Wrocław - jak się żyje?

0

A jak władza we Wrocławiu? Rządzą tam rozsądni ludzie? Prezydent wydaje się spoko, ale to tylko z tego co widze go czasem w jakiś mediach. Ten z mojego miasta tez ma dobry piar, a jednak glupi jest niesamowicie, ze już o decyzjach jego i jego przydupasów nie wspominając.
To jak z tą władzą? Glównie chodzi mi o to czy podobnie jak u mnie wszystko jest betonowane naokoło, wciskanie bloków w ostatnie zielone miejsca w miescie. Pytam tez o inwestycje, nie macie poczucia ze wasze pieniądze sa przepalane bez sensu?

3
kzkzg napisał(a):

To jak z tą władzą? Glównie chodzi mi o to czy podobnie jak u mnie wszystko jest betonowane naokoło, wciskanie bloków w ostatnie zielone miejsca w miescie. Pytam tez o inwestycje, nie macie poczucia ze wasze pieniądze sa przepalane bez sensu?

Jest dokładnie tak jak mówisz. Drzewa wycinane i wszędzie gdzie się da wciskane są bloki. Betonoza to trend ogólnopolski i nie ma żadnej nadziei na poprawę.

Fajna rzecz to budżet obywatelski: mieszkańcy mogą zgłaszać swoje inicjatywy. Ludzie też mają chyba dość betonozy bo wygrywają projekty związane z boiskami, parkami, zielenią.

1
kzkzg napisał(a):

A jak władza we Wrocławiu? Rządzą tam rozsądni ludzie? Prezydent wydaje się spoko, ale to tylko z tego co widze go czasem w jakiś mediach. Ten z mojego miasta tez ma dobry piar, a jednak glupi jest niesamowicie, ze już o decyzjach jego i jego przydupasów nie wspominając.
To jak z tą władzą? Glównie chodzi mi o to czy podobnie jak u mnie wszystko jest betonowane naokoło, wciskanie bloków w ostatnie zielone miejsca w miescie. Pytam tez o inwestycje, nie macie poczucia ze wasze pieniądze sa przepalane bez sensu?

Nie wiem czy to wszystko, to jest wina konkretnie prezydenta. Co do ostatnich miejsc zielonych, to parki nie są ruszane. ;) Ale jakieś tam nieużytki/wolne przestrzenie między prlowskimi blokami czy tereny poprzemysłowe, to owszem. No miasto mogłoby nie sprzedawać ziemi, ale wtedy nie byłoby pieniędzy na inwestycje, takie jak np. dwie nowe spore linie tramwajowe. Pytanie, co lepsze?

1

słyszałem, że korki we Wrocławiu są największe w Polsce i że do 8 godzin pracy to nie rzadko trzeba doliczyć 2h na dojazd, jeśli się nie ma pracy pod nosem. Naprawdę jest aż tak źle?

Jak pracujesz na psiaku a mieszkasz np. na Krzykach to +3 na dojazd ;)

podobno z komunikacją miejską też jest dość słabo? Słyszałem, że również stoi w korkach, że rozkłady do bani a do tego autobusy wiecznie się spóźniają lub nie przyjeżdżają.

No jak wszedzie

to dalej jest słabo i dość wybiórczo są te ścieżki?

Z ostrym kolem nie ma sie co wychylac

czy w mieście jest dużo zieleni, parki, tereny zielone na osiedlach itd.? Słyszałem bardzo różne opinie.

W parku zachodnim wiewiorki same podchodza do Ciebie. Duzo fajnych miejsc, ale trzeba je samemu odkryc. Koszty zycia mozna zmniejszyc jedzac w Jacku i Agatce(pierogi domowe 2,6 z tego co pamietam). Jak jestes singlem to docenisz zycie nocne w tym miescie. #nostalglem

0

https://gazetawroclawska.pl/s[...]k-we-wroclawiu/ar/c1-15457902

Górne pokłady mają pierwszeństwo w ewakuacji.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0