A u ur(y)ny byli?

0

my tu gadu gadu, a ojczyzna w potrzebie
głos oddali?
jak nie to pora się zbierać, dowód zabrać i się udać
wiem, cisza..., ale nie agituję za którąś opcyją, agituję za oddaniem do ur(y)ny
uważam, że tylko dureń może powiedzieć: "ja tam nie głosowałem, ale...."

0

Zagłosowałem, ale niestety lista do senatu składała się z dwóch buraków i zagłosowałem na któregoś.

0

Zagłosowałem.

0

1

0

To jest nas pięciu.

0

Jeszcze nie, ale zaraz idę z rodzicielami.

0

Zagłosowałam, ale zaliczyłam faila wychowawczego - nie udało mi się zmusić brata, by zagłosował, mimo iż są to pierwsze wybory, w których może brać udział.

0

Byłem. Kusiło mnie, żeby zagłosować na kobietę do senatu, ale gdy pomyślałem o tych jej kapeluszach, to nie dałem rady. ;P

0

Zagłosowałem, żółta karta pusta, bo nikt mi nie pasował. Teraz myślę, że to błąd, bo mogą mi dopisać "mój" wybór.

Kto nie głosował nie ma moralnego prawa do krytyki bo zrezygnował z moralnego prawa do wyboru.

0

Byłem, pierwszy raz :)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1