Jaki rower?

Odpowiedz Nowy wątek
2011-05-09 15:46
0

Witam, być może taki temat był, ale jakoś nie mogę trafić, więc napiszę tutaj czego mniej więcej szukam. Wymagania w skrócie takie:

  • 80% jazda po asfalcie, 20% po leśnych drogach
  • wytrzymały. Wiem że tanie bezfirmówki mają np. kiepskie łożyska przy pedałach (chodzi o to, co w ramie siedzi, nie znam fachowego nazewnictwa), przy bardziej forsownej jeździe potrafią się z czasem sypać i dość ciężko chodzą, podobnie bywa np, z osią i łożyskami kół.
  • hamulec najlepiej tarczowy, chociaż tutaj się zastanawiam czy to dobre wyjście - słyszałem że hamulce tarczowe lubię odmówić posłuszeństwa gdy są zabrudzone (nawet piach przeszkadza i kurz). Z kolej te tradycyjne kiepsko działają gdy są mokre (i cholernie piszczą przy hamowaniu) - może coś mi doradzicie?
  • możliwie bezobsługowy, czyli najlepiej wewnętrzne przerzutki w tylnym kole, ale ten bardziej "wypasiony model", a nie tylko 3 przerzutki z tyłu
  • fajnie by było mieć prądnicę w piaście w przednim kole
  • osłonięty i zabudowany łańcuch, żeby nie brudzić spodni

Ostatnio miałem okazję przejechać się firmowym rowerem m-bike (niestety typu nie pamiętam) i muszę przyznać że różnica w stosunku do "zwykłego" bezfirmowego roweru jest kolosalna (chociażby w tym, że dużo lżej się jedzie).

Może moglibyście polecić mi coś? Budżet - do 2000 zł, ale fajnie gdyby udało się znaleźć coś ciekawego w granicach do 1500.

Polecam forum rowerowe, jest ich masa. - Rev 2011-05-09 15:49

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 16:22
0

Ja sobie sprawilem rower crossowy polskiej marki kross (www.kross.pl). Kosztowal mnie on 1000zl i dokupilem do niego tylko bagaznik i blotniki. Jak masz kupowac to zadnego górala, tylko wlasnie rower trekingowy, ewentualnie miejski (tu jest komfort jazdy wyprostowanym ale jezdzi sie ciut wolniej). Kola 28 zdecydowanie przydaja sie na asfalcie.
Po przejechaniu nim 4,5tys km dopiero wzialem sie za gruntowny remont (ot nadmiar gotowki) i wymienilem ten 'slaby' osprzet na topowy.. .roznica tylko taka, ze srednia predkosc przez godzine jazdy wzrosla mi o 2-3km/h i przerzutki plynniej chodza. Co do hamulcow v-brake to jakos nie kojarze by piszczaly bedac mokre :) Ot dobre klocki wystarcza :)

Za 2tys juz mozesz kupic sobie naprawde fajny rower :) Marek masz duzo do wybrania... a prawda jest taka, ze jako 'amator' nie poczujesz roznicy. Nie polecam tylko amortyzatorow podsiodelkowych... niby komfort ale ja swoj wyrzucilem - spodenki z pielucha o wiele lepsza opcja i jezdzi sie o wiele lepiej :)

Co do prądnicy - takie bajery sobie dokupujesz sam - chyba, ze chcesz mięć prądnice wbudowaną w piaste. Ja tam zdecydowanie wole standardowa latarke na baterie, ktora mozna zawsze odczepic i wlezc zeksplorowac jakis napotkany podrodze bunkier :)


Senior Full Stack Developer .NET & Angular
edytowany 1x, ostatnio: wasiu, 2011-05-09 16:25

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 16:30
0

No owszem, prądnica w piaście jak najbardziej. Zaleta taka, że nie trzeba baterii kupować. Prądnica przyczepiana do koła odpada. Też myślałem że lepiej trekingowy, jeśli wyciągne nim bez większej trudności ~40- 45 km/h to myślę że wystarczy - ważne żeby w miarę lekko szedł po asfalcie.

edytowany 1x, ostatnio: othello, 2011-05-09 16:31
Diodowa lampka bardzo długo świeci na bateriach, to już nie jest to co na żarówkach że baterie na pół godziny jazdy wystarczały. - Azarien 2011-05-10 16:04
Hm powiem tak. Mam latarkę, która pierwotnie była zakładana na głowę. 16 diód, 3xAAA. Jeżdżąc codziennie około godzinę, wymieniałem baterie raz na tydzień. Co prawda jeszcze światło było ale słabe - othello 2011-05-10 18:15

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 16:42
0

Jak bedziesz chcial do lasu wjezdzac to zainwestuj w oponki semislicki :) Po asfalcie ladnie sie tocza, a bieznik po bokach znosnie trzyma na nieutwardzonej powierzchni, ze nawet przez piach da sie przejechac. Mozesz isc tez do sklepu rowerowego (takiego z serwisem) i tam odpowiednio scustomizowac sobie rowerek przed zakupem. Mysle, ze opcja najlepsza jak nie znajdziesz nic dokladnie takiego jak chcesz :)
Bo takie bajery jak pradnica w piascie czy zabudowa lancucha to juz raczej dodatkowe add-on'y sa :)


Senior Full Stack Developer .NET & Angular
edytowany 1x, ostatnio: wasiu, 2011-05-09 16:42

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 17:26
0

No właśnie ten mbike który widziałem miał zabudowany łańcuch w standardzie. Ba.. tam praktycznie nie ma dostępu do łańcucha. Serwis jest full wypas - chyba przez rok za darmo robią wszystko. Ale w zasadzie jest bezobsługowy - łańcucha praktycznie nie widać, przerzutki tylne w piaście itd. A wiadomo, że najdelikatniejsza część to przerzutka, więc uważam przerzutki w piaście za świetny pomysł

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 18:19
0

Prądnica? Tego się używało chyba ze 20 lat temu. Jedyny efekt działania to dodatkowy opór przy toczeniu.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 18:27
bo
0

Zgadzam się, że prądnica to tylko dodatkowe opory. Jak jechałem szybko, to coś widziałem, ale i tak nie zdążałem zareagować na dziurę czy korzeń. Jak jechałem wolno, to nic nie widziałem.

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 18:30
0

Hm ale prądnica w piaście chyba nie powoduje oporu? Czy mylę się? Nie mówię o takiej doczepianej. Chętnie bym podłączył do niej lampę diodową, jeśli się da

edytowany 2x, ostatnio: othello, 2011-05-09 18:32
Musi powodować opór, skąd być miał prąd.Choć akurat przy prądnicy w piaście i lampie diodowej opór jest pomijalny. Mam takie rozwiązanie, z częścią okablowania będącą błotnikiem i jestem z niego bardzo zadowolony, fajnym patentem jest akumulatorek w tylnim świetle, więc widać rower na skrzyżowaniu. - Zjarek 2011-05-10 15:28
W sumie jeśli chodzi o lampkę diodową, to pewnie akumulator dla przedniej lampki nie był by głupim pomysłem. - othello 2011-05-10 18:16

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 18:36
0

polecam oferte sklepu www.mbike.pl a jezeli potrzebujesz cos zeby np: do roboty dojechac to: http://www.google.com/search?[...]min&ie=utf-8&oe=utf-8 koszt w decathlonie 300zl za nowy rower ;D


Pozostało 580 znaków

2011-05-09 18:45
0

Taki to już mam, ale po przejechaniu około 3 tys km wszystko już do wymiany kolejny raz. Zostanie tylko rama, bo nawet tylne koło do wymiany (zwichrowane po tym jak zaliczyłem glebę zimą). W sumie i tak już wszystko prawie miał wymieniane, oprócz chyba łańcucha (teraz już konieczność) i tylnych przerzutek.

Także sobie pomyślałem, że tym złomem można wlec się gdzieś bliżej albo w złą pogodę (błoto, deszcz), a na poważne wycieczki lepiej kupić coś porządnego zamiast pakować kasę w ten złom kolejny raz.

edytowany 1x, ostatnio: othello, 2011-05-09 18:47

Pozostało 580 znaków

2011-05-09 19:24
0

Pamiętaj, że ramy mają różne rozmiary

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0