Ile % osob zostaje programistami po studiach informatycznych w Polsce?

0

Ile % osob zostaje programistami po studiach informatycznych w Polsce? Tak mnie to zaciekawiło. Są jakieś statystyki na ten temat? Bo jakby choć 50% było potem programistami to myślę, że obecnie na rynku pracy by nie było takiego zapotrzebowania na programistów. A poza tym przecież nie każdy programista jest po studiach informatycznych.

1

Większość absolwentów zostaje devami w moim odczuciu. Bardziej chodzi o to, że mało kto kończy studia informatyczne. W moim przypadku zaczynało ok 130 osób a do końca magisterki z tego zostało max 10.

0

Obawiam się, że nie ma takich danych. Z resztą kto i jak ma odróżnić programistę od nie programisty? Czy o tym, że ktoś jest programistą decyduje nazwa stanowiska czy zakres obowiązków? Co jeśli ktoś pracuje na stanowisku Senior Legacy Poo Diver? Co jeśli ktoś klepie w PHP? Co jeśli ktoś programuje tylko 10% czasu w swojej pracy, a resztę poświęca na spotkania w korpo? Czy wtedy jeszcze jest programistą czy już nie? Czy Aniserowicz pracuje obecnie jako programista czy to już raczej kołcz Majk polskiego IT?

0

Przyszedł na rozmowę kiedyś jeden gość z wpisanym w CV doświadczeniem 5 lat w C#. Poległ, bo nie wpadł na to, że for może zaczynać się od innej wartości niż 0. Pytanie czy kogoś takiego można nazywać programistą.

0

Wiedząc, że wiedza z chemii z gimnazjum starcza na wyprodukowanie aspiryny, to i tak mało kto jest świadomy tego co mógłby zrobić.
A teoretycznie już się jest chemikiem organicznym.

Programistą każdy jest, bo to tylko układanie klocków, które wykonują jakąś pracę, ale standardy sprawiają, że trzeba się ich uczyć.
Bez standardów każdy by po swojemu zrobił i też by działało, ale niestety trzeba się standardów uczyć i przez to jest trudniej.

Wiedza z gimnazjum wystarcza na zrozumienie algorytmów, chodź dla mnie w tamtym czasie słowny opis był trudny do ogarnięcia, ale graficznie przedstawiony problem był banalny do zrozumienia.

Większość życia człowiek zużywa na związywaniu definicji z doświadczeniem.

Najszybciej człowiek uczy się bez standardu, potem próbuje ogarnąć standard jak ma podstawy.
I potem już umie samemu to zbudować.

Dobry przykład jest z anteną, standard trochę wymaga, a prościej wykonać dwie anteny o takiej samej częstotliwości rezonansowej, i sygnał z jednej indukuje się bezprzewodowo do drugiej.
Czyli prąd bezprzewodowo prześlesz, a że będzie miał jakieś charakterystyczne wartości to i informację niesie.
Potem można spróbować dźwięk przesłać, ale jest problem bo dźwięk niskich częstotliwości nie pasuje do fali radiowych, ale można go zmodulować odpowiednio zwiększając częstotliwość dla wyższych amplitud i zmniejszając dla niższych.
Sam sygnał z anteny słabnie z odległością to przed modulacją trzeba go wzmocnić, a także po modulacji przed głośnikiem, ale tym razem dla niskich częstotliwości.

Takie coś to dziecko zrobi, a jednak ktoś ci to musi pokazać, bo samemu się nie chce myśleć, ale jak nie pójdziesz na studia to sam się ucz, ja tak robię, na studiach ludzie ci mówią co masz się uczyć, siedząc w chacie sam się uczysz i stajesz się tym z kim się zadajesz czyli sobą.

Na studiach możesz siedzieć i mieć kiepsko wytłumaczone, sam w domu się nauczysz, a i tak będzie że to szkoła dała ci tą wiedzę...

0

Faktycznie trzeba by było rozróżnić czy liczyć wypada tych którzy zaczętych studiów nie kończą.
Nie prowadziłem statystyk ale na ostatnim semestrze magisterki pracowało w it (większość programiści) koło 80% osób.
Na ostatnim semestrze inżynierii pewnie koło 60% (pewnie ci co zostali po stażach)
Nie mniej te dane uwzględniają tych co wytrwali przynajmniej do skończenia inżyniera a to pewnie z połową tych co zaczynali. (dane uwzględniają mała grupę danych, nie są reprezentatywne dotyczą wyłącznie moich obserwacji i wiadomości z jednego rocznika studentów)
Edit.
Można jeszcze odjąć tych co kończąc studia i pracując w branży nie są zadowoleni z wykonywanej pracy i planują zmienić branże jak najszybciej)

0

Jeżeli kogoś to interesuje, to w Polsce w roku akademickim 2015/2016 mury polskich uczelni wyższych opuściło w sumie 13622 absolwentów kierunków ze słowem "informatyka" w nazwie (zarówno I i II stopnia). Ponad 10 tysięcy absolwentów ukończyło informatykę na uczelni publicznej, a tylko 3 tysiące na niepublicznej. Wśród wszystkich 13 tysięcy absolwentów znalazło się poza tym 2015 kobiet.

Wg doniesień prasowych w Polsce brakuje obecnie 50 tysięcy programistów.

0

Ja bym się raczej zastanawiał ilu absolwentów po powiedzmy 5 latach nadal pracuje jako programiści / chce się dalej rozwijać w kierunku senior developerów, bo to tych właśnie brakuje. Z moich obserwacji wynika że z tym bywa różnie. Sporo moich znajomych zaczynało jako programiści jeszcze w trakcie studiów, ale teraz po kilku latach robi inne rzeczy -> doktoraty, własna firma, przebranżowienie do data science, rozwój w kierunku product managera itd.

0
[Sarrus napisał(a)]():

Przyszedł na rozmowę kiedyś jeden gość z wpisanym w CV doświadczeniem 5 lat w C#. Poległ, bo nie wpadł na to, że for może zaczynać się od innej wartości niż 0. Pytanie czy kogoś takiego można nazywać programistą.

Tez miałem takiego, na pytanie jak się implementuje interfejsy odpowiedział, że nie wie, bo ReSharper robi to za niego. Myślałem, że żartuje - nie żartował. Może to ten sam :D

0

Jeżeli kogoś to interesuje, to w Polsce w roku akademickim 2015/2016 mury polskich uczelni wyższych opuściło w sumie 13622 absolwentów kierunków ze słowem "informatyka" w nazwie (zarówno I i II stopnia). Ponad 10 tysięcy absolwentów ukończyło informatykę na uczelni publicznej, a tylko 3 tysiące na niepublicznej. Wśród wszystkich 13 tysięcy absolwentów znalazło się poza tym 2015 kobiet.

Wg doniesień prasowych w Polsce brakuje obecnie 50 tysięcy programistów.

Serio stosunek publicznych do niepublicznych jest 3,3:1? Przecież jest niepublicznych uczelni jest dużo więcej, a w dodatku chyba każda ma w ofercie informatykę. Publiczna nie każda. Jakim cudem tak się dzieje?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0