Masaż jako koszt działalności gospodarczej

Odpowiedz Nowy wątek
Wielki Mleczarz
2016-07-12 13:18
Wielki Mleczarz
0

Praca mnie czasem bardzo stresuje.
Głównie kontakt z nietechnicznymi osobami u klienta czy załatwienia w urzędach.
Chodzę później cały spięty i zdenerwowany, a to wpływa negatywnie na moją wydajność.

Czy wizyty u masażystki(bez happy endu - przeczytałem wystarczająco dużo Internetu, żeby wiedzieć, że muszę tą informację dodać) mogą być wliczone w kosz prowadzenia działalności?
Czy ktoś z was to odpisuje, albo do kogoś z was się kontrola przyczepiła?

Pozostało 580 znaków

2016-07-12 13:28

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 3 dni temu

1

Czego to ludzie nie wymyślą...

Jakbyś dla relaksu zalewał się w trupa to też byś alko wliczał w koszty? No właśnie. Tak samo z masażem - może i faktycznie go potrzebujesz, ale USu raczej nie przekonasz.

Pozostało 580 znaków

Wielki Mleczarz
2016-07-12 13:55
Wielki Mleczarz
0

To jak działają takie miejsca w firmach gdzie są piłkarzyki czy inne P4?
Firmy faktycznie ponoszą cały koszt takich miejsc?

Pozostało 580 znaków

2016-07-12 14:32
Moderator

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 38 sekund temu

0

http://www.e-podatnik.pl/arty[...]_i_obowiazki_pracodawcow.html


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

2016-07-12 14:45
Moderator Delphi/Pascal

Rejestracja: 8 lat temu

Ostatnio: 2 minuty temu

Lokalizacja: Tuchów

0

Spróbuj udowodnić pracodawcy, że sama praca i warunki w jakich musi być wykonywana są na tyle niedobre, że masaż jest koniecznym jej elementem; Jak Ci się to uda to może pracodawca będzie pokrywał koszty utrzymywania Twojej wydajności (w postaci masażów); W co oczywiście wątpię :]


edytowany 1x, ostatnio: furious programming, 2016-07-12 14:45

Pozostało 580 znaków

Wielki Mleczarz
2016-07-12 16:06
Wielki Mleczarz
0

@furious programming
Miałem na myśli sytuację w której ja jestem swoim szefem i pracuję zdalnie.
Przekonanie samego siebie w takim przypadku nie jest trudne :)
Przekonanie US już może być trudniejsze i stąd pytanie.

@Shalom
To jest niestety ponad mój poziom rozumienia.
Niemniej jednak dziękuję.

Pozostało 580 znaków

2016-07-12 16:42
Moderator

Rejestracja: 10 lat temu

Ostatnio: 3 minuty temu

2

@Wielki Mleczarz, na DG nie możesz wliczyć w koszty np. zakupu okularów korekcyjnych, choć dość oczywiste jest, że bez okularów sobie nie poprogramujesz. Są one nawet bardziej potrzebne do programowania, niż jakieś książki, kursy czy certyfikaty. Orzecznictwo jednak jest jednomyślne - okulary to przedmiot osobisty i tyle do gadania.

Aczkolwiek, jeśli kupisz okulary swojemu pracownikowi, to możesz to wpisać w koszty! Ale sam siebie nie zatrudnisz...

Tak samo jeśli kupiłbyś np. kontrahentowi albo pracownikom wycieczkę z pakietem SPA, to prawdopodobnie przeszłoby jako koszt reprezentacji (od takiego nie odliczasz VAT, ale możesz odliczyć przy dochodowym). Jednak jeśli kupujesz sobie, to niestety.

Ale jeżeli twoja działalność gospodarcza opierałaby się o działalność publicystyczną, to mógłbyś np. chodzić do różnych salonów, a następnie przygotowywać relację z masażu i publikować. Celem musiałby być zarobek (opłata od salonu masażu? linki afiliacyjne? reklamy ad-sense na stronie?), a odbycie masażu musiałoby być niezbędne do uzyskania tego przychodu. Wtedy ja bym w koszty wrzuciła ;) Tylko ostrzegam, że interpretacje w US są dwojakiego rodzaju - jedne uznają takie podejście np. szafiarek czy blogów recenzujących restauracje, inne wydają interpretacje negatywne.

Pozostało 580 znaków

2016-07-12 20:33

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 15 godzin temu

Lokalizacja: Kraków

0

Nie pamiętam dokładnej definicji, ale z ustawy o podatku dochodowym wynika coś w deseń: kosztem uzyskania przychodu jest koszt związany bezpośrednio z prowadzoną działalnością. Do kosztów bezpośrednich nie zalizcają się przedmiotu użytku osobistego podatnika.

Mamy tu dwa etapy konkretyzacji:
1) czy towar/usługa jest bezpośrednim kosztem uzyskania przychodu? Bezpośrednim, tzn jego poniesienie jest w oczywistym i "nieskomplikowanym" związku z uzyskanym przychodem. Dla taksówkarza takim koszem będzie naprawa samochodu, benzyna. "Biznesmeni" z Bożej łaski raz na jakiś czas próbują przeforsować przd skarbówką, że ich szyty na miarę garnitur to kosz reprezentacji, bo używają go tylko i wyłącznie podczas pracy.
2) dana rzecz nie jest rzeczą osobistego użytku. Tak jak napisał kolega wyżej - orzecznictwo jest dość konsekwentne w stanowisku, że ubrania, akcesoria odzieżowo/zdrowotne i usługi relaksująco-kosmetyczne mają charakter osobistego użytku. Toteż mimo, że garnitur faktycznie jest niezbędny do uzyskania przychodu, nie można go wrzucić z koszty.

To wszystko teoria, wiadomo, że USy czasami robią rzeczy nieprzewidywalne. Ale ostatnio dość rzadko, a jak już to z przytupem.

Pozostało 580 znaków

Krzywy Kott
2016-07-12 21:16
Krzywy Kott
0

No moją wydajność pracy dobrze działają wizyty w domu publicznym. Cały dzień jestem spięty, praca stresująca, terminy napięte. Natomiast wizyta w domu publicznym mnie odstresowuje.

Czy mogę wliczyć sobie w koszta korzystanie z takich usług?

A masz rachunek? - aurel 2016-07-12 21:52
Nie możesz, bo nie masz kosztów. Żeby mieć koszty, trzeba mieć działalność, a żeby ją założyć, trzeba najpierw skończyć 18 lat. - somekind 2016-07-13 01:58

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0