Zawód: Programista

0

Fajnie nazwałem temat nie :> Dobra mniejsza z tym :) Z pojęciem programowania poznałem się w 1 klasie technikum inf. Czyli prawie 1,5 roku temu. No w szkole coś skrobnałem pascala ( delphi też ) no i c++. ale jakoś czytając to forum zacząłem bawic sie php , js , html , css , sql i ostatnio przykładam się do javy. to chyba juz dobrze skoro mnie to interesuje i pprobuje sie sam czegos uczyc. ale jakos boje sie studiow informatycznych. i moje pytanie tez jest co by trzeba już umiec na studiach gdzie tematem przewodnim jest programowanie ?? czy nie zacząłem jako zbytr stary czlowiek ( 17 lat ) ??? powiem ze cos potrafie wyskrobac w tych jezykach choc pewnie nie jeden zrobilby to lepiej. Czy jeslibym jeszcze nabrał doświadczenia w tych jezykach to moge szukac jakiegos zatrudnienia ??

ps. gdzies zalozenie pisania postu bylo inne a wyszlo inaczej :)

0

Szczerze mówiąc na studiach informatycznych z programowania to każdy chyba zda :P
Są to proste rzeczy szczegolnie na myslenie analityczne / logiczne.
Nic trudnego. A jak cos sie zdarzy to kazdy powinien sie cieszyc bo latwe projekty tylko sa kwestia pisania a nie uczenia sie nowych rzeczy.
Programowanie banal.
Gorzej... z matematyka :P horror :)
w sumie nic wiecej nie bede tu dodawal bo po co :P ? po prostu mata ciezka. W nastepnej kolejnosci fizyka :P

0

Dokladnie, nie martw sie programowaniem. Ja tez sie przed studiami troche interesowalem programowaniem i na studiach zaliczam w tzw. "terminie zerowym" czyli na 1-2 zajeciach. Gorzej z innymi kursami takimi jak matma, fizyka itp. Przez pierwsze 2 lata wszystko kreci sie w okol tych przedmiotow mimo ze na 2 roku sa ciekawe nazwy kursow a okazuje sie ze jest to matma w najtrudniejszej formie... Rozwijaj swojego skilla w programowaniu ale nie zapomnij tez o matmie i fizyce a beda z Ciebie ludzie.

0

U mnie na WMiI UJ matma była obowiązkowa tylko na 1 i 2 roku, potem już można wybierać przedmioty i większość ludzi omija matmę. Ale oprócz matmy i zwykłej infy jest informatyka teoretyczna - czyli taka matma tyle że mocno wyspecjalizowana.

Bez matmy ciężko stworzyć np kompilator - matma zawiera metody np tworzenia gramatyk dla różnych języków.

Z drugiej strony poziom matmy mocno spada. Ja ledwo się prześliznąłem, generalnie tylko dzięki temu że progi były mocno zaniżone. Widziałem jednak egzaminy i kolokwia sprzed kilku lat wstecz i były dużo trudniejsze.

Na 1 i 2 roku trzeba było się skupić na matmie, ale od 3 go już można sobie poważnie poprogramować.

0
polaczek17 napisał(a)

W nastepnej kolejnosci fizyka :P

Nie wszędzie jest.
Zresztą - elektronika znacznie gorsza. ;P

donkey7 napisał(a)

od 3 go już można sobie poważnie poprogramować.

Poważnie, to sobie można programować w pracy, gdy masz wykonać coś co działa, jest bezpieczne, spełnia wymagania klienta i nadaje się do użytku.

0

Poważnie, to sobie można programować w pracy, gdy masz wykonać coś co działa, jest bezpieczne, spełnia wymagania klienta i nadaje się do użytku.

Sugerujesz, że projekty na studiach nie muszą działać, być bezpieczne, spełniać wymagania i nadawać się do użytku? (Sorry, śmierdzi to flejmem). Studia studiom nierówne. Ode mnie np chyba prawie wszyscy chętni dostawali się na staż do Comarchu i ci co chcieli to zostali dalej. Nie słyszałem żeby się skarżyli jaka ta praca jest trudna. Raczej narzekają, że jest nudna, dużo klepania i wgryzania się w tragicznie napisany kod (nawet w Javie można pisać tragicznie). Niektórzy się z tego powodu zwolnili. Na szczęście w Comarchu kierują się w stronę coraz to nowszych technologii.

Edit:
Ja się tam wybieram (do Comarchu) w tym roku. Może, przekonam się jak tam jest na własnej skórze ;]

0
donkey7 napisał(a)

...Sugerujesz, że projekty na studiach nie muszą działać, być bezpieczne, spełniać wymagania i nadawać się do użytku? (Sorry, śmierdzi to flejmem). Studia studiom nierówne.

Na każdych studiach zwyczajnie masz za mało czasu, który możesz poświęcić na projekt. Nawet jeśli jest to projekt na cały semestr/rok, to zawsze pozostają inne przedmioty, na które również musisz coś przygotować.

0
donkey7 napisał(a)

Sugerujesz, że projekty na studiach nie muszą działać, być bezpieczne, spełniać wymagania i nadawać się do użytku?

Tak myślę, bo na studiach się uczy (przynajmniej w teorii), a nie produkuje, nie ta skala projektów.
U Ciebie na studiach robi się np. aplikacje www zdolne obsłużyć 1000 użytkowników jednocześnie?

Comarch sprawdza projekty ze studiów przy przyjmowaniu na staż? ;) Bo jeśli nie, to to nie ma związku. (Niemniej jednak życzę powodzenia.)

0
donkey7 napisał(a)

Ja się tam wybieram (do Comarchu) w tym roku. Może, przekonam się jak tam jest na własnej skórze ;]

"Każdy problem programistyczny można rozwiązać skończoną liczbą studentów" :D

0

Ja słyszałem wersję:
"Każdego specjalistę można zastąpić skończoną ilością studentów"

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1