Wydajecie wszystko czy odkładacie pieniądze na jakiś cel?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-01-12 17:49
Mariusz1
0

Wydajecie praktycznie wszystkie pieniądze z wypłaty czy może odkładacie na jakiś cel? na emeryturę, giełdę, nieruchomość itp.
Ile mniej więcej udaje wam się odłożyć miesięcznie? (poza podatkiem rocznym)

Pozostało 580 znaków

2018-01-12 18:38
1

Odkładam miesięcznie ok. 2500zl. Głownie na zabezpieczenie w razie „W” (dłuższy okres bez pracy, wypadek), kupno mieszkania/samochodu, wyjazdy i jakieś drobniejsze wydatki typu ekspres do kawy. Mam w banku dodane te wszystkie cele i ustawione automatyczne przelewy zaraz po wypłacie wiec oszczędza sie samo.


Pozostało 580 znaków

2018-01-12 18:39
Czarny Szewc
0

Odkładam na deszczowe dni.

Pozostało 580 znaków

2018-01-12 19:38
3

odkładam na GTR`a

Pozostało 580 znaków

2018-01-12 19:44
Bogaty Szczur
0

Około 4500 miesięcznie odkładam, chociaż pewnie niedługo wszystko będę pakować w kredyt na mieszkanie jak się wkoncu na kupno zdecyduje

kred na mieszkanie jest nieopłacalny, ludzie biorą a potem zgrzytają zebami. Lepiej odłożyć kasę i kupić za gotówkę. - mr_jaro 2018-01-12 20:08
Odkladajac kasę przecież też gdzieś musisz mieszkać. Można z rodzicami, tylko co oni na to? Cena dobrego kredytu jest niższa od ceny wynajmu. - Krolik 2018-01-12 20:59
BTW 4500 miesięcznie raty to już całkiem ładny metraż można kupić. Tak ze 100 lub więcej w Warszawie. - Krolik 2018-01-12 21:00
Najpierw trzeba i tak odłożyć na wkład własny. - Rev 2018-01-12 21:26
przeciez odkladajac tyle i przy dobrych zarobkach to ten kredyt szybko splaci a nie bedzie zgrzytal zębami. - rav3n 2018-01-12 21:42

Pozostało 580 znaków

2018-01-12 19:47
5

wydaje wszystko, jeszcze pożyczam


Pozostało 580 znaków

2018-01-12 21:02
7

Wszystko wydaję, w połowie miesiąca biorę chwilówkę, a na koniec od @czysteskarpety pożyczam 2.5zł na piwo.

Jeju, no mówiłem że Ci oddam, to Ci oddam przecież... ;) - krzysiek050 2018-01-12 22:48

Pozostało 580 znaków

2018-01-12 21:23
1

Zawsze mam jakieś oszczędności, minimum 3-krotność pensji na oszczędnościowym. Resztę kasy staram się inwestować, chyba że wypadną jakieś dodatkowe wydatki (telefon, tablet, konsola, etc). Oszczędzam sporo, bo jakieś 70 - 80% pensji.


Pozostało 580 znaków

2018-01-12 21:41
Mądralski
0

Ja nie oszczędzam i nie wydaję, w piwnicy mam wszystko, jedynie braknie stałej dostawy pizzy.

Dziwny ten świat, ale ja chodzę w starych ubraniach i wywalone, nawet nie przepadam za zakupami i za dużo analizuje czy coś kupić.
Właściwie to nic mi nie jest potrzebne do szczęścia, brak telefonu, brak facebooka.

Pozostało 580 znaków

2018-01-12 23:03
Nieposkromiony Ogórek
0

Najpierw policzyłem, że na starość muszę odłożyć 800k i podzieliłem to na liczbę miesięcy do zakładanej starości.
Wyszło mi, że albo mi będę całe życie dziadował albo nie odłożę, albo ( dostanę podwyżkę lub zmniejsze przyszłe wydatki).
Policzyłem sobie ile zaoszczędzę w perspektywie 15 lat na ---kupnie--- mieszkania na kredyt i teraz odkładam na to, bo chcę je spłacić najszybciej jak to będzie możliwe, zanim wibor wzrośnie znacząco.

Kupno mieszkania na kredyt opłaca się o tyle, że:

  • W razie niemożności pracy za miesiąc wyjdzie kilkaset złotych mniej niż za wynajem bo kredyty na 30 lat mają niskie raty
  • Po spłaceniu będę oszczędzał kilkaset złotych bo płacić będę tylko za czynsz i opłaty
  • Brak opłaty za wynajem jest podwójnie dobry, bo raz, że obniża kwotę do zebrania na starość, a dwa, że zwiększa już odłożoną. (czyli taka oszczędność 500zł jest równoważna podwyżce 1000zł przy wynajmie)
  • W razie czego mieszkanie będzie można sprzedać lub założyć odwróconą hipotekę na starość

Nie jestem miłośnikiem motoryzacji, więc samochód mający 16 lat na razie mi wystarcza, i będzie dopóki będzie jeździł bez problemów, lub nie policzę sobie, że bardziej opłaca się jakiś nowszy.
Smartfona używam i tak tylko do mapy, janosika i audiobooków więc następnego jeszcze długo nie kupię.
Oszczędzam też na używakach, ale to bardziej z tego względu, że mi po nich nie dobrze.

To na czym nie oszczędzam to jedzenie.
Jem prawie zawsze na mieście bo nie chce mi się samemu nic robić i później jeszcze zmywać, ale to swoje kosztuje.
Plus jest taki, że nie będę musiał wydawać kilkunastu tysięcy na urządzenie kuchni w mieszkaniu.

Urządzenie kuchni nie kosztuje kilkunastu tysięcy. Oczywiście jak chcesz, to możesz wydać i milion… - Azarien 2018-01-13 01:51
tylko, że biorąc kredyt bierzesz na siebie ryzyko wzrostu stóp oraz ryzyko mocnego spadku cen nieruchomości. - Julian_ 2018-01-13 22:42

Pozostało 580 znaków

2018-01-13 02:18
Mistrzowski Szczur
0

@Azarien:
Możliwe, że nie, ale z moich rozmów ze znajomymi którzy się budowali lub kupowali mieksznia, to tylko jeden się zmieścił poniżej 10k, ale narzeka, że ma niewykorzystane miejsca w zabudowie.
Jak patrzę na ceny samych mebli to kilkanaście tysięcy wydaje się realne, bo do tego jeszcze trzeba agd doliczyć.

https://dom.wp.pl/ile-kosztuj[...]y-40-tys-zl-6098123944084609a
http://darex-kuchnie.pl/blog/[...]meble-kuchenne-na-wymiar.html
http://www.prostyplan.pl/blog/ile-kosztuje-zabudowa-kuchni#

Ja stwierdziłem, że skoro i tak nie gotuję niczego ponad wodę na chertatę to max jakie kupie to jakiś tani gotowiec, ale koniecznie ze zmywarką.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0