Pomysły na projekt zespołowy

Odpowiedz Nowy wątek
2010-10-05 13:42
.....
0

Mam pytanie: pewine juz niejedne z Was na forum mial z tym doczynienia - projekt zespolowy. Ciekawi mnie, co na nim robiliscie, jakie mieliscie pomysly? :) Mnie tez czeka to w tym roku, i chcialbym wiedziec, czego mniej wiecej moge sie spodziewac, co mniej wiecej powinienem umiec / zrobic.

Opowidzcie troche o tym, co robiliscie ;)

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 13:48
0

moja rada: znajdzcie kogos doswiadczonego ktory mial do czynienia z praca grupowa i zrobcie z niego leadera, bo jak jestescie same swiezaki to to bedzie masakra :P


Pozostało 580 znaków

2010-10-05 13:52
.....
0

No raczej nie za wiele jest u nas osób, które programowaly cos wczesniej ... <ort>napewno </ort>to nie bede ja :-P Troche to dziwne; wczesniejszy poziom nauczania u nas to takie duperelki, powtarzanie w kolko np. przeciazania operatorow w C++, czy cos ... A nagle teraz okazuje sie, ze mamy robic jakies niestworzone rzeczy :/ Nic nie naucza, a wymagaja ... Troche sie obawiam, bo przenioslem sie teraz na inna uczelnie, i nie znam ludzi - nie wiem, chociaz widzialem dzisiaj ich miny - mowily same za siebie- malo kto u nas robil jakies wieksze rzeczy ... A powiedz mi, (jesli masz takie doswiadczenia, to pewnie jestes juz po) - co Ty robiles? :)

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 14:08
0

Nie wspomniałeś co to za przedmiot i w czym to macie pisać.
Ja na taki projekt napisałem (dwuosobowa grupa, ale ja wszystko zrobiłem) w PHP/MySQL/XHTML/CSS/JS piękny i cudowny panel do zarządzania (głównie) kwesturą na uczelni - czyli ogólne rzeczy takie jak dane o studentach (personalne, nr indeksu, data przyjecia..), i potem skupiłem się na kwesturze - wpłaty, odsetki, zniżki, czas trwania zniżek, zaległe opłaty, jakieś takie pierdoły. Z zewnątrz(HTML/CSS) było ładne, z wewnątrz (PHP - czytelność kodu, klasy, itd) także i zaliczyłem.
Nie mam pojęcia czy to za mało jak dla was - u mnie przeszło. Język był dowolny, niektórzy coś w javie/c++ klepali.


Pozostało 580 znaków

2010-10-05 14:19
studenciak
0

Po pierwsze nie sraj.

Po drugie projekty kilkuosobowe na uczelniach mają to do siebie że często robi je jedna osoba a grupa bierze ocenę. I to nie tylko dlatego że ktoś nie umie lub mu się nie chce tylko dlatego że tak łatwiej. Np jak masz projekt na trzech przedmiotach i na każdym trzyosobową grupkę to lepiej żeby każdy zrobił po jednym projekcie i git.

Bo to co zrobi jedna osoba w 14 dni to dwie zrobią w 12 czyli zysk marny.
Oczywiście to się tyczy projektów niewielkich takich jak są na uczelniach a nie systemów komercyjnych co się ciągną latami.

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 14:25
.....
0

Przedmiot to właściwie "Projekt zespołowy", tak mamy na planie. Język w sumie dowolny, pomysły własne. Trochę nie wydaje mi się, żeby ktoś z własnej woli zrobił coś np. za mnie, tylko dlatego, że umiem mniej niż inni. (Chcociaż i mnie takie coś nie do końca cieszy - też chciałbym mieć w to jakiś wkład i czegoś się przy okazji nauczyć).

@dzek69 - dziękuję za konkretną odpowiedź. To co mówisz, rzeczywiście brzmi ciekawie, a ile czasu na to mieliście, ile Tobie to zajęło?

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 14:40
0

Miałem dwa razy na studiach.

Raz: system obsługi stron wykładowców dla uczelni - każdy wykładowca miął stronę, jakieś plany zajęć, jakieś newsy i załączniki i do tego był system komunikacji. System docelowo miał być wdrożony, ale nie wyszło. Plus trzeba było zrobić dokumentację użytkownika oraz kilka diagramów (przynajmniej ERD, chyba też klas).

Dwa: system mikroblogowy. Rejestracja użytkowników/logowanie i takie tam rzeczy, tworzenie bloga zawierającego głównie materiały multimedialne, komentarze i coś w tym stylu. A do tego wszystkie diagramy UML-owe jakie się da (klasy, sekwencje, stany itp.), i ERD.

Systemy pisane przez moich znajomych: system zarządzania parkingiem strzeżonym, obsługa komiksów internetowych, obsługa ubezpieczeń, zarządzanie projektami, wypożyczalnia sprzętu motorowodnego, obsługa konferencji...

Systemy były przewidziane dla technologii webowej, większość wybrała PHP, ale pojawiały się też ASP.NET i Java. PHP większość z nas musiała się dopiero nauczyć.

I tak, musicie mieć dobrego Project Managera. Kogoś, kto weźmie za ... i wskaże jak coś zrobić, kogoś, kto będzie umiał podzielić zadania. Do tego przyda się jakiś system kontroli wersji. Ja dodatkowo używałem ClockingIT żeby śledzić do kiedy trzeba zrobić poszczególne elementy projektu, rozdzielić zadania, zapisywać notatki i błędy.

A, no tak. Chyba, że pójdziecie drogą studenciaka i jeden człowiek zrobi projekt. Tylko a) to się da rozpoznać, że jeden pracuje, b) może jestem naiwny, ale niekiedy te studia też czegoś mają nauczyć. W tym wypadku - pracy zespołowej.

Co do czasu - na każdy z projektów mieliśmy semestr. Tj. w zasadzie wychodziło w okolicach 10-12 tygodni, bo święta, zajęcia, oddanie przed czasem żeby mieć na poprawki itp..

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 16:11
0
..... napisał(a)

co Ty robiles? :)

zostalem ninja [diabel]


Pozostało 580 znaków

2010-10-05 20:21
0

Ja miałem w sumie ze trzy razy. Raz system do obsługi firmy telekomunikacyjnej, raz do straży miejskiej, raz CRM z nastawieniem na marketing.
Generalnie program miał działać jakoś, nie musiał spełniać wszystkich wymagań, itd. Liczyła się dokumentacja - specyfikacja wymagań, przypadki użycia, poprawne diagramy UML.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 20:33
0

Czyli jak zwykle wykładowca podszedł do tego z dupy strony.

Chociaż co do projektów grupowych, w jakimś stopniu da się ocenić czy faktycznie robili go wszyscy, czy tylko jedna osoba. Chociażby po stylu pisania - każdy ma swoje upodobania, dajmy na to w PHP jest możliwość otwarcia samego echo aż na cztery różne sposoby. Warto też dodać, że każdy w inny sposób rozwiązuje dane problemy, różni się poziom doświadczenia i... częstotliwość występowania błędów [diabel]
Tylko czy na pewno wszystkim będzie się chciało przyglądać? Bo z tego co czytam to połowa wykładowców nie zagląda w kod.


Women were the reason I became a monk - and, ah, the reason I switched back...

Pozostało 580 znaków

2010-10-05 21:03
0

@autor tematu:
Ależ będzie suchar :). Przynajmniej tak się zapowiada.

Nawet stosunkowo doświadczeni programiści, którzy samodzielnie dają sobie radę i piszą JAKIŚ TAM kod, który działa (prawie dobrze!), mają duże problemy gdy nagle mają pracować wspólnie.

Ktoś inny patrzy na Twój kod. Ktoś inny używa Twojego kodu, lub -- o zgrozo! -- próbuje go zmodyfikować. Ty używasz interfejsu stworzonego przez innego kodera i vice versa. Musicie uzgodnić spójny standard kodowania i kulturę pracy, a także korzystać razem z systemu kontroli wersji.

Świetna zabawa i świetny sposób na naukę, bo prawdziwe życie często tak właśnie wygląda. Raczej rzadko programista pracuje w zupełnej próżni. W najlepszym razie Ty pracujesz nad jedną warstwą aplikacji, a ktoś inny -- nad inną. W większych systemach jednak po kilka osób musi rozwijać tę samą warstwę. I wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa.

Dobrze, że na studiach Was chcą do tego przygotować. Chyba każdy z nas przechodził to na uczelni.

Martwi mnie jednak Wasz poziom -- taki, jak go opisujesz... Czy każą Wam robić ten projekt za wcześnie? A może to Wy jesteście ciumokami i gdybyście pracowali sporo W DOMU, to już mielibyście jako taki poziom i dawalibyście sobie jakoś tam radę kodując samodzielnie? Bo i tak przecież bywa. Niektórzy myślą, że na wykładach nauczą się programować -- nic bardziej mylnego! Studia to nie podstawówka, a już nie-programowanie na własną rękę, w domu, to dla przyszłego (niedoszłego?) programisty strzał w stopę.

Może podam, jaki uczelniany projekt zespołowy mi najbardziej zapadł w pamięć. To był chyba pierwszy z nich: gra Monopoly, pisana teoretycznie w bodajże 4 osoby. Z czego większość kodu napisałem ja i jeden kumpel, a drugi był designerem, więc robił głównie za grafika. Pomysł całkiem niezły IMO. Nie była to żadna aplikacja internetowa, tylko zwykły program w Javie. W dodatku gra, więc pisało się to i testowało całkiem przyjemnie. No i po wszystkim było to poczucie, że napisało się coś pożytecznego, a nie jakąś teoretyczną aplikacyjkę, która coś tam niby mogłaby robić. Była to gra planszowa, więc nie było wielkich przypałów z grafiką. Z drugiej strony, plansza w Monopolu jest dość skomplikowana, więc z interfejsem było sporo zabawy -- ale nie było wymagane ani żadne 3D, ani złożone animacje. Czasu na to było sporo, niby cały semestr. W praktyce ze 3 miesiące. Jednak na początku szło BARDZO ociężale, jak to zwykle bywa. Realnego, intensywnego kodowania pewnie były ze 2-3 tygodnie.

Powtórzę raz jeszcze: taki projekt jest bardzo cennym doświadczeniem. Może świetnie pokazać potęgę inżynierii oprogramowania (jakości kodu!) -- rzecz ekstremalnie ważną, którą jednak ludzie na studiach często olewają. Koniecznie zastosujcie też system kontroli wersji. Potem, na fali, polecam stosowanie go w każdym jednym swoim projekcie, nawet gdy pracujemy nad nim samodzielnie (dzięki temu systemowi znikną problemy typu "coś dzisiaj spieprzyłem, nie wiem co i teraz 2 dni będę to naprawiał", wysyłanie sobie kodu na maila by odebrać go na innym komputerze ;), a nawet niegroźne będą pady dysku, bo kod będzie jeszcze na zewnętrznym serwerze; z darmowych serwerów SVN polecam np. <url=projectlocker.com />Project Locker</url>).

Pamiętaj też, że od Ciebie zależy, czy po studiach będziesz dobrym programistą, takim bardzo średniacko-słabym, czy może niemal w ogóle nie będziesz potrafił kodować. Pracy dla programistów jest mnóstwo. Na początku łatwo też o całkiem niezłą płacę. O ile umie się programować. Na studiach można odbębniać kolejne projekty, a można też wynosić z nich cenne doświadczenia. Projekt zespołowy to jeden z projektów, które mogą nauczyć bardzo dużo.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0