Mieszkanie - wystawa NEE + NNW

Odpowiedz Nowy wątek
2011-09-10 18:49
0

Witam,

Przymierzamy się z żoną do zakupu mieszkania i znaleźliśmy ciekawą ofertę mieszkania, w sumie same zalety, ale stryjek mnie nastraszył, że strona północno-wschodnia to najgorsze co może być. Mieszkanie jest na 8. piętrze, narożne, salon jest w rogu, okna kuchni i jednej sypialni wychodzą na stronę NNW (jeśli przyjąć, że N to 0 stopni, to jest to niemal dokładnie 30 stopni na zachód), z kolei okna dwóch pozostałych sypialni wychodzą na NEE (tj. patrząc na wprost przez okna patrzymy w kierunku 60 stopni na wschód). Mieszkanie nie jest jeszcze zbudowane, więc opcja "pójść i samemu zobaczyć jak to wygląda" odpada.

Czy ktoś z Was mieszka(ł) w mieszkaniu zorientowanym podobnie wg. stron świata? Jeśli tak, czy może się podzielić doświadczeniem? Nie jest zimno / wilgotno? Nie jest "ciemną norą"?

Z drugiej strony mamy wybór między tym, a jeszcze jednym dokładnie z przeciwnej strony, czyli głównie południe i zachód - ale tu obawiamy się, że w lecie nie da się wytrzymać. No i za pd-zach chcą niemal 20% więcej za m^2.

edytowany 2x, ostatnio: Krolik, 2011-09-10 18:50
Do tej pory to z mieszkań tylko akademikowe przetestowałem, ale bez klimy nie da się żyć na najwyższym piętrze, oknem do słońca. - Wibowit 2011-09-10 19:23

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 19:43
0

Ja mam okna tylko na wschodzie i zachodzie i powiem, że da się żyć. Bardziej bym sie obawiał, że to blok, że to 8 piętro. Ja osobiście nie czuje się komfortowo w klatce , preferuje domy.

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 19:54
0

Dom, fajna rzecz, ale gdzie ja dom znajde z dobrym dojazdem do centrum i w sensownej cenie (tzn. jak bym miał milion, to może by się coś znalazło).

edytowany 1x, ostatnio: Krolik, 2011-09-10 19:55

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 19:56
0

Jak ostatnio liczyłem to dom by mnie wyszedł taniej ;p Poza tym całe życie jeździłem do szkoły 4km rowerem, a potem 30km do liceum, a obecnie mieszkam 7km od uczelni, i jakoś mnie nie przeraża jak bym mieszkał na obrzeżach wrocławia jakieś 10km od roboty ;p

edytowany 3x, ostatnio: madmike, 2011-09-10 19:59

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 20:15
0

Zbudowanie domu to jedno, ale zakup odpowiedniej działki to drugie. Działki w dobrych lokalizacjach w Wawie są ekstremalnie drogie. Nawet pod Wawą ale w dobrych kierunkach (gdzie np. masz wukadkę albo skm) też jest albo drogo albo daleko. Mieszkania zresztą też są drogie, ale jednak nie aż tak, przy założeniu że porównujesz podobne lokalizacje. Trudno zejść poniżej 7.5 k / m^2, chyba że wielka płyta. Ja się jakoś przyzwyczaiłem do mieszkania w centrum (tyle że mamy za małe). No i od zawsze mieszkałem w bloku, nie w domu, więc mi to nie przeszkadza. Stąd postanowiliśmy się przeprowadzić trochę poza centrum, ale nadal w miarę blisko, tak aby mieć dobrą komunikację. Spod Wawy dojeżdża się do centrum ok. 30-40 minut, jak się ma trochę szczęścia i nie stanie w korku; z wybranej przez nas lokalizacji ok. 10 min, a w korkach nie więcej niż 20, więc to jest znaczna różnica.

BTW: Wawa jest 3x większa niż Wrocław, więc być może w przypadku Wrocławia mieszkanie na przedmieściach jest mniej uciążliwe pod względem dojazdów niż w przypadku Wawy.

edytowany 3x, ostatnio: Krolik, 2011-09-10 20:22
Pokaż pozostałe 2 komentarze
o, a gdzie konkretnie? nowe budownictwo? sokołowska? też na woli mieszkam i najprawdopodobniej będę własną kawalerkę na coś większego zamieniać za kilka lat. - Rev 2011-09-10 20:25
Nie chce myśleć, jakie będą ceny jak sam będę rodzinne gniazdko wił o_0 .... - lukas_gab 2011-09-10 20:40
Co do Wrocławia - 65% to nie jest 3 razy. ;) A działki przy kolejce są drogie, bo na jej trasie są same szpanerskie miejscowości typu Komorów czy Podkowa Leśna. Koszt domu pod Warszawą jest zbliżony do mieszkania w Wawie, więc to jest dylemat w rodzaju: "czy poświęcisz trochę czasu na dojazdy, żeby żyć jak biały człowiek". - somekind 2011-09-10 21:52
Wrocław 650 k mieszkańców, Wawa ponad 1.7 mln, to nie wiem skąd 65% wziąłeś. A co do reszty masz rację i właśnie dlatego preferujemy jednak w Wawie (choć długo rozważaliśmy też kwestię domu). - Krolik 2011-09-11 11:24
A bo dla mnie wielkość miasta oznacza powierzchnię nie liczbę ludności. :) W sumie, to jakby tak doliczyć przyjezdnych niezameldowanych w Wawie, to pewno wyszłoby ponad 2mln. - somekind 2011-09-11 13:14

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 21:56
0

Jak mieszkałem w Wawie, to miałem okna na południe i cierpiałem, bo mimo opuszczonych rolet było zdecydowanie za jasno (i za ciepło). Światło w sypialni rano jest dobre, bo można się obudzić, w ciągu dnia nie widzę sensu. No, ale ja jestem programistą, najlepiej czuję się w piwnicy nocą. ;)
Zastanów się, ile czasu tak naprawdę w ciągu dnia spędzasz w mieszkaniu. Bo jeśli niewiele, to jakie ma znaczenie, czy będzie tam słońce? No chyba, że chcesz sadzić pomidory w dużym pokoju.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 23:02
0

Królik, ja mam taki układ mieszkania, okna po obu stronach, pierwsze piętro, wielka płyta.
Północ lekko na oko oznaczyłem (wspomaganie kompasem w komórce), ale max błąd szacuję na <10º

Słońce po wschodniej stronie mam tak jakoś do południa na oko, budzi o 8..10 więc jak mam potrzebę odespać ciężką noc, to żaluzje w drugą stronę i katakumby w sypialni. A jak ma mnie zmobilizować, to w dół i jak przypali o 9, to duża dawka serotoniny stawia na nogi.

Za to wieczorem jak odpalam rzutnik (lub gość TV, bo ja nie oglądam) to słońce nie przeszkadza. Tak miałem w rodzinnym domu, że od 17 do wieczora słońce prosto w oczy, zza TV - masakra totalna.

Z drugiej strony kuchnia po zachodniej stronie jest jasna jak się obiad pichci.

Mieszkam już tu 3 lata i bardzo mi pasuje ten układ. Fajnie by mieć słonko popołudniem na loggi ale z dwojga złego wolę obecny układ (patrz 2 akapity wyżej).

__
Rysunek powered by MS Paint


edytowany 2x, ostatnio: Marooned, 2011-09-10 23:16
"majsterkownia" to tam, gdzie się samochody naprawia? ;) - somekind 2011-09-11 00:42
Ale to świetny pomysł. Kobieta marudzi tylko, dlaczego nie ma cie w łóżku. Jak nie masz majsterkowni to marudzi, że nie ma cię w łóżku i , że nie może spać bo hałasujesz czy świecisz światło i klepiesz w klawiaturę. Na wyposażeniu powinien być led 46" xbox i barek ;p - lukas_gab 2011-09-11 13:33
W sumie racja. I sprawiedliwe to, bo kobieta ma swoją kuchnię, więc facetowi też się coś należy. - somekind 2011-09-11 14:13
Niestety, w majsterkowni nie ma xboxa i barku. Jest za to Dremel, lutownica i parę innych perwersyjnych zabaweczek. - Marooned 2011-09-13 03:00

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0