Sprzedaż mieszkania

Odpowiedz Nowy wątek
2016-01-27 17:58
0

Witam
Nie wiem czy ktoś był w ogóle w swoim życiu miał taką sytuację, jaką opiszę poniżej.
Mniej więcej 2 lata temu zakupiłem mieszkanie w mieście, do którego się nowo wprowadziłem. Wcześniej mieszkałem 80km od tego, gdzie teraz jestem.
Niestety sytuacja w życiu (śmierć Ojca, zostałem sam, brak pracy od nowego roku) skłoniła mnie po dwóch latach sprzedać te mieszkanie.
Kupiłem je za 150 tys. zł (50m2, parter, blok) i nadarzyła się okazja powrotu do poprzedniego miasta, ponieważ tam są możliwości z pracą (kopalnia, jako informatyk lub inne firmy) i jest wiele mieszkań do kupna np. 37m2 za 117 tys. zł.

Wiadomo, każdy będzie chciał remontować mieszkanie po swojemu i będzie chciał za mieszkanie jak najmniej dać.
Mam 2 pokoje, które ogólnie nie wymagają remontu (ale i tak pewnie będą mówić, że pod swój gust zrobią), do lekkiego remontu korytarz i kuchnia, łazienka już nie.

Pytanie:
Czy mając możliwość powrotu do miasta (powiat jeden z najbogatszych w Polsce), gdzie jest praca i mieszkań sporo do kupienia w fajnych cenach,
w jakiej cenie sprzedalibyście mieszkanie obecne? Kupiłem za 150 tys, po dwóch latach chciałem 140 tys. ale muszę się z tym liczyć, że ktoś może będzie się chciał remontować, zaznaczę nabywcy, że jest też 3 tys. długu w czynszu.

Zapytacie pewnie dlaczego wyjechałem, aby znów zaraz wracać. Długa historia związana z moim zmarłym Ojcem...
Sprawa poważna.

Prosiłbym o jakieś sugestie, rady, komentarze.

Pozostało 580 znaków

2016-01-27 18:04
1

Popatrz na oferty mieszkań w okolicy tego swojego i zobcz jak są wyceniane. Przy czym pytanie czy w ogóle musisz koniecznie je sprzedawać? Bo możesz alternatywnie je wynająć przecież, co może się bardziej opłacać.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
Oferty patrzyłem: i na moim osiedlu od 99 do 150 tys. zależnie czy remont, które piętro. Podobno im niżej tym lepiej i drożej. Definitywna sprzedaż mieszkania, wynajem mnie nie interesuje. - RedbaK 2016-01-27 18:17

Pozostało 580 znaków

2016-01-27 18:08
1

Prawdę mówiąc nie rozumiem dokładnie o co pytasz? Pytasz ile wziąć za mieszkanie? Cena zależy od tego ile ktoś jest w stanie/chce za nie dać. Innymi słowy cenę reguluje "niewidzialna ręka rynku". Zorientuj się ile kosztują obecnie podobne mieszkania w tej okolicy, a jak już znajdzie się kupiec zainteresowany tą ceną dogaduj się z nim co do ceny ostatecznej.


Wiedza to potęga
edytowany 1x, ostatnio: Haskell, 2016-01-27 18:09
Tak, pytałem o cenę. Kuzyn daje mi 120 tys., ale wiadomo jak się robi interesy z rodziną. Jakby ktoś dał 130 tys. to sprzedaję. Sprzedaż mieszkania przesądzona. - RedbaK 2016-01-27 18:19
Interesy z rodziną to tak jak sprzedawać/kupować samochód od kolegi. Po prostu się tego nie robi ;) - Shalom 2016-01-27 20:03
Shalom i tu masz wielki PLUS. Nigdy w życiu, jakby nawet dawali 10 tys. więcej. - RedbaK 2016-01-27 20:27
Kupiłeś za 150 000? chcesz sprzedać za 130 000? Wystaw za 150 000 i jak ktoś będzie się chciał targować to spuść z ceny, z wielkim bólem oczywiście. Wszystko powyżej 130 000 tylko na plus dla Ciebie. A jak chcesz to zainwestuj w puszkę farby i jedziesz, żeby odświeżyć ;) - xfin 2016-01-28 11:57

Pozostało 580 znaków

2016-01-27 22:25
0

Nie jestem pewien, czy nie dojdzie tu jeszcze problem podatku, bo mieszkanie sprzedawane po mniej niż 5 latach od zakupu... Ale mogę cos mieszac, warto sprawdzić jednak jak to jest z tym podatkiem...


Ogólnie na prace domowe mam stawki zaporowe. Czasem coś o programowaniu znajdzie się na mojej stronie
Podatek od sprzedaży płaci się wtedy, gdy mieszkanie jest sprzedawane przed upływem 5 lat od daty zakupu i pieniądze jakie są zarobione ze sprzedaży nie będą wykorzystane do zakupu nowego mieszkania. - feni000 2016-01-27 22:31
@feni000 A jak sprzedasz mieszkanie za 800k i później kupisz za 200k, to opodatkowane będzie 600k? - reptile333 2016-01-27 22:49
o ile się nie mylę (nie dam sobie uciąć sprzętu), to wylicza się podatek z różnicy między ceną sprzedaży mieszkania i zakupu mieszkania. - feni000 2016-01-27 22:52
Podatek albo władowanie różnicy w np. remont. - RedbaK 2016-01-28 12:12

Pozostało 580 znaków

2016-01-27 22:51
1

Wszystko zależy ile masz czasu na sprzedaż. Im mniej tym bardziej musisz zejść z ceny.
Przede wszystkim nie wspominaj o zadłużeniu. Zadłużenie spłać z zadatku (koniecznie zadatek nie zaliczka), który dostaniesz przy podpisaniu umowy przedwstępnej. I tak będziesz proszony o pismo ze spółdzielni/wspólnoty o braku zalegania z czynszem do notariusza jak i ewentualnie do banku (jeżeli ktos bedzie załatwiał kredyt). Tu też masz dodatkowe koszty pisma ze spółdzielni kosztuja jak i odpis z KW.
Wystaw za maksymalną cenę w okolicy i zobacz do jakich wartości ludzie starają się negocjować. Ty sprzedajesz mieszkanie, a nie wizje mieszkania i potrzeby remontu. Jak chęnych brak to obniżasz cenę.
Nie daj się zbałamucic i nie sprzedawaj przez pośrednika. Sprzedaż mieszkania to nie jest fizyka kwantowa więc nie ma sensu tracić kasy na prowizje.
Z kwoty od sprzedaży musisz odprowadzić podatek, bo nie minęło 5 lat od jego kupna, zweryfikuj jednak, bo jeżeli pieniądze uzyskane ze sprzedaży przeznaczysz na cele mieszkaniowe wtedy go nie płacisz <- TOSOBIE DOKLADNIE SPRAWDŹ

Panczo - całkowita racja z wpisu. Jeśli chodzi o cele mieszkaniowe, różnicę z kupna/sprzedaży danego mieszkania mogę wrzucić w remont. Muszę przedstawić faktury. - RedbaK 2016-01-28 12:11
@RedbaK tylko z tym zadatakiem to może też być tak że ktoś będzie chciał zwrotu, podczas podpisania aktu (np jeżeli w MdM bierze kredyt, to nie ma mozliwości refinansowania kosztów kredytu) - Panczo 2016-01-28 12:15
1) Z tego co się orientuję to cenę za pośrednika płaci kupujący. Można zrobić prosty deal z pośrednikami => znajdziesz Pan kupca to możesz sobie wziąć z niego prowizje (generalnie tak jest w krk). 2) księgi wieczyste są jawne i dostępne na necie za darmo. Nikt już nie wymaga biegania do sądu po zaświadczenie. - mch0588 2016-01-28 13:40
@mch0588 ad. 1 Wiem, ale wtedy kupującemu zależy na jeszcze niższej wartości, z powodu procentu do pośrednika. Jak sprzedawałem mieszkanie to dałem ogłoszenie do netu, zadzwonił posrednik, że ma kupca i żebym podpisał umowę, straciłem czas, pojechałem do niego i mowie, ze w umowię chce zapis, ze minimalna cena dla mnie taka, i nie daje mu wyłączności. Tzn. że prowizje dostanie tylko wtedy jeżeli sam znajdzie kupca. Nie zgodził się na takie warunki, bo twierdził że mam cenę wygorowaną i ponosi dodatkowe koszty reklamy. - Panczo 2016-01-28 16:17
Na kolejne 4 biura juz nie traciłem czasu tylko informowałem telefonicznie jakie warunki chce na umowie pośrednictwa, zadne się nie zgodziło. Mieszkanie sprzedałem o 5 tysięcy więcej niż chciałem od pośrednika... ad.2 Nie myl wgladu do Centralnej Bazy Danych Ksiąg Wieczystych z odpisem z KW, niektóre banki jeszcze go wymagają. - Panczo 2016-01-28 16:20

Pozostało 580 znaków

2016-01-27 23:01
2

Dlaczego przeprowadzkę do nowego miejsca chcesz zaczynać od sprzedaży jednego i kupna następnego mieszkania?
Wiem, że mówiłeś definitywnie o sprzedaży ale warto rozpatrzeć kwestię wynajęcia posiadanego komuś i wynajęcia również sobie czegoś na początek.

Nigdy nie wiesz co Cię spotka i gdzie Cię poniesie. Dopóki nie znajdziesz nowego będziesz musiał tak czy siak coś wynająć - a wtedy oszczędności topnieją.

Akurat tam, gdzie jadę, nie musze wynajmować, bo mam 2 pokoje u koleżanki i sąsiadki z klatki. ;] - RedbaK 2016-01-28 12:13
To jesteś w tej dobrej sytuacji ;) - xfin 2016-01-28 12:18

Pozostało 580 znaków

2016-01-28 16:41
0

OK Panowie, wróciłem ze Skarbówki, kobieta mi powiedziała co i tak:
Jeśli nie minęło 5 lat od kupna mieszkania i teraz przy sprzedaży wyniknie różnica w cenach mieszkań (obecne i które kupię), od niej potrącają 19% podatku, chyba, że w ciągu 2 lat tą różnicę wydam np. na remont, coś związanego z nowym mieszkaniem. Podpora - FVAT.
Pytała się kobieta czy dochód z mieszkania chcę przeznaczyć na mieszkanie. Potwierdziłem to. W innym przypadku (np. kupno auta, czegokolwiek za tą kwotę) - 19% od całości. Wykazujemy wszystko na PIT-39 do 30 kwietnia.
Papiery - wpisy do księgi mam, ze spółdzielni też. Robiłem to przy sprawie spadkowej.
...
Z klientem można załatwić tak, że np. 150 tys., zaliczka np. 20 tys., którą podpisujemy na papierze osobnym między nami, a 130 tys. jest u notariusza w papierach.
Kwotę 20 tys. przeznaczam na długi, czynsze itd, oczywiście wiedząc po obu stronach, że mieszkanie poszło za 150 tys. zł.
:)

ZADATEK, bierz ZADATEK (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zadatek) i nic nie "załatwiasz" między kupujacym, tylko podpisujesz umowę przedwstepną w której masz paragraf, ze mieszkanie sprzedajesz za 150 000 pln i bierzesz zadatek w wysokości 20 000, który będzie wliczony na poczet ceny nieruchomości. - Panczo 2016-01-28 16:47
Zawsze brałem zaliczkę i ode mnie brali, ale widzę, że zadatek to lepsza opcja. Jednak cały czas mi chodzi o to, aby jakąś część całej kwoty zaliczka/zadatek przeznaczyć na coś innego niż mieszkanie. Np. spłaty długów itd. - RedbaK 2016-01-28 16:56
dla ciebie będzie ważne, żeby to był zadatek bo chcesz go spieniężyć, a wnioskuje że jak to zrobisz to w razie wycofania się kupującego nie będziesz miał z czego oddać. - Panczo 2016-01-28 17:22
@Panczo dokładnie o to mi chodzi. Z zadatku spłaty "pierdół", w razie awarii im to przepada, no chyba, że ja się wycofam to już lipa, bo nie mam z czego oddać. Najbardziej martwi mnie zadłużenie czynszu, a z pracą tutaj w obecnej chwili miernie, dlatego uciekam. - RedbaK 2016-01-28 17:27

Pozostało 580 znaków

2016-02-13 12:03
1

OK poszło za 135 tys. :)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0