Śniły mi się...

12

Kody? Bugi? Implementacje?
Czy w ogóle coś Wam się śni?/Jesteście w stanie sobie przypomnieć po przebudzeniu? A może gadacie przez sen?

Ja jestem rasowym lunatykiem. Otwieram okna, przenoszę różne rzeczy, raz wyrwałam włącznik światła ze ściany. Śni mi się wszystko: zaczynając od zwłok i robaków, a kończąc na teleportowaniu się i różowych kociętach. A jak kilka dni z rzędu w coś gram, to jak w banku mam 'nocne' uganianie się za trollami albo polowanie na smoka. Mogłabym rzec, że moja podświadomość prowadzi o wiele ciekawsze życie niż ja...

9

Śniło mi się, że serwer wbił mi na roota i mnie zabił SIGKILLem.

1

Ja to mam dziwne sny o.O Ostatnio śniło mi się że na środku mojej piwnicy stał lampart, tylko że taki mały lampart, wyglądał jak normalny z tym że w skali 1:2. Taka wersja demo lamparta.

0

Najlepsze są świadome sny, jak na razie zdarzyły mi się tylko parę razy. To jest coś tak takiego jak wirtualizacja, tylko w tym przypadku OS'em jest świat :D Robimy co chcemy, może latać, skakać z bloków, ale i tak przeżyjemy, bo to przecież tylko wirtualizacja naszego światku :P Przydałby się świadomy sen na żądanie :D

8

Może nie informatycznie, ale też nerdowsko. Jak się uczyłem do egzaminu z Analizy matematycznej to później śniło mi się, że jestem wielkim Całkatorem. Chodziłem po funkcjach i je całkowałem, po X, po Y. W ogóle jakiś absurd, jak można iść po funkcji, ale tak właśnie było.

4

Stary sen.

Nie chodziłem na zajęcia z Asemblera. Na koniec był do napisania "projekt" - zegarek zwykły, wyświetlający tekstowo czas. W pocie czoła udało się ogarnąć w ostatni dzień przed oddaniem. Złapałem ogólnego stresa, że przez nieobecności nie zaliczę, i że program nie pomoże. Poszedłem spać i śnił mi się zegarek - to był naprawdę koszmar. Obudziłem się w środku nocy i spojrzałem na budzik wskazówkowy stojący na biurku. Pamiętam, że coraz szerzej otwierałem oczy patrząc na ten zegarek i wstępował mi na czoło pot. Pomyślałem sobie "Kurva, nie zaliczę - typowi na bank nie o taki zegarek chodziło".
Koniec.

5

Mnie kiedyś po kilkunastogodzinnym maratonie klepania projektu śniło się debugowanie własnej bani i szukanie seg faulta we własnych myślach. Obudziłem się z takim przeraźliwym bólem głowy jak nigdy. Innym razem śniło mi się, że rozwiązywałem całki i wpadłem w nieskończoną pętlę (zmieniałem postać A, dochodziłem do postaci B, a z niej znowu wychodziła postać A), a nade mną wisiał wielki break, do którego nie mogłem doskoczyć. Od tamtej pory dawkuję sobie pisanie kodu.

2

Śnić nie. Jak się nagram w pasjansa to potem przed spaniem widzę karty, jak w Crimsonlanda to widzę ufoki, itd. ale na sny to nie wpływa.

Za to tak jak zawsze po przebudzeniu się byłem w pełni świadomy (i dziwiło mnie jak ludzie mogą nie być) tak od paru lat u siebie obserwuję niepokojące zjawisko cholera-wie-co-robienia jak się budzę. Raz udało mi się skojarzyć, że wyłączyłem sobie budzik - ważne było to żeby wstać, a nie mogłem otworzyć oczu, więc pomyślałem, że nastawię go na "za 5 minut". No i w głowie mi siedziało, że muszę stworzyć odpowiedni selektor w CSS, żeby dostać się do menu ustawiania budzika. I tak sobie też wyobrażałem przeskakujące ekrany w menu. Telefon oczywiście leżał gdzie leżał, to mój umysł wyobrażał sobie, że coś tam patrzę. O, i to też czasem mi się zdarza. Już obudzony niby leżę, nie chce mi się wstać - to mój chory mózg generuje sobie wizję. Że otwieram oczy, rozglądam się po pokoju (mam cholerną pamięć do tego jak zostawiam przedmioty - także wszystko jest realistyczne i bez przekłamań), wstaję, ubieram się nawet.. Czasem "przeżyję" 10 minut tak, a potem nagle wraca świadomość, otwieram oczy i jakbym wczytał quicksavea, bo znowu w łóżku jestem o.O

0

O, nareszcie jakiś spokojny temat we flame. Bez madzi, samolotów ani polityków. Aż miło wejść.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pora%C5%BCenie_przysenne
Bardzo nieprzyjemne uczucie, nie polecam (parę razy się zdarzyło).

Poza tym jeśli już mi się coś śni to albo zabijanie kogoś albo uciekanie przed mordercą, w groteskowo-psychodelicznej oprawie. Hmm... Ale najczęściej to mi się nic nie śni :>

1

Ja jak grałem po 16h w kala to później śniły mi się scenki z gry. Np dropnął nam SoC (rare item) w party, który utknął w ścianie i przez kolizje nie mogłem tego dropa picknąć, ale w końcu się udało i kamyk wylądował w moim plecaku - obudziłem się, szybko zalogowałem do gry bo nie byłem pewien czy to był sen czy jawa xD podobnie gdy przesadzam z kodzeniem.
Co do realności snów to dość często nie jestem pewien czy coś się wydarzyło czy to tylko sen, bardzo rzadko zdarzają się sny przyjemne, zazwyczaj muszę się z czymś zmagać kogoś zabijać, babrać z jakimiś zwłokami, przed czymś/kimś uciekać generalnie można się przyzwyczaić, ale kilka razy do roku mam takie "filmy", że budzę się zlany potem a gdybym wam o tym opowiedział to nazwalibyście mnie psychopatą.
Mam problem z zasypianiem 2-3h rzucania się z boku na bok i zazwyczaj intensywnie myślę problemach np. programistycznych zanim sobie tego jakoś logicznie nie ułożę nie zasnę.
Mam ten komfort, że spokojnie się wybudzam bez budzika i gdy jestem tak na wpół przytomny mogę świadomie wpływać na sen lub sobie go "zasejwować" na następną noc - nie zawsze się to udaje, ale jeśli zapamiętam sobie jakieś szczegóły fabuły to z dużym prawdopodobieństwem pociągnę to kolejnej nocy.
Zdarza mi się też śmiać do siebie z różnych tekstów, które sobie serwuje lub rzucają do mnie postaci - i myślę "mocno powiedziane - ja bym tego lepiej nie ujął" lub jakieś nie wiem jak to nazwać "sentencje życiowe" o których nigdy nie słyszałem a brzmiały dość logicznie i prawdziwie.
Porażenie przysenne miałem raz otworzyłem oczy, ale nie mogłem się w ogóle ruszyć przez jakieś 10s - bardzo nieprzyjemne, podobny motyw jest ze spadaniem w odchłań.
Innym razem zasnąłem sobie na ręce i po prostu mi zdrętwiała też otworzyłem oczy chciałem przesunąć pościel a ręki nie mogę podnieść drugą złapałem za tą pierwszą i miałem uczucie, że to nie moja ręka zacząłem się drzeć xD
To może jeszcze jeden śmieszny motyw... Kimam po alko w najlepsze i słyszę, że coś łazi po pokoju - spłycam sen i nasłuchuje... czuje jak coś ciągnie mi za 2-gą poduszkę półprzytomny obracam głowę patrze a tu jakaś postać w białej koszuli bez twarzy - no to ja w krzyk, ta postać też w krzyk a ja na to jeszcze głośniej aż w końcu wybiegła z pokoju i drze się "maaaamaaa damianowi się coś stało" i wtedy zrozumiałem co jest grane siora przyszła w koszuli nocnej po poduszkę i nie chciała mnie budzić cały dom na nogi postawiłem xD

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0