Czy musicie rozliczac sie z czasu spedzanego nad zadaniem?

Odpowiedz Nowy wątek
2013-05-17 00:03
0

Pytanie jak w temacie: czy kazde zadanie jakie realizujecie w pracy jest nastepnie rozliczane? Tzn. w jakims systemie kontroli nad projektem, zakladacie na poczatku ile godzin poswiecicie zadaniu, a nastepnie po zakonczeniu prac, podajecie faktyczny czas pracy jaki przy nim spedziliscie?


Pozostało 580 znaków

2013-05-17 00:30
0

U mnie tak jest, przy czym czas spędzony nad zadaniem uzupełniam codziennie. Do tego suma godzin przeznaczonych na zadania, ma się równać sumie godzin przebywania w pracy.
A zarząd robi sobie z tego różne statystyki, ale nie wiem po co.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM. "

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 00:32
1

Tak, i to jest najlepsze wyjście przy większych projektach. Pracuję korzystając z redmine, czasem zdarza się, że szacujesz czas na rozwiązanie problemu powiedzmy 0,5h, a w rzeczywistości wychodzi 4h, więc wpisujesz 4h i masz to udokumentowane, czasem szacujesz 4h i wychodzi w 4h ;)


Pozostało 580 znaków

2013-05-17 00:48
0

W poprzedniej robocie szef i menadżer ustalali z góry ile ma zająć dany task. W obecnej jest Scrum i cały zespół szacuje długość tasków. W obu robotach za to przekraczanie deadline'ów to standard i wyliczenia biorą w łeb w większości przypadków.

Po prostu kodzenie jest zbyt nieprzewidywalne :]

Za to testerzy nie mają problemu z idealnym burn-downem w Scrumie.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition<hr>"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 08:31
0

@Wibowit: i jak sie pracuje na Scrumie? Bo mi szczerze mowiac nie przypadl do gustu.


Chyba preferuje po prostu inny charakter pracy. Byc moze bardziej elastyczny, bez koniecznosci codziennych spotkan, mniej sformalizowane podejscie - Adam Boduch 2013-05-17 11:27

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 11:17
0

ja w pracy mam tak, że z góry szacuję ile mi coś zajmie (cały projekt czy pojedyncze taski)
przekroczenie czasu na zadanie to norma, to jest głównie dla klienta, aby mniej więcej wiedział co ile zająć może. Ostatnio udaje mi się wyrobić w terminach, ale ostatnio na przykład czas na zadanie przekroczyłem 6krotnie i nikt mnie za to nie zbił :)


Pozostało 580 znaków

2013-05-17 11:27
0

Podoba mi się idea krótkich standupów, jest to motywująca praktyka. Iteration demo/ technological preview też jest OK. Natomiast szacowanie długości tasków generalnie nigdy się nie sprawdza jeśli taski są długie (na kilkanaście lub więcej godzin). I właśnie co do tego samodzielnego szacowania mam mieszane uczucia (w sumie bardziej na nie). Raportowanie czasu jest OK, ale deadline'y na każdy task wprowadzają niepotrzebne zamieszanie moim zdaniem.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition<hr>"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 16:23
StartUpMovie
0

U podobnie - dostaję zadanie z czasem przydzielonym na to zadanie.
Czas podany w godzinach i codziennie odliczam od tego zadania kolejne godziny.

Czasami się przycina nieco. Np mamy dwa zadania z którego na jednym nie mamy już godzin a na drugim jest 25, to weźmiemy z drugiego zadania godziny w danym dniu mimo, że pracowało się przy pierwszym. Ale to wyjątkowe sytuacje.

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 16:33
0

Np mamy dwa zadania z którego na jednym nie mamy już godzin a na drugim jest 25, to weźmiemy z drugiego zadania godziny w danym dniu mimo, że pracowało się przy pierwszym.

No właśnie, to kompletnie podkopuje ideę szacowania - no bo skoro się oszukuje przy raportowaniu, to jak potem dobrze szacować?


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition<hr>"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 16:59
0

@Wibowit zdarzyło mi się pracować Scrum'em w jednym projekcie. Nie robicie szacunków czasowych w oparciu o planning poker? Dwa razy brałem w nim udział i w obydwóch przypadkach deployment opóźnił sie zaledwie o jeden etap - tydzień, lub nie cały tydzień.

edit @topic
Ja pracuje dopiero w drugiej firmie. W mojej poprzedniej jak i w obecnej wystukuję ile godzin poświęciłem na jaki task, suma tego czasu musi składać sie na przynajmniej 40h tygodniowo. Szacowanie czasu odbywa sie "na gębę" dla informacji dla team leader'a albo PM'a żeby wiedział jak z ludźmi wyżej gadać.


"Wszystko, jeśli dobrze pomyśleć, daje do myślenia."
edytowany 1x, ostatnio: several, 2013-05-17 17:03

Pozostało 580 znaków

2013-05-17 17:01
0

U mnie w pracy przed każdym rozpoczęciem projektu jest tzw. estymacja. Każdy z członków zespołu szacuje czas jaki teoretycznie mogą zająć mu poszczególne taski. Praktycznie nigdy się nie trafiło idealnie- estymacja jest przeszacowana bądź niedoszacowana (zwykle to drugie ;) ). Ważne jest aby na tym etapie uwzględnić ryzyka, które mogą wpłynąć na wydłużenie taska - wtedy PM inaczej na to patrzy jak coś nie wyjdzie. Ale jak już ktoś napisał wyżej kodzenie jest nieprzewidywalne, zwłaszcza jak się robi coś pierwszy raz ;) Codzienny meeting z członkami zespołu i synchro ile jeszcze zostało do zrobienia w danym tasku trochę zaczyna mnie denerwować... ;)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0