Czy robicie coś swojego?

2

Czy udało się komukolwiek z Was prywatnie stworzyć coś co ma ręce i nogi?
Pytam bo ostatnio ktoś napisał że w programowaniu trzeba mieć szczęście żeby się wybić - że było pełno gierek jak Angry Birds, a mimo to tylko ta zyskała taką popularność
Moim zdaniem te które się wybiły znacząco odstają jakością od swoich rywali i nadal żyję w przekonaniu że wystarczy stworzyć dobry produkt.

Niektórzy z Was piszą że programują tylko w pracy, w domu nie będą przecież jeszcze dodatkowo siedzieć przed komputerem...
Nie piszę tego żeby broń boże kogoś urazić, ale w dziale recenzji wszystko to bardzo proste aplikacje, słabo grywalne gierki ze słabą grafiką, lub ewentualnie bardziej zaawansowane algorytmy obsługiwane jednym przyciskiem (widać że 99% pracy przyłożono do samego "jądra" aplikacji)

A więc - czy komuś z Was udało się stworzyć dopracowaną aplikację lub grę z dopracowaną grafiką, interfejsem i funkcjonalnością a mimo to nie udało się z nią wybić?

Pytam bo chcę sobie wyrobić jakiś światopogląd - czy żeby się wybić wystarczą umiejętności czy rzeczywiście programista jest skazany na nudny etat i ewentualny łut szczęścia przy dużych znajomościach?

0

Inne gry Rovio też nie były źle zrobione, ale to akurat AngryBirds się przyjął.
A sukces GG? Przecież był też Tlen i masa innych dobrych komunikatorów :D

A co do sukcesu prostych gier - w 2048 grałeś? Przecież tam nie ma nic odkrywczego.
I taka prawda - żeby się wybić to ma być ładne i dużo zależy od użytkowników (jeden powie drugiemu, zrobi się szum itp). Czasem negatywna reklama też jest dobra: patrz Flappy.

0

a twierdzisz że Tlen nie odniósł sukcesu?
GG był prostszy w obsłudze, miał przyjemniejszy interfejs, emotki i mniej się wywalał niż tlen z początku

2048 i flappy to po prostu bardzo wciągające gierki, ale tu mówimy o odwrotnej sytuacji - to jest przykład że ze słabym produktem da się wybić; ja pytam o to czy z dobrym produktem da się nie wybić

3

Mylisz się odnośnie angry birds - teraz może są wyższej jakości (bo w końcu budżet ogromny) ale gdy zaczynały były dokładnie tym co inne w tym dziale, czyli jedną z wielu gierek o podobnych grfikach prostocie itp. Było multum kirek z tym samym silnikiem fizyki co w angry birds, a one się wybiły "fartem". Z gierek - spójrz na flappy bird: grafika zrobiona ze spritów z innych gier, idea kompletnie durna, a masa ludzi się zagrywała. Autor po prostu wypuszczał gierki i ta się po prostu załapała.

Jeżeli patrzysz się na dział recenzji to też się nie spodziewaj cudów: bardzo dużo projektów tam to "proof of concept", bardzo dużo dla nauki i też bardzo dużo projektów "zrobił(e/a)m bo chciał(a/e)m".

Z wybiciem się projektu też weź spójrz na allegro i konkurencje gdy allegro startowało: rynek był chłonny, allegro wcale nie było najlepsze/wygodniejsze/tańsze niż inne, ale to allegro wytrzymało. To samo z naszą klasą - multum tego typu projektów było, ten się wybił, a też nie był najlepszy (na początku w fazie boomu po prostu zdychał co chwila).

Myślisz że jakością produktu zawojujesz świat? "Build it and they will come"? Pomyśl że byli ludzie którzy kupowali windowsa millenium. A jak już jesteśmy przy OSach i ich jakości - patrz na jakość net stack z linuxa vs FreeBSD i pytanie czemu ludzie jednak używają linuxa na serwerach?

To ze znajomościami to kompletnie nie rozumiem... E-Bay miał od groma znajomości i jakoś się nie przyjął w polsce ;) Że niby projekty tworzone przez znajomych ważnych ludzi się wybijają? E tam, twórców google nikt nie znał a pacz jak się wybili. Bing się reklamuje wszędzie gdzie tylko Microsoftowi uda się kupić reklamy a i tak ludzie sobie z niego robią jaja jak się np pojawia w filmach ;)

Podsumowując: NIC NIE WYSTARCZY!

EDIT: @xfin wspomniał o GG i tlenie. W początkach GG było ICQ, które było lepsze i bardziej dopracowane. GG to było takie "polski akcent", gdzieś tam było MirandaIM... ICQ tak sobie "dogorywa" ;) na GG wszyscy narzekają (którzy jeszcze go maja) Jabber jakoś się przewija wśród technicznych, Skype coś popularny mimo że w ogóle nie odkrywczy... tak można dniami wymieniać.

ps. robiłem zarówno przy swoich projektach, przy komercyjnych projektach i przy takich kompletnie OpenSource pomagałem. Jedne się wybiły tak że można mówić o sukcesie w niszy, inne zdechły, inne "są bo są". Jakoś nigdy nie potrafię znaleźć wspólnego mianownika dlaczego jedne się "udały" inne nie, mimo iż wszystkie miały szanse.

0
Johnny_Bit napisał(a):

E-Bay miał od groma znajomości i jakoś się nie przyjął w polsce ;)

to akurat dlatego że na starcie strasznie spieprzyli sprawę podchodząc olewczo do polski - interfejs miał kupę błędów zarówno w tłumaczeniach jak i wyglądzie, można było tworzyć konta i sprzedawać bez żadnej weryfikacji i za darmo; bardzo szybko zrobił się okropny śmietnik gdzie nikomu nie można było ufać - wyglądało to ogólnie jak startup gimnazjalisty

na e-bayu jednak często zarówno ja jak i wszyscy znajomi kupują, ale głównie z zagranicy

Wracam do pytania - czy ktoś się może pochwalić czymś dopracowanym czego się nie wstydzi i poleciłby znajomym? Miejsce na reklamę

0
fsadsafdfdsa napisał(a):

Wracam do pytania - czy ktoś się może pochwalić czymś dopracowanym czego się nie wstydzi i poleciłby znajomym? Miejsce na reklamę

JA! znaczy się, będę mógł niedługo ;) (ale nie zdradzam :P)

3

Lektura na dziś: Worse is better.

0
winerfresh napisał(a):

Lektura na dziś: Worse is better.

The idea is that quality does not necessarily increase with functionality. There is a point where less functionality ("worse") is a preferable option ("better") in terms of practicality and usability. Software that is limited, but simple to use, may be more appealing to the user and market than the reverse.

No ale to potwierdza to co myślałem - liczy się prostota i jakość wykonania, w sensie że to co jest dopracowane i działa jest lepsze od "kopiczka" ze wszystkim w środku a wyglądem tragicznym
Program przede wszystkim musi sprawiać wrażenie dopracowanego i stabilnego - grafika (i muzyka w przypadku gier) jest jednym z ważniejszych moim zdaniem elementów tworzenia tego złudzenia, brak błędów i dobra interakcja z użytkownikiem to numer dwa

Funkcjonalność i pomysł to najłatwiejsze co można ukraść od konkurencji

0

Mogę się pochwalić ;) http://irg-world.pl/ Masę podobnych na rynku polskim lig a my się jakoś wybiliśmy i patrząc na ilości osób, po jakimś pół roku weszliśmy do pierwszej trójki i tak się utrzymujemy od 2 lat, czasem będąc numero uno czasem nie ale zawsze w czołówce. Fakt to nie jest coś dla tysięcy osób i mające zarabiać miliony ( w zasadzie to nie ma nic zarabiać i nic nie zarabia, ma być tylko dobra zabawa). Fakt to nie jest gra ale tez projekt :p

4

Zauważcie, że większość programistów myśli o tym, by robić to co inni, sprzedawać przez Internet i liczyć na łut szczęścia, natomiast pracują na etatach w firmach, gdzie produkt był przemyślany od początku, jest w pewien sposób unikalny (dokładnie to ma pewne właściwości których inne produkty nie mają, a które są atrakcyjne i potrzebne dla klientów), a właściciele aktywnie poszukiwali klientów - bezpośrednio, a nie wystawiając ogłoszenie w Internecie i gryząc wargi z emocji.

Najpierw trzeba zbadać rynek, a dopiero potem brać się za klepanie na 100%. Inaczej to nie ma sensu. Z drugiej strony, wydanie kilkudziesięciu gier przez Rovio też było swoistym badaniem rynku i w końcu im się trafiło. Jednak byli blisko bankructwa, mimo że na tych pozostałych kilkudziesięciu grach trochę zarabiali.

Podsumowując: myślę, że bardzo ważne pytanie które trzeba sobie samemu zadać to: czy mój produkt na tyle się wyróżnia (ceną, funkcjonalnością, możliwością dopasowania, łatwością migracji, jakością, szybkością, itp itd) by ktoś go kupił. Trzeba się postawić w roli klienta, zbadać rynek dostępnych rozwiązań i porównać.

Trzeba też wiedzieć kiedy dać sobie spokój z danym projektem, tzn wyczuć że projekt jest nieudany i nie ma szans na sukces. To jest równie ważne jak wyczucie, że projekt ma spore szanse na sukces i warto nad nim pracować mimo braku natychmiastowych rezultatów. Żeby mieć wyczucie trzeba albo się sparzyć kilka razy, albo przyglądać się komuś kto się kilka razy sparzył, a potem osiągnął sukces. Ewentualnie: można zabrać się za coś naprawdę odkrywczego :]

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0