Podróż po USA

0

Witam,

Planuje w przyszłym roku wybrać się z kumplem na wakacje do USA (na 2 m-c). Wyjazd nastawiony typowo na zwiedzanie. W planach kupno samochodu i objechanie stanów od wschodu na zachód i z powrotem (m.in. drogą Route 66), spanie w przydrożnych motelach lub pod gołym niebem. Podróż jest w bardzo wczesnej fazie realizacji, dokładnego planu i kosztorysu brak.

Na pewno chcielibyśmy zobaczyć Nowy Jork, Los Angeles, San Francisco, Miami, Boston, Chicago, Las Vegas, w ogóle Floryde, Texas, Kalifornie, wielki kanion, niagiare, parki krajobrazowe i pewnie wiele, wiele innych ;)

Czy ktoś był na podobnej wyprawie i może się podzielić doświadczeniem? Albo w ogóle - jakie wrażenia z podróży do USA?

Ale przede wszystkim:

1) Ile płaciliście za bilet w 2 strony? Z tego co się orientowałem za 3000 zl można kupić w obydwie strony.
2) Wiza: słyszałem, że z tym mogą być problemy. Urzędnicy przepytują dokładnie o plan podróży, lepiej być przygotowany. Czy zaświadczenie o pracy na czas nieokreślony wystarcza? Czy trzeba mieć określone dochody, aby urzędnik uwierzył, że nie jadę tam do pracy? ;)
3) Budżet: rzecz trudna na tym etapie do oszacowania. Ale ile Wy wydaliście na podobnej podróży?
4) Co warto, czego nie warto zwiedzić? Jakieś porady i wskazówki? :P

0

To się nazywają wakacje!

Czy ktoś był na podobnej wyprawie i może się podzielić doświadczeniem? Albo w ogóle - jakie wrażenia z podróży do USA?

Na takiej to nie, ale zwiedziłem większość wschodniego wybrzeża Stanów.

1) Ile płaciliście za bilet w 2 strony? Z tego co się orientowałem za 3000 zl można kupić w obydwie strony.

I to jest drogo :) Jest kilka czynników. Przede wszystkim - czas. Najpiej bilet kupić długo przed sezonem wakacyjnym - jest dużo taniej. Druga sprawa, a nawet ważniejsza - gdzie zostanie kupiony bilet.

Otóż kupiony w Polsce będzie dużo droższy niż w USA. Nie wiem czemu tak jest, ale tak jest. Wiem, że to błędne koło, bo chcesz tam pojechać, więc jak masz kupić bilet?? - ale może masz jakiegoś wujka, znajomego na miejscu - wtedy niech on ci kupi bilet.

Ja zapłaciłem za swój 600$ (cena w obie strony). Jest to połączenie Lufthansa: Gdańsk -> Frankfurt -> D.C. -> Philadelphia a powrót: Philadelphia -> Frankfurt -> Monachium -> Gdańsk.
A zatem wg mnie jak za darmo - cała podróż trwała jakieś 20 godzin :>

2) Wiza: słyszałem, że z tym mogą być problemy. Urzędnicy przepytują dokładnie o plan podróży, lepiej być przygotowany. Czy zaświadczenie o pracy na czas nieokreślony wystarcza? Czy trzeba mieć określone dochody, aby urzędnik uwierzył, że nie jadę tam do pracy? ;)

Tutaj jest różnie. Oczywiście chodzi ci o wizę turystyczną B2. Najlepiej jakbyś był studentem - wtedy jakby z automatu dostajesz wizę (a im późniejszy semestr tym lepiej). W przypadku "normalnych" osób jest rzeczywiście gorzej. Generalnie to chyba nie dostają ci, którzy na siłę chcę udowodnić jacy to w Polsce są bogaci, mają firmy, samochody itd :) Nie ma tu chyba pewniaka, więc mogę tylko doradzić spokój, rozluźnienie i opanowanie.

3) Budżet: rzecz trudna na tym etapie do oszacowania. Ale ile Wy wydaliście na podobnej podróży?

Na pewno nie musisz się obawiać o ceny jedzenia, bo te są mniejsze niż w Polsce (a jeśli lubisz fast foody to już w ogóle :)
Co do tego samochodu - pewnie chcecie kupić jakieś rzęcha za 1000$, - tylko jest problem - będziesz go musiał w Stanach chyba ubezpieczyć (takie ichnie OC) a to już może być gorzej jeśli chodzi o kase. Nie wiem ile dokładnie, ale słabo to wychodzi na tle ceny zakupu starego samochodu.

4) Co warto, czego nie warto zwiedzić? Jakieś porady i wskazówki? :P

Nowy Jork na wypasie - polecam, i to na 2-4 dni (zwłaszcza w nocy, poimprezować warto!). Boston - średnio, jedynie Niagara fajna, w D.C też jest co zwiedzać, można przejść się w 2 dni po wszystkim. Baltimore, całe New Jersey, Pitsburg sux. (no może oprócz Six Flags w stanie NJ, super wielki Aquapark połączony z wesołym miasteczkiem - cały dzień z głowy hehe).

0

A tam głupoty. Promesę (bo to co się dostaje w ambasadzie to nie jest wiza, wizę dostajesz dopiero na granicy). Mnie urzędnik o nic nie pytał oprócz tego gdzie jadę. Generalnie jak nie jesteś karany, nigdy gdy nie przekroczyłeś czasu pobytu w USA, itp. to dadzą Ci wizę z pocałowaniem rąsi.

0
Adam Boduch napisał(a)

1) Ile płaciliście za bilet w 2 strony? Z tego co się orientowałem za 3000 zl można kupić w obydwie strony.

Często jest tak, że bilet w dwie strony jest tańszy od biletu one-way, warto o tym pamiętać :) Dodatkowo, tak jak napisał Deti - odwrócenie celu przeznaczenia biletów z "tam i z powrotem" na "z powrotem i tam" bardzo obniża koszty...

Adam Boduch napisał(a)

2) Wiza: słyszałem, że z tym mogą być problemy. Urzędnicy przepytują dokładnie o plan podróży, lepiej być przygotowany. Czy zaświadczenie o pracy na czas nieokreślony wystarcza? Czy trzeba mieć określone dochody, aby urzędnik uwierzył, że nie jadę tam do pracy? ;)

Jeśli pracujesz tu w PL, bez ściemy opowiesz po co jedziesz i co chcesz obejrzeć - raczej nie powinno być problemu. Większość osób, którym odmawia się wizy, to bezrobotni, którzy jadą do US na pół roku, bo chcą odwiedzić bardzo dalekiego kuzyna, nie mają niestety jeszcze żadnych konkretnych planów oraz kupili bilet w jedną stronę :D

Adam Boduch napisał(a)

4) Co warto, czego nie warto zwiedzić? Jakieś porady i wskazówki? :P

Dwa miesiące to dużo czasu, ale na pewno o wiele za mało żeby lepiej poznać choćby te z wymienionych przez Ciebie miast. Polecam poświęcić trochę czasu na wynotowanie sobie wszystkiego co fajne na trasie i potem spontanicznie zahaczać o część z nich.

0

Dzieki za wskazowki :)

Deti: ciekawa ta opcja z zakupem biletu w USA i wyslanie poczta do PL. Na pewno zapamietam :) Jak rozumiem o wize (czy jak ktos powiedzial - promese) mozna starac sie z duzym wyprzedeniem, tak? Poniewaz wize podbijaja dopiero na miejscu, stad moglbym o te promese starac sie juz np. za pol roku? Aby miec pewnosc, ze przynajmniej mam po co tam jechac i wowczas moge zalatwiac bilet ;)

0

Masz określony czas na "aktywację" promesy, ale to jest tam chyba pół roku czy jakoś tak. Po "aktywacji" jest ważna najczęściej przez 10 lat. Co do biletów to w 2 strony kosztuje tyle samo co w 1 bo w razie niewpuszczenia na teren Stanów Zjednoczonych przewoźnik ma obowiązek Cię przewieźć z powrotem do kraju, więc ciągnie kasę za obie podróże, tak na wszelki wypadek :P

0

Mam jeszcze pytanie co do wizy: nie jestem studentem. Slyszalem, ze dobrze jest udowodnic ze nie jedzie sie tam do pracy poprzez przedstawienie zaswiadczen o pracy i zarobkach oraz zaprezentowania wyciagu z konta, aby udowodnic ile ma sie gotowki na koncie. Czyli mozna to wlozyc miedzy bajki? Z tego co mowicie, ze nie wymagali zadnych dodatkowych dokumentow?

Czy zaproszenie od wujka tam mieszkajacego (posiadajacego obywatelstwo USA) moze pomoc? Czy to jest jakas zalecialosc z lat '90? ;)

0

Jak ze sobą weźmiesz to cię nikt nie zabije, ale mnie się o takie rzeczy nie pytali. Na pewno zaproszenie nie zaszkodzi, ale też o to słabo pytają :P Weź ze sobą do ambasady, nikt Ci nie broni. Tym raczej nikogo nie zabijesz.

0

Jak chodzi o samochod, to zamiast kupowac śrumpa, możesz w porównywalnej cenie coś wypożyczyć w Avisie czy Budget (do tego jak znajdziesz w necie kod promocyjny to z 20 % taniej, jak nie bedziesz bral na lotnisku tylko gdzies w miescie to jeszcze z 10%).

Ja robilem taka podroz w 10 dni 10 000 km. Co polecam? Wydaje mi sie ze glownie zachod Stanow (tak powiedzmy od Dakoty) jest ciekawszy. Badlands, (glowy prezydentow i pomnik Crazy Horsea do olania, wystarczy z drogi zobaczyc) Yellowstone, Slone jezioro kolo Salt Lake City i przejazd przez Nevade, Vegas, Tame Hoovera. Wielki Kanion, Bryce itd. Wykup bilet roczny na parki narodowe to wyjdzie taniej niz w kazdym osobno. Gdybym teraz jechal to po prostu od parku do parku, Amerykanie sa praktyczni do bolu i to co najciekawsze wsadzili w parki. Wiekszosc z nich zeby obejrzec to by pare dni przynajmniej pasowalo. Ja jezdzilem sam, spalem w aucie, wyszlo mnie to na polskie razem z paliwem (sama podroz) ok. 3000 zl (bez przelotu bo to firma stawiala bo bylem najpierw w pracy). W kazdym razie naprawde warto. Polecam na miejscu kupic atlas i podrozowac na zasadzie, a moze teraz pojade tu, a teraz tam, o ta droga ciekawa...
Route 66 przereklamowane i malo co zostalo. Do tego w miastach trzeba uwazac by sie nie zapuscic do jakiejs podejrzanej dzielnicy, bezpieczniej ejst na odludziu :)

0

WhiteLightning: dzieki za odpowiedz.

Zrobiles 10 tys km w 10 dni? Wow, robiles 1000 km dziennie? To z jaka predkoscia tam jezdziles :D Slyszalem, ze mandaty w USA sa dosyc surowe. I ile zaplaciles za wynajem samochodu? Poniewaz nie chce mi sie wierzyc, ze wynajecie jest tansze niz kupno (liczac ze samochod bedzie kosztowal jakies 1000 - 1500$). Hmm, chyba, ze wynajecie na 10 dni rzeczywiscie jest oplacalne. Ale wynajecie na 4-6 tygodni?

Niemniej dzieki za odpowiedz. Mowisz, ze Route 66 Cie rozczarowalo? Szkoda, nastawilem sie na przejazd ta trasa.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0