Brak motywacji do nauki

Odpowiedz Nowy wątek
2011-07-10 08:44
0

Witam.
Tytuł tematu może być trochę mylący, więc szybko wyjaśniam - nie chodzi o brak motywacji do nauki programowania, bo tej mam sporo. Przedstawię swoją sytuację:

Jestem studentem informatyki na 1 roku. Oczywiście same studia póki co były bardzo nudne, ale sprawa wygląda tak: zdałem wszystkie egzaminy, oprócz jednego:

Zdałem analizę (zauważyłem, że dość znienawidzoną) i to nawet z niezłym wynikiem - w sumie polubiłem ten przedmiot dzięki super prowadzącemu.

Zdałem dyskretną, która byłaby bardzo ciekawa, gdyby nie prowadzący - tu trafiłem na osobę średnio kompetentą i do tego potrafiącą nawet najciekawszy temat wyłożyć tak, że ilość ziewnięć na minutę przekraczała skalę.

Zdałem prawdopodobieństwo - po ciężkich bojach ćwiczenia (trafiła mi się doktorantka co wyjaśnić za bardzo nie umiała, ale wymagać jak najbardziej) i bez większych problemów egzamin.

Zdałem przedmioty związane z programowaniem, tworzeniem stron www, zaliczyłem pracownię fizyczną i opracowywanie danych pomiarowych.

Ale nie zdałem jednego egzaminu: z fizyki. Egzamin 100% pamięciowy, z samej teorii, opisowy. Ok, nie zdałem, jest poprawka. Problem jest w tym, że nie mam motywacji do nauki z tego przedmiotu. Na dodatek jest szansa, że zdobędę pracę jako programista, wtedy przeniósłbym się na studia zaoczne (na innym wydziale) no i tej fizyki zdawać bym nie musiał (bo tam na zaocznych nie ma), co tymbardziej zabija moją motywację do nauki - a przecież nie powinienem odpuszczać, skoro to nic pewnego.

I w sumie nie wiem po co to piszę, ale może ktoś tutaj da jakąś sensowną poradę, co by zrobił w mojej sytuacji;) szczerze mówiąc mi bardziej by odpowiadał wariant praca+zaoczne, niestety zawsze jest możliwość, że z pracą jednak się nie uda (jeśli sensownie wypadnę na stażu, to zostanę przyjęty, więc teoretycznie powinienem wiedzieć w trakcie jak mi idzie i jakie mam szanse, ale staż dopiero od sierpnia:)).

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 08:57
qwe
0

Odpowiedź jest prosta: fizyka Ci sie przyda tak samo jak i matma. Jeśli będziesz programować gry to fizyka, matematyka są niezbędne, jeśli programy wyliczeniowe - również. Tak więc fizyka niestety (... ;( ) Ci się przyda, też jestem noga z fizy ;]

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 09:15
...
0

Bez studiów skończysz jako ćpun na dworcu albo zdechniesz z głodu.

toś zmotywował - Rev 2011-07-10 09:18
z ciekawości to taki np. cepa jest ćpunem na dworcu czy zdycha z głodu? - msm 2011-07-10 10:52
Pokój prawdziwego informatyka wygląda jak dworzec :> A każdy szanujący się student zdycha z głodu... więc Cepa pewnie mieszka na dworcu i zdycha z głodu ;) - [losowa nazwa] 2011-07-10 11:34
deus chyba już zdechł z głodu na tym swoim dworcu Częstochowa Stradom. Jakby jakiś qwe nie pisał tu głupot, to ironiczne posty nie byłyby potrzebne. ;P - somekind 2011-07-10 14:20
...: dlaczego smiejesz sie ze mnie ze mieszkam na dwrocu i nie mam na jedzenie :<? smutno mi ;( - cepa 2011-07-10 16:45
potwierdzam: sam skończyłem jako ćpun i już dwa razy zdechłem z głodu :(( - unikalna_nazwa 2011-07-10 21:53

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 09:19
0

Minas po 1 wydaje mi się, że motywację powinieneś mieć do skończenia studiów. Przynajmniej ja tak mam, nie bardzo skupiam się na przedmiotach które są beznadziejnie prowadzone bo to zabija chęci. Zamiast tego mówię sobie: "A ch*j zaliczę i będę miał tego inżyniera. Chcę zdać studia , więc innego wyboru nie ma jak się wykuć".
Co więcej u mnie z matematyki dyskretnej chociażby notatki na nic się przydały bo zadania były z kosmosu i musiałem SAM się wszystkiego nauczyć jak zresztą każdy na roku u mnie. Wszystko z neta brałem, kułem się i kułem. W analizie z kolei pomaga "Etrapez". Chyba każdy to zna.

Ty pisałeś o fizyce. No cóż sprawa wygląda tak samo: naucz się i tyle. Motywacji nie masz do przedmiotu, pytanie jednak czy masz motywację do skończenia studiów?

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 12:16
0x200x20
0

To pozapierdzielaj na stażu tak żeby Cię przyjęli do pracy, to nie będziesz musiał zdawać fizyki. To jest dopiero motywacja :]

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 12:20
0

Zatrudnij się w Comarchu - od razu najdzie cię motywacja do nauki.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 12:40
0
Wibowit napisał(a)

Zatrudnij się w Comarchu - od razu najdzie cię motywacja do nauki.

Któryś raz z rzędu spotykam się z negatywną opinią o Comarchu. Dlaczego, pytam ? Aż tak źle tam ?

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 12:50
0

Zamiast pytać sam sprawdź :)
np tu:
http://www.gowork.pl/opinie_czytaj2,15869,0,0

oto kilka z komentarzy:

anonim - 2009-05-15 17:26 odpowiedz | cytuj
Bardzo niskie zarobki w porównaniu do innych firm informatycznych, firma zatrudnia masę studentów na bezpłatny staż, wykorzystując ich jako tanią siłę programującą... Poza tym w firmie jes spory bałagan, mało kto wie gdzie i jak uporać się z konkretnymi sprawami, nawet Intranet nie jest bardzo pomocny.

Sam Prezes mówił że zwolnień nie będzie, jednak zwolnienia są - już nie mam pracy:( Niby że kryzys a sprzedaż mają wyższą o 40% niż za pierwszy kwartał ubiegłego roku. Stanowczo odradzam aplikowania do tej korporacji - wyzysk, chaos brak pewności jutra.

Szczerze nikomu nie polecam pracy w tej firmie. Pracowałam w jednym z oddziałów. Atmosfera pracy była zła, odczuwało się wyraźnie wyzysk. Mydlą oczy szkoleniami, na które i tak nie ma co liczyć. Pensje są kiepskie i nie ma żadnych perspektyw na otrzymanie podwyżki, nawet po kilku latach pracy. Mówię to ze swojego doświadczenia i kolegów z zespołu.
Praca w tej firmie kojarzyła mi się z obozem pracy. Zostawanie po godzinach jest mile widziane, ale nie ma co liczyć na to, że zapłacą za nadgodziny. Cieszę się, że to niemiłe doświadczenia mam już za sobą. Poza tym firma rozwija się poprzez organizowanie staży dla studentów, traktując ich jako tanią siłę roboczą. Studenci są wszędzie. Ale i tak później niewielu z nich otrzymuje propozycję dalszej współpracy. A jeśli tak, to za marne pieniądze.

Sam myślałem, że ludzie tu trochę przesadzają z opiniami, ale jak widać mają rację :)

W zasadzie zgadzam się z tymi opiniami, no może oprócz podwyżek. Akurat moi znajomi dostawali regularnie podwyżki, będą studentami. Chociaż z drugiej strony startowali oni od malych kwot, rzędu 2k zl / mc, a same podwyżki były niewielkie. Jednak 3k na rękę po roku doświadczenia w Krk to nie jest przecież mało, biorąc pod uwagę to, że w Comarchu znowu takich wielkich wymagań przy rekrutacji nie ma. - Wibowit 2011-07-10 14:31

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 13:57
0

@mrfustrr:
AFAIK tam jest źle, choć sam nigdy tam nie pracowałem -- właśnie z powodu opinii, które widziałem. Czasami zdarzały się pozytywne, ale wyszło mi, że trzeba mieć niezłe szczęście by trafić do fajnej pracy z dobrymi ludźmi.

Comarch działa tak, że zatrudnia właśnie studentów, zwykle niewiele potrafiących. Zatrudniają więc głównie ludzi, którzy są słabymi programistami. Cierpi na tym jakość kodu i w ogóle jakość pracy. Comarch jest duży i znany i na tej opinii leci. Młodzi się jarają, że dostają ofertę pracy w takiej firmie i w dodatku za takie pieniądze, które jak na pierwszą pracę niektórym mogą wydać się przyzwoite, ale wielkie to nie są. Sporo osób idzie tam na pierwszą pracę i myślą, że chwycili srokę za ogon. Większość dość szybko przestaje być zadowolonych.

I to słynne powiedzonko prezesa Comarchu, że "każdego programistę da się zastąpić skończoną liczbą studentów"... Poważnie, bałbym się spojrzeć w ich kod. Moja wiedza z dziedziny IO oraz ogólnie utrzymywania jakości kodu jest nieporównywalnie większa teraz niż na tym roku studiów, na którym Comarch prowadził nabór.

edytowany 1x, ostatnio: bswierczynski, 2011-07-10 13:58
Kolejny nienajdłuższy post! Powiedz, kim jesteś i co zrobiłeś z bswierczynskim! - Macron 2011-07-10 14:22
"myślą, że chwycili srokę za ogon" - umarłem :D - somekind 2011-07-10 14:24
@Macron - jak bsswierczynski napisal, zna się na IO, czyli stosuje m.in. metodę YAGNI - nie pisze ponad potrzebę ;p hehe ;) (a może jest też filozofem i stosuje się do brzytwy Ockhama ?) - [losowa nazwa] 2011-07-10 14:29

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 15:24
0
0x200x20 napisał(a)

To pozapierdzielaj na stażu tak żeby Cię przyjęli do pracy, to nie będziesz musiał zdawać fizyki. To jest dopiero motywacja :]

W zasadzie póki co tak właśnie zamierzam zrobić:) czuję, że jestem w stanie to osiągnąć, ale zawsze jest jakaś nutka niepewności.

Wibowit napisał(a)

Zatrudnij się w Comarchu - od razu najdzie cię motywacja do nauki.

@Wibowit: to, że nie specjalnie mam ochotę uczyć się fizyki na pamięć, nie oznacza, że chcę zostać zwykłym klepaczem (czy że już nim jestem). Z matematyką sobie radzę. Poza tym dokształcam się samodzielnie, ostatnio choćby o wzorcach projektowych, algorytmach czy nowych technologiach. Nie jestem jakimś geniuszem, ale jednak cośtam wiem i ciągle się uczę.

Pozostało 580 znaków

2011-07-10 16:45
0
qwe napisał(a)

Odpowiedź jest prosta: fizyka Ci sie przyda tak samo jak i matma. Jeśli będziesz programować gry to fizyka, matematyka są niezbędne, jeśli programy wyliczeniowe - również. Tak więc fizyka niestety (... ;( ) Ci się przyda, też jestem noga z fizy ;]

Wynika z tego, że po uniwersytecie (tam często nie ma fizyki na informatyce) nie można programować gier ani "programów wyliczeniowych".

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0