo przez to, że łatwiej jest znaleźć informacje to szybciej je czytam, a to się wprost przekłada na zapamiętywanie.

I mimo "zabytkowości" papierowych książek - ja i tak je wolę.

Co kto lubi, jak tak wolisz to przecież ja nie będę się wtrącał.

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 11:07
0

Książki papierowe same sobie są "fajne", ale zdecydowanie mniej wygoodne. Oprócz wcześniejszych zalet ebookow dodam jeszcze to że książka papierowa nie ma słownika ang--ang i jak naciśniesz słowo na kartce nie pojawi ci się jego deifnicja :)


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.

Pozostało 580 znaków

2018-02-14 12:13
cw
0

Moja fascynacja ebookami minęła. Jeżeli chodzi o powieści to korzystam przede wszystkim z biblioteki, a czasami sobie coś kupię w empiku (mam salon niedaleko pracy więc zamawiam online z odbiorem w salonie) i własnie czekam na Pola dawno zapomnianych bitew. Tom 4. Zwycięstwo albo śmierć (polecam serię). Natomiast z IT dalej korzystam z ebooków i ostanio sobie dośc tanio kupiłem Praktyczna analiza powłamaniowa A. Ziaja - polecam jak ktoś zajmuje się zawodowo DFIR.

Oczywiście biblioteka też idzie z duchem czasu i można zamówic online czy zwrócić w zwrotomacie o dowolnej porze - cw 2018-02-14 12:16

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0